-
"Końca pracy nigdy nie widać, ale od czego są fizjoterapeuci", czyli życie na "RODos"
"Młodzi mają do działek inne podejście. Ideałem jest kostka Bauma, równy trawnik i tuje. Grill, leżak. Działki to dla nich odskocznia na weekend, pewnie nie chcą się napracować."
-
Pan młody w dniu ślubu jechał do marketu budowlanego. "Może masz ochotę ponosić z nami worki?"
"Mąż nie obrócił na drugą stronę kartki z układem stołów i czterech nie ustawiono, więc część gości nie miałaby gdzie siedzieć. Rzuciliśmy się, żeby je ustawiać. Przez to tak bardzo spóźniliśmy się na swój ślub, że urzędniczka dzwoniła, czy w ogóle się pojawimy". Czy wesele to zawsze najpiękniejszy dzień w życiu?
-
Kiedyś specjalistka od PR, dziś pielęgniarka. "Bardziej mnie szanowano, gdy byłam panią od marketingu"
- Jedna z moich podopiecznych - sparaliżowana po udarze - traktowała mnie nieco z góry. Dopiero kiedy zorientowała się, że możemy płynnie rozmawiać po angielsku, skończyłam kilka kierunków studiów, znam się na literaturze i sztuce, stałam się dla niej człowiekiem - mówi Małgorzata Cholewa, która zamieniła marketing na pielęgniarstwo.
-
Było "perłą polskich uzdrowisk". Na stacji kolejowej stawał boy: proszę nie wysiadać, nie ma miejsc
W sądeckim pasie przetrwały inne uzdrowiska: Krynica-Zdrój, Muszyna, Piwniczna-Zdrój, Łomnica-Zdrój, Szczawnica, Szczawnik, Złockie. Tylko Żegiestów-Zdrój miał dużego pecha. Czy jego karta znów się odwróci?
-
Wyliczankę "Entliczek, pentliczek" zna każde polskie dziecko. "Jej historia jest absolutnie upiorna"
Wierszyk Jana Brzechwy - Żyda, o czym dzieciom w szkołach się nie mówi - jest lekki i filuterny, ale z początku brzmiał zupełnie inaczej - mówi Agnieszka Dobkiewicz, autorka książki "Pożydowskie. Niewygodna pamięć".
-
Niepracujące żony. "Papierami rzuciłam radośnie. Miałam plan. Tylko że mąż miał inny"
Od prawniczki usłyszałam: "Nie spotkałam większej idiotki od pani". Przyznałam jej rację. Ja też nie wiedziałam, jak mogłam tak sobie zniszczyć życie.
-
"Zapytałam, czy pomoże mi wsiąść do wagonu. Spojrzał tak, jakbym kazała mu się rozebrać"
"W Ameryce jak masz dziecko, to inni ludzie nie mają cierpieć z tego powodu. Dziecko ma się nie wylewać ze swoimi zapachami, odgłosami, bałaganem. O tym się nie mówi, bo to jest jasne i niewiele się różni od posiadania psa".
-
"Jeśli wygrywasz pieniądze w tym konkursie, to przeznaczasz je na terapię"
Wokół pianistów i pianistek narosło wiele stereotypów. Że to ludzie maszyny, nie mają poczucia humoru, zawsze są w pięknych strojach i to wszystko jest bardzo na serio - mówią Jakub Piątek i Anna Rok, twórcy filmu "Pianoforte".
-
W kolejne ciąże - w sumie osiem - zachodziła jeszcze w połogu. Wreszcie uciekła. "O rety, ta nudziara?"
Gdyby padło takie pytanie: "Jaki ma pani dowód na to, że były partnerkami?", to odparłabym, że nie mam ich zdjęcia z łóżka, ale czy go potrzebujemy? Czy potrzebujemy wyuzdanego opisu listu? To była miłość - mówi Magdalena Grzebałkowska, autorka książki "Dezorientacje. Biografia Marii Konopnickiej".
-
Jedni mają piramidy, inni Koloseum, a my "paskudne garnki" i Biskupin na pocieszenie
Średniowieczne "ray bany" i luksusowe dildo - m.in. takie artefakty polscy archeolodzy wyciągnęli z dołów kloacznych. O skarbach z kupy, ale też o tym, czemu w Polsce łatwiej o neandertalski niż polski gen, opowiada Agnieszka Krzemińska, autorka książki "Grody, garnki i uczeni. O archeologicznych tajemnicach ziem polskich".
-
Do Krzysztofa przyszła skrzynia. W niej - ludzkie ciało. Głowa leżała w worku między nogami
Oglądając Agatę na wideo, nie miałam złudzeń, że to sekslalka. Ale gdy - mimo oporów - dotknęłam jej u Krzysztofa w domu, byłam w szoku - mówi Ewa Stusińska, autorka książki "Deus sex machina. Czy roboty nas pokochają?".
-
Jedna trzecia kobiet z PMDD czuje, że kolejnego razu nie wytrzyma. "Nie miałam siły przebywać z partnerem w tym samym pokoju"
Doszłam do takiego stanu, że leciałam samolotem i myślałam: "Jeśli spadnie, to OK. Jest mi już wszystko jedno" - opowiada Agata, która od kilkunastu lat żyje z PMDD - przedmiesiączkowym zaburzeniem dysforycznym.
-
"Poskręcane ciała, ogień buchający jak w piekle i nie te prochy w urnie. Tego się boimy"
- W Polsce krematorium dla zwierząt wciąż powoduje dyskomfort, to nie jest mile widziane sąsiedztwo. Od mieszkańców usłyszeliśmy m.in., że na pewno będziemy ćwiartować ciała słoni i je spalać, a posoka będzie wsiąkać w ziemię - opowiada Iwona Kemilew, prezeska warszawskiego krematorium dla zwierząt Dolina Spokoju.
-
"Nie przeszkadza mi dziecko w pociągu, tylko facet z piwerkiem albo śmierdzące stopy na siedzeniu"
Dzieci są przedstawiane jako "mali terroryści". Ludzi strasznie irytuje, gdy biegają. W Internecie kobieta się denerwowała, że biegały w McDonaldzie i "mogła oblać się kawą". Z kawą można chyba iść tak, żeby nie wylać - mówi Michał R. Wiśniewski, autor książki "Zakaz gry w piłkę. Jak Polacy nienawidzą dzieci".
-
Spanie w aucie na urlopie. "Po masce chodził niedźwiedź. Do dziś jest wgnieciona"
Czasem nawet w przypadkowej rozmowie wychodzi, że ten jeździ na biwaki, tamten też i często śpią w aucie. Zrobiła się na to moda, bo to wygodne, łatwe do ogarnięcia, nie trzeba niczego rezerwować ani martwić się, że nocleg przepadnie, bo akurat zepsuje się pogoda. Jak nie ma pogody, to nie jadę i tyle - mówi Tomek, który 10 lat temu pierwszy raz spał podczas wakacji w aucie.
-
Gdzie na weekend albo kilkudniowy urlop? Do Czech. Znojmo i Morawy Południowe to odkrycie
Za widoki, Morawski szlak Winny, zamki i jaszczurki daję 10/10.
-
Plaże, golf i koronki, czyli Cypr na luksusowe wakacje
Cypryjski luksus można rozumieć dwojako. Z jednej strony to miejsca, które przyciągają dziś wielu celebrytów, z drugiej - prawdziwy relaks i święty spokój*.
-
Mieszkamy w pięknym miejscu. "Nie zliczę, ile razy ludzie chcieli nam się wbić na darmowy nocleg"
"Zwykle są to dalecy znajomi oraz osoby, z którymi nie utrzymujemy żadnego kontaktu. A większość z nich łączy to, że bardzo źle znoszą odmowę".
-
Amsterdam na weekend? Omijać! Obok jest dużo przyjemniejsze miasto
Jeśli Amsterdam jest nową Wenecją, to Haga jest Amsterdamem utraconym - dużym miastem, w którym żyje się trochę jak na wsi, zawsze blisko zieleni i morza. Poza tym Amsterdam wystarczy zobaczyć raz, a do Hagi wciąż chce się wracać.
-
"Problem toalet może generować sytuacje graniczne: stoisz na środku restauracji i błagasz"
Okazuje się, że można zasłonić się spódnicą, a dla niepoznaki gadać do dziecka. Można wysikać się na placu zabaw do konewki. Albo w samochodzie na pieluszkę. To brzmi szokująco, matki czują się bezsilne, upokorzone, poniżone, są złe na siebie i swoje ciało - mówi Monika Pastuszko, autorka książki "Matka Polka sika w krzakach".