Sztuka i design 
Kubistyczny Dom pod Czarną Matką Bożą w Pradze. (Fot. Lidia Raś)
Kubistyczny Dom pod Czarną Matką Bożą w Pradze. (Fot. Lidia Raś)

Dlaczego akurat w Czechach kierunek, którego powstanie wiąże się z twórczością Francuza Georges'a Braque'a i Hiszpana Pabla Picassa, stał się tak popularny, że wyszedł daleko poza idee jego twórców?

Malując w 1907 roku obraz "Panny z Avignon", uznany za dzieło przełomowe dla kubizmu, Picasso odrzucił obowiązujące do tej pory reguły budowy przestrzennej dzieła. Właśnie "odrzucenie", które było słowem kluczem dla czeskich artystów tamtego czasu, zwróciło ich uwagę na ten kierunek. Od dawna jeździli po Europie, chłonęli nowości, chcieli zerwać z tradycją kojarzącą się z monarchią austro-węgierską i zastąpić ją stylem narodowym. Wpisywało się to w ideę tzw. budzicieli, którzy już w wieku XIX działali na rzecz odbudowy języka czeskiego i czeskiej kultury. 

Potrzeba (z)burzenia

– Nie ma w sztuce nurtu, który tak drastycznie odcinałby się od przeszłości jak kubizm – mówi dr Małgorzata Michalska-Nakonieczna, dziekan kierunku studiów Projektowanie Wnętrz w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie. – Picasso udowodnił, że obraz kubistyczny nie powinien być odwzorowaniem przyrody czy człowieka – to już od pewnego czasu zdecydowanie lepiej robiła fotografia – lecz pokazywać naszą wiedzę o przedmiocie lub osobie, i to na dwóch płaszczyznach: intelektualnej i emocjonalnej – tłumaczy specjalistka. – Dlatego kubizm się nie zestarzał, bo na tym podstawowym poziomie każdy jest w stanie podjąć dialog z twórcą.

Zwolennikiem nowego kierunku w Czechach był przede wszystkim historyk sztuki i kolekcjoner Vincenc Kramár, który jako pierwszy już w 1910 roku zaczął poważnie myśleć o kubizmie i kupować obrazy Picassa z jego wczesnego okresu twórczości. To dzięki niemu zainteresowani obejrzeniem dzieł czeskich kubistów, m.in. czołowych malarzy Emila Filli i Bohumila Kubišty w Galerii Narodowej w Pradze, mogą je dziś porównywać z dziełami Picassa, które przekazał Galerii. – W malarstwie czeskim kubizm, podobnie jak w architekturze, był epizodem niedługim, ale bardzo istotnym – mówi Wanda Klenczon, historyczka sztuki, prowadząca blog "Nie tylko Praga. O sztuce Czech i Moraw".

Emil Filla 'Martwa natura z kostkami do gry', zbiory Muzeum kubizmu w Pradze. (Fot. Lidia Raś) , Bohumil Kubišta, 'Martwa natura', ze zbiorów Galerii Narodowej w Pradze. (Fot. Lidia Raś)

Emil Filla, który specjalizował się przede wszystkim w martwych naturach i malarstwie figuralnym, w kubizmie dostrzegł nowe spojrzenie na świat. Bohumil Kubišta, który już w Paryżu poznał dzieła Picassa i Braque'a, tworzył obrazy przedmiotów sprowadzonych do form geometrycznych. Eksperymentował również z tzw. kompozycjami figuralnymi ,a jego prace docenili m.in. Wasilij Kandinsky oraz Guillaume Apollinaire.

Kryształy i diamenty, czyli kubizm w architekturze

Architektura może być zjawiskiem abstrakcyjnym, a zasady obowiązujące dotąd w malarstwie mogą być wykorzystane w designie i architekturze. Tak można by streścić założenia czeskiego kubizmu, które sformułował Pavel Janák, jeden z najlepszych czeskich architektów początku XX wieku.

W 1910 roku to właśnie on wraz z innymi architektami i projektantami, m.in. Josefem Gočárem, Josefem Chocholem czy Vlastislavem Hofmanem, dołączył do grupy czeskich artystów plastyków, zafascynowanych dziełami Pabla Picassa. To także Janák jako pierwszy wpadł na pomysł wykorzystania kształtów piramidalnych w architekturze i sztuce użytkowej i tak w 1911 roku w Pradze pojawił się nowy styl w architekturze – kubizm.

Kubistyczna klatka schodowa w Domu Pod Czarną Matką Bożą w Pradze. (Fot. Lidia Raś) , Dom pod Czarną Matką Bożą. (Fot. Lidia Raś) , Kubistyczne wejście do domu Pod Czarną Matką Bożą. (Fot. Lidia Raś)

Architekci czeskiego kubizmu widzieli budynek jako bryłę o wyraźnie zarysowanych kantach, z fasadą dekorowaną formami w kształcie trójkątów czy piramid, płasko rzeźbionymi figurami, które wydawały się falować pod wpływem padającego na nie światła. Elewacja "drgała" i "załamywała się". Ale – jak mówi dr Michalska-Nakonieczna – odejście od form tradycyjnych w architekturze kubistycznej wyraziło się przede wszystkim w tzw. krystalizacji. – Forma kryształu, która pochodzi z przyrody, inspirowała architektów, poszukujących nowych dróg estetycznych. Dlatego to rozwiązanie zastosowano na fasadach budynków kubistycznych, korzystając przy realizacji z najnowocześniejszych osiągnięć technologicznych i konstrukcyjnych. Między innymi w Domu pod Czarną Matką Bożą w Pradze.

Budynek przy ulicy Celetnej, w którym dziś mieści się Muzeum Kubizmu, uznawany jest za klasyk gatunku.

Powstał w samym sercu Pragi, na miejscu dwóch barokowych domów, na zamówienie bogatego kupca Františka Josefa Herbsta, który w 1912 roku otworzył w nim dom handlowy. Projekt wykonał Josef Gočár – geniusz architektury czeskiej, który projektował domy Baty w Zlinie. XVII-wieczna rzeźba Czarnej Matki Boskiej, od której wzięła się nazwa budowli, została przeniesiona z jednego z wyburzonych domów i wkomponowana w narożnik.

 – Dom był supernowoczesny, sprzęgnięty z duchem kapitalizmu, przyciągał klientów nowoczesnością – mówi dr Małgorzata Michalska-Nakonieczna. – Projekt Gočára się nie zestarzał, nadal zaskakuje formą kryształów, brył geometrycznych przecinających się i zestawionych ze sobą. Jest to też przykład architektury dobrze spełniającej potrzebę funkcjonalną, ponieważ charakterystyczne, wielkie, tzw. okna chicagowskie, nawiązujące do architektury amerykańskiej, w którą cały świat był wtedy wpatrzony, doświetlały wnętrze, w którym eksponowano towary – podsumowuje badaczka. 

Gdzie jeszcze szukać kubistycznych odniesień? W kształcie wejściowego portalu, kutych krat wejściowych, w żarówkowej formie klatki schodowej ze świetlikiem, w mansardowym dachu, wyraźnie cofniętym, by zachować linię gzymsu z sąsiednimi budynkami, czy w kubistycznych lukarnach [element umieszczany w dachu i doświetlający poddasze – przyp. red.]. Nowoczesne rozwiązanie technologiczne, jakim było wykorzystanie żelazobetonowego szkieletu, pozwoliło otworzyć przestrzeń na wszystkich piętrach bez zakłócania jej podporami. Widoczne są jedynie belki stropowe.

Jedyna na świecie kubistyczna kawiarnia znajduje się w Pradze. (Fot. Toukist (talk) / CC 4.0 via Wikimedia Commons) , Podobnie jak jedyna kubistyczna latarnia. (Fot. Lidia Raś)

Na pierwszym piętrze architekt zaprojektował Grand Café Orient, jedyną na świecie kawiarnię kubistyczną, do tego wyposażoną w kubistyczne meble, żyrandole, wieszaki na ubrania itp. Można się o tym przekonać, odwiedzając kawiarnię.

Dom Diament (Dum Diamant)

Jak wygląda fasada z kryształową dekoracją, najlepiej widać na przykładzie domu o znaczącej nazwie Diamant, zbudowanego w latach 1912–1913 przy ulicy Lazarskiej 82/1. Jego twórcą był architekt Emil Králíček. Nie był on absolwentem żadnej prestiżowej szkoły, nie przynależał do grup zrzeszających artystów i architektów, ale miał za sobą np. staż u architektów w Hesji i był doskonałym obserwatorem trendów oraz praktykiem. Elementy w kształcie kryształu wykonano ze sztucznego kamienia, np. wazony na poddaszu i portal, metalu, np. ozdobny maszt na elewacji, kratę wejściową. 

Tuż obok domu Diament stoją barokowe kościół św. Trójcy (projekt Kiliána Ignáca Dientzenhofera) i figura św. Jana Nepomucena. Králíček w sposób kontrowersyjny dla współczesnych mu prażan postanowił połączyć epoki i figurę świętego obramować kubistycznym łukiem – tzw. edykułą – z metalową kratą i napisem "Diament".

Dom Diament przy ul. Łazarskiej w Pradze. (Fot. Lidia Raś) , Kubistyczne obramowanie barokowej rzeźby wzbudziło kontrowersje. (Fot. Lidia Raś) , Na fasadzie znalazły się też kubistyczne figury w kształcie sześcianów autorstwa rzeźbiarza Antonina Waiganta. (Fot. Lidia Raś)

Architektowi tak podobały się kubistyczne detale, że stosował je też w innych projektach. Na przykład poza Pragą w willi Beniesa w Litoli, a w Pradze choćby w Aptece Adama (1911–1913) przy placu Wacława. Jej tylna fasada wychodzi na plac Jungmanna, na którym stoi – jakżeby inaczej – unikalna kubistyczna latarnia. Była ona częścią projektu apteki Králíčka, ponieważ miasto domagało się, by nieestetyczny narożnik za budynkiem został w trakcie jej budowy odnowiony. Králíček wymyślił latarnię ze sztucznego kamienia, której trzon stanowią ułożone na sobie piramidy pokryte trójkątami. Również sam lampion, wykonany z metalu i szkła, ma kubistyczny kształt.

Josef Chochol i jego domy pod i nad Vyšehradem

W dzielnicy Vyšehrad u stóp wzgórza stoją kubistyczne budynki z lat 1912–1914 zaprojektowane przez Josefa Chochola. Wszystkie uznawane za szczytowe przykłady architektonicznego kubizmu. Trudno się dziwić, bo Josef Chochol był jedną z najważniejszych person tego stylu, a do tego człowiekiem orkiestrą: architektem, urbanistą, projektantem mebli, teoretykiem architektury.

Willa Kovarovica przy ulicy Libušina. (Fot. Lidia Raś) , Tylna fasada willi Kovarovica. (Fot. Lidia Raś)

Willa przedsiębiorcy budowlanego Bedricha Kovaroviča przy ulicy Libušina (główna fasada), uważana za ikoniczną, zdobiona jest kryształowymi formami. Tylna (widoczna od strony Wełtawy i nabrzeża Rašína, pełniąca funkcję reprezentacyjną) ma charakterystyczne duże okna. Kubistyczna krata ogrodzeniowa okala ogród zaprojektowany na planie pięciokąta.

Trojdum. W części centralnej charakterystyczne okno wykuszowe nad wejściem głównym. (Fot. Lidia Raś)

W pobliżu stoi drugi kubistyczny dom Chochola, tzw. trojdum. Wystarczy spojrzeć na niego, by zrozumieć, skąd wzięła się nazwa. Budynek powstał w latach 1912–1913 jako dom dla trzech rodzin. Długa fasada podzielona jest więc na trzy lustrzane części: dwa zewnętrzne budynki w kolorze łososiowym są nieco niższe w stosunku do środkowego – szarego – wyższego o poddasze. Na nim znajduje się balkon z płaskorzeźbą nawiązującą do legendarnej władczyni Czech – Libuszy. 

I trzecia z perełek kubistycznych w tej dzielnicy – kamienica czynszowa przy Neklanovej. Po raz kolejny należy dodać: jedyna taka na świecie. Nie tylko ze względu na kubistyczną fasadę z kryształami załamującymi światło, nietypowe okna czy parapety i gzymsy z załamanymi powierzchniami. Wyjątkowe jest umieszczenie loggi w ostrych narożnikach w kształcie ośmiokątnej kolumny. Sprawia to takie wrażenie, jakby pionowy słup spinał całą konstrukcję.

Loggia na domu czynszowym projektu Josefa Chochola. (Fot. Lidia Raś)

Rondokubizm

– Czeski kubizm był stylem efektownym, ale awangardowym i bardzo elitarnym, dla prawdziwych koneserów. Nowe państwo Czechosłowacja, które powstało po I wojnie światowej, potrzebowało nowego stylu, podkreślającego niezależność, ale nieco bardziej demokratycznego. Widać to choćby po wykorzystaniu elementów rodzimej sztuki ludowej – mówi historyczka sztuki Wanda Klenczon. I dodaje: – Początek rondokubizmu przypada właśnie na moment odzyskania państwowości przez Czechów.

Wtedy architekci stworzyli bardziej dekoracyjną odmianę kubizmu – rondokubizm, tzw. czeskie art déco. 

Domy nauczycielskie projektu Otokara Novotnego z roku 1919-1921. (Fot. Lidia Raś)

Jeszcze w latach 1919–1921 według projektu Otakara Novotnego wybudowano tzw. domy nauczycielskie, uznawane obecnie za jedne z najciekawszych kubistycznych rozwiązań krystalicznego powojennego kubizmu. Zachowały typowe elementy, takie jak: mansardowe poddasze, ścięte gzymsy, ażurowe wykusze i wejścia w kształcie kryształu. Ale architektura miała już nowe zadanie do wykonania.

Klasykę rondokubizmu stanowi fasada Legiobanku, czyli budynku Banku Legionów Czechosłowackich, zaprojektowanego przez Josefa Gočára i wybudowanego w latach 1921–1923. – Sama bryła budynku niczym się nie wyróżnia, natomiast inwencja architekta skupia się na elewacji i wystroju wnętrz – mówi Wanda Klenczon.

Legiobanka z fasadą w stylu rondokubistycznym. (Fot. Lidia Raś) , Wnętrza Legiobanku to już początki czeskiego art déco. (Fot. Lidia Raś) , Rondokubistyczny Pałac Adria (1922-1925). Na gzymsie największa na świecie metalowa rzeźba, autorstwa Jana Štursy, wysoka na pięć metrów i ważąca niemal cztery tony. (Fot. Lidia Raś)

- Architekt w miejsce krystalicznych form – piramid, trójkątów, ostrosłupów – wprowadził wyrazistą, gęstą, jakby toczoną z plasteliny dekorację. Możemy mówić o nadmiarze elementów obłych i miękkich, o tym, co Czesi nazywają obloučkový kubismus, czyli łukowy kubizm. Ulegają zatarciu granice między elementami architektonicznymi, np. pilastrem czy obramieniem okna, a dekoracyjnym ornamentem – tłumaczy historyczka sztuki.

I dodaje, że jeśli chodzi o wnętrza, to są to już początki czeskiego art déco, ze skłonnością do tzw. horror vacui, czyli lęku przed pustką. Stąd wszystko wypełnione obłym, zaokrąglonym i łukowatym ornamentem, choć jeszcze geometrycznym.

Kubistyczne krzesła ze zbiorów Muzeum kubizmu w Pradze. Na pierwszym planie krzesło projektu Pavla Janaka. (Fot. Lidia Raś) , Biurko projektu Josefa Gocára - zbiory Muzeum kubizmu w Pradze. (Fot. Lidia Raś) , Meble wg projektu Otokara Novotnego, rok 1922 - zbiory Muzeum kubizmu w Pradze. (Fot. Lidia Raś)

Czas na design

Osobne miejsce w czeskim kubizmie zajmuje design. Projektanci deklarowali, że chodzi im o pielęgnowanie pracy artystycznej oraz "smaku w życiu codziennym". Ideałem byłoby uczynić z domu zintegrowane dzieło sztuki, na które składa się kubistyczny budynek z całym wyposażeniem wnętrz – od mebli zaczynając, na filiżankach kończąc. Zamysł powiódł się tylko częściowo. Meble początkowo wykonywano głównie dla kolegów z branży, praskiej elity, bogatych, snobujących się właścicieli willi czy kamienic.

Jak przystało na "małe dzieła sztuki" – były bardzo drogie. Do tego krzesła i kanapy, bardzo niewygodne. Mało miały więc wspólnego z funkcjonalnością, za to uważane były za doskonałe estetycznie. Meble Janaka, Gočára czy Františka Kyseli (tapicerowane) pojawiały się na wystawach obok malarskich dzieł Filli, Kubišty, Procházki, Čapka.

Wnętrze z meblami projektu Josefa Gocára i akcesoriami Františka Kyseli. Muzeum kubizmu w Pradze. (Fot. Lidia Raś)

Najbardziej znaczący był udział w wystawie Werkbundu w Kolonii, na której zaprezentowano design projektu Josefa Gočára i Františka Kyseli.

Dzięki Praskim Warsztatom Artystycznym kubistyczne projekty, których obawiano się produkować, jednak trafiły do produkcji seryjnej. Największym zainteresowaniem cieszyły się ceramika, głównie Pavla Janaka i Vlatislava Hofmana, oraz szkło – były ciekawe, ale i najbardziej przystępne cenowo.

Kubistyczna porcelana ze zbiorów Muzeum kubizmu w Pradze. (Fot. Lidia Raś) , Cukiernica. (Fot. Picasa / CC 4.0 via Wikimedia Commons) , Ze zbiorów Muzeum kubizmu w Pradze. (Fot. Lidia Raś)

Źródła:
Český kubismus, Umeleckoprumyslového musea v Praze, pruvodce expozicí, text Lucie Vičková
Petra Sedlárová, Český kubismus v architekture Bakalárská diplomová práce, Brno 2010
Lidia Raś. Dziennikarka, redaktorka. Pasjonatka teatru i literatury, wielbicielka czeskiej Pragi i polskich gór. Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Kiedyś m.in. w Dzienniku Gazecie Prawnej, obecnie w Weekend.gazeta.pl.