-
Odgruzowanie to więcej niż sprzątanie. "Trudnością nie jest praca z rzeczami, tylko z człowiekiem"
Kobiety, które zgłaszają się po wsparcie w declutteringu, mówią o ogromnym zmęczeniu, wstydzie, o tym, że mają dość. Najwięcej jest mam, które dosłownie toną w rzeczach, ale też osób, które czeka przeprowadzka. Czy naprawdę potrzebujemy eksperta, żeby się odgruzować?
-
"Mówiłam, że to ostatni moment, żeby kupić tę cukiernicę. Kupiliśmy, a dziś warta jest 36 tys."
Wzornictwo międzywojenne jest modne i poszukiwane. - Na aukcjach internetowych jako "Keilową" sprzedaje się wszystko, chociaż czasem widać, że wystawione przedmioty nawet koło oryginałów nie stały - wyjaśniają Agnieszka Dąbrowska i Monika Siwińska, kuratorki wystawy poświęconej projektantce, metaloplastyczce i rzeźbiarce Julii Keilowej.
-
"Trzykrotnie zmusiłam ciało do niemożliwego. Po tym trzy kilo w tę czy w tamtą nie ma znaczenia"
Małgorzata Rozenek-Majdan twierdzi, że w kwestii ciała złapała balans między wymaganiem od siebie, a kochaniem siebie. Przyznaje jednak, że ma - także w przypadku sportu - skłonność do przesady. - Nie umiem iść środkiem, zawsze rzuca mnie od ściany do ściany - mówi.
-
Drażnią was upławy, hemoroidy i suchość pochwy w reklamach? W XIX wieku też nie owijano w bawełnę
Stimulol usuwał "niemoc aparatu płciowego", inny specyfik pozwalał pozbyć się - w zależności od potrzeb - nadwagi i rachityczności, kolejny - na przeczyszczenie - działał, "nie przerywając snu". Marek Łuszczyk i Julia Kern z warszawskiego Muzeum Farmacji opowiadają o manipulacjach i cudach, jakie obiecywały reklamy produktów okołomedycznych.
-
"Widok uzależnionych osób jest powszechny, to nie są sceny, na które można natknąć się przypadkiem"
W liceum, do którego chodzi mój syn, ogłoszono parę tygodni temu, że w gabinecie pielęgniarki jest dostępny lek ratujący życie, podawany w przypadku przedawkowania opioidów - mówi Marcin Wrona, korespondent TVN w Waszyngtonie. I opowiada o życiu w Stanach Zjednoczonych w dobie kryzysu opioidowego.
-
"Z diagnozą zostałem sam. Byłem w szoku, patrzyłem tępo w ścianę i piszczało mi w uszach"
Coraz częściej to po stronie mężczyzn diagnozowane są trudności w procesie starania się pary o dziecko. Panowie nie mówią o tym głośno, nie dzielą się etapami leczenia na blogach ani forach. Dlaczego? Bo wciąż pokutuje społeczne przekonanie, że mężczyzna ma zasadzić drzewo, zbudować dom i spłodzić syna, a brak dziecka oznacza bycie niemęskim.
-
"Wieczorem zamknęłam oczy, a rano otworzyłam je w drodze do szpitala"
Jest to choroba dobrze rozpoznana i leczona, a mimo to epilepsja wciąż wzbudza emocje i generuje opinie typu: Miałem dziewczynę, ale jej matka uważała, że córka zarazi się ode mnie epilepsją, nie mogliśmy się nawet trzymać za ręce - mówi Alicja Lisowska, która na padaczkę choruje od 16. roku życia. Jej misją, jako prezeski fundacji zrzeszającej chorych na tę chorobę, jest jej odczarowanie.
-
Nasze pierwsze zlecenie? Gigantyczny kaktus do sesji reklamowej dla Valentino
Ogromny czynny wulkan, osad w pralce, kamienie i głazy, muszla z perłą XL - dla Teresy Ratułowskiej, Katarzyny Borowskiej-Kazimierczuk i Gabrieli Pawlickiej z Form Scenografii nie ma zadania nie do wykonania. - Ale bywa, że traktuje się nas jako dodatek do styropianu. Bo co to za filozofia coś z niego wyrzeźbić? - opowiadają o kulisach swojej pracy.
-
"Wojnę, głód i śmierć staramy się pokazać w inny sposób niż na niemieckich zdjęciach propagandowych"
Prace archeologiczne na terenie getta warszawskiego przyniosły wstrząsające odkrycia. Znaleziono np. ciało skulonej pod podłogą w pełni ubranej kobiety. Nie trzeba bardzo szukać, żeby trafić na kryjówkę, w której znaleźć można niedojedzone jedzenie w garnku czy nadgryzioną bułkę - mówi Anna Duńczyk-Szulc z Muzeum Warszawy, gdzie 17 kwietnia otworzono wystawę "Świadectwa z getta warszawskiego".
-
"Wydawało mi się, że dwa dogi to optymalna liczba - dwie ręce, dwa psy. Mamy siedem"
Siedem dogów niemieckich to siedem kilogramów mięsa dwa razy dziennie, dwie zamrażarki i logistyka ich zapełniania. Ale Andrzej Halicki zapewnia: Na razie i my, i kieszeń wytrzymujemy.
-
Piszą do mnie: Matko Bosko, ja się dokładnie tak ubieram! Jestem ciotką klotką!
W Polsce kobiety po sześćdziesiątce skazuje się na niebyt, mają siedzieć na ławce w parku i bujać wózki z wnukami, nic nie chcieć od życia, a życie niczego od nich nie wymagać. Nic bardziej mylnego! - mówi Szafiarka Dorka, która w dwa lata zebrała ćwierć miliona obserwujących na Instagramie.
-
Jak leczono sto lat temu? "Przez 13 lat heroinę stosowano jako środek na kaszel"
- Majętna dama z "globusem" szła do apteki po specyfik z morfiną w składzie. Mieszkańcy wsi przychodzili do lekarza w ostateczności, kiedy ból był już nie do zniesienia - jak wyjaśnia Marek Łuszczyk z Muzeum Farmacji, ból dla naszych przodków był chlebem powszednim.
-
Na inwestycję. "Tak sami przed sobą lub bliskimi uzasadniamy, że zakup był mądry"
Michał Koziar nie jest typowym fanem klasycznych samochodów. Owszem, fascynuje się nimi, kupuje je, sprzedaje, kolekcjonuje, ale ma też dystans do zjawiska autonostalgii, spotów, zlotów i garażowych okazji.
-
"W relacjach z dzieckiem nie zaszkodzi zejść z piedestału"
Jak poradzić sobie z nastoletnim buntem dziecka? Łatwo nie będzie, bo jak wyjaśniają Anna Olejnik i Monika Janiszewska, autorki książki "Nie spieprz tego! Jak zachować więź z dzieckiem?", trudno przeżyć moment, w którym przestaje być łechtane nasze ego, przestajemy być omnipotentnym, wszystkowiedzącym bohaterem we własnym domu, a zaczyna się skomasowane negowanie nas na każdym kroku.
-
"Zdarzyło mi się dziecko przez przypadek pozostawione w Warsie"
Kulturalni kibice piłkarscy, wagony pogrążone w ciszy i całkowity brak gazet. Jak zapewniają Anna Kowaluk i Marek Gaciąg - konduktorzy, których wspólny staż na kolei to ponad pół wieku - zmienili się pasażerowie, ich mentalność i kultura podróżowania.
-
Dzisiaj estetyka stawiana jest przed zdrowiem. "Może to przypominać pudrowanie trupa"
Śnieżnobiałe, równe, jak z porcelany. Jeśli zastanawialiście się, skąd wzięły się na polskiej ziemi hollywoodzkie uśmiechy, dr Marcin Bogurski, stomatolog w drugim pokoleniu, z 26-letnią praktyką, śpieszy z odpowiedzią i podkreśla, że nienaturalnie wyglądające zęby to dzisiaj obowiązujący kanon wyglądu. Obok nieruchomych twarzy, przedłużonych rzęs i powiększonych ust.
-
"Nigdzie na świecie nie ma w drogerii 30 odżywek do wyboru". A w Polsce owszem
Polski włosing ma się świetnie. Liczba produktów do pielęgnacji włosów mówi wiele o naszej chęci świadomego rozwoju, ale dobitnie świadczy także o tym, że Polki są skłonne kupić wszystko.
-
"10 sekund leżenia plackiem bez pomocy dorosłego może przekreślić dalszą naukę"
Jak mówi Gerhard Told, który od 50 lat prowadzi szkółkę narciarską w austriackich Alpach: W naszej szkole pojawiają się coraz młodsze dzieci, ale nie jest to ich decyzja, tylko ich rodziców. To dorosłym się wydaje, że dwulatek jest wystarczająco silny i sprawny, żeby poradzić sobie na nartach.
-
"Prezerwatywa to za mało, a na tabletki hormonalne nie zgadzają się rodzice nastolatek"
WHO zaleca łatwy dostęp do antykoncepcji awaryjnej także kobietom niepełnoletnim. - W obecnych realiach nie ma mowy o łatwym dostępie, a ciąża u nastolatki nie pozostanie bez wpływu na jej dalsze życie - wyjaśnia dr n. med. Elżbieta Zarychta, ginekolożka i ginekolożka dziecięca.
-
"Chłopiec nie może powiedzieć: Zupełnie nie wiem, co zrobić, pogubiłem się, potrzebuję pomocy"
Z raportu "Dojrzewanie polskich chłopców" wynika, że 46 proc. z nich radzi sobie z trudnościami samodzielnie, a 58 proc. wspierają przyjaciele - rówieśnicy. Jak podkreśla Ewa Pietruszczak z fundacji moonka: Chłopcy nie tylko są przytłoczeni własnymi problemami, ale nadmiarowo także zmartwieniami znajomych. To są ogromne obciążenia.