Społeczeństwo
Ile dać młodej parze do koperty na weselu? (Fot. Shutterstock.com)
Ile dać młodej parze do koperty na weselu? (Fot. Shutterstock.com)

Martyna* nie jest fanką tradycyjnych wesel. Jej było nietypowe – na Sycylii – a wśród zaproszonych gości znaleźli się tylko rodzice i siostry. Kopert z pieniędzmi nie było.

Weekend może być codziennie - najlepsze reportaże, rozmowy, inspiracje na wakacje >>

Uważa, że weselne koperty to mocny temat i w komentarzach pod tym tekstem będzie burza. – Po pierwsze: pieniądze zawsze podnoszą ciśnienie. Po drugie: pewnie większość czytelników ma za sobą co najmniej kilka wesel i tyle samo rozważań, ile dać w tej nieszczęsnej kopercie. Czy uzależniać kwotę od miejsca wesela i szacować, ile mógł kosztować talerzyk? Bazować na stopniu zażyłości z parą czy po prostu na swoich możliwościach finansowych? I jak nie przesadzić w żadną stronę? Spotkałam się z przypadkami, gdy para młoda zapamiętywała, ile dostała w kopercie od kogo, żeby w przypadku wesela tych gości włożyć do koperty tyle samo. Dla mnie to absurd – komentuje.

Marcin i Kamila swój ślub zorganizowali w sekrecie nawet przed rodzicami. – Namówiliśmy ich, żeby lecieli z nami na wakacje. Miał być Meksyk, ale poprzestaliśmy na Rejkiawiku. Dopiero na miejscu dowiedzieli się, że to ślub. Całość kosztowała nas 400 euro plus bilety lotnicze. Kopert, rzecz jasna, nie było, a kilka ładnych lat później rodzinie już prawie przeszły dąsy – śmieje się Marcin.

Na zdjęciu z ich ślubu jest łącznie dziewięć osób. – W tym trzy osoby z obsługi konsulatu i dwoje przypadkowych gości – mówi Marcin.

Za to na jednym z internetowych memów – bo trudno uwierzyć, że taka sytuacja naprawdę mogła się zdarzyć – panna młoda dzieli się sposobem na zbyt cienkie koperty. Obok młodych powinien stać ojciec i na bieżąco sprawdzać zawartość kopert wręczanych przez gości. „Tata wypraszał z wesela osoby, które dały mniej niż 800 złotych. Żeby nie było nieprzyjemnych sytuacji" – brzmi rada panny młodej.

W tym jednak cały ambaras, żeby na ślubie i weselu przyjemnie było obu stronom – i państwu młodym, i gościom. Jak to rozegrać?

Strategia 1: za talerzyk

Jak wynika z analiz dziennikarzy ekonomicznych i serwisów weselnych, w 2021 roku polskie wesele na 100 osób kosztowało średnio 45 tys. zł. Talerzyki, czyli catering, to mniej więcej połowa kosztów. W tym roku mówi się, że trzeba doliczyć przynajmniej 10–15 proc. więcej. Średni koszt talerzyka w całej Polsce waha się między 260 zł a 350 zł. W większych miastach może być to nawet 500 zł, w mniejszych zdarzają się jeszcze ceny poniżej 200 zł.

Kinga, która w niejednym weselu brała udział, uważa, że zwrot kwoty za talerzyk to weselne minimum od gościa. – Jeszcze niedawno w moim otoczeniu za talerzyk płaciło się 250–300 zł, co od pary dawało około 500–600 zł. Do tego należało doliczyć jeszcze co najmniej 100–200 zł od osoby. My zawsze dokładamy też za hotel, około 100–200 zł. Więc w całości można było się zmieścić w tysiącu. Ale te kwoty to już przeszłość – inflacja poszła mocno w górę. Słyszałam, że w niektórych miejscach już rezerwuje się sale na ślub z cenami typu 400–500 zł od osoby [takie oferty znaleźliśmy m.in. w Łodzi, Poznaniu i Warszawie – przyp. red.], bo restaurator chce mieć pewność, że nie będzie miał problemu za rok lub dwa, jeśli podpisze umowę ze zbyt niską ceną od talerzyka – mówi.

W opinii innej mojej rozmówczyni, Aleksandry, płacenie za talerzyk jest niczym innym jak opłacaniem sobie udziału w imprezie i pokrywaniem kosztów, które powinna ponieść młoda para. Aleksandra nie chce być sponsorką cudzego wesela. – Zwłaszcza gdy niespecjalnie jestem przekonana do udziału, ale nie wypada mi nie przyjść – mówi.

Kinga oponuje: – Dokładnie o to chodzi – żeby pomóc młodej parze. Nie chcę, aby po weselu zostali z długiem lub rachunkiem, którego nie mogą zapłacić. Rozumiem też, że nie każdego z gości stać, by dać młodym tyle samo, więc staram się dorzucić z naddatkiem, by starczyło też za osoby w trudniejszej sytuacji finansowej. A poza tym jak ktoś nie chce uczestniczyć w weselu, to uważam, że powinien po prostu nie przychodzić. To nie jest impreza obowiązkowa – kończy.

Strategia 2: ile to mogło kosztować?

Im bardziej wystawne przyjęcie, im na oko droższy talerzyk, tym większa spoczywa na gościach presja, by wręczana koperta nie była zbyt cienka.

Magda kilka lat temu uczestniczyła w eleganckim weselu znajomej. – Impreza odbywała się w modnym hotelu nad samym brzegiem mazurskiego jeziora. Menu było wyszukane: ryby z grilla, ceviche z owoców morza, risotto z krewetkami lub z kurkami dla osób, które nie jadły mięsa. Do tego kilka rodzajów śledzi, letnich sałatek, wielki czekoladowy sękacz i maszyna do lodów. Sala była udekorowana świeżymi irysami. Para młoda jako prezent zażyczyła sobie grafikę znanego artysty, na którą składaliśmy się w kilkanaście osób, wyszło po około 300 zł na głowę. Ale dałam też kopertę, a w niej 1000 zł, bo byłam świadkową. Dziś chyba musiałabym dać więcej – mówi z przekonaniem Magda.

Im bardziej wystawne przyjęcie, im na oko droższy talerzyk, tym większa spoczywa na gościach presja, by wręczana koperta nie była zbyt cienka. (Fot. Shutterstock.com) , Ile do koperty na wesele? (shutterstock.com, Oleg Ribar)

Gabriela Jelonek, autorka podcastu o ślubach "Welon i mucha", w rozmowie z Jędrzejem Dudkiewiczem na łamach "Wysokich Obcasów" mówiła, że hojność gości niekiedy zależy od regionu. W branży ślubnej uważanym za bogaty jest Śląsk – "tam państwo młodzi w kopertach otrzymują nawet 1000 zł i więcej, w zależności od stopnia pokrewieństwa", przy czym śląskie wesela zazwyczaj są dwudniowe, z poprawinami, a czasem też z dodatkową imprezą dzień lub tydzień przed weselem, tzw. polterabend, czyli pożegnaniem stanu wolnego.

Strategia 3: jak dobrze się znamy?

Jedna z zasad wręczania weselnej koperty mówi, że bliska rodzina – rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, chrzestni – oraz świadkowie dają więcej. Rodzice zwykle dokładają się do organizacji przyjęcia i to ich forma prezentu.

Joannie chrzestna włożyła do koperty oszałamiającą kwotę 5 tys. zł.

Monika dwa lata temu była z córką na weselu siostrzenicy. – Ceny za talerzyk były jeszcze w miarę, bo w granicach 250 zł. Dałam 1200 zł, do tego kupiłam wino, kwiaty i kupony Lotto, bo młodzi tak chcieli. Dołożyłam się też na wózek dla dziecka. W sumie wyszło około 1500 zł, może trochę więcej.

Monika dwa lata temu była z córką na weselu siostrzenicy. - Ceny za talerzyk były jeszcze w miarę, bo w granicach 250 zł. Dałam 1200 zł, do tego kupiłam wino, kwiaty i kupony Lotto, bo młodzi tak chcieli. Dołożyłam się też na wózek dla dziecka. W sumie wyszło około 1500 zł, może trochę więcej. (Fot. Shutterstock.com) , Średni koszt talerzyka w całej Polsce waha się między 260 zł a 350 zł. W większych miastach może być to nawet 500 zł, w mniejszych zdarzają się jeszcze ceny poniżej 200 zł. (Fot. Shutterstock.com)

Bella podkreśla, że wszystko jest kwestią umowną. – My trzy lata temu po ślubie urządziliśmy tylko obiad w restauracji (100 zł za talerzyk), zaprosiliśmy rodziców i rodzeństwo. Od mojego brata, który na sytuację finansową raczej nie narzeka, dostaliśmy w kopercie dwie stówki, a od teściów i dwóch dorosłych braci męża – nic. O ślubie wszyscy wiedzieli pół roku wcześniej. Więc można i tak – ironizuje.

Strategia 4: samemu czy z rodziną

Michalinie jeszcze w te wakacje kroi się kilka wesel bliskich koleżanek. – Miały być wcześniej, ale wybuchła pandemia, więc teraz jest kumulacja – wyjaśnia.

Michalina nie ma chłopaka i zakłada, że w ciągu kilku tygodni go nie znajdzie, na wesela pójdzie więc sama. Do każdej koperty zamierza włożyć po 400 zł. – Zarabiam niecałe 3 tys. zł, więc dla mnie 400 to dużo, tym bardziej że wesela będą trzy, w krótkim odstępie czasu. To niestety oznacza, że na każde pójdę w tej samej sukience – ubolewa.

Daria rok temu zmieniającej stan cywilny siostrze podarowała 1000 zł w kopercie plus portret (200 zł). Na imprezie była sama ("W parze dałabym pewnie 1500 zł"). W tym roku – też bez partnera – idzie na ślub przyjaciółki. Zamierza dać 300–400 zł.

Zuza i Wojtek z trójką dzieci – 17, 11 i 9 lat – mieszkają w Krakowie. W sierpniu ślub bierze 68-letnia chrzestna Zuzy. – Wujek zmarł dwa lat temu, a ciocia na kursie tańca poznała nową miłość, piękna sprawa – cieszy się Zuza.

Wesele będzie pod Krakowem, łącznie zaproszonych jest 40 osób z bliskiej rodziny. – W zaproszeniu widnieje wyraźnie, że cała nasza piątka, a nawet szóstka – bo starsza córka ma już chłopaka – jest mile widziana. Ale zdecydowaliśmy, że pójdziemy z Wojtkiem tylko we dwójkę. Uważamy, że wypada zapłacić za każdy talerzyk, a przy sześciu osobach to wychodzi prawie 2000 zł! Do tego ubrania, kwiaty… Nie wyobrażamy sobie, że mielibyśmy przyjść w szóstkę i dać 600 czy 800 zł. Dla mnie to przyjście na krzywy ryj. Z moją chrzestną mamy ciepłe relacje, nie chcę, żeby za nas płaciła, dzieci zostaną więc w domu. I tak nie chcą iść, a ciocia zrozumie – wyjaśnia Zuza.

Michalinie jeszcze w te wakacje kroi się kilka wesel bliskich koleżanek. Do każdej koperty zamierza włożyć po 400 zł. - Zarabiam niecałe 3 tys. zł, więc dla mnie 400 to dużo, tym bardziej że wesela będą trzy, w krótkim odstępie czasu. To niestety oznacza, że na każde pójdę w tej samej sukience - ubolewa. (Fot. Shutterstock.com) , Idąc na wesele z osobą towarzyszącą trzeba doliczyć drugie tyle (Fot. Shutterstock.com)

Jeśli nie koperta, to co?

Od kilku lat weselne koperty zdecydowanie wypierają prezenty rzeczowe. Jednym z powodów, który wskazują eksperci, jest podniesienie się wieku Polaków wstępujących w związek małżeński – według GUS-u panowie młodzi mają dziś średnio 29, a panny młode 27 lat. Zwykle w tym wieku para ma już gdzie mieszkać, ma też zestaw talerzy, sokowirówkę i pościel. Dlatego niektórzy goście starają się wymyślić coś niebanalnego jako dodatek do koperty lub zamiast niej. Dziś modne są "doświadczenia" (lot balonem, szybowcem, masaż, vouchery na koncert), kwiaty doniczkowe zamiast ciętych, a nawet maty do akupresury. Można podarować kosz rzeczy – najlepiej samodzielnie skomponowany – umilających małżeństwu wspólne spędzanie czasu: dobre wino, świece, koc.

Ela idzie niebawem na dwa wesela. – Jedno przyjaciela męża, dajemy 1000 zł lub równowartość w prezencie – jeszcze się zastanawiamy – do tego malutki bukiet z polnych kwiatów, butlę wina i kartkę. Wyjdzie pewnie koło 1200 zł. Na drugie wesele idziemy do znajomej z pracy męża, która też stała się naszą koleżanką. Tam planujemy dać między 600 a 800 zł plus jakiś zabawny gadżet zamiast kwiatów. Myślimy o plakacie z ich podobiznami i wizerunkami ich kotów. Takie coś, co się wiesza w WC, bo w salonie trochę wstyd – śmieje się Ela.

Co w prezencie zamiast koperty? Można wybrać kosz prezentowy albo... (Fot. Shutterstock.com) , ... lot w koszu balonu (Fot. Shutterstock.com)

Gabriela Jelonek podpowiada, że obecnie najpopularniejsze drobne prezenty dla młodych to "wina, książki, gry planszowe czy karma dla zwierząt ze schroniska. Pojawiają się również prośby o przybory szkolne, które wysyłane są na misje lub przekazywane domom dziecka".

Koperta niejedno ma imię

Rodzaj i wartość weselnego prezentu są nierozerwalnie związane z kulturą i społeczeństwem. Koperta z pieniędzmi to prezent na świecie powszechny, choć różne przybiera formy.

We Francji prawie każdy zaproszony gość daje nowożeńcom gotówkę – tradycyjnie wrzuca się ją do wystawionego na weselu garnka. W Hiszpanii zwykle już na zaproszeniu pojawia się numer konta, na który goście mogą przelać kwotę pokrywającą koszt ich uczestnictwa w przyjęciu, a prezenty rzeczowe są dodatkiem. W Wielkiej Brytanii przyjście na wesele bez prezentu to szczyt złego wychowania, nawet jeśli para upiera się, że nie chce podarków lub przyjęcie odbywa się daleko i samo uczestnictwo jest już sporym wydatkiem dla gości. Odwrotnie jest we Włoszech, gdzie prezent musi robić wrażenie, a im bardziej szanowana rodzina, tym wrażenie musi być większe. Jeśli ktoś nie jest w stanie dać prezentu, którym okaże rodzinie i młodym szacunek, powinien odmówić zaproszenia i zostać w domu.

Jednak chyba najbardziej obwarowane skomplikowanymi zasadami i etykietą jest dawanie prezentów ślubnych w Japonii. Wymagany jest prezent pieniężny – goshugi – w specjalnej kopercie – goshugi bukuro. Kwota zależy od statusu ofiarodawcy – więcej można oczekiwać od szefa niż od współpracownika i od mężczyzny niż od kobiety (bo kobiety przed weselem wydają więcej na swój wygląd). Kwota musi być nieparzysta – inaczej para może pomyśleć, że gość życzy jej rozstania – a same banknoty czyste i niezłożone, najlepiej prosto z banku (to dowód na to, że gość poświęcił czas i energię na przygotowanie prezentu). Kopertę należy podpisać, dodając swój adres, ale pędzelkiem, nie długopisem. Najmniejszy drobiazg (zły kolor koperty, sposób jej zagięcia, niedobra pod względem symboliki liczb kwota) może przekreślić całość.

Pieniądze, jak pisze Danielle Braff z "The New York Timesa", są też coraz milej widzianym prezentem ślubnym w USA. To zmiana kulturowa, bo Amerykanie słyną raczej z list prezentowych, które zamieszczają w serwisach do planowania wesel, takich jak The Knot czy Zola i do tej pory widniały na nich głównie konkretne przedmioty.

Pieniądze są coraz milej widzianym prezentem ślubnym w USA. To zmiana kulturowa, bo na listach prezentowych Amerykanów do tej pory widniały raczej konkretne przedmioty. (Fot. Shutterstock.com)

Zaledwie kilka dni temu The Knot opublikował listę najpopularniejszych prezentów weselnych w USA dzisiaj – są to przede wszystkim pieniądze na miesiąc miodowy i domowe wydatki. W czołówce pożądanych prezentów znalazły się też między innymi karty podarunkowe do serwisu noclegowego Airbnb czy bilety na mecze NBA i MBA. Jeśli odkurzacz – to najnowsza roomba. Jeśli garnek – kultowy francuski, żeliwny Le Creuset.

Również zdaniem Emily Skurnik, rzeczniczki serwisu Zola, w prezentowych rejestrach na ich stronie pojawia się coraz więcej życzeń pieniężnych, które mają sfinansować marzenia młodych – "od remontu domu, przez adopcję zwierzaka, po wycieczkę po restauracjach z gwiazdkami Michelin". Przypisane do list aplikacje, takie jak Cash App, Venmo lub Zelle, pozwalają w parę chwil przesłać pieniądze prosto na konto bankowe młodej pary.

Bardziej taktownym sposobem może być całkowita – pozorna, ma się rozumieć – rezygnacja z prezentowego rejestru. Dopiero gdy goście sami o niego zapytają, można delikatnie napomknąć, że "para ma już wszystko" i gotówka byłaby idealna. By goście nie mieli poczucia, że wesele jest formą zbiórki, a wpłata biletem wstępu, wypada, by młodzi poinformowali gości, na co dokładnie chcą przeznaczyć otrzymane pieniądze.

Zobacz wideo Eliza i Karolina poznały się, grając w piłkę nożną. Dziś są małżeństwem

***

Mówi się, że na weselu najważniejsza jest obecność, ale nie znam nikogo, kto poszedłby na tak ważną dla organizatorów imprezę bez prezentu i obaw, czy jest on wystarczający. W Polsce weselny savoir-vivre nakazuje, by prezent podpisać (w przypadku koperty należy podpisać kartkę z życzeniami włożoną do koperty, nie samą kopertę).

– Wciąż pokutuje przekonanie, że wesele powinno się zwrócić w kopertach, a osoby, które "dały za mało", bierze się na języki. Może warto zmienić tę optykę i naprawdę cieszyć się z tego, że spotykamy się na wspólnym święcie? – zastanawia się Magda, która była świadkową u znajomej na Mazurach.

Choć zamrożona przez pandemię branża weselna przeżywa obecnie wielkie odmrożenie, to nie da się tej bańki pompować bez końca – kiedyś musi pęknąć. Wygląda na to, że inflacja i rosnące koszty życia już wymuszają i cieńsze koperty na gościach, i skromniejsze wesela na młodych. Gdy nie wiadomo, co zrobić (ile dać? na ile liczyć?), sprawdzają się stare zasady – zamiast klasycznego zastaw się, a postaw się, lepiej mierzyć siły na zamiary i być przyzwoitym. Zarówno dając, jak i biorąc.

Masz temat na tekst? Ciekawą historię? Napisz do autorki: paulina.dudek@agora.pl

Paulina Dudek. Dziennikarka, redaktorka, twórczyni cyklu mikroreportaży wideo "Zwykli Niezwykli" i współautorka "Pomocnika dla rodziców i opiekunów nastolatków". Nagrodzona Grand Video Awards, nominowana do Grand Press.

Weselny cennik 2022:

1000 zł i więcej - dają dziadkowie, chrzestni i rodzice (jeśli nie pomagają wyprawić wesela) 600-1000 zł od osoby - daje rodzeństwo pary młodej 500-600 zł od osoby - daje świadek/świadkowa na weselu 300-500 zł od osoby - dają bliscy przyjaciele 250-500 zł od osoby - daje dalsze rodzina (np. ciocia, kuzyn) 250-300 zł od osoby - dają znajomi