Sztuka i design 
Najbardziej charakterystyczny budynek w Porubie to tzw. Oblouk, idealny przykład architektury socrealizmu. (Fot. Pecold / Shutterstock)
Najbardziej charakterystyczny budynek w Porubie to tzw. Oblouk, idealny przykład architektury socrealizmu. (Fot. Pecold / Shutterstock)

Miała być miastem idealnym. Wizytówką komunistycznego sukcesu. Zaprzeczeniem kapitalistycznej, przedwojennej Ostrawy, górniczo-przemysłowego miasta, w którym ludzie pracowali i mieszkali wśród kopalń, fabryk i hut. W Porubie mieli żyć w godnych warunkach i z gwarancją czystego powietrza – sprawdzono, że wiatry wieją tam głównie z południowego zachodu, a więc nie od strony wielkich ostrawskich pieców.

Zabudowa socrealistyczna w najstarszej części Ostrawy-Poruby w Republice Czeskiej. (Fot. Pecold / Shutterstock)

O budowie nowego miasta (i innych ośrodków w okręgu ostrawsko-karwińskim, przy granicy z Polską) władze Ostrawy zdecydowały w maju 1951 roku. Poruba miała powstać w miejscu zniszczonej podczas II wojny światowej wsi o tej samej nazwie. Nowe miasto w bezpośrednim sąsiedztwie Ostrawy planowano dla 150 tys. osób. Autorzy projektu z dumą podkreślali inspirację socrealistycznymi wzorcami radzieckimi i rozwiązaniami typowymi dla renesansu, baroku czy klasycyzmu. Wszystko zgodnie z założeniami nowej architektury – socjalistyczna w treści, narodowa w formie.

Obecnie najstarsza część "idealnego miasta" to jeden z najlepiej zachowanych kompleksów socrealistycznych w Czechach; od 2003 roku jest to miejski obszar zabytkowy.

Zamknięta kopalnia Michał na terenie Ostrawy. (Fot. Lidia Raś) , Typowy dla Ostrawy krajobraz. Poruba miała być jego przeciwieństwem. (Fot. Lidia Raś)

"Czarna" Ostrawa

Od XIX wieku Ostrawa była centrum rozwoju górnictwa i przemysłu ciężkiego (złoża węgla odkryto tam już w XVIII wieku). Po zakończeniu II wojny światowej brakowało tam rąk do pracy. Władze wiedziały, że aby przyciągnąć robotników, muszą mieć gdzie ich zakwaterować. Tymczasem mieszkań brakowało, bo Ostrawa mocno ucierpiała podczas bombardowań alianckich. Zresztą te budynki, które przetrwały, nie oferowały dobrych warunków do życia.

Precz z modernizmem

Od 1948 roku władzę w Czechosłowacji sprawowali już komuniści. Zdecydowali, że od tej pory architektura ma być przyjazna i zrozumiała dla wszystkich. "Przyjazna" to synonim funkcjonalizmu, bo tego słowa nie należało używać. Za bardzo wiązało się z "kosmopolitycznym" modernizmem, kojarzonym z Le Corbusierem i jego urbanistycznymi propozycjami.

Szeroka aleja Lenina nieprzypadkowo kojarzy się z Polami Elizejskimi. (Fot. Jakub Zdeblo / Shutterstock)

Nowa architektura miała inspirować się wzorcami radzieckimi, co podczas zjazdu Komunistycznej Partii Czechosłowacji w 1949 roku jasno zaznaczył minister edukacji Zdenek Nejedlý, podkreślając swój podziw i "znaczenie sztuki radzieckiej w architekturze".Miała też sięgać do tzw. postępowych okresów w kraju – głównie renesansu, ale też baroku i klasycyzmu – oraz do architektury ludowej.

Tak oto socrealizm, czyli – jak nazywano ten styl w ówczesnej Czechosłowacji – sorela (od pierwszych sylab socialistický realismus oraz pierwszej sylaby nazwiska Zdenka Lakomego – architekta, zagorzałego zwolennika socrealizmu w urbanistyce), stał się oficjalnym kierunkiem architektonicznym.

Projekt Poruby, nad którym pracowało około 400 architektów i projektantów pod kierunkiem Vladimíra Meduny, miał odzwierciedlać założenia idealnego miasta, w którym nie tylko dobrze się mieszka, ale także w którym panuje sojusz robotników, chłopów i "inteligencji pracującej". Skoro miała to być wizytówka skuteczności nowej władzy, konieczny był rozmach – ogromne przestrzenie przeznaczone pod zabudowę, długie arterie, szerokie bulwary, monumentalne przejezdne budowle z bogatą ornamentyką.

Miasto idealne – to nie był termin ukuty przez komunistów. – Idea wywodzi się z włoskiego renesansu, choć wtedy u jej podstaw leżał przede wszystkim interes finansowy właściciela miasta. Mieszkańcy, którzy dobrze się w nim czuli, chętniej pracowali. Paradoksem historii jest, że komuniści oficjalnie głosili, że miasto idealne interesuje ich z perspektywy obywatela, który znajdzie w nim komfortowe warunki życia. W ich przypadku za tą ideą kryło się jednak jeszcze coś: żeby efektywnie pracować w fabryce i podporządkować się idei, trzeba zabezpieczyć godne warunki życia – mówi dr Małgorzata Michalska-Nakonieczna, dziekan kierunku studiów projektowanie wnętrz w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. I przypomina, że polski socrealizm przyniósł podobną realizację miasta idealnego w postaci neobarokowo-neorenesansowo-neoklasycystycznej Nowej Huty. 

Zadbano o monumentalizm, symetrię, ornamentykę. (Fot. Lidia Raś) , Sgraffito na budynku mieszkalnym w Porubie. (Fot. Lidia Raś)

Wizytówka władzy

Pierwszy etap budowy Poruby przypadł na lata 1952–1955. I to właśnie w centralnym okręgu sorela została zrealizowana w sposób najbardziej zgodny z zamierzeniem. Zadbano o monumentalizm, symetrię, ornamentykę. 

Osią założenia stała się długa na półtora kilometra i szeroka na kilkadziesiąt metrów Hlavní trída, która wtedy nosiła nazwę Leninova. Bulwary (zupełnie nieprzypadkowo kojarzące się z Polami Elizejskimi), umiejscowione pośrodku, miały prowadzić do stacji kolejowej Svinov (obecnie Ostrava-Svinov). W założeniu był to ciąg komunikacyjny, ale zaprojektowany z myślą o organizacji pochodów i innych uroczystości państwowych.

Oblouk. W tym budynku znajdują się mieszkania. (Fot. Lidia Raś) , Kasetony w wnętrzu Oblouka. (Fot. Lidia Raś)

Od centralnie położonego placu rozchodziły się ulice, które prowadziły do osiedli. Wzdłuż arterii usytuowano wielopiętrowe bloki mieszkalne, także ułożone symetrycznie, ze sklepami, kawiarniami i urzędami od strony ulicy. Wewnątrz osiedli pomyślano o podwórkach z placami zabaw, przedszkolami, szkołami, z dużą ilością zieleni (na którą trzeba było nieco poczekać, za to teraz prezentuje się doskonale). Przestrzeń zdobiły też rzeźby, najczęściej o tematyce rodzinnej albo prezentujące przedstawicieli szczególnie szanowanych zawodów: hutnika, spawacza itp.

Najbardziej charakterystyczny budynek w tej części Poruby to tzw. Oblouk – półokrągła budowla z bramą wjazdową do miasta niczym Łuk Triumfalny w Paryżu. Trudno też nie zauważyć podobieństw do placu Pałacowego w Petersburgu. Jego klasycystyczne kolumny, pilastry, gzymsy, łuki, sama kompozycja osiowa i symetryczna były odwołaniem bardzo celowym. – Nawiązanie do architektury starożytnych Greków czy Rzymian to odwołanie się do narracji o silnej władzy – przypomina Michalska-Nakonieczna. 

Ostrawa-Poruba. Socrealizm upodobał sobie wzorce renesansowe, stąd attyki, sgraffito, wieżyczki. (Fot. Lidia Raś) , Budynki mieszkalne w Ostrawie-Porubie z połowy lat. 50. XX wieku. (Fot. Lidia Raś)

Z kolei tzw. Vežičky – wieże, budynki mieszkalne – inspirowane są renesansem. Projektanci chętnie korzystali z typowych dla epoki rozwiązań, takich jak attyki czy sgraffito z motywami bawiących się dzieci, roślin, zwierząt oraz… sierpa i młota.

Co kryło się wewnątrz tych budynków? Mieszkania w najstarszej części Poruby były bardzo wygodne, wręcz – używając zakazanego słowa – funkcjonalne. Pokoje, widna kuchnia, łazienka, wbudowane szafy. Czasem, gdy formalny projekt budynku tego wymagał, mieszkania odbiegały od normy. Na korzyść.

Eva Spackova w opracowaniu dotyczącym Poruby przytacza opowieść mężczyzny, którego matka mieszkała w pierwszym okręgu Poruby i wspominała, że ??w mieszkaniu [na dzisiejszej Hlavní trídzie] był korytarz, po którym mogła jeździć na rowerze, a w salonie stał fortepian. "[…] mieszkałem wtedy w siódmym okręgu… […] w typowym mieszkaniu z prefabrykatów. Było nie do pomyślenia, żebyśmy tam mieli fortepian, i taki duży pokój […]". 

Od centralnie położonego placu rozchodziły się ulice, które prowadziły do osiedli. (Fot. Petr Szymonik / Shutterstock) , Rzeźby spawaczy, hutników, rolników a także dzieci stanowiły częsty element krajobrazu osiedli. (Fot. Mino Surkala / Shutterstock)

Takie cuda zdarzały się tylko w budynkach narożnych przy głównej ulicy. Ale i bez nich Poruba gwarantowała lepsze warunki niż na przykład Nowa Huta. – Nowa Huta korzystała ze sprawdzonych sposobów barokowego układu przestrzennego – mówi dr Michalska-Nakonieczna. – W efekcie powstało osiedle zorganizowane symetrycznie wzdłuż osi kompozycyjnej, z odwołaniem do form typowych dla starej architektury, na przykład arkadowań, kolumn, obramień okiennych, ale za tą spektakularną formą architektoniczną kryły się malutkie mieszkania jednoizbowe, często z ciemną kuchnią, choć oczywiście z podstawowym dobrodziejstwem cywilizacji: wodą, centralnym ogrzewaniem, łazienką. Dla ludzi, którym je przyznawano, były i tak nieprawdopodobnym awansem społecznym – podkreśla badaczka.

Koniec soreli

Rozbuchany plan budowy nowego miasta nie został w pełni zrealizowany. Umarł Stalin, socrealizm gwałtownie się skończył. Następca Stalina Nikita Chruszczow skrytykował "bezużyteczne dekoracje", uznając je za przejaw rozrzutności.  Nie powstała druga symetryczna wieża na Oblouku, nie powstał kanał wodny oraz np. … pomnik Lenina, który wybudowano dopiero w latach 60.

W latach 1955–1958 zbudowano drugi okręg Poruby, po drugiej stronie Hlavní trída. Jeszcze z zachowaniem układu urbanistycznego podobnego do części centralnej, więc zalicza się ją do soreli, ale nie ma tu już bogatej ornamentyki. Jej centralnym budynkiem jest za to 16-piętrowy wieżowiec przy placu Havlíčkuv, inspirowany tzw. stylem brukselskim. Była to zapowiedź powrotu do nowoczesnej architektury po obecności Czechosłowacji na EXPO 1958 w Brukseli. Zamiast gigantomanii zapanowała moda na lekkość, okrągłe lub geometryczne kształty budynków, pastelowe kolory, aluminium czy kolorowe szkło. 

W 1957 roku Poruba została włączona do Ostrawy i nosi nazwę Ostrawa-Poruba. Niezmiennie jest bardzo pożądanym miejscem do życia. Przestrzenne osiedla, zielone podwórka, czyste powietrze, dobra komunikacja łącząca dzielnicę z centrum Ostrawy to główne kryteria, którymi kierują się szukający tu mieszkania. Po latach skojarzenia z sorelą zniknęły, natomiast w Porubie po prostu dobrze się mieszka.

Lidia Raś. Dziennikarka, redaktorka. Pasjonatka teatru i literatury, wielbicielka czeskiej Pragi i polskich gór. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kiedyś m.in. w Dzienniku Gazecie Prawnej, obecnie w Weekend.gazeta.pl.

Przypisy:
1. Dokumenty z IX zjazdu Komunistycznej Partii Czechosłowacji, 1949 rok 
2. Wypowiedź dla Kristiny Aldy, prowadzącej badania antropologiczne [za:] - Eva Špačková, "Vize socialistického mesta na príkladu Nové Ostravy The vision of the socialist city on the example of Nová Ostrava", A&U 2016 , bezpłatna licencja CC4.0, uznanie autorstwa. 

Autorka zwiedzała Ostrawę i kraj morawsko-śląski na zaproszenie CzechTourism. 

Dolní Vítkovice

Udanie radzi sobie też Ostrawa ze spuścizną przemysłową. Nie pozbyła się jej, ale dała jej drugie, turystyczne, życie, dbając też o swoją tożsamość. Zabytkiem stał się obszar dawnej huty z unikalnym zespołem architektury przemysłowej, w skład którego wchodzą trzy powiązane ze sobą kompleksy przemysłowe: kopalnia węgla, koksownia i wielki piec. Zabytkiem jest też dawny zbiornik gazu, w którym po rewitalizacji utworzono Audytorium Gong ? kompleks konferencyjno-wystawowy. W dawnych budynkach kopalni Hlubina rozmieszczono lokale gastronomiczne, kino, kluby. Regularnie odbywają się tu festiwale muzyczne, na przykład Colours of Ostrava. W dawnym wielkim piecu stworzono trasę turystyczną z ekspozycją na temat wytopu żelaza i kolejnych etapów produkcji, a na szczycie zbudowano wieżę widokową Bolt Tower.