-
"Widziano w niej dziewczynkę z baśniowego świata, która zamiast do Krainy Czarów, trafiła do Nowego Jorku"
- Zafascynowała mnie jej relacja z Lewisem Carrollem. Była skomplikowana. To on potrzebował jej bardziej niż ona jego. Wpierw jako muzy, a później jako fikcyjnego alter ego, które się nie starzeje, nie zmienia, nie znika - mówi Douglas-Fairhurst Robert, autor książki "Lewis Carroll w Krainie Czarów. Prawdziwa historia Alicji".
-
"Gdyby mógł na jeden dzień przestać być królem, poszedłby na spokojne zakupy do sklepu z antykami"
- Gdyby król Karol był dziś na emeryturze i miał więcej spokoju, pewnie bardzo chciałby się pojednać z Harrym, ale jako monarcha nie może sobie na to pozwolić - twierdzi Robert Hardman, brytyjski dziennikarz, który od lat opisuje rodzinę królewską, autor książki "Karol III. Życie i dwór nowego króla".
-
Jadał obiady na wieży Eiffla, bo to jedyne miejsce w Paryżu, skąd nie widać "tej ohydy"
Gdyby dziś Guy de Maupassant jadał na wieży Eiffla, miałby do wyboru dwa lokale. Jeśli ktoś woli klasykę - więcej śmietany i masła, więcej duszenia niż dekorowania - to polecam dwa bistra. Oba skromniejsze od Madame na wieży, a przy tym znacznie tańsze.
-
"To przychodzi po jakimś czasie. Najpierw trzeba poradzić sobie z tym, że boli"
- Z jednej strony wszyscy chcemy, by system zdrowia działał lepiej, bo go potrzebujemy. Z drugiej strony spotykałem pacjentów, którzy sabotowali własne leczenie. Ludzi z poważnymi schorzeniami, uczestniczących w rehabilitacji, którzy w przerwach między ćwiczeniami wychodzili zapalić - o doświadczeniu choroby opowiada Mikołaj Grynberg, pisarz i fotograf, autor książki "Rok, w którym nie umarłem".
-
"Uwodził mężatki, w tym własną ciotkę. Wszystko ze szczegółami opisywał w dzienniku"
- Żeromski był narcyzem i egocentrykiem, więc lubił, kiedy wszystko kręciło się wokół niego. Był oczkiem w głowie matki, a potem był rozpieszczany przez żonę, która wiele dla niego poświęciła. To w zasadzie wyłącznie dzięki niej funkcjonował - opowiada Iwona Kienzler, autorka książki "Żeromski. Dzieje grzechów".
-
"Myślałam, że wszystko wiem. Okazało się, że znałam tylko część historii. I to mnie wkurza"
Rodzina Kennedych zawsze dziwnie milczała na temat Rosemary. Niektórzy twierdzili, że "coś widzieli". Bliska przyjaciółka JFK powiedziała kiedyś, że była świadkiem czegoś niepokojącego w relacjach Joego z córką. Ja uważam, że ten związek był bardzo niezdrowy - mówi Maureen Callahan, autorka książki "Nie pytaj. Klan Kennedych i kobiety, które zniszczyli".
-
To miasto jest jak wielki LinkedIn. Tu każdy czuje się osobą decydującą o losach świata
Nie próbuj zobaczyć wszystkiego. Waszyngton to miasto, które warto chłonąć, nie tylko oglądać. Usiądź na schodach przy Lincolnie. Przejdź się bez celu 14th Street. Wejdź do kawiarni, której nie było w przewodniku. I pozwól sobie przez chwilę zapomnieć, że jesteś turystą.
-
Dziś przyciąga "wodnym lustrem" i portem w kształcie księżyca. Ma też mroczny rozdział historii
Bordeaux pozostawia w sercu ślad - jak dobre wino, które długo wybrzmiewa na podniebieniu. Trudno stąd wyjechać bez uczucia, że zostawiło się coś za sobą, i bez chęci powrotu.
-
Mógłby być kompromisowym kandydatem na nowego papieża. "Kluczowa jest tu przesłanka negatywna"
Na oknach Kaplicy Sykstyńskiej zawieszono specjalne folie, by zagłuszyć sygnał telefonii komórkowej. Samą Kaplicę kilkakrotnie już przeszukano pod kątem ewentualnych podsłuchów. Kardynałowie będą musieli oddać przed wejściem na konklawe wszelkie urządzenia elektroniczne. Mówi się wręcz o rewizji osobistej - mówi doktor teologii Sebastian Duda.
-
Kiedyś była gospodarczą potęgą. Dziś zmienia się w "Disneyland na wodzie"
- Ta zdolność asymilacji obcych kultur bez utraty fundamentalnej więzi ze Świętym Markiem, bycie jednocześnie "u siebie" i "gdzie indziej" nadały Wenecji unikalny charakter. To wykształciło tożsamość opartą nie na krwi czy słowie, ale na wspólnym doświadczeniu życia na lagunie i solidarności wobec zewnętrznych zagrożeń - o Wenecji opowiada Alessandro Marzo Magno, autor książki "Wenecja. Dzieje morza i lądu".
-
Tam odbywa się największy festiwal winiarski na świecie, a szlak wina łączy 130 winiarskich wiosek
- Mozela jest najstarszym regionem winiarskim w Niemczech, położonym wzdłuż meandrującej rzeki, wśród małych miasteczek z wieloma zabytkami. Podróż zaczęłabym od Trewiru i pojechała wzdłuż Mozeli do Koblencji. Nigdzie na świecie nie ma więcej winnic położonych na stromych zboczach niż właśnie tam - opowiada Charlotte Weihl, niemiecka Królowa Wina.
-
Gotyk rodem z Francji i hiszpańska dusza. To tam pochowany jest legendarny rycerz
Najważniejszym wydarzeniem w roku jest czerwcowe święto San Pedro y San Pablo, kiedy miasto ożywa. Ulice rozbrzmiewają kastylijską muzyką, a Gigantillos tańczą w dynamicznym rytmie, niemal unosząc się nad brukiem, mimo imponujących rozmiarów.
-
Mieszkali na pustkowiu, osamotnieni, z dala od przyjaciół. "Trudno, żeby ludzie nie tracili zmysłów"
- Ameryka otwiera drzwi tym, którzy podążają za marzeniem o lepszym życiu, ale często później zamyka je przed tymi, którzy odbiegają od ustalonych norm - opowiada Katie Hickman, autorka książki "Waleczne serca. Kobiety Dzikiego Zachodu".
-
Mieszkanie w "piersi", Ogród Tarota i żyrandol z czaszki krowy. "Nie bała się przekraczać granic prowokacji"
Była artystką nieposkromioną. Przez całą karierę otwarcie wypowiadała się na temat konfliktów religijnych, politycznych i kulturowych. Prowokowała w sztuce i w życiu. Jej niepowtarzalny styl inspirował m.in. Yves'a Saint Laurenta. Na ekrany kin wchodzi film o francuskiej artystce Niki de Saint Phalle - "Niki" w reżyserii Céline Sallette, z Charlotte Le Bon w roli głównej.
-
Przejażdżka "baskijskim tramwajem" to niezapomniane doświadczenie. Niczym podróż w czasie
Nie było tu tłumów turystów, nie było wszechobecnych plastikowych pamiątek ani angielskiego na każdym kroku. Tylko miasto z własnym, niepowtarzalnym rytmem - dowód na to, że prawdziwa transformacja jest możliwa.
-
Był gigantem haute couture. I skromnym chłopakiem z East Endu: niepewnym, permanentnie wystraszonym
W jego kreacjach piękno zawsze idzie w parze z bólem, a surowość ducha balansuje na granicy ekstrawagancji i ekstazy. Nie brakuje projektów szokujących - sukienki zdobione włosami potrafią wywołać dreszcze zdziwienia. McQueen, przekraczając granice, łączył historię i prowokację z nowoczesnymi technologiami oraz najwyższą jakością wykonania.
-
Gdy ktoś go rozczarował, informował taką osobę, że przesuwa się o ileś oczek na liście jego przyjaciół
- Witkacy kpił z arystokratycznego "puszenia się", irytował go snobizm osób szczycących się dawnymi tytułami i koneksjami. Wiedział, że o wartości człowieka nie decyduje pochodzenie. Gdy Jadwiga Witkiewiczowa grymasiła na jego kontakty z ludźmi o "niewystarczająco dobrym" nazwisku, jak państwo Maciakowie, Witkacy wyzywał ją od grafini - mówi Przemysław Pawlak, autor książki "Witkacy. Biografia".
-
Nie da się go podrobić. Tajemnica tkwi w średniowiecznej alchemii
Już z pociągu, kilka kilometrów od stacji docelowej dostrzegłem katedrę górującą nad miastem. Chartres leży na niewielkim wzgórzu, ale wrażenie było takie, jakby wieże unosiły się jeszcze wyżej, pchane ku niebu przez jakąś nieziemską siłę. Szybko zrozumiałem, że budowla dominuje nad miastem nie tylko fizycznie, ale i symbolicznie.
-
"Zmienił świat. Pytanie, czy ustrój, który w jego imię został wprowadzony, odpowiadał jego wizji"
- Marks, gdy miał zapewnione minimalne warunki do życia, z pasją oddawał się twórczości, przede wszystkim filozoficznym refleksjom, analizom ekonomicznym oraz pisaniu złośliwych tekstów o ludziach, których nie darzył sympatią - mówi Krzysztof Iszkowski, autor książki "Idol. Życie doczesne i pośmiertne Karola Marksa".
-
To miasto pełne możliwości tylko dla tych, którzy mają pieniądze. Dla pozostałych bywa nieubłagane
Nowy Jork to miasto jakby stworzone dla turystów. Jest jak wielki spektakl, który nigdy się nie kończy. To sceneria filmów, którą każdy chce zobaczyć na własne oczy. Co sprawia, że Wielkie Jabłko działa na wyobraźnię? I w jakim stopniu ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości?