-
Andrzej jeździ po całym kraju, ale dobrych knajp w Polsce naliczył góra siedem
Tradycyjnie, w stylu chłopsko-góralsko-karczmianym - tak wyglądają typowe przydrożne restauracje nad Wisłą. Od tej reguły są jednak wyjątki. Na szczęście.
-
''Rodzicu, dorzuć 5 zł, kupimy czajnik''. Na dziecięcych oddziałach szpitalnych rodzice mieszkają miesiącami
Materace, stołki, zydle, karimaty, koce, czasami samochodowy fotel - tak śpią matki, których dzieci trafiły do szpitali. Rodzice wspierają się, czekając na diagnozę. Razem wyją po nocach, gdy lekarze nie zostawiają nadziei.
-
Sezonowi. Stawka: 6 zł za godzinę. Umowa? Bez żartów
Jeśli chcesz napić się wody, schowaj się za lodówką. Inaczej szef cię zobaczy. Jak chcesz zarobić więcej, odsłoń dekolt, włóż legginsy, znoś komentarze pijanych menedżerów. I zapomnij o umowie czy stawce minimalnej. Tego licealiści i studenci uczą się w pracy dorywczej.
-
Zanim zadzwonisz na 112, bo zapomniałeś PIN-u do telefonu, przeczytaj ten tekst
Telefon od ojca, którego dzieci przejechał samochód. Żony, której mąż właśnie stracił głowę. Chłopaka, który za chwilę się powiesi. Ale też od dziewczyny, która zgubiła futro z norek za 40 tysięcy złotych. Operatorzy numeru 112 opowiadają o swojej pracy.
-
Toksyczna pocztowa rodzina. "Premii nie będzie. Pan limity osiągnął, ale placówka nie wyrobiła planu"
Tomek jest listonoszem. Przeżył: ataki psów morderców, dwie kradzieże, niejedno zaproszenie na wódkę, zwierzenia ubeka i milicjanta, zaloty dziewczyny gangstera. Ruszył także na pomoc samobójczyni (z pozytywnym skutkiem) i próbował uratować nałogowego dłużnika (ze skutkiem tragicznym). Kiedyś uwielbiał swoją pracę. Teraz w niedzielę dostaje duszności na myśl, że rano znów zacznie roznosić listy.
-
Jest ściernisko, będzie superlotnisko. "Sąsiad doznał szoku, jak o tym usłyszał"
Gmina Baranów za kilka lat będzie centrum Polski. Komunikacyjnym centrum. To tu powstanie superlotnisko za 30 miliardów złotych. Część mieszkańców już liczy zyski ze sprzedaży ziemi. Część nerwowo pyta: co z naszymi domami, polami, kościołem i szkołą? Całe nasze życie rozjadą spychacze?*
-
O co modlą się pielgrzymi idący na Jasną Górę? Janusz z Nidzicy już dawno przestał prosić Pana Boga o pieniądze
Za córkę, co pracuje w Szwecji, i wnuków, których nie widzieli od lat. Za rodzinę pozostawioną na Kresach. Za nogi, po których przejechał traktor. Pielgrzymi niosą na Jasną Górę modlitwy w najróżniejszych intencjach.
-
Wakacje dzieci ze wsi. "Mogę poprosić tatę o dzień wolnego, żeby pograć na orliku"
12-letni Dominik był tydzień w górach na obozie. - Trzy dni minęły i chciał wracać. Już mu się przykrzyło, nie miał co robić - mówi jego ojciec. Kuba w tym roku nigdzie na wakacje nie pojedzie, bo wujek nie dałby rady sam w gospodarstwie. Robert wyrwie się na tydzień nad morze. Dzieci i młodzież ze wsi lato poświęcają na pracę.
-
Ksiądz poszedł po kolędzie do domu publicznego. ''Tam, gdzie jest grzech, czuję się potrzebny''
Ksiądz Michał Misiak z kolędą poszedł kiedyś do agencji towarzyskiej, kilkaset metrów od kościoła. Potem opisał, jak modlił się z prostytutkami. Tak już ma. - Jakbym chodził tylko do uśmiechniętych ludzi, to bym nie spełniał swojej misji - mówi.
-
Małe miasto i muzułmanie. Ełk po zabójstwie Daniela
W Doner Kebabie w Ełku pracują Haci Karabulut, właściciel, muzułmanin, i Weronika, kelnerka, która ostatnio do wyznawców islamu ma uraz. Jeden zabił jej przyjaciela.
-
''Ptak Fashion City''. Pod Łodzią ubiera się pół Polski. Nawet jeśli o tym nie wie
Za boks sprzedawcy płacą tu dziesiątki tysięcy zł. Miesięcznie. I tak zarabiają fortunę. Co dzień odjeżdżają stąd tysiące aut wyładowanych ubraniami, producenci kradną sobie pomysły na bluzki, a pracownicy harują po 16 godzin na dobę. W centrum Ptak pod Łodzią ubiera się pół Polski.
-
Najbogatsza gmina w Polsce. Jest praca, nie ma kolejek do lekarza. Jest jednak pewne "ale"...
Darmowy aquapark, kręgielnia, lodowisko, obiady dla dzieci i kolonie za 150 zł. Szybki internet, drogi równe jak stół, ścieżki rowerowe i dom kultury za 10 milionów. To wszystko mają mieszkańcy Kleszczowa. Ale marzą o pensji większej niż 1300 zł i nie na śmieciówce. Bo na umowy o pracę nie stać nawet najbogatszej gminy w Polsce.