-
"Młode kobiety, które nie mają jeszcze wielkiego porównania, biorą w łóżku to, co dostają"
W książkach seksuologicznych z lat 80. i 90. są całe rozdziały o relacjach starszy mężczyzna - młodsza kobieta. Ale o odwrotnej sytuacji nie napisano ani słowa! Od tamtego czasu wiele się zmieniło. Kobiety mówią otwarcie o swoich potrzebach seksualnych i na posiadanie dużo młodszego kochanka czy męża jest większe przyzwolenie społeczne - mówi seksuolożka Magdalena Niewęgłowska.
-
Matka Tomasza Komendy: Byłam matką mordercy, pedofila, gwałciciela. A teraz robią ze mnie świętą Teresę
Chwilami brakuje mi sił do życia. Jestem wrakiem. To wszystko mnie zniszczyło. Ale jestem też szczęśliwa! Od pierwszego dnia, kiedy Tomek wyszedł na wolność - mówi Teresa Klemańska, matka Tomasza Komendy, skazanego niesłusznie za gwałt i morderstwo 15-letniej Małgosi i uniewinnionego przez Sąd Najwyższy po 18 latach, które spędził w więzieniu. 15 maja 2019 roku ukazała się książka Grzegorza Głuszaka "Walka przez łzy. Matka Tomasza Komendy Teresa Klemańska".
-
Opowiem pani, jak sprzedałam syna
Dostałam bony do Pewexu o wartości tysiąca dolarów. Obkupiłam za to starszego syna: swetrów, spodni mu nakupowałam, zegarków. Tatusiowi kupiłam dobre wina. Sobie za tamte pieniądze nie kupiłam nic - mówi Joanna*. Dziś ma 70 lat. Przez całe życie zawodowe była woźną sądową w jednym z warszawskich sądów. I - według jej słów - to pracujący tam sędzia i adwokat zapłacili jej za dziecko, które zostało przekazane do zagranicznej adopcji.
-
"Dziewczynki za pięć tysięcy dolarów, chłopcy za dziesięć". Tak sprzedawano polskie dzieci za granicę
W ostatniej dekadzie Polski Ludowej okazało się niespodziewanie, że właśnie u nas mieszkańcy bogatego Zachodu mogą zrealizować marzenie o adopcji. A ponieważ chętnych było zdecydowanie więcej niż dzieci - powstał czarny rynek. Na zdrowych noworodkach pośrednicy zarabiali fortunę.
-
Terapeutka: Nadużywanie Internetu to informacja, że w życiu dziecka coś się dzieje. Kluczowe to odkryć co
Przyczyny mogą być różne - depresja, nieumiejętność radzenia sobie ze stresem, nieśmiałość, niskie poczucie własnej wartości, samotność, nuda. Internet pomaga regulować emocje i odcinać się od trudnych uczuć - mówi Ewa Dziemidowicz, terapeutka z Fundacji "Dajemy Dzieciom Siłę".
-
Norma w łóżku? "W naszym społeczeństwie często stawia się znak równości między tym, co normalne a tym, co moralne"
Kluby swingersów powstały już we wszystkich większych miastach, a to, co się w nich odbywa, mieści się w normie osób, które je odwiedzają - mówi seksuolożka Magdalena Niewęgłowska.
-
11-letnia Patrycja przez trzy dni nie miała dostępu do telefonu. "Powiedziała mi: "Mamo, ja za nim tęsknię"
Historia Zosi, która - odcięta od Internetu - trafiła do szpitala psychiatrycznego, wzbudziła ogromne emocje, ale także stała się przyczynkiem do poważnej dyskusji o tym, gdzie jest granica, za którą Internet staje się w życiu dziecka problemem. I co zrobić, by jej nie przekroczyć?
-
10-letnia Zosia jest na odwyku. "Psychiatra powiedziała mi, że to dokładnie tak, jakby była alkoholiczką"
Zostawiając ją w szpitalu psychiatrycznym, czułam się jak najgorsza matka świata. Ale nie miałam wyjścia. U nas jest trakcja kolejowa. Bałam się, że ona coś sobie zrobi. Już wcześniej usiłowała wyskoczyć z okna - mówi Agnieszka, której córka uzależniła się od Internetu.
-
"Kiedy ma pan ochotę, by się z żoną kochać, to co jej pan mówi?" - zapytałam pacjenta. A on na to: "Rozłóż nogi"
Wiele osób nie potrafi mówić o seksie. Ale można się nauczyć budować i rozwijać język erotyczny. Tylko trzeba chcieć. A potem będzie z tego naprawdę dużo uciechy! - przekonuje seksuolożka Magdalena Niewęgłowska.
-
"Powiedziałam: Jestem psychicznie chora i będę chorować już zawsze. A najbliżsi na to: Przestań. Nawet tak nie mów"
Czego najbardziej się boję? Przyszłości. Dziewczyna, z którą byłam w szpitalu, powiedziała mi kiedyś: "Hania, ja wiem, że któregoś dnia będę musiała żebrać o chleb". Wciąż o tym myślę - mówi 40-letnia Hanna*, czynna zawodowo dentystka, od 13 lat cierpiąca na chorobę afektywną dwubiegunową. Ma za sobą sześć hospitalizacji. - W szpitalach spędziłam ogółem 188 dni, co stanowi 5 proc. życia mojej córki - mówi.