-
Wysiedlenia, mycie i malowanie tramwajów, dekoracje przysłaniające ruiny. Wszystko z tej okazji
- Na dwa tygodnie Warszawa, która była wówczas pod niemal każdym względem miastem straszliwie uciążliwym - ze złą komunikacją, kiepskimi warunkami mieszkaniowymi, niewystarczającym zaopatrzeniem sklepów, podłą bazą gastronomiczną - zmieniła się w miasto zdolne wykarmić, zabawić i ulokować pod dachem gigantyczną liczbę gości - opowiada prof. Błażej Brzostek. Co pozostało Polakom po legendarnym festiwalu 1955 roku?
-
"Rozmawialiśmy wiele razy, w końcu syn, córka i zięć przyjechali do mnie i mówią: 'Tata, robimy lenary'"
- Zacząłem chodzić w lenarach, chociaż wtedy nosili je głównie ci, którzy należeli do subkultury, a potem młodzież szkolna. Ale człowiek 40-letni w szerokich spodniach według niektórych głupio wyglądał. Chociaż pamiętam, że kiedyś wszedłem do sklepu i zaraz po mnie weszło kilku ziomków. Jeden z nich skomentował: "Niekiepskie wory". Genialne - pomyślałem - opowiada Ryszard Lenar, pomysłodawca kultowych spodni.
-
Mówił, że nawiedzają go boginie Izyda, Isztar i św. Barbara. Tę ostatnią malował topless
Na jego obrazach św. Barbara spotyka się ze wschodnimi boginiami na tle familoków Nikiszowca. Nie klękał przed Davidem Lynchem, a zdaniem premiera Morawieckiego był malarzem arcypolskim i arcyśląskim zarazem. Kim był Erwin Sówka, malujący górnik ze Śląska?
-
"Lansowali przyjęcia zamiast siedzenia przy stole. Proponowali garden party. Oczywiście na działce ROD"
- Klasa średnia pragnęła dobrze się ubierać, urządzać przyjęcia i serwować dania w fajnych naczyniach. Ale kontekst lat 60. tworzył przepaść między tym, co "Ty i Ja" proponowało, a tym, co można było znaleźć w sklepach - opowiada Julia Libera, jedna z kuratorek wystawy ">>Ty i Ja<<. Lajfstajlowy magazyn z Peerelu" w Domu Spotkań z Historią w Warszawie.
-
Kaplica sejmowa wolna od polityki? "To nie jest tak, że raz się pomodlimy i sprawę mamy załatwioną"
Jest siłownia, malutki basen i sauna - strefa wellness. Za ścianą - ołtarz i krzyż. I choć nie wszyscy widzą w Sejmie miejsce dla kaplicy, posłanka Maria Kurowska przekonuje: - Nie sądzę, aby znalazł się ktoś tak nieroztropny, aby wszczynać wojnę religijną w państwie oddanym duchowo Królowaniu Jezusa i Maryi.
-
Konrad nie ma krtani. "Ludziom jest głupio powiedzieć: 'Mów wyraźniej', 'Nie bełkocz'"
- Dla jednych mówić normalnie to tak jak inni ludzie. Dla drugich to znaczy dokładnie tak jak przed operacją. Ale dla mnie normalnie to tak jak teraz - mówi, przykładając elektroniczną krtań do szyi, Konrad Zieliński, doktorant w Human Interactivity and Language Lab na Uniwersytecie Warszawskim oraz założyciel firmy Uhura Bionics.
-
"Ludzi nie należy traktować jak głupków. Nie wybiorą złego burmistrza kilka razy z rzędu"
Grodzisk Mazowiecki pod względem bogactwa i pozycji widzę ogromny i takim go zostawię - mówi Grzegorz Benedykciński, który po 30 latach podjął decyzję, że już nie chce być burmistrzem. Wielu długoletnich włodarzy nie zamierza jednak iść w jego ślady i rezygnować. 7 kwietnia staną do wyborów - zgodnie z prawem - po raz ostatni.
-
"Męczy mnie, że cały czas wałkuje się ten sam temat. Taki jestem i co mam z tym zrobić?"
To, że w szkole mamy toalety, z których każdy może skorzystać, może się wydawać czymś nienormalnym, ale czy w domu mamy odrębne toalety dla ojca, a odrębne dla matki? - pyta dr Michał Figura, dyrektor szkoły średniej w Boguchwale, która zadebiutowała w 2022 roku w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBT+ na 15. miejscu.