-
"Myślałem, że umieram. Nie byłem w stanie dłużej odgrywać tego wymyślonego Tomka"
Chciałem pokazać, że jestem silniejszy, mądrzejszy, niż jestem. Wymyśliłem sobie Tomka, który nie ma żadnych kompleksów, niczego się nie wstydzi i jeszcze wszystko wie. Udawałem nie tyle takiego czy innego faceta, tylko w ogóle innego człowieka. Dlatego trudno mi mówić o tym, jakim wtedy byłem mężczyzną. To było raczej samcze napompowanie - mówi Tomasz Schuchardt.
-
W pracy koledzy przechwalali się, jak im idzie w łóżku. "A ja to nie mogę". Nikt go nie wyśmiał
Jedyną osobą, której o tym powiedział, była jego matka. "Tak mi przykro" - powtarzała, gdy przez zaciśnięte gardło mówił jej o tym, że nie może uprawiać seksu.
-
Buntowały się - bezskutecznie. Był tylko jeden sposób, żeby opuścić wyspę
Na wyspę trafiały na przykład "dziewczyny portowe". Stawki dla pokojówek były głodowe, dosłownie nie dało się z nich utrzymać. Wiele dziewczyn dorabiało, pracując jako dziewczyny do towarzystwa. A takich kobiet Dania nie chciała mieć w swoim społeczeństwie - mówi Agata Komosa-Styczeń.
-
Nauczyciel-zetka pamięta, jak było w szkole. Nie oburza się, kiedy uczeń mówi, że polski jest mu po nic
- Wiem, że od niektórych uczniów jestem raptem kilka lat starszy, ale widzę, że oni są dzisiaj bardziej roszczeniowi. Raz nie policzyłem jednego punktu na sprawdzianie i dziewczyna przyszła do mnie od razu z pretensjami, zamiast zwrócić mi normalnie uwagę. Ja bym się bał iść tak "z gębą" do nauczyciela - opowiada Adam, dziś 25-letni nauczyciel matematyki. Czy wnioski młodych pedagogów mają uzasadnienie?
-
Był rosyjskim oknem na Europę. "Ten projekt jest już nieaktualny"
Petersburżanie z "rosyjskim ludem" nie mają nic wspólnego - i nie chcą mieć. Jedzą co innego, odpoczywają w inny sposób, ubierają się inaczej, czują się lepsi. I ta niechęć działa w drugą stronę - mówi Grzegorz Ślubowski, ostatni polski konsul w Petersburgu.
-
Jak uchwalano konstytucję? "Nie odbyła się dyskusja o niuansach ustrojowych"
- Najbardziej skupiano się na tym, czy w konstytucji będzie invocatio dei, czyli odwołanie się do Boga, jak będzie brzmiała definicja małżeństwa, czy w konstytucji rozstrzygniemy kwestię aborcji. To były sprawy dla Polaków bardzo ważne, bo dotyczyły tego, w jaki sposób widzimy i opowiadamy Polskę. Jednak co do zasady, nie odbyła się dyskusja o niuansach ustrojowych - mówi dr historii Michał Przeperski.
-
Refundowane szczepienie chroni przed nowotworem. Polacy i tak tego nie robią
Przychodzą do mnie mężczyźni, co do których mogę przewidzieć, że zachorują w ciągu kilku lat. Ich styl życia mnoży czynniki ryzyka, a oni, zamiast działać tu i teraz, pytają, czy - jeszcze! - mają dobre wyniki badań. Jeśli tak, uważają, że są rozgrzeszeni z dbania o siebie - mówi dr Piotr Grzyb, internista i nefrolog.
-
SOR, wytrzeźwiałka, striptiz. "Na kawalerskim czujesz, że zabawa nie ma granic"
- Owszem, chodzi o zabawę, ale w dorosłym życiu to nigdy nie jest łatwe, żeby wygospodarować dla kogoś cały weekend. Kiedy przyjaciel bierze ślub, postarasz się to zrobić, choćby nie wiadomo co. Pokazujesz, że potrafisz znaleźć dla niego czas, wydać pieniądze na tę zabawę. - W tym sensie wieczór kawalerski jest dla Adama czymś więcej niż tylko imprezą. Tu chodzi o lojalność.
-
"Szukanie przyjaciół w sieci wygląda jak randkowanie. Tylko nie ma flirtu"
Kiedy mężczyźni szukają głębszej relacji, spotykają się często z odrzucającymi komunikatami. Z jednej strony "zwracam uwagę na ciebie", ale z drugiej - "nie pomyśl sobie, że jesteś dla mnie ważny". To jest manipulacja, która często wynika z lęku. Wielu mężczyzn czuje podskórnie, że chcieliby z innym facetem mieć bliższą relację. Mężczyzna naprzeciwko też może tak czuje. Ale żaden z nich nie może się odważyć - mówi Jacek Masłowski, psycholog i twórca instytutu Masculinum.
-
"Przychodził do urzędu i płynnym polskim mówił, że jest Niemcem. Stawał się elementem obcym"
Składający wniosek często byli traktowani jak zdrajcy albo przestępcy. Mogli spodziewać się problemów w pracy: przesunięcia na gorsze stanowisko, utraty pensji a w skrajnych warunkach, wyrzucenia z pracy - mówi prof. Ryszard Kaczmarek, autor książki "Czy jestem Niemcem? Przesiedleńcy z Polski do RFN i NRD w latach 1950-1991".
-
Dziecko się urodziło, on znika z domu. "Zmiany w mózgu po ciąży nie dotyczą tylko matek"
Poczucie wykluczenia i odrzucenia - w większym czy mniejszym natężeniu - jest w zasadzie normą, chociaż oczywiście nie dotyczy wszystkich ojców. Innym, dość powszechnym dla ojców doświadczeniem jest drażliwość czy nawet pojawienie się agresywnych myśli w stosunku do dziecka - mówi dr Magdalena Chrzan-Dętkoś.
-
Matematyka nie musi być "okropna". "To w szkole robimy z niej coś teoretycznego i abstrakcyjnego"
Dla małego dziecka dwa to nie liczba, dwa to jedno jabłko obok drugiego. A dorośli dadzą dziecku kolorowankę: "Pokoloruj, to jest cyfra dwa". Abstrakcja. Jak to się ma do świata, który dzieciaki znają? - mówi dr Zuzanna Jastrzębska-Krajewska, pedagożka.
-
"Niby mieszkam w Trójmieście piąty rok, ale na każde wakacje staję się bezdomna"
Dowiedziała się, że "na już" może dostać skierowanie do domu samotnej matki, a mąż do noclegowni. Ze zmęczenia tą sytuacją zaczął ją ogarniać strach, że nigdy niczego nie znajdą, będą musieli spędzić resztę życia u teściowej. Że ze względu na brak własnego mieszkania opieka społeczna zabierze im dziecko.
-
Cheerleaderki, orkiestra dęta, parada. Chcą przyćmić Oktoberfest
- Wszystkie społeczności stają przed koniecznością znalezienia wyrazistych symboli, które nie utonęłyby w globalnym szumie informacyjnym. Dzisiejsze społeczeństwa charakteryzują się raczej nieformalnym stosunkiem do symboli. Dlaczego więc zupa, potraktowana z dystansem i autoironią, nie miałaby zyskać statusu symbolu narodowego? - mówi dr Aida Savicka.
-
"Pojechali w miejsce z dobrym widokiem. Z foteli oglądali bombardowania i eksplozje w Strefie Gazy"
- Mogłem każdego dnia iść rano do pracy, zarabiać pieniądze, spędzać wieczory w domu i jechać na dwa tygodnie wakacji w roku, dokładnie tak jak wszyscy dookoła. Tylko że to mi nie wystarczało. Kiedy wybierałem się do kraju ogarniętego wojną, musiałem się zaangażować, w pełni skupić. Czułem, że żyję - mówi Andrew Drury, były turysta wojenny.
-
Co dwa tygodnie przyjeżdża do Polski na marne. Chce pokazać dzieciom, że mu zależy
- Zdarza się, że wyroki sądowe są wydawane, ale potem nie są realizowane. Sąd stwierdza, że ojciec może widzieć się z dzieckiem w określonych ramach, ale o wyznaczonej godzinie spotkania drzwi się nie otwierają, domofon nie jest odbierany, telefon nie działa. Nie egzekwuje się postanowień sądów - mówi Marta Kawalec, autorka książki "Nosorożec. O ojcach walczących o relacje z dziećmi".
-
Sylwia Czubkowska: Kolonizacja w XXI wieku? Big techy robią to skutecznie i bezwzględnie
- Big techy traktujemy inaczej. Jesteśmy przekonani, że zmieniły świat na lepsze i że będą to robić dalej, jeśli nie będziemy ich regulować i podatkować. Właśnie takie myślenie sprawia, że robią, co chcą - mówi Sylwia Czubkowska, autorka książki "Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem".
-
Wiedzę o zachowaniach dziekana studenci przekazywali sobie z roku na rok. "Podobno jestem mobberem"
Nakład miał sięgać 200-300 egzemplarzy. Wniosek o wydziałowe finansowanie został ostatecznie odrzucony, ale kalendarz powstał (nie udaje mi się ustalić w jakim nakładzie). Nosił tytuł "Politolodzy - bez tajemnic". Z tego co studenci pamiętają, na jednej stronie można było zobaczyć studenta ubranego tylko w muszkę. Na kolejnej: nagiego chłopaka, pozującego z rowerem.
-
"Najlepszą porą, żeby komuś podziękować, jest poranek, więc już nie dziwi mnie pukanie do drzwi o szóstej rano"
- Znam już tutejszą etykietę. Tu "dobry wieczór" mówi się od 11 rano, a przed poranną toaletą nie należy się witać. Wszyscy domownicy są dla siebie jak przezroczyści, dopóki się nie umyją - opowiada Barbara Monloussi, Polka mieszkająca w Beninie.
-
Obcy ludzie uważali, że potrzebuje ich rad. "Ale tatuś cię cieplutko ubrał. Chyba ci za gorąco, co?"
Jego żona była wyczerpana i przybita. Zaproponował, że dopóki Grześ nie pójdzie do żłobka, on zostanie z dzieckiem w domu. Spodziewał się, że będzie to "regeneracja, sielanka". - Ta, regeneracja - mruczał potem pod nosem, kiedy po nieprzespanej nocy kręcił łyżką z kaszką samoloty, próbując przekonać syna do zjedzenia śniadania.