-
Trzej Królowie czeskiego podziemia. W Protektoracie Czech i Moraw dwa lata wodzili Niemców za nos
Trzema Królami nazywało ich Gestapo. W tym określeniu mieściła się zarówno nienawiść, jak i rodzaj szacunku wobec nieuchwytnych przez dwa lata czechosłowackich oficerów, członków czeskiego podziemia. Byli straceńcami, działali inaczej niż inne grupy oporu. I to w latach 1939-41, gdy nic nie wskazywało, że III Rzesza poniesie klęskę.
-
Postacie na jej obrazach były jak ze snów. Ona trafiła do niemieckiego więzienia niczym z koszmaru
- Była samotniczką, nie angażowała się w stowarzyszenia kobiece ani grupy artystyczne, a jej życie prywatne pozostało w dużej mierze nienagłośnione - mówi dr Alice Nemcová z Galerii Narodowej w Pradze dla Gazeta.pl. Był jednak pewien okres w jej życiu, który sama nagłośniła. A potem o Miladzie Marešovej zapomniano.
-
Miał być kamieniarzem, został malarzem, pracował jako architekt. Geniusz, którego nikt nie mógł zastąpić
Był stworzony do tego, by budować. Nieograniczona wyobraźnia podsuwała nowe pomysły, a siły tworzenia nie odebrały mu nawet tragedie, których doświadczył w życiu prywatnym.
-
Jest bardziej pochylony niż Krzywa Wieża w Pizie. "Niemy świadek historii, która starła miasto z powierzchni"
- Wdowa po górniku nie była w stanie utrzymać sześciorga dzieci. Oddała więc dwoje najmłodszych do pracy w gospodarstwie. Kiedy rolnik pobił jej syna, dziecko uciekło do matki, a ona odprowadziła je ponownie do tego człowieka, ponieważ już wydała pieniądze, które otrzymała za syna - mówi Karin Lednicka, autorka trylogii "Krzywy kościół" o polsko-czeskiej historii pogranicza śląskiego na przełomie XIX i XX wieku.
-
"Spytał: 'A jak byście widzieli w Warszawie taki wieżowiec jak u nas? No cóż, owszem'"
Pałac Kultury i Nauki to nie była biała deweloperka, ale budynek oddany pod klucz, z każdą klamką, fotelem, spluwaczką, popielniczką czy porcelaną spełniającą wymagane kryteria stylu. Większość detali oraz mebli czy żyrandoli wykonali polscy rzemieślnicy. Oczywiście można wytknąć Pałacowi obłęd pomieszania stylów, ale nie można mu odmówić pięknej rzemieślniczej, artystycznej roboty - mówi Dorota Zmarzlak, członkini zarządu PKiN.
-
Libušin i Mamenka jak chatki z bajki. To nie jedyne atrakcje regionu blisko polskiej granicy
Byłyby wystarczającym argumentem, by wybrać się tam z plecakiem, zwłaszcza że z polskiego Cieszyna to zaledwie 80 km, a z Katowic - 170 km. Powodów do odwiedzenia tego regionu jest zdecydowanie więcej. Beskid Morawsko-Śląski to wiele kilometrów szlaków pieszych i rowerowych o różnym stopniu trudności, a także urokliwych miasteczek z ciekawą historią.
-
Chciano ją zmusić, by zrezygnowała z małżeństwa z następcą tronu. W zamian mogła zostać przeoryszą w klasztorze
Gdy śpiewano hymn w obecności następcy tronu musiała wyjść lub wycofać się. Arcyksiążę nawet w przemówieniach nie mógł o niej wspomnieć jako o żonie. Nigdy nie siedzieli obok siebie w teatrze, bo nie miała prawa wstępu do loży cesarskiej, a on nie mógł zasiąść w zwykłej. Nie można było stwarzać wrażenia, że jest mu równa pochodzeniem.
-
We wsi na Dolnym Śląsku nie było odpowiedniej dla królewny posiadłości. Zdecydowała, że ją zbuduje
Budowa Kamieńca Ząbkowickiego była realizacją marzeń Marianny o własnym miejscu na ziemi, ale też okazją sprawdzenia się w roli samodzielnej właścicielki, inwestorki, zarządczyni. Od początku też pałac w Kamieńcu stał się miejscem pracy dla mieszkańców wsi i okolic. Nazywali Orańską "matką sierot i ubogich".
-
Długie arterie, szerokie bulwary, monumentalne przejezdne budowle. To miasto miało być wizytówką władzy
Straszyła gigantomanią, kojarzyła się z komunistyczną władzą, dziś jest jedną z najlepszych do życia dzielnic Ostrawy.
-
Piotr Kępiński: Na jednym z bloków widziałem napis: "No al turismo dell'orrore" - "Nie dla turystyki horroru"
- Pisząc książkę, widziałem, że w Żaglach mieszkają jeszcze ludzie, na balkonach suszyła się bielizna, dzieci bawiły się na podwórkach. Dzisiaj wszyscy się wyprowadzili. Cały ten teren zostanie zrewitalizowany - mówi Piotr Kępiński, autor książki "Neapol słodki jak sól".
-
To miasto można odwiedzać wiele razy. I nigdy się nie nudzi. Tym razem parki i ogrody
Architektura barokowa stała się znakiem rozpoznawczym tego miasta. Rozkwitła po roku 1620, czyli po klęsce protestantów na Białej Górze, która mocno zaznaczyła się w historii Czech. Kiedy w konsekwencji przegranej zaczęła się rekatolizacja kraju, intensywnie ruszyła też m.in. budowa imponujących kościołów, a w miejscu mieszczańskich domów bogate rody powiązane z dworem Habsburgów wznosiły rezydencje.
-
"Była znakomitą czeską dziennikarką. Sprowadzanie jej do roli 'muzy' Kafki jest ogromnym uproszczeniem"
- Wszyscy, którzy sięgną po "Listy do Mileny" Kafki, muszą sobie uświadomić, o ile bogatszą i bardziej zróżnicowaną postacią stała się w przyszłości Jesenská w stosunku do dziewczyny z listów. W przeciwnym wypadku będą mieli do czynienia jedynie z fantomem - cudownym, pociągającym, ale fantomem, a nie z realną kobietą - mówi prof. Ryszard Koziołek, literaturoznawca, autor Przedmowy do "Listów do Mileny".
-
Sztandar, ciało, fetysze, czyli "Wystawa niestała" w Muzeum Sztuki Nowoczesnej
Od chwili otwarcia nowego gmachu Muzeum Sztuki Nowoczesnej wiedziałam, że będę tam wracać. W październiku ub. roku zachwyciła mnie minimalistyczna bryła i rozświetlone wnętrze, w lutym tego roku, doceniłam sposób prezentowania ekspozycji w przestrzeni MSN. Po raz trzeci wróciłam, żeby przyjrzeć się wybranym pracom. Nie tyle zwiedzać, ile doświadczać.
-
Kryształy, "drgajace" i "falujące" fasady. Czeski kubizm był zjawiskiem unikatowym w skali światowej
Tylko w Czechach nurt obecny na początku XX wieku w sztukach plastycznych znalazł odzwierciedlenie także w architekturze i designie. Kubizm trwał krótko, realizacji architektonicznych jest mało, ale te, które się zachowały w Pradze - choć nie tylko tam - to przykłady jedyne w swoim rodzaju.
-
Chciał, żeby jego dziecko uczyło się po białorusku. "Znalazł jedną szkołę i to na drugim końcu miasta"
- W szkole uczy się wspólnej historii rosyjsko-białoruskiej, ale już nie białoruskiej, wpaja młodzieży, że nic od niej nie zależy, tworząc sztuczny marazm. O tym, jak żyje się w Białorusi, opowiada Marcin Strzyżewski, autor książki "Białoruś. Kartoflana dyktatura".
-
Nie tylko Praga. Blisko stolicy Czech zachwycą was zamki i pałace jak z bajki
Praga wygrywa w rankingach popularności czeskich miast turystycznych. Ale warto zejść z utartego szlaku i wyskoczyć też poza stolicę. Na przykład do zamku Karlsztejn lub Kutnej Hory - srebrnego miasta, które konkurowało z Pragą.
-
Osiemsetletni kościół cystersów w Oseku i inne miejsca w zachodnich Czechach, które trzeba zobaczyć
Po przekroczeniu bramy klasztornej w Oseku ma się wrażenie przeniesienia w czasie. Grube mury oddzielają od gwaru ulicy, wrażenie robi majestatyczna bryła kościoła. Odrestaurowane wnętrze zapiera dech. A to niejedyne atrakcje, jakich dostarczyć może wędrówka po kraju isteckim.
-
"Czechosłowaccy urzędnicy notowali, jak przebiegają wysiedlenia Niemców w Polsce. 'Wiele się nauczyliśmy'"
- Mówimy o przemocy, którą Czesi wyrządzili Niemcom, ale musimy pamiętać o drugiej stronie medalu, czyli o przemocy niemieckiej wobec Czechów. Odsun nie wziął się znikąd - mówi dr hab. Karolina Ćwiek-Rogalska.
-
To była jedna z największych katastrof morskich. Na "Gustloffie" mogło zginąć nawet dziewięć tysięcy osób
- "Gustloffa" nie chroniły konwencje międzynarodowe. Był okrętem wojennym, nie spełniał wymogów jednostki cywilnej, był uzbrojony, nieoznakowany. Można by zastanawiać się, czy pod zbrodnię wojenną nie podpadała decyzja władz niemieckich, by na okręcie wojennym Kriegsmarine przewozić jednocześnie cywilów - w tym dzieci - oraz personel wojskowy, co musiało zwiększać prawdopodobieństwo ataku - mówi prof. Paweł Machcewicz.
-
"Maszyna do mieszkania" powstawała też w Polsce. "Kojarzy się może ze szkołą pionierów, a tak nie było"
Pewnego dnia do małej rolniczej wsi Chełmek zapukała historia w osobie czeskiego potentata obuwniczego Tomasza Baty. Postanowił zbudować tam fabrykę butów i - zgodnie ze sprawdzonym w Zlinie wzorcem - stworzyć wokół niej nowoczesne miasto przemysłowe. Był rok 1931. Dla Baty był to kolejny etap w ekspansji na światowe rynki, dla Chełmka - rewolucja.