-
"Wiele zawdzięczam genom - mam figurę po mojej babci"
Anna Dziewit-Meller uważa, że po czterdziestce wiemy, czego nam trzeba, czego nie trzeba, co nam szkodzi, co nam służy. - Nie jesteśmy jeszcze tak starzy i zepsuci, żeby fizyczność nas ograniczała, jeszcze jest i może być fajnie. Liczę, że jak najdłużej - mówi.
-
"Przed wyborem dzieciom szkoły czułam ogromną presję, ale życie nas zweryfikowało"
Co wybrać? Szkołę publiczną, rejonową czy niepubliczną? Rodzice przedszkolaków słyszą, że klasy są przeładowane, a dzieci niezaopiekowane. W wątpliwościach nie pomaga także to, że wciąż traktujemy dziecko i jego osiągnięcia jako wizytówkę rodzica i bierzemy udział w niekończącym się konkursie na matkę i ojca roku.
-
Agnieszka pięć lat po śmierci babci i przejściu terapii wciąż ma poczucie winy
Paulina Wójtowicz napisała książkę o opiekunach chorych na alzheimera. - W skrajnych przypadkach bliscy rezygnują z życia zawodowego, kontaktów towarzyskich, relacji rodzinnych. Towarzyszy im ogromne poczucie winy, wyrzuty sumienia i pustka po śmierci chorego.
-
"Nowowiejscy miewają konie - nie do pracy czy rekreacji, tylko po to, żeby były w krajobrazie"
Kim są miastowi, którzy przenoszą się na wieś? I czy udaje im się wtopić w otoczenie? Dr Małgorzata Budyta-Budzyńska, która przyglądała się miejskim migracjom, mówi, że nowi osadnicy lubią czuć ból po całym dniu pracy fizycznej, wcześniej osiągalny tylko na siłowni. I dodaje, że wiele praktyk jest podobnych u "nowych" i "starych" mieszkańców, ale ich przyczyny są różne.
-
"Nie da się wciąż tyle jeść, nie ćwicząc. I to może być dla byłych zawodników ogromnym wyzwaniem"
Sportowcy, nawet kiedy nie trenują i się regenerują, działają zgodnie z planem sportowym. Co się dzieje po przejściu na sportową emeryturę? Dla lekkoatletki Moniki Pyrek-Rokity najlepszym drogowskazem jest samopoczucie. - Nie pilnuję się restrykcyjnie, ale jeśli mam przez resztę dnia czuć się ciężko i mieć obolały brzuch, bo zjem pizzę, to już wolę z niej zrezygnować.
-
"Dzisiaj takich Michaelów Jacksonów jest wielu. W sumie to nawet nie wiemy, jak się nazywają"
Znane są przypadki wykorzystanych dzieci rocznych i dwuletnich. Zmanipulowane i zastraszone maluchy rejestrowały seksualne filmy z udziałem młodszego rodzeństwa. Sześciolatki mają własne komórki, komputery, konsole - to daje ogromne pole do działania dla sprawców. O groomingu online opowiada Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
-
Płonący kominek, robota sama się robi. "Chcą zamieszkać na wsi, ale wizje nie przystają do realiów"
Też mamy cykliczność, wedle której żyjemy, ale poszczególne czynności są inne niż w czasach moich dziadków. My możemy od czasu do czasu gdzieś wyjechać, oni nigdzie nigdy nie wyjeżdżali - mówi Grażyna Betlej-Furman, autorka książki o kuchni łemkowskiej.
-
"Homoseksualni mężczyźni zawsze byli wikłani w bieżące polityczne potrzeby"
O czym pisali 35 lat temu homoseksualni mężczyźni do redakcji pierwszych pism gejowskich? Czy ich obserwacje, pytania i problemy są aktualne i dzisiaj? Karolina Krynicka, Julia Kraushar i Maciej Rutkowski, studenci kulturoznawstwa Uniwersytetu Warszawskiego, przeanalizowali korespondencję z okresu transformacji i mają smutne wnioski.
-
"Jestem teraz jak samochód z silnikiem Diesla - pierwsze 2 km służą rozgrzaniu"
Polityk Borys Budka pokochał treningi biegowe jeszcze w szkole podstawowej w Zabrzu. - Nie chwalę się zdrowiem, bo wolę nie zapeszać, ale wiem, że bieganie pozwoliło mi uniknąć problemów wynikających np. z nadwagi. Wolę nie myśleć, co by było, gdybym w stresującym parlamentarnie czasie pił, palił i miał 10 kilo nadwagi.
-
"Idę z kubełkiem zawiniętym w folię, kafle mam w plecaku, a wszystko wcześniej zaplanowane"
Ponad sto jej prac jest rozsianych po ulicach całej Europy. Można je zobaczyć podczas wizyty w Londynie, Paryżu, Berlinie, Atenach czy spacerując po Warszawie. BerriBlue jest m.in. artystką streetartową, która wkleja własnoręcznie zdobione kafle w tkankę miejską. Właśnie po latach emigracji przeniosła się na stałe do Warszawy.
-
Ruch, zabawa i przeżycie towarzyskie. Dlaczego tyle dobra wywołało falę ośmieszania i złośliwości?
Hobby horsing, czyli jazda na kiju z pluszową końską głową, to dyscyplina sportowa, w której zakochuje się coraz więcej dzieci. Biegają, bawią się na świeżym powietrzu, zamiast siedzieć w komórkach. Komu to przeszkadza i dlaczego - wyjaśnia instruktorka Katarzyna Kasprzak z Toru Wyścigów Konnych we Wrocławiu.
-
Wszędzie tylko te babki jedzące perz na przednówku i wąsaty wujek na ganeczku
- Mogę się założyć, że w mojej wiejskiej bibliotece nie ma książki "Chłopki", ponieważ ten temat ludzi na wsi absolutnie nie interesuje. Ludzie ze wsi najzwyczajniej w świecie nie mają czasu na zastanawianie się nad kwestiami swojego awansu - mówi pisarka Weronika Gogola, która ma dość niekończącej się chłopomanii w polskiej literaturze.
-
"Instruktor mówił mi, że jako jedyna rozumiałam na zajęciach, co to znaczy myśleć d*pą"
Agnieszka Szpila jest pisarką, aktywistką, feministką. Jako dziecko grała w piłkę ręczną, w dorosłym życiu pokochała pilates na reformerach. - Pewnie jak ktoś na mnie spojrzy, to się sportowego zacięcia nie domyśli. Ale ja naprawdę mam niebywale mocne ciało - zapewnia.
-
"Możesz być dziewczyńskim mężczyzną i dziewczyńskim tatą dziewczęcia w wieku nastoletnim"
Karolina Sulej, autorka właśnie wydanej książki o Taylor Swift, spotyka się ze zdziwieniem, kiedy inni słyszą, że jest "Swiftie". - Nie mieści się niektórym w głowie, że mogę jednocześnie być badaczką Zagłady, feministką, antropolożką i słuchać popu. Taylor opowiada o wrażliwości, o tym, że czuje rozmaite emocje, że nie chce ich chować. Pokazuje, że analizowanie uczuć nie jest pensjonarskie.
-
"Wciąż przyjeżdżają do nas lekarze z Europy zobaczyć pacjentki z tak dalece zaawansowanym rakiem"
Kobiety wypadają z systemu badań profilaktycznych, bo "nic im nie jest", nic je nie boli. A jak przestrzega dr Joanna Bonarek-Sztaba, 15-20 lat bez badań to już może być rak, wyrok i tragedia.
-
"Mężczyzn, którzy nie widzą nic poza końcem swojego penisa, już miały. Teraz chcą czegoś więcej"
Umęczone, przygniecione, zajechane, niedoceniane, niekochane, traktowane jak człowiek drugiej kategorii. Dla tych kobiet podjęcie decyzji o rozwodzie staje się powrotem do siebie, odzyskaniem dawnej tożsamości, wolności i czasu. Po rozwodzie rozprawiają się także z mitem romantycznej miłości - kulturowym oczadzeniem i wizją przekazywaną w literaturze, filmie oraz przez otoczenie.
-
"Zdarza się mało skrywana niechęć: No, ciekawe, co ten długowłosy laluś nam pokaże"
"Stereotypowo bycie naukowczynią czy naukowcem nie idzie w parze z tężyzną fizyczną' - mówi socjolog prof. Tomasz Sobierajski. Swoim przykładem udowadnia jednak, że można już "zerwać z etosem osoby uprawiającej naukę, która ma bladą, niezdrową cerę i nie dba o ciało, bo to niepoważne".
-
"Nosił sweter w warkocze jak z sieciówki. Kto miał wiedzieć, ten wiedział, że kosztował majątek"
Jakkolwiek byśmy ją umniejszali, moda jest ważna, bo - jak mówi Harel, pisząca o niej od niemal dwóch dekad blogerka - ludzie są gatunkiem, który nosi ubrania. - Moda jest niewerbalnym środkiem komunikacji - dodaje.
-
"Gdyby Robert Lewandowski grał w tenisa z trenerem, a nie z żoną, to też byłyby takie kontrowersje?"
Zdaniem Iwony Pavlović w kontrowersjach wokół bachaty tańczonej przez Annę Lewandowską wcale nie chodzi o taniec. A zresztą jak wyjaśnia: Widziałam tańce Ani i proszę mi wierzyć, one są bardzo delikatne, ostrożne, nieprzekraczające granic, wykonane z klasą.
-
"Nie wyznaję kultu ciała, nie ćwiczyłam nigdy specjalnie po to, żeby dobrze wyglądać"
Anita Sokołowska uważa, że po czterdziestce wygląda lepiej niż kiedyś, ale lepiej się także w swoim ciele czuje. Kult ciała jest jej obcy, równowaga pomiędzy ciałem, głową i sposobem myślenia daje jej poczucie kobiecości. Kiedyś miała kompleksy i - jak wspomina - szerokie ramiona, jak enerdowska pływaczka. Dzisiaj uwielbia nosić bluzki na ramiączkach z dekoltem, a metryka jej nie ogranicza. Ruch towarzyszy jej przy okazji pracy i macierzyństwa, ale wynika też z wrodzonej dynamiki.