-
Grają na ulicy. "To zajęcie, które wymaga elastyczności. Trzeba trochę kombinować"
Z gitarą w ręku, mikrofonem podpiętym do przenośnego wzmacniacza, z głosem, który przebija się przez uliczny gwar. Chodnik staje się sceną, a każdy przechodzień potencjalnym słuchaczem, którego trzeba do siebie przekonać. Mówią zgodnie: najtrudniej jest zrobić ten pierwszy krok, przełamać się. Ale gdy już się odważą, czują, że nie ma drugiego takiego miejsca jak ulica.
-
Ogromna odpowiedzialność, wynagrodzenie niewspółmiernie niskie. Tak pracują ratownicy WOPR
- Trzeba cały czas liczyć osoby w wodzie i patrzeć, czy nie brakuje jakiejś głowy. Ludzie nie toną głośno, jak w filmach. Zwykle w ciszy walczą o zaczerpnięcie powietrza, próbując się wynurzyć. Jeśli w porę się tego nie zauważy, może się to źle skończyć - tłumaczy Damian, ratownik WOPR.
-
"Brak prywatności, plotki, mieszkanie w ciasnej kabinie. Ale kiedy wracasz na ląd, "brakuje rutyny"
- Tam jest jak w korpo, tylko że w tym korpo mieszkasz. Trzeba zawsze wrócić godzinę przed wypłynięciem statku z portu. Punktualność to podstawa. Zdarzają się wyrywkowe testy na alkohol i narkotyki. Musisz znać swoje miejsce w hierarchii. I nie możesz oglądać "Titanica" - opowiada Kamil, który pracuje jako akrobata na statku wycieczkowym.
-
W torbie ma wiatraczek, olejki, głośnik z porodową playlistą, wodę. "Wszystko, co może pomóc rodzącej"
- Moja usługa jest szyta na miarę. Jedne kobiety potrzebują częstszego kontaktu, innym wystarczy tylko towarzyszenie w trakcie porodu. Nie jestem od dawania rad, mówienia im co powinny. Słucham, wspieram, pokazuję różne drogi, a wybór należy do nich - mówi Justyna, doula, która wraz z Izą i Ulą opowiada o towarzyszeniu kobietom w ciąży i podczas porodu.
-
Sześć dni w trasie w szoferce, dwa w domu. "To trochę survival, a nie ciepła posada w biurowcu"
Ciężarówka stała się jej domem: w niej gotowała, spała, czasami spędzała czas wolny. - W kabinie jest leżanka, da się na niej wyspać. Miałam tam swoje kosmetyki, książki, przyrządy do ćwiczeń, garnki, czajnik, kuchenkę gazową, naczynia. Namiastkę domu, można powiedzieć - opowiada Ola, kierowczyni tira.
-
Kobiety na budowie. "Chcieli mi pokazać, że to pomyłka, że mam wrócić do garów"
- Nie można ulegać presji i dać sobie wejść na głowę. Nie warto dawać się sprowokować. Bycie twardą kosztuje, więc bez wsparcia, które mam w domu, mogłoby być trudno. Ale satysfakcja z dobrze wykonanej pracy jest tego warta - mówi Klaudia, która w budowlance pracuje od ponad dziesięciu lat. Razem z koleżankami po fachu opowiada o kulisach pracy w branży zdominowanej przez mężczyzn.
-
"Wybiegamy, jak stoimy. Zdarzało się jechać na akcję w piżamie, stroju kąpielowym, w maseczkach"
Marta po kilkunastu latach pracy w marketingu wstąpiła do straży pożarnej. Agnieszka pełni funkcję zastępcy dowódcy zmiany, a Ewelina i Martyna jako ochotniczki jeżdżą na akcje po lekcjach w szkole. Strażaczki opowiadają o sile, odwadze i odnalezieniu się w zawodzie zdominowanym przez mężczyzn.
-
Jej symptomy potrafią być bardzo subtelne. Zwykle zaczynają się po 35. roku życia
- Słynne uderzenia gorąca, kołatanie serca, drętwienie i drżenie rąk, napady paniki, nastroje depresyjne. Zasadniczo z ciałem dzieje się wszystko to, co działo się w okresie dojrzewania. A im bliżej menopauzy, tym te objawy stają się bardziej odczuwalne - o tym, jak rozpoznać pierwsze objawy perimenopauzy i w jaki sposób łagodzić dolegliwości, opowiada dr n. med. Katarzyna Skórzewska, lekarka, specjalistka położnictwa, ginekologii i endokrynologii.
-
"Drogie prezenty, wycieczki. Kilka dni po ślubie powiedział: Rządzi ten, kto ma więcej pieniędzy"
- Co jakiś czas dostawałam 100-200 zł. Skrupulatnie kontrolował to, co kupowałam. Kiedyś pojechał ze mną do sklepu zobaczyć, czy naprawdę dziecięce buty kosztują tyle, ile mu powiedziałam - wspomina Kamila. Gdzie leży granica między zależnością finansową a przemocą ekonomiczną?
-
Miała płacić na ojca. "Zawzięłam się. Z mojej strony nawet złotówki nie dostaną"
"Dowiedziałam się, że ojciec, który zostawił mnie i mamę, gdy miałam trzy miesiące, i który nigdy mnie nie odwiedził, ma jeszcze czwórkę biologicznych dzieci. Im udało się uniknąć opłat. Mnie nie chcieli odpuścić" - opowiada Dorota, na której urząd chciał wymóc płacenie alimentów na ojca.
-
Sprzątają oddziały, wydają posiłki, zmieniają pampersy. Jedzą tam, gdzie składuje się brudną bieliznę
- Są takie noce, że nie ma czasu pomyśleć o dezynfekcji. Na każdym z oddziałów są potrzeby, a ja jestem sama. Z oddziału zabiegowego biegnę na noworodki, a potem na urologię. Obowiązuje nas sterylność, ale na nią nie ma przestrzeni - opowiada Magda, salowa. W jakich warunkach pracują i jakie ryzyko ponoszą ona i jej koleżanki oraz koledzy po fachu?
-
"Miałam taką migrenę, że prosiłam partnera, by łamał mi nogi, żebym nie czuła tego bólu. Wiem, jak to brzmi"
Ola przyznaje, że ból zabrał jej życie. - Z osoby bardzo aktywnej, trenującej pływanie, chodzącej po górach, podróżującej stałam się osobą, która funkcjonuje głównie w przestrzeni mieszkania - mówi. Podobnie jak Przemek, Agnieszka i około 8,5 mln osób w Polsce zmaga się z bólem przewlekłym.
-
O 9 latach w sprzątaniu mówi "męczarnia". "Ludzie powinni mieć więcej szacunku dla naszej pracy"
- Sprzątam po kilka domów dziennie. Boli kręgosłup, bolą ręce. A jak ludzie zapuszczą dom, to ja podczas jednej wizyty w miesiącu nie jestem w stanie doprowadzić go do czystości - mówi Karolina, która w usługach czystościowych pracuje od dziesięciu lat.
-
W wieku 21 lat ważyła 121 kg. "Nastąpił krytyczny moment. Nie byłam w stanie iść dalej"
Karolina nie potrafiła zapanować nad kompulsywnym objadaniem się, Konrad zobaczył na wadze 160 kg, Patrycja miała dość wytykania palcami z powodu tuszy. W ich przypadku operacja bariatryczna była ostatnią deską ratunku w leczeniu otyłości.
-
"Puszczał mi 'Być kobietą' i mówił, że wszystkie kobiety są tak złe, jak w tej piosence"
Marcin w domu rodzinnym doświadczał przemocy fizycznej i psychicznej. Ola i Nadia - psychicznej. Żyją z syndromem DDD - dorosłego dziecka z rodziny dysfunkcyjnej. Opowiadają, jak wpływa to na ich życie, relacje z bliskimi.
-
"Myślałam, że nigdy tego nie usłyszę, nagle córeczka zawołała: 'mamo'"
Z jednej strony jest wyzwaniem, poprzedzonym miesiącami przygotowań, z drugiej - wyczekanym spełnieniem pragnień. - W tym szaleństwie widzimy efekty i radość dzieci, a zamiast zmęczenia pojawia się siła - mówi o rodzicielstwie adopcyjnym Bartek, tata czworga dzieci.
-
"Kierowca krzyczał: 'Impossible, impossible'. Ale jak już byłem na pokładzie, to mnie nie wyrzucił"
Chociaż zdarzają się nieoczekiwane trudności, do wielu są w stanie przygotować się zawczasu. Zamiast ograniczeń stawiają sobie cele i odkrywają kolejne kraje. Ania i Ewelina urodziły się z niepełnosprawnością. Łukasz na skutek nieudanej operacji kręgosłupa porusza się na wózku. Opowiadają o podróżach, dostępności świata i przekraczaniu granic.
-
"Raz osiem godzin, a raz tyra się dwanaście. Nie ma co się czarować, lekko nie jest"
Pracodawcy walczą o pracowników, bo praca wymagająca, a warunki klimatyczne coraz trudniejsze. - Może się to skończyć tym, że jako kraj przestaniemy produkować tak duże ilości owoców sezonowych. Przez wiele lat byliśmy liderem, ale staje się to coraz mniej opłacalne - mówi Paweł Kraciński ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego.
-
"Ze znaku jestem Ryby, jak Olbrychski". Janusz ma 65 lat i nie ma domu
Janusz musiał zamieszkać w gołębniku, Dorota marzy o prysznicu, Marioli głód towarzyszy od dzieciństwa. Prawie dwa miliony osób w Polsce żyje w skrajnym ubóstwie. Bez środków do życia, bez relacji i często bez pomocy. A ubóstwo to jeden z czynników, który prowadzi do bezdomności. 14 kwietnia obchodzimy w Polsce Dzień Ludzi Bezdomnych.
-
"Jak działo się źle u babci, po prostu wychodziłam. Czasami babcia dzwoniła zapytać, czy żyję"
Magda ma za sobą pobyty w schroniskach i noclegowniach. Zdarzało się, że "mieszkała" na dworcach. Wiktoria i Vanessa, kiedy nie miały dachu nad głową, szły do znajomych. Mają po dwadzieścia lat i zmagają się z kryzysem bezdomności.