-
Agnieszka i Piotr Głowaccy: Nie ma u nas pochowanych pieniędzy, wszystkie są wspólne
- Przed wzięciem ślubu rozmawialiśmy o tym, co on dla nas znaczy. Dla mnie związanie się tą umową oznacza bycie ze sobą przez całe życie. Gdybym nie zakładał tej szansy, nie żeniłbym się z Agnieszką - mówi Piotr Głowacki.
-
Aleksandra Popławska: Gdybym żyła kilka pokoleń wstecz, spaliliby mnie na stosie
- To, gdzie teraz jestem, zawdzięczam po trosze kobietom z mojej rodziny, które torowały sobie drogę do lepszego życia - mówi aktorka Aleksandra Popławska. Do kin właśnie wszedł film "Diabeł", w którym wciela się w żołnierkę.
-
"Jak mnie zapakowali do szuflady gangstera, to sobie w niej siedzę"
- Widzowie kochają czarne charaktery. Dlatego ja się w ogóle nie buntuję, że jestem w tej szufladzie. Myślę nawet, że zostanę w niej jeszcze przez dłuższy czas - mówi Przemysław Bluszcz. Aktora możemy właśnie oglądać w filmie "Koński ogon".
-
Agata Buzek: Moja uroda może być w tym zawodzie zarówno przeszkodą, jak i atutem
- Wydaje mi się, że od dwudziestu kilku lat jestem coraz bardziej odważna. Coraz bardziej ufam sobie i coraz mniej boję się krytyki - mówi aktorka Agata Buzek.
-
Zygmunt Chajzer: Przestałem farbować siwe włosy. Wmawiam sobie, że jestem blondynem
- Przyciemniałem sobie włosy, żeby nie było widać siwych, ale one i tak wyłaziły. W końcu doszedłem do wniosku, że to dziwnie wygląda, gdy stary facet ma czarne włosy, i przestałem - mówi Zygmunt Chajzer.
-
Były głos Google Maps: "Mało kto wie, że wykonałem tę robotę raz i dostałem za nią pieniądze"
Dostaję tysiące wiadomości od nieznanych mi ludzi. O kulisach rozstania z Google Maps opowiada nam Jarosław Juszkiewicz, były głos nawigacji 6.
-
"Jestem opiekunką, kosmetyczką i fryzjerką. Nie opowiadam rodzinie o zabezpieczeniu ciała"
Wkładamy bliskim do trumny różańce, grzebienie, lusterka, książeczki, ulubione pomadki, breloczki czy kubki. Czasem piersiówki albo kieliszki do setki. Niektórzy dają dodatkową parę butów na zmianę. Mówią: "Jak już dojdzie na drugą stronę, będzie mógł sobie założyć nowe" - opowiada Agnieszka Beczek, która na Instagramie prowadzi profil Pani z Domu Pogrzebowego.
-
"Raz płakałem. Odebrałem ją ze szpitala, przygotowałem do pochówku. Nie potrafię o tym mówić"
Widok rodziców, którzy muszą pochować swoje dziecko, jest jednym z bardziej emocjonalnych. Nieważne, czy ma ono kilka lat, czy 20 - to zawsze przecież będzie ich dziecko. Ostatnio często uczestniczę w pożegnaniach młodych ludzi, 20-30-letnich. Zawsze się wtedy zastanawiam, ile zdążyli przeżyć - mówi Robert Grabarz Konieczny, nazywany najsłynniejszym grabarzem w Polsce.
-
Jarosław Juszkiewicz, głos nawigacji Google'a. Głos jego żony, Kasi, też znacie
- Kiedyś w supermarkecie postanowiłem zrobić test rozpoznawalności i powiedziałem: "Kieruj się na południe". I pół kolejki się obejrzało! - mówi lektor.
-
Agata Młynarska: Gdy miałam 30 lat, nie traktowałam poważnie swojego zdrowia
Zdarza się, że podczas dłuższego spotkania muszę coś zjeść. Nie mogę być głodna, bo boli mnie wtedy brzuch. Ludzie czasami na mnie dziwnie patrzą, więc tłumaczę, że moje jelita wymagają regularności w jedzeniu - mówi dziennikarka Agata Młynarska.
-
"Do bójek dochodziło na weselach czy pogrzebach. Biliśmy się dużo i namiętnie"
Mój dziadek zostawił pięcioro dzieci, z których najstarsze, czyli mój ojciec, miało 19 lat. Reszta to była drobizna: 7, 9, 12 i 14 lat. Mojej babci chciano w ogóle dzieci zabrać i umieścić je w domu dziecka, bo uznano, że może sama sobie z nimi nie poradzić - mówi Beata Sabała-Zielińska, autorka książki "Kryminalne Zakopane. Najgłośniejsze zbrodnie Podhala".
-
Syn Jerzego Kuleja: Kiedy się pojawiał, pytałem mamę, co to za pan
Na 365 dni w roku taty nie było w domu przez około 300. Bardzo to przeżywałem, bo tata był noszony na ramionach przez kibiców, a w domu, jak już się pojawiał, to czasami było święto, a czasami bywał agresywny - wspomina Waldemar Kulej, syn Jerzego Kuleja. Do kin wchodzi właśnie film o legendarnym bokserze pt. "Kulej. Dwie strony medalu".
-
Dorota Szelągowska: Muszę mieć porządek wokół, bo w mojej głowie nigdy go nie ma
Nie lubię za dużych wnętrz. Mieszkałam kiedyś w mieszkaniu, które miało 140 m i to było dla mnie za dużo - mówi Dorota Szelągowska, prowadząca program "Totalne remonty Szelągowskiej".
-
"Jeśli ktoś rażąco przekracza prędkość, to jakby szedł z maczetą w tłum"
Często słyszałem tłumaczenie kierowców, którzy uciekli z miejsca wypadku, że byli w szoku. Mówiłem wtedy, że w szoku to jest rodzina, której bliski zginął albo jest ciężko ranny, ale nie sprawca - mówi Wojciech Pasieczny, który ponad 21 lat służył w stołecznej drogówce.
-
"Machnięcie ręką nie pomaga. Złość sama nie przejdzie"
Kobieta doskonale zdaje sobie sprawę, że komunikaty o złości, która piękności szkodzi, są krzywdzące i że nie należy ich traktować poważnie. Jednak w sytuacji konfrontacji, gdy słyszy je po raz kolejny, wycofuje się - mówi seksuolog Michał Tęcza.
-
"To zaawansowana praca mózgu, oka, ręki, a bywa, że i słuchu"
Pisanie ręczne ma także wymiar terapeutyczny. Mówimy "rozpisz to", "wypisz za i przeciw", "przelej myśli na papier", co ukazuje skuteczność w pracy nad sobą z użyciem kartki i długopisu - mówi grafolożka Karolina Gorzkowska, która wspólnie z Sylwią Posiadałą wymyśliła kampanię "Wypisz Wyczytaj".
-
Sebastian Riedel: Przez wiele lat pilnowałem taty, żeby dotarł na koncert
Tacie się podobało, że ja obmyślałem nam plan dnia. Zastanawiałem się, co dziś robimy. Planowałem, kiedy pójdziemy do sklepu, a kiedy coś zjeść. Lubiliśmy razem pooglądać rzeczy w Peweksie, to były czasy peweksów - mówi Sebastian Riedel, nowy wokalista zespołu Dżem i syn Ryszarda Riedla.
-
"Komandos był głównym kilerem grupy. Policja wiedziała, że ma wiele krwi na rękach"
Zaczynał swoją przestępczą karierę od wstydliwego procederu, jakim było obrabianie pasażerów tramwajów. Udawał kontrolera biletów, wyprowadzał ludzi na zewnątrz, bił, zabierał im pieniądze i uciekał - mówi Artur Górski, autor książki "Komandos. Gang z Żoliborza".
-
"Wakacje stają się gwoździem do trumny. Po nich kobieta ma pewność, że chce rozwodu"
Gdy para pojedzie na wspólne wakacje i zaczyna sobie wyrzucać to, co się nagromadziło, słowami "a bo ty nigdy" albo "bo ty zawsze", to raczej nie znajdzie rozwiązania swoich problemów - mówi psycholożka Marzena Mawricz.
-
"Urodziłem się w tej religii, moi dziadkowie i moi rodzice byli świadkami Jehowy"
Mężczyzna czy kobieta może w takim systemie nie dawać rady psychicznie, może mieć dosyć opresyjnej męskości starszych zboru, którzy decydują o wielu sprawach, czy męża, który wziął sobie do serca biblijne przykazania i stara się być nie partnerem, ale panem i władcą. Kimś, komu się należy posłuch czy pożycie seksualne - mówi Robert Rient, który po wielu latach odszedł ze zboru świadków Jehowy.