-
Marcin Kącki: Siedzieliśmy w jacuzzi, Marcin zapytał, jak się czuję. Odpowiedziałem, że jak esesman na urlopie
- Oświęcim to symbol naszej trudnej historii, tego jak bardzo nie wyleczyliśmy się z narodowych kompleksów, jak bardzo nie potrafimy pójść do przodu i normalnie żyć - mówi Marcin Kącki, autor książki "Oświęcim. Czarna zima".
-
Odeszła ze społeczności ortodoksyjnych Żydów. "Jestem wyjątkiem od reguły"
Ludziom wydaje się, że jestem żywym dowodem na to, że można opuścić tę społeczność i żyć szczęśliwie. A ja jestem wyjątkiem od reguły - mówi 33-letnia Deborah Feldman, pisarka, która w wieku 20 lat odeszła ze społeczności chasydzkiej żyjącej na nowojorskim Brooklynie. Na podstawie jej książki "Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów" powstał serial Netflixa pod tym samym tytułem.
-
"Są klienci, którzy przychodzą tylko popatrzeć. Są tacy, co przychodzą się zwierzyć"
- Rozbieranie się przed wieloma obcymi osobami nie przyszło mi łatwo, musiałam się do tego przyzwyczaić. Na początku występowałam w ubraniu, dopiero z czasem zaczęłam odkrywać coraz więcej - opowiada Patrycja, która od sześciu lat pracuje na czatach erotycznych.
-
"Polska musi zacząć myśleć o wodzie jak Izrael - jako o jednym z wyjątkowo cennych zasobów"
W 2019 roku w nawet 350 gminach - czyli w 10 procentach wszystkich gmin w Polsce - wprowadzano ograniczenia korzystaniu z wody - przypomina Zbigniew Karaczun, profesor w Katedrze Ochrony Środowiska i Dendrologii Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, ekspert Koalicji Klimatycznej.
-
Na kilka miesięcy "oszalała". "Miałam symptomy kilku chorób psychicznych"
Najgorsze było to, że nie odczuwałam żadnych emocji. Przyjmowałam wszystko na chłodno, odnotowywałam wyłącznie fakty. Lekarz mówi ze smutkiem: "możesz umrzeć", na co ja bez mrugnięcia okiem: "tak się rzeczywiście może zdarzyć" - opowiada dr Barbara K. Lipska, specjalistka od neuronauk, szefowa Kolekcji Ludzkich Mózgów w Narodowym Instytucie Zdrowia Psychicznego w Bethesdzie, autorka książki "Neurolożka. Piękny umysł, który się zgubił".
-
"Oczekiwania wobec pracowników są tak wyśrubowane, że przestają sobie radzić z codziennymi zadaniami"
Zdarzają się pacjenci w wieku 30 lat, którzy mnie pytają: panie doktorze, czy ja mam alzheimera? Nie, to nie choroba Alzheimera, to objaw długotrwałego stresu - mówi psychiatra Sławomir Murawiec.
-
"Nie znoszę wódki, ale zasada jest taka: jeśli ktoś do ciebie strzela, to nie masz wyjścia, musisz się z nim napić"
Raz do mnie strzelano. Gangster, który chciał mnie wystraszyć, przyszedł potem z butelką wódki i przepraszał za swoje zachowanie - mówi Mark Galeotti, autor książki "Wory. Tajemnice rosyjskiej supermafii", który od wielu lat zajmuje się przestępczością zorganizowaną w Rosji.
-
'Kiedyś jak sąsiad sąsiadowi porysował samochód, to albo się jakoś dogadywali, albo nie odzywali się do siebie przez kilka miesięcy'
Przez wiele lat ubezpieczenie OC w życiu prywatnym kojarzyło się Polakom tylko z sytuacją, w której zalali mieszkanie sąsiada. Dziś, choć trudno mówić o ubezpieczeniowym boomie, są bardziej świadomi tego, że ich dziecko, pies, a w końcu oni sami mogą komuś wyrządzić szkodę, za którą przyjdzie im słono zapłacić.
-
"Na oddziałach psychiatrycznych poznałam więcej szczęśliwych ludzi niż na imprezach z udziałem celebrytów"
- Opowiadam swoją historię, bo chcę uświadomić innym, że może się tak zdarzyć, że córka sławnych ludzi, w cywilizowanym kraju, przez kilka lat cierpi w samotności - mówi wokalistka Mika Urbaniak, córka Urszuli Dudziak i Michała Urbaniaka.
-
"Alkoholizm i bieda to są realne problemy. Tak samo jak niedostatek uwagi i troski"
- Mamy dziś dużo rodziców, którzy jeżdżą dobrymi samochodami, wakacje spędzają za granicą, zapewniają dzieciom dostęp do najlepszych szkół, a jednocześnie są ciągle przemęczeni, ich zdrowie szwankuje i nie mają czasu ani siły na budowanie relacji z dziećmi. A te z kolei nie mają nikogo, kto mógłby im pomóc w radzeniu sobie z trudnymi emocjami. W efekcie ukojenie, rozluźnienie znajdują w narkotykach - mówi psychoterapeutka Joanna Piekarska.
-
"Czasem pytam tam na górze, ile jeszcze mi zostało. Nie słyszę odpowiedzi". Senior u psychologa
Polskie społeczeństwo się starzeje. Według danych GUS na 100 młodych ludzi do 14. roku życia przypada w Polsce 112 osób powyżej 65. roku życia. Jak mówi psycholog Dorota Maczuga, która prowadzi grupę wsparcia dla seniorów, osób potrzebujących wsparcia psychologicznego u kresu życia może być coraz więcej.
-
"Gdy znajomi pytają mnie, gdzie jadę na urlop, podaję nazwy krain z gier komputerowych"
Miłosz nie podróżuje, bo woli święty spokój. Kacper ma mnóstwo nietolerancji pokarmowych - wizja urlopu na lekach przeciwbiegunkowych wywołuje u niego dreszcze. Janusz stresuje się na samą myśl, że mógłby zapomnieć o spakowaniu szczoteczki do zębów. Janek woli poszwendać się po okolicy niż szukać lotów zagranicznych. W czasach, kiedy wszyscy zwiedzają świat, są ludzie, którzy tego nie robią, choć pewnie by mogli. Dlaczego?
-
Pobudka o 5 to dla nich norma. Polacy przemierzają do pracy nawet setki kilometrów
Darkowi zdarza się spędzać w autobusie całą noc, żeby o 8.30 zacząć pracę w Warszawie. Marek od ośmiu lat jeździ do stolicy z Sosnowca. Z niektórymi podróżnymi zdążył się już zaprzyjaźnić. Bartek z niepokojem czeka na zmianę rozkładu jazdy pociągu, którym dojeżdża do pracy. Kilka minut opóźnienia oznacza dla niego powrót za kółko.
-
"Wiele osób wstydzi się zrobić test, bo co by ludzie sobie o nich pomyśleli"
Poznał ojca, kiedy miał dziewięć lat. Trzy lata później zabrał mu go AIDS. Filip co roku, w Światowy Dzień Walki z AIDS, zachęca ludzi, żeby poszli się zbadać. Bo dziś HIV to nie wyrok.
-
"Nie chciałam, żeby ktoś mnie okłamywał, zapewniał, że wyzdrowieję. Chciałam tylko jednego: żeby ktoś dał mi nadzieję"
- Bardzo trudno było mi wyjść z myślenia, że umieram. Byłam pewna, że to już jest ten moment. Świat postrzega chorych na raka jak żywe trupy, ale to dlatego, że my sami siebie tak postrzegamy - opowiada Kasia, która od pięciu lat choruje na raka trzustki. Żeby zmienić swoje myślenie o chorobie, skorzystała z warsztatów psychologicznych metodą amerykańskiego onkologa Carla Simontona, która w Polsce staje się coraz bardziej popularna. Żeby zadziałała, jest tylko jeden warunek.
-
Polscy lekomani. "Leki można dostać wszędzie, nawet w budce ze zniczami"
Polacy z roku na rok wydają coraz więcej pieniędzy na leki bez recepty, w tym suplementy diety. Przyjmują je w dawkach wielokrotnie większych, niż powinni. Środki przeciwbólowe łykają jak cukierki. Z lekami na receptę nie jest lepiej - nasenne czy silne przeciwbólowe zażywają garściami. A potem trafiają na odwyk. Albo umierają, bo doznali poważnych obrażeń wskutek wypadku spowodowanego brakiem koncentracji, utratą kontroli nad własnym ciałem.
-
"Moja przyszła żona musi być niepaląca, widzieć się na wsi i chcieć potomstwa"
Samotni młodzi mężczyźni mieszkający na wsi mają problem - większość kobiet dawno wyjechała, kandydatek na żony jest jak na lekarstwo. Żeby spotkać się z dziewczyną, są więc w stanie przejechać nawet kilkaset kilometrów. Większość randek kończy się jednak rozczarowaniem.
-
"Matka mojego chłopaka przestrzegała go przede mną. Mówiła: Skoro raz się rozwiodła, zrobi to po raz kolejny"
Gdy po latach spędzonych w związku wraca się do randkowania, można doznać szoku. Zwłaszcza że świat nie jest już taki sam jak kilkanaście czy kilkadziesiąt lat temu.
-
Chodzimy po ulicy bez koszulki, pozwalamy dzieciom biegać po restauracji. "Nie rozumiemy pojęcia wolności"
Właściciele poznańskiej restauracji Parma i Rukola cafe & ristorante, zdegustowani tym, w jakim stanie pozostawiła po sobie stolik pewna rodzina z dziećmi, wprowadzili zakaz wstępu do lokalu dla dzieci poniżej szóstego roku życia. Część ludzi przyklaskuje pomysłowi, inni oskarżają właścicieli lokalu o dyskryminację najmłodszych i ich opiekunów, a nawet łamanie praw człowieka. Polscy restauratorzy nie zdecydowaliby się na taki krok, co nie znaczy, że nie znają problemu.
-
"Nieważne, ile byśmy trąbili o zagrożeniach, zawsze znajdą się tacy, co pójdą na szczyt w klapkach"
- Nieważne, ile byśmy trąbili o zagrożeniach, zwłaszcza w górach, zawsze znajdą się tacy, co pójdą w klapkach albo w kozaczkach na szczyt. A gdy dojdzie do tragedii, winnych szuka się wśród synoptyków i ratowników - mówi Piotr Żurowski, członek Stowarzyszenia Polscy Łowcy Burz - Skywarn Polska.