-
Polka na Maderze: Mieszkanie z prądem i wodą kosztuje nas miesięcznie 120 euro
- Najpierw kupiliśmy jeden apartament, a potem drugi na wynajem. Właśnie będziemy robić remont i, co ciekawe, ekipę sprowadzamy z Polski - mówi Aleksandra Zasępa, Polka mieszkająca na Maderze, przewodniczka po wyspie.
-
"Trzynasty pokój istnieje. Jest zaplombowany i nikt do końca nie wie, dlaczego i co skrywa"
- Całe Sudety traktuję jak świątynię, której sklepieniem są gwiazdy. Nie mam potrzeby, żeby wszędzie wejść z butami. W mojej powieści celowo nie podaję danych topograficznych błędnych łąk, bo nie chcę, żeby zaczęły się tam pojawiać tłumy turystów - mówi Jarosław Szczyżowski, przewodnik po Karkonoszach, autor książki "Błędne łąki".
-
"Znów znaleźli się na rynku. Posiwiali, ale mądrzejsi. Demon seksu już nimi nie rządził"
Chciałabym, żeby ludzie nie bali się zamieniać długoletnich złych związków na nowe, dobre. Nowy partner będzie inny, będzie miał inne wady i w innym miejscu będzie nas uwierał. Trzeba się zastanowić, czy to dla nas do zniesienia. A jeżeli tak i reszta jest świetna, i czujemy się bosko, to trzeba brać - mówi malarka Katarzyna Lengren.
-
Jacek Cygan: Pomyślałem sobie, że to się może zdarzyć tylko we Włoszech
- Włoch przestawił swój samochód i kazał mi zaparkować na jego miejscu. Zaparkowałem więc, a gdy wróciłem, żeby mu podziękować, już mnie nie widział, bo był zaczytany w moich wierszach - mówi Jacek Cygan, autor setek przebojów oraz książki "Ciao, Goethe! Śladami Goethego w Italii".
-
Pisano o nim "Monte Carlo Północy". Upodobała go sobie Osiecka, przyciąga gwiazdy i turystów z Europy
Najdłuższe drewniane molo w Europie, słynny Grand Hotel czy popularny deptak nazywany Monciakiem - to miejsca, które kojarzą się z Sopotem nawet temu, kto nigdy w nim nie był. Ale słynny kurort ma też w zanadrzu coś i dla osób, które wolą podążać mniej utartymi szlakami. Oprowadzę was po nich ja - sopocianka z wyboru.
-
"Brzuch kortyzolowy? To jest określenie instagramowe albo tiktokowe"
- Gdy o tym mówię, od razu rośnie mi adrenalina i się irytuję, bo opowiadanie w negatywny sposób o kortyzolu przez różnych twórców czy magów z internetu jest dla mnie nie do zaakceptowania - mówi lekarka, specjalistka ginekologii i endokrynologii, dr n. med. Katarzyna Skórzewska, autorka książki "Kortyzol. Jak oswoić hormon, który rządzi twoim życiem".
-
Piękna dziewczyna i utalentowana aktorka. "Habitem odgrodziła się od świata"
- Wszyscy współczuli kobiecie, która z miłości zabiła. W jej obronę zaangażowane było polskie środowisko literackie i teatralne, w tym także emigracyjne - mówi Marta Sztokfisz, autorka pierwszej książki o Stanisławie Umińskiej pt. "Umińska. Miłość, która zabiła".
-
"Pytanie 'dlaczego' cały czas jest we mnie. Choć dziś jestem już pogodzony z tym, co się stało"
- Chodziłem na castingi, przesłuchania i nie byłem wybierany. Myślałem: w porządku, ktoś inny miał cechy idealne do tej roli. Nie czuję zazdrości czy żalu, że dla mnie wtedy nie było miejsca. Jestem pogodzony z tym, co przynosi życie. Mam zgodę na siebie - mówi Bartłomiej Topa. Do kin właśnie wchodzi film "Innego końca nie będzie", w którym możemy go oglądać.
-
"Na pizzy januszowej jest byle co, a właściwie im więcej składników, tym lepiej"
- Nie zawsze duża pizza jest lepsza od mniejszej, ważniejsze jest to, co się na niej znajduje - mówi Tomasz Wolski, szef kuchni i pizzaiolo.
-
"Odchorowywałam w Polsce każdy listopad. Lekarz poradził, żebym wyjechała tam, gdzie jest słońce"
- Przed pierwszym wyjazdem myślałam, że to nieosiągalne i drogie. Teraz, gdy znajomi pytają, czy jest tak trudno, jak się wydaje, odpowiadam, że nie - mówi Paulina, która podobnie jak Anna-Maria i ja, autorka tekstu, zamieszkała na kilka miesięcy w Hiszpanii. Opowiadamy, czy jest drogo.
-
"W środę przed tłustym czwartkiem niezamężne kobiety przypinały się do sań w miejsce koni"
- Na Kaszubach można było komuś wyjąć bramę z zawiasów albo przestawić wóz na podwórku. Można też było ten wóz rozebrać i położyć jego części na dachu domu czy schować gdzieś w kącie narzędzia. Podobno wyjmowanie bram z zawiasów i przestawianie samochodów praktykuje się na Kaszubach do dzisiaj - mówi historyk Tomasz Kot.
-
"Hasło, że Gdynia jest najszczęśliwszym miastem w Polsce, to był propagandowy majstersztyk"
- Ówczesny prezydent Wojciech Szczurek stawał na bulwarze Nadmorskim i mówił, że socjologowie po raz kolejny uznali Gdynię za najszczęśliwsze miasto w Polsce. A to nie był wniosek socjologów, tylko raport z ankiety portalu mieszkaniowego - mówi Aleksandra Boćkowska, autorka książki "Gdynia. Pierwsza w Polsce".
-
Oddał w jej kierunku dwa celne strzały, krzycząc: "Kocham, kocham, kocham!"
- Ranna Korczyńska zmarła kilka godzin później w Szpitalu Dzieciątka Jezus. Oprawca przeżył. Skazano go na zaledwie sześć lat więzienia - opowiada Bartosz Paluszkiewicz, autor książki "Menu zbrodni. Kryminalna historia przedwojennej warszawskiej gastronomii".
-
"Mówię sobie: Zmobilizuj się wreszcie. I to działa, gdy się sama ze sobą obcyndalam"
Gdy idę do lekarza i pada pytanie o rok urodzenia, to muszę się zastanowić. To nie jest tak, że nie wiem. Jestem z rocznika 1950, ale po prostu o tym nie myślę - mówi aktorka Małgorzata Rożniatowska. Właśnie możemy ją oglądać w nowym filmie "Dalej jazda".
-
"Marek ma więcej niż papier z urzędu stanu cywilnego. Ma cząstkę mnie"
- Jeszcze przed samym przeszczepem powiedziałem Arkowi, że może zrezygnować i nie będę miał o to do niego pretensji ani żalu. Chodziłbym na dializy i czekał. Ale w duchu, przyznaję, myślałem sobie: jak dobrze, że mi ją da - opowiada Marek, któremu przeszczepiono nerkę jego partnera.
-
"Teraz pierwszym skojarzeniem Włocha z Polską jest Lewandowski lub Szczęsny"
- My, Polki, jesteśmy bardziej wyemancypowane niż Włoszki, dajemy sobie radę, jesteśmy silne i zaradne. We Włoszech, jeśli kobieta jest sama, bo nie wyszła za mąż albo rozstała się z partnerem i została z dzieckiem, postrzega się to jako porażkę, a nie jako świadomy wybór i pragnienie samostanowienia o sobie - mówi Magdalena Wolińska-Riedi, autorka książki "Rzym od kuchni. Śladami historii najsłynniejszych dań Wiecznego Miasta".
-
"Zalewał wrzątkiem kostkę rosołową, zagryzał bułką. Mówił, że był w Grandzie na paskudnym obiedzie"
Alejkę wiodącą od Grandu do pobliskiego parku Północnego nazywano "aleją wisielców". Legenda mówi, że codziennie rano służby miejskie odcinały z drzewa nieszczęśnika, który się powiesił, bo przegrał majątek życia. Z dokumentów z lat 20. wynika, że takich osób było około 30 rocznie. Nie jest to jednak na pewno pełna liczba - opowiada o Hotelu Grand Tomasz Kot, historyk, przewodnik, znawca Sopotu.
-
Jowita Budnik: Nie muszę grać, żeby być szczęśliwą i spełnioną
Nie planowałam bycia w branży filmowej. Do agencji aktorskiej też trafiłam przypadkiem. Pracował w niej wtedy mój ówczesny chłopak, który zatrudnił mnie jako swoją asystentkę. Moim życiem w dużej mierze rządzi przypadek - mówi aktorka Jowita Budnik. Właśnie możemy ją oglądać w nowym filmie "Lany poniedziałek".
-
"Sugerowano, że szykuje sobie grunt pod nowe życie. To obudziło wątpliwości policji"
- Rodzina woli ukryć fakt, że w domu są kłótnie, choroby, problem z alkoholem czy po prostu kłopoty finansowe. Mówienie o tym obcym przy zgłoszeniu zaginięcia to wstyd. Ludzie często myślą: szukajcie osoby zaginionej, co było wcześniej, jest nieważne - mówi prof. Ewa Gruza.
-
"Przychodzą do mnie mamy z 12-letnimi chłopcami, którzy zamiast wystrzelić w górę, tyją"
- Cukier aktywuje układ nagrody. Z czasem potrzebujemy go coraz więcej, bo mniejsze ilości nie działają. Mózg zapomina, że są inne miłe rzeczy, które także powinny wyzwalać produkcję dopaminy - mówi psychodietetyczka Joanna Zielewska.