-
"12-latki mają mało samodzielności w życiu. Samodzielne zakupy w sklepie są dla nich ekscytujące "
Jestem głęboko przekonana, że nie trzeba wprowadzać żadnego nowego przedmiotu, żeby ulepszyć polski system edukacji. Wystarczy zliftingować te, które już mamy - mówi Justyna Suchecka, autorka książki "Cała nadzieja w szkole".
-
Żyła, jakby chciała nadrobić stracone lata. Albo jakby w każdej chwili los mógł jej odebrać przyszłość
Co można zrobić z życiem, które właśnie się odzyskało? 23-letnia Halina Poświatowska pisze w liście do prof. Aleksandrowicza, że po raz pierwszy w życiu podejrzewa siebie o coś takiego jak przyszłość. Zachłysnęła się nowymi możliwościami i jest spragniona nowych doświadczeń. Ciągle głodna wyzwań po latach uważania na siebie i oszczędzania sił. A pozostanie w USA gwarantuje intensywność wrażeń.
-
Do Oli piszą kobiety: jesteś dla mnie nadzieją, że po rozwodzie mogę kogoś poznać
Weronika zawsze chciała marynarza. - Jeszcze zanim poznałam Oskara, wyobrażałam sobie, że to by było coś dla mnie: mieć dużo przestrzeni dla siebie, gdy druga osoba wyjeżdża, i potem znowu przeżywać euforię, gdy wraca. Nie przewidziałam tylko jednego: że jeśli się kogoś maksymalnie kocha, to tęskni się też maksymalnie.
-
Podczas jej pogrzebu w kondukcie żałobnym szła dziewczynka prowadząca konia. Skojarzenie było oczywiste
Najchętniej pisała w łóżku, na leżąco, stenografując. Na pytanie o ulubioną część garderoby odpowiadała bez wahania: piżama. Nie wyobrażała sobie życia bez dzieci i bez przyrody. Nigdy nie odmawiała sobie przyjemności wejścia na drzewo.
-
Wstaje o 4.00 i cztery razy w tygodniu jedzie z Podlasia do Warszawy na zajęcia. Ma 53 lata
53-letnia Maryna wierzy w znaki. Gdy wracała z Warszawy po złożeniu dokumentów na uniwersytecie, w radiu trwała rozmowa z mężczyzną, który w późnym wieku zdecydował się na studia. Wzięła to za dobrą wróżbę. - Lata i tak lecą. Mogę spędzić je, robiąc coś bezsensownego albo ucząc się.
-
Byli liderami swojej epoki w higienie osobistej. Myli się... co tydzień
Nocne zwiedzanie największego zamku na świecie, spacer bulwarami, punkt widokowy, a do tego warsztaty rękodzieła i rejs - oto Malbork na weekend!
-
Gdy napotykała na blokadę twórczą, wkładała rękopis do zamrażarki i czekała, aż coś się zmieni
Jak nikt inny potrafiła opowiadać światu Amerykę - jej mity, obietnice i porażki. Była pionierką dziennikarstwa literackiego. Joan Didion przeżyła 87 lat, niemal wszystkie z notatnikiem w ręku.
-
Wrócili do siebie po tygodniu. Kolejne próby i to samo. Ile razy warto wracać?
Czy rozstania i powroty do dawnej miłości to zawsze zły pomysł? Co musi się wydarzyć, by za kolejnym razem się udało? A jeśli wpada się w błędne koło i powrotów jest kilkanaście? Oto historie par, które postanowiły dać sobie kolejną szansę, a happy end nie zawsze oznaczał to samo.
-
"Stale słyszymy, że coś wolno, a czegoś nie wolno jeść. A ja nie dzielę jedzenia na dobre i złe"
- Czasem zachęcam moich pacjentów do prowadzenia dzienników żywienia, w których zapisują nie tylko, co zjedli, ale też dlaczego. I później, gdy rozmawiam z nimi w gabinecie, okazuje się, że oni tym jedzeniem zaspokajają różne potrzeby emocjonalne, których nie potrafią w danej chwili zaspokoić w inny sposób - opowiada Katarzyna Błażejewska-Stuhr, autorka książki "Poradnik pozytywnego jedzenia".
-
Kornel Makuszyński mówił o niej, że codziennie ostrzy sobie język na pasku jak brzytwę
Była kobietą bez wieku. Uważała, że "wolno być starym, ale nie wolno tego po sobie pokazywać". Wychowana przez Wojciecha, który do końca życia deklarował, że czuje się młodo, codziennie się gimnastykował i brał zimne prysznice, Magdalena Samozwaniec również na własne sposoby walczyła z upływającym czasem. Mieć młodą duszę to jedno, ale ciału trzeba trochę w tym "odmładzaniu" pomagać.
-
Dzięki niej było wiadomo, co czytać, gdzie bywać, kogo znać. A na koniec - co o tym wszystkim myśleć
W mieszkaniu była wnęka, którą dało się w całości zasłonić szafą. W tej wnęce mieszkali we trójkę trzy lata. Nie mogli ryzykować i zbyt często przesuwać szafy, bo odgłos mógłby wzbudzić podejrzliwość sąsiadów. Obaj mężczyźni domagali się od Marii bliskości fizycznej. Skakali sobie wzajemnie do gardeł, ale tak, aby nie było nic słychać.
-
Mówiła: Reżyserowanie jest jak seks: ciągle się zastanawiasz, czy inni ludzie też tak to robią
Miała opinię osoby bezwzględnej, surowej, oceniającej, kontrolującej. Lubiła dawać innym rady i uważała, że robi to genialnie. Zapytana, czy nie męczy ją to, że po sukcesach filmowych ludzie uważają ją za ekspertkę od życia romantycznego, odparła, że absolutnie nie, bo to przecież adekwatny dla niej tytuł. Była autorką scenariuszy m.in. filmów "Kiedy Harry poznał Sally", "Julie i Julia", "Bezsenność w Seattle".
-
Jej jedyna rozmowa z ojcem sam na sam trwała osiem minut. Córka Chaplina zapamiętała każde słowo
Druga żona Chaplina mówiła, że genialny komik prywatnie nie miał poczucia humoru. Był poważny, właściwie surowy w obyciu. Nie rozmawiał z domownikami, utrzymywał precyzyjną i nienegocjowalną rutynę, wymagał sterylnej ciszy i bezwzględnego porządku, by skupić się na pracy. W razie naruszenia tych zasad, choćby w najmniejszym stopniu, wpadał w szał.
-
Przyjaciele postanowili powiedzieć jej prawdę o śmierci męża. Zorganizowali stypę, a w drzwiach stanął on
Mówiła, że nie istnieje zawód satyryka, że to jest pewna postawa, którą się ma wobec rzeczywistości niezależnie od wykonywanego zawodu, soczewka, przez którą się patrzy. "Satyryk widzi inaczej. To wrodzona cecha, jak posługiwanie się lewą ręką" - przekonywała Stefania Grodzieńska.
-
"To było na jakimś evencie. Festyn? Byłem pewien, że źle zrobiłem ten wymaz. Po 15 latach zadzwonili"
Mój bliźniak genetyczny zmarł półtora roku po przeszczepie. Pierwsza myśl: człowiek się boi, że to jego wina. Że to ja coś źle zrobiłam, że to mój szpik się nie przyjął. Przecież brałam te zastrzyki na wzrost komórek i pielęgniarka powiedziała nawet, że urosły mi rekordowo. Ale z drugiej strony: on dostał dodatkowy rok życia - opowiada Marta. Październik to Miesiąc Świadomości Idei Dawstwa Szpiku.
-
10 dni w piekle. Udawała obłąkaną, by trafić do ośrodka dla kobiet chorych psychicznie
Dla "zwykłych" podopiecznych wyjście na wolność było prawie niemożliwe, dlatego po Nellie wysłano delegację. Prawnik i ilustrator z "Worlda" przedstawili konieczne dokumenty i eskortowali ją na ląd.
-
W dniu, w którym Hitler popełnia samobójstwo, ona bierze gorącą kąpiel w jego wannie
Na brzegu wanny stoi portret Hitlera, a na dywaniku łazienkowym ciężkie wojskowe buty, na których widać jeszcze błoto z obozu koncentracyjnego Dachau, po którym Lee chodziła kilka godzin wcześniej. Dziś podobne zachowanie reportera wojennego prawdopodobnie zakończyłoby jego karierę. Jednak Miller była nie tylko reporterką, ale przede wszystkim surrealistką.
-
"Od swoich macedońskich przyjaciół często słyszę: 'Powoli, powoli, wszystko będzie okej!'"
Gdy w kalendarzu wypadają imieniny patrona, obchodzi się święto domu. Byłam u przyjaciół, gdy ono przypadało. Od rana drzwi się nie zamykały, ludzie wpadali i wypadali. Zapytałam gospodarzy, ile osób zaprosili, a oni nie zrozumieli pytania, bo nikogo nie zapraszali! Po prostu w sąsiedztwie wiadomo, kiedy który dom obchodzi slavę - opowiada Justyna Mleczak, autorka książki "Macedonia Północna. W rytmie oro".
-
"Współczesna kultura na różne sposoby stara się nas przekonać, że w życiu raczej ma się nam udawać"
Z prof. Dobroczyńskim zależało nam, żeby zwrócić ludzi im samym. Aby mogli, mówiąc patetycznie, zajrzeć w to, kim są, w swoją "duszę". Rozejrzeć się, co tam się w ogóle dzieje, w oderwaniu od tego wszechogarniającego hałasu - mówi Agnieszka Jucewicz, współautorka książki "Tańcząc. Rozmowy o kryzysie i przemianie".
-
"Znasz to uczucie, że w szkole zawsze było ci zimno? To nie była kwestia temperatury"
Nie wiesz dokąd masz iść, wszystkie korytarze są takie same, oznaczenia gabinetów nieczytelne. To tak stresujące, że wykręca kortyzol na taki poziom, że badanie, które później następuje jest już w zasadzie niemiarodajne. A wystarczy zrobić proste ścieżki, że gabinet USG tam, a pielęgniarki tam, i zaznaczyć to strzałkami na ziemi - mówi architektka dr Joanna Jurga, która specjalizuje się w neuroarchitekturze i projektowaniu synestetycznym.