-
Harlequin w Polsce miał na imię Nina. "Dla Amerykanek to była rozrywka, dla nas coś całkiem innego"
W 1991 roku została pierwszą dyrektorką wydawniczą Harlequina w Polsce. - Głównym celem było wytłumaczyć, że to nie jest literatura - wspomina Nina Kowalewska-Motlik.
-
Największy napiwek? "Tysiąc złotych. Pan był stałym gościem, znał mnie i uwielbiał"
Ewelina Barszczak była ratowniczką medyczną. Gdy poczuła się wypalona, rzuciła pracę w szpitalu i została kelnerką. Pracowała najpierw w restauracji, a dziś w hotelu pod Przemyślem. - Teraz każdy dzień w pracy to frajda - twierdzi. Ale dodaje, że w tej branży nie ma półśrodków. - Nie możesz tylko lubić gastro. Musisz tę robotę kochać.
-
Dorośli mówili mu: "Nie chcesz się uczyć? Będziesz fryzjerem albo kucharzem". A życie Tomka to gotowy scenariusz na film
- Ta praca to nagroda za moje dzieciństwo - mówi o fryzjerstwie Tomasz Zaperty, który aż do 18. roku życia przebywał w domu dziecka. - Mam klientki, które są mi wierne od 1992 roku!
-
"Ktoś tam z góry mógłby powiedzieć: Stary, daj spokój. Tyle rzeczy ci się udało, że nie wnoś reklamacji"
- Kiedy już nie jesteśmy ani tacy młodzi, ani tacy piękni, ani tacy wyrywni erotycznie, to mam przy sobie najbliższego przyjaciela - mówi Aleksander Kwaśniewski.
-
"Rzeczywistość okazała się skrajnie inna od wyobrażeń o mordercach jako potworach z urodzenia"
Rozmawiałam z prof. Józefem Gierowskim, biegłym sądowym. On powtarzał, że zabójcy to nie są ludzie innego gatunku niż my. Mężczyzna skazany na dożywocie za zabicie czterech osób wyrażał troskę o moje samopoczucie - wspomina Krystyna Rożnowska, autorka książki "Każdy może zabić".
-
"Mama zawsze mówiła: łóżko sobie do tej szkoły wstaw". Dorota Żak była woźną przez 34 lata
Kiedy zaczynała pracę, w szkole nie było elektrycznego dzwonka ani bieżącej wody, a gdy przechodziła na emeryturę, uczniowie spędzali przerwy, wpatrując się w smartfony. Gdy Dorota Żak opowiada o szkole podstawowej we wsi Ruszcza w woj. świętokrzyskim, śmieją jej się oczy. - Kochałam tę pracę - mówi.
-
Kasia za godzinę treningu kasuje ponad 300 zł. Pracuje w Abu Zabi
Kiedy tu zamieszkałam, nie wolno było wejść do centrum handlowego w koszulce bez rękawów. Dziś osoby z Europy niemal na golasa chodzą po ulicach - mówi Katarzyna Bajaczyk, która osiem lat temu przeprowadziła się do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie jest trenerką personalną.
-
Justyna Wydrzyńska: Pomagam kobietom, które chcą zrobić aborcję. Jestem z tego dumna
W kobietach jest bardzo dużo lęku. Gdy odbieramy telefon, pada pytanie: "Czy nikt nas nie podsłuchuje?". Albo kobieta rzuca tylko: "Jestem w ósmym" - mówi Justyna Wydrzyńska, która od 16 lat pomaga Polkom chcącym przerwać ciążę. W marcu została skazana na ograniczenie wolności za pomocnictwo w aborcji. Nie zaprzestała działalności.
-
"Są mężczyźni, którzy po rewazektomii decydują się na ponowną wazektomię! Kilku takich pacjentów miałem"
Coraz częściej spotykam bardzo młodych mężczyzn, którzy w ogóle nie chcą płodzić dzieci. To jest nowe zjawisko. Pacjent ma 23 lata i jest zdecydowany na wazektomię od lat pięciu - mówi Michał Kretowicz, lekarz z Centrum Planowania Rodziny. Z roku na rok zainteresowanie tylko rośnie - dodaje Mateusz Siwik, właściciel kliniki.
-
Krystyna Janda: To prawdziwy prezent od życia, jeśli się umie kochać
Dzieci wolały, żeby do szkoły przychodził mąż. W ogóle nie chcieli się za bardzo ze mną pokazywać. Najlepiej się czuliśmy na wakacjach za granicą, kiedy nikt mnie nie rozpoznawał - mówi Krystyna Janda.
-
Stefan Friedmann: Do szczęścia to trzeba mieć w życiu szczęście
Jestem emerytem czynnym. Od czasu do czasu dorabiam, kiedy na przykład zagram w serialu, a jak nie, to żyję z emerytury i nie mam z tym problemu. Nie można mieć wszystkiego, bo nie byłoby gdzie tego położyć - mówi aktor Stefan Friedmann.
-
"Powinniśmy być niczym duchy hotelu". 23-letni Krzysztof to trzeci najlepszy recepcjonista świata
Czasami paparazzi mają błędne dane. Przychodzą do naszego hotelu, a sławny gość nocuje w innym. Tego się jednak od nas nie dowiedzą. To tajemnica zawodowa - mówi Krzysztof Studziński, recepcjonista hotelu Sofitel Grand Sopot, który w lutym tego roku stanął na podium konkursu na najlepszego recepcjonistę świata.
-
"Jak widzę nową grupę, to zaraz wiem, które dziecko potrzebuje diagnozy"
Kiedy po kilkunastu godzinach w przedszkolu wracam do domu, nie chce mi się już nic robić, ale gdyby były jakieś urodzinki, tobym je ogarnęła - śmieje się Iwona Sekutowicz, która jest nauczycielką, po godzinach animatorką, a w ferie i wakacje letnie organizuje wyjazdy dla nastolatków.
-
Jan od 36 lat prowadzi tramwaje. "Emocje większe niż na misji ONZ!". Wie, co mówi
Na pętli patrzę: na przystanku stoją cztery matki z wózkami. Zmieściły się dwie. Powiedziałem: "Póki wszystkie wózki nie wsiądą, nie ruszam! Dzieci muszą zostać wykąpane, zjeść kolację i pójść spać" - opowiada Jan Chmiel, motorniczy Tramwajów Śląskich, który wozi pasażerów od 36 lat.
-
Piła alkohol, tańczyła i karmiła go tortem. Sąd uznał, że gwałtu nie było
W Polsce winę i odpowiedzialność za to, co się stało, przerzuca się na kobiety - prezeska Feminoteki Joanna Piotrowska komentuje wyrok sądu, który uniewinnił oskarżonego o gwałt.
-
Piotr sprzedawał gazety. "Akcja znicz to były żniwa! Robiliśmy, co mogliśmy, żeby kiosk przynosił zysk"
Piotr Korzeniewski prowadził kiosk nieopodal dworca PKP w Sławnie nad morzem od 2003 do 2006 roku. - Z samej prasy nie dało się żyć. Jak myśmy kombinowali! Bielizną nadrabialiśmy słabą gazetową marżę - wspomina.
-
"O dobrą starość powinniśmy zadbać, będąc już w średnim wieku. W geriatrii nazywamy to zdrowym starzeniem się"
Kilkanaście procent seniorów cierpi na stany depresyjne. Mają miejsce próby samobójcze. Często bierne. Starszy człowiek nie weźmie wisielczego sznura, tylko spróbuje się zagłodzić - mówi prof. Tomasz Targowski, konsultant krajowy w dziedzinie geriatrii.
-
"Takich klientów jak w Polsce nie ma nigdzie na świecie! No, może w Rosji albo Dubaju"
Koledzy, którzy pracują za granicą, pytają: "Jak ty tu, w Polsce, z tymi klientami wytrzymujesz? Każdy patrzy, żeby było idealnie gładko, latarkami świecą, ścianę macają, czy jedwabista". Ja z tym nie dyskutuję. U nas są takie standardy i tak trzeba robić! - mówi Jacek Blachowski, który od niemal 40 lat buduje, wykańcza i remontuje.
-
"Mąż stał się moim dzieckiem". Marcin miał 33 lata, gdy zdiagnozowano u niego chorobę Alzheimera
Love story Małgorzaty i Marcina Łaszkiewiczów rozpoczęło się 10 lat temu na imprezie. Dwa lata później był ślub, a po kolejnych sześciu - diagnoza nieuleczalnej choroby. Marcin, kiedy jeszcze potrafił mówić, powiedział psychologowi: "Boję się, jak Gosia sobie z tym wszystkim poradzi".
-
Byli nawet siedmiokrotnie wydajniejsi od kolegów z pracy. "Przodownicy pracy zasadnie bali się o życie"
Przodownicy pracy bili rekordy, a propaganda zachęcała, by iść ich śladem. - Rywalizować musieli nie tylko górnicy czy murarze, ale wszyscy. Również milicjanci i pracownicy służb specjalnych! - mówi Andrzej Janikowski, autor książki "Trzysta procent socjalizmu. Przodownicy pracy w PRL".