-
''Nie jestem gotowy, żeby być z dziewczyną, która chodzi przy balkoniku''. Randki niepełnosprawnych
Poznają partnerów przez Internet, zakochują się, tworzą związki, zostają rodzicami. Osoby z niepełnosprawnościami opowiadają nam o swoich miłosnych perypetiach.
-
Kajetan Góra robi peruki. ''Kiedyś, gdy odeszła moja klientka, nie mogłem spać przez trzy dni''
Zdarza się, że osoba w trakcie chemioterapii, której zrobiłem perukę, odchodzi po paru miesiącach. Czuję wtedy ogromny smutek. Od lat uczę się wyłączać emocje, tłumaczę sobie, że to tylko praca, ale nie jest to łatwe - opowiada Kajetan Góra.
-
''Do dziś nie wiem, jak się nazywa kobieta, dzięki której żyję''
Pierwsze dni po przeszczepie są istnym horrorem. Miałam po kilkadziesiąt biegunek i wymiotów dziennie. Walczyłam - wspomina Urszula Jaworska. Tancerka, która ponad 20 lat temu, jako pierwsza Polka przeszła przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy.
-
''Słyszałem, że na stacjach w Warszawie kasjer za odmowę sprzedaży alkoholu może dostać od klienta w mordę''
W tej robocie trzeba umieć zachowywać zimną krew. Mnie się ta umiejętność przydała już parę razy - opowiada pracownik stacji benzynowej na południu Polski.
-
Napisał ostatnią piosenkę dla Zbigniewa Wodeckiego. ''Nigdy tego tekstu nie poznał''
Zbyszek krótko przed śmiercią dał mi swoją muzykę i poprosił o słowa do niej. "Jacuś, tylko żeby nie było za dużo tekstu, bo się nie nauczę" - żartował. Cały Zbyszek - wspomina Jacek Cygan. Oto jego alfabet.
-
Lekarz pogotowia stwierdził zgon. Wtedy Pasieczny krzyknął do strażaków: ''Wycinajcie, on żyje''
Przyjechała karetka, zabrała chłopaka do szpitala. I żyje do dziś. Długo miałem potem z tym Hubertem kontakt, rehabilitacja przyniosła efekty. Co gorsza, lekarz nie poniósł żadnych konsekwencji - opowiada mł. inspektor Wojciech Pasieczny, który przez wiele lat jeździł do wypadków drogowych w Warszawie.
-
Pani Kinga ważyła 128 kilo, dziś waży 74. ''Czuję się fajną, atrakcyjną kobietą''
Nie sądzę, że zaczęłabym prowadzić własny biznes i zostałabym kierownikiem stacji paliw, gdybym wciąż była gruba, wielka, zaniedbana, w dresie - mówi. Opowiada też o operacji zmniejszenia żołądka, której się poddała.
-
Jedno z partnerów może powiedzieć: ''Ja w tym roku mam potrzebę, by pojechać na samotną wędrówkę po górach...''
Przestrzeń w parach czy małżeństwach też jest potrzebna i samodzielny wyjazd na wakacje, jeżeli obie strony się na zgadzają, jest w porządku - uważa psycholog Joanna Gutral.
-
Barbara Krafftówna: Wszystko mi się w rękach rozłazi. Czas też mi się rozłazi. Kładę to na karb PESEL-u
Byłam trochę nieprzewidywalna. Bo wyobraźnia, bo fantazja. Bo potrzeba doświadczenia, sprawdzenia - opowiada niezapomniana Honoratka z serialu "Czterej pancerni i pies". Barbara Krafftówna zmarła w wieku 93 lat 23 stycznia 2022 roku. Przypominamy wywiad z nią, który ukazał się w 2019 roku.
-
Tropicielka zdrad: Stolica jest pod względem zepsucia wyjątkowa. Podobnie jak Trójmiasto
W dużym mieście łatwiej się ukryć, w małym ludzie lepiej się znają i zdrada szybko wychodzi na jaw. Jeśli sąsiad spotyka się z sąsiadką, która mieszka pięć domów dalej, błyskawicznie rodzą się plotki - opowiada Monika Matyszczak, właścicielka Kobiecego Biura Detektywistycznego "Femina".
-
Ivan Huz: Zaczynałem od zbierania tacek i szorowania toalet, aż w końcu wydawałem dania
Pierwszego dnia w nowej pracy szef wziął mnie na bok i zapytał, jak długo jestem w Polsce. "Parę tygodni" - odparłem. "Dobrze ci idzie. Ukrainiec, który pracuje u mnie już dwa lata, mówi po polsku gorzej niż ty" - opowiada Ivan Huz, który prowadzi w Gdyni restaurację Kulinarna Ukraina.
-
Alicja Resich-Modlińska: Jeżeli mogę, to chcę pracować. Emerytura w wieku lat sześćdziesięciu jest wymysłem głupim
Gdybym została nauczycielką, na co się zanosiło tuż po studiach, to byłabym zmęczona w wieku 40 lat. Uczyłam, więc wiem, jaka to trudna praca. A więc błagam, niech pani nie robi ze mnie emerytki - mówi dziennikarka.
-
W Polsce wszystko jest super. Miasta, drogi, ludzie, jedzenie, mieszkania. Wszystko
Sergey jest jednym z 1,2 mln* Ukraińców, którzy przyjechali do Polski, żeby pracować. Zaczął od gastronomii, nadal jest kelnerem, ale i realizuje swoje marzenie o zarabianiu przez internet na rozmowach z ludźmi. - Z boku może to wyglądać dziwnie - siedzę w słuchawkach przed laptopem i gadam do monitora. Ale to najlepsze, co może się zdarzyć - mówi.
-
''Osoby z nienaganną figurą czują potrzebę, by się nią chwalić. I jest na to przyzwolenie. Od tych, którzy nie są idealnie zbudowani, wymaga się, żeby się okryli''
Bikini czy kąpielówki to stroje odpowiednie na plażę i tam jest miejsce, by je nosić. Ta zasada dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn. I osób z każdym typem sylwetki - opowiada Aleksandra Pakuła, ekspertka z savoir-vivre'u.
-
Katarzyna Grochola: Lekarze dawali mi najwyżej trzy miesiące. Powiedzieli, żebym się przygotowała
Dlatego bardzo się liczę z życiem, ale wiem też, że nie polega ono na tym, żeby się komuś podobać czy nie podobać. Nie jestem zależna od cudzych opinii. Zranić mnie mogą tylko bliscy - mówi pisarka.
-
''Dziwnie się czuję opowiadając, jak wyglądało życie moich rodziców. Mam nadzieję, że ojciec tego nie widzi''
Kiedy mama odchodziła, ojciec się koło niej krzątał i jak tylko mógł. Pewnego wieczoru poczuł, że ona intensywnie się w niego wpatruje. "Bardzo cię kocham" - powiedziała - wspomina Maria Konwicka, córka Tadeusza Konwickiego.
-
Kamil Sipowicz: Wtedy, w windzie, pomyślałem, że to jest piękna kobieta. Byłem onieśmielony
Kora wciąż mnie olśniewa swoją urodą. Nadal jestem w niej zakochany. Nie mogę się pozbierać. Nie mogę się pogodzić z tym, że odeszła. Że ta potwornie silna i agresywna choroba jednak ją pokonała - wspomina mąż artystki.
-
"Jedna z kobiet usłyszała od ginekologa, że takich jak ona to on nie bada"
Inny lekarz powiedział pacjentce: "A co tam pani może być? Nie rodzi pani, nie ma chłopaka". Ciężko mi to w ogóle komentować - mówi Katarzyna Bierzanowska.
-
Irena Santor: Ktoś spytał, czy się godzę na przemijanie. Tak, tylko żeby trwało w nieskończoność!
A czy się godzę na śmierć? Nie. Ciągle jeszcze nie. I dlatego tak mnie dotyka, kiedy ktoś bliski odchodzi. Bo ja tego nie rozumiem - mówi Irena Santor w pierwszym wywiadzie od śmierci wieloletniego partnera, Zbigniewa Korpolewskiego, który odszedł pół roku temu.
-
''Szukano sposobów, by przyłapać mnie na herezjach, klerycy donosili, że jakobym wygłaszał jakieś na wykładach''
Otworzyły mi się oczy, zobaczyłem, jak działa system, kiedy się przeciw niemu "fiknie". Na własnej skórze i psychice odczułem opresję zamkniętej grupy - mówi prof. Tadeusz Bartoś, były dominikanin, który napisał właśnie książkę "Mnich".