-
"Nie docenia się tego, co my sami możemy zrobić dla naszego zdrowia. Polecam 'zasadę jednej godziny'"
Wyswobodziły się z przekonań typu: "muszę", "powinnam", "co ludzie powiedzą". Przez wiele lat te kobiety koncentrowały się na tym, żeby zadbać o rodzinę i dom. A teraz mówią, że wreszcie nadszedł czas na zadbanie o siebie, rozwijanie swoich pasji - o osobach 60 plus (nie seniorach!) opowiada psycholog Piotr Łącki.
-
"Lekarz zapytał: 'Co pani takiego robi, że nie może zajść w ciążę?'. Zupełnie się rozsypałam"
Lekarz ułożył plan częstych wizyt i wpisał w karcie: "na dzień dzisiejszy ciąża". Dopiero w 12. tygodniu powiedział, że już nic złego nie powinno się wydarzyć i dał mi książeczkę ciążową - mówi Anna. O pierwszej ciąży po czterdziestce opowiadają kobiety z pokolenia milenialsów.
-
"Pacjentki najchętniej wręczyłyby Nagrodę Nobla za lek na poprawę libido u kobiet"
Kiedy mężczyźni najczęściej zostawiają kobiety? W tym czasie niestety. Żona zlana potem, niechętna do seksu, dzieci już odchowane. No to szukamy mieszkania dla żony, a dla siebie nowej partnerki. Niejedno małżeństwo uratowało się dzięki dobrej terapii zastępczej - o tym, że leczenie stylem życia nie zawsze wystarczy, mówi prof. Violetta Skrzypulec-Plinta.
-
Młodym poradziłabym: starajcie się jak najszybciej odłożyć pieniądze, bo w wieku 50 lat zostaniecie bez pracy
Mam trzymiesięczny okres wypowiedzenia bez obowiązku świadczenia pracy. Zanim się skończy, to z moją wiedzą, doświadczeniem i kontaktami na pewno coś znajdę. Kto wie, może jakieś nowe szanse się otworzą? Wtedy jeszcze nie miałam świadomości, jak wygląda rynek pracy dla 50-latek - mówi Katarzyna.
-
"Mężczyzna nie chce, aby koledzy czy rodzina dowiedzieli się, że 'coś' sobie robi i jakie to zabiegi"
Możemy wyróżnić kilka typów pacjentów. Pierwszy typ to mężczyźni, którzy są przyprowadzani przez swoje partnerki. W zeszłym tygodniu konsultowałem pacjenta, który z uporem maniaka trzykrotnie przekładał pierwszą wizytę. Aż w końcu jego partnerka literalnie przyciągnęła go do gabinetu za rękę - mówi dr n. med. Adam Szuścik.
-
"Jeżeli intuicja podpowiada coś innego niż rozsądek, warto założyć, że ma rację i szukać argumentów"
Wyliczono, że jesteśmy świadomi mniej niż jednego proc. wiedzy, jaką zbieramy przez całe życie. Rzetelną analizę tych danych robi za nas intuicja. Dociera do informacji, do których nie mamy dostępu - mówi dr Matylda Gerber.
-
"Znów narzekam, że ta obrzydliwa skóra wszędzie wisi. Wtedy mąż mówi: 'To sobie wytnij'"
Z operacji jestem zadowolona. Mam 70 C i czuję się w końcu dobrze. Raz, dwa w roku robię też botoks wokół oczu. Miałam przygodę z ustami. Wyglądałam jak kaczor i powiedziałam: nigdy więcej! Głupio zabrzmi, ale wolę naturalny wygląd - opowiada Marta. Z badań wynika, że najczęściej na zabiegi medycyny estetycznej decydują się osoby w wieku 31-45 lat, milenialsi.
-
"Jeśli ktoś zaczyna od kwasu hialuronowego, a nie uwzględnia całej reszty, to później mamy atak klonów na ulicach"
W Polsce, ze względu na brak regulacji, niejednokrotnie zabiegi estetyczne wykonują kosmetolożki. Albo stomatolodzy po kilku dniach kursu, którzy nie zawsze mają pojęcie o estetyce, ale chcą szybko zarobić. Problem pojawia się, gdy pacjent widzi konsekwencje. Efekty bywają dramatyczne - mówi dr n. med. Agnes Frankel, specjalistka medycyny estetycznej, której klientką była m.in. Jennifer Lopez.
-
Małgorzata Rejmer: Cała Polska jest w terapii, cała Polska opowiada, co jej się przydarzyło, cała Polska opisuje siebie na nowo
Jako dzieci byliśmy łamani, jeśli stawialiśmy jakikolwiek opór. Transformacja systemowa była traumatycznym doświadczeniem dla wielu dorosłych, a największymi ofiarami ich frustracji stawały się najsłabsze ogniwa w domu, czyli dzieci - mówi pisarka Małgorzata Rejmer.
-
"Wychowywano nas w katolickich domach. Od małego uczyliśmy się powtarzać: moja wina, moja bardzo wielka wina"
"Kiedy w świecie, w którym wszystko zależy ode mnie, ja ciągle mieszkam w 40-metrowym mieszkaniu, jeżdżę starym lanosem po dziadkach i popełniam błędy wychowawcze, to mogę mieć wrażenie, że nieustannie robię coś nie tak". O poczuciu winy milenialsów opowiada psycholożka Joanna Chmura.
-
"Jeżeli ktoś zastanawia się, czy uczestniczyć w rodzinnej wigilii, to pytam, co miałoby być wartością tego spotkania"
Bywa tak, że mamy wiekowych już rodziców i niewielkie są szanse, żeby takie osoby przyznały nam rację, przeprosiły i zmieniły coś w swoim zachowaniu. Wówczas może lepiej ten proces przejść samemu ze sobą. Powiedzieć sobie, co przeżyliśmy, czasami pójść do terapeuty i to ze sobą przerobić - mówi psycholożka Magdalena Sękowska.
-
"Plotki o cudzej niekompetencji pozwalają zachować pozory pewności siebie, która jest dziś bardzo krucha"
O czym najczęściej plotkują kobiety? O innych kobietach. A mężczyźni? O mężczyznach nadużywających alkoholu. Tak przynajmniej wynika z badań. O tym, dlaczego plotkujemy i czy naszą skłonność do tego zachowania da się wytłumaczyć, mówi dra Małgorzata Bulaszewska.
-
Agata: "Trzęsąc się, zadzwoniłam do szefa i powiedziałam, że już nigdy tam nie wrócę". Barbara: Zero czasu z rodziną, klient był najważniejszy
Warto wypoczywać inaczej, niż się pracuje. To znaczy jeżeli wykonujemy pracę fizyczną, to być może warto odpoczywać poprzez czytanie książki. A jeśli pracujemy mentalnie lub emocjonalnie, to wypoczynek powinien być fizyczny - wyjaśnia Małgorzata Osowiecka-Szczygieł, psycholożka z Uniwersytetu SWPS. Ale czy milenialsi potrafią odpoczywać?
-
"Dla kobiety z pokolenia milenialsów idealny kandydat na partnera jest inspirowany obrazami z Instagrama"
Dlaczego mam wyrabiać w domu drugi etat, a przy okazji mieć zawsze ogolone nogi i ochotę na seks? - pyta Paulina. - Winny czy nie, biorę wszystko na siebie i staram się wynagrodzić. Przykład: usunąłem ze znajomych na Facebooku wszystkie kobiety, które nie są moją rodziną - opowiada Tomasz. Single milenialsi opowiadają o zmieniających się oczekiwaniach wobec związku.
-
Paweł: My, milenialsi, szybko się poddajemy. Magdalena: Umówiliśmy się, że jeśli przestaniemy być szczęśliwi, to się rozstaniemy
Milenialsi znormalizowali rozstania, ale jednocześnie najbardziej na świecie pragną miłości - mówi Anna Maria Szutowicz, etnografka i antropolożka. O zmieniających się oczekiwaniach wobec związku opowiadają Magdalena Kostyszyn-Bielecka i Paweł Bielecki. Magdalena jest autorką książek i profilu Ch*jowa Pani Domu, Paweł prowadzi ich wspólną agencję marketingową.
-
"Zdecydowaliśmy się na próbę otworzyć związek. Każde z nas założyło konto na Tinderze"
Zmieniłem pracę, zacząłem dbać o zdrową dietę i regularnie biegać. W ciągu roku schudłem 20 kg. Jestem dziś dużo szczęśliwszy. Wszystkim, którzy tkwią w mało satysfakcjonującej relacji, chciałbym powiedzieć, że na początku bywa trudno, ale po rozwodzie jest życie. I ono może być naprawdę dobre - mówi Jan. Dlaczego milenialsi się rozwodzą?
-
"Rozprawa trwała siedem minut, porozumienie stron, jak zawsze. Po wyjściu z sądu mój były mąż zanucił: 'Żono moja, serce moje'"
Dane GUS pokazują, że 30- i 40-letnie Polki najczęściej wnoszą o rozwód. Milenialki wyobrażają sobie związek jako nieustanną pracę. Kobieta z tego pokolenia mówi językiem emocji na poziomie zaawansowanym, podczas gdy mężczyzna duka - mówi Anna Maria Szutowicz, etnografka i antropolożka. Dlaczego milenialki się rozwodzą?
-
"Wpadają w świat coachingu i pop-psychologii. Otrzymują instruktaż, nawet bardziej szczegółowy niż w Kościele"
Milenialsi weszli na gotowy katolicki teren, wysłano ich do spowiedzi i komunii, na religię, ale nie do końca rozumieli, dlaczego to takie ważne dla ich rodziców. Do tego doszły wątpliwa jakość katechezy i pewien rodzaj chamstwa niektórych księży - o duchowości pokolenia mówi prof. Tadeusz Bartoś.
-
"Jesteśmy wolni od opresyjnego systemu politycznego, w którym żyli nasi rodzice, ale zupełny brak czasu stał się nowym rodzajem niewoli"
Trzeba się samorealizować i pamiętać, że jak się nie nadąża, to się wypada. Wielu milenialsów zaczęło wierzyć, że osiągając sukces, wreszcie poczują, kim są, będą się czuć bezpieczni w świecie i będą czuć się ważni. Nieustanna gonitwa za spełnieniem zawodowym stała się fundamentem tożsamości - mówi Cveta Dimitrova, współtwórczyni ośrodka Znaczenia. Psychoterapia.
-
"Milenialsi to pokolenie, które wpadło w pułapkę nieustannego samorozwoju"
Wkurzali mnie inni kierowcy na ulicy, podatki i znajomi. Wkurzał też nowy szef. Potrafiliśmy się zwyzywać kilka razy w miesiącu. Najbardziej jednak byłem wściekły na siebie, że ciągle się czegoś boję. Lęk towarzyszył mi nieustannie - mówi 34-letni Adam, milenials, który choruje na depresję i zaburzenia lękowe.