Alkotubki. Najpopularniejszy alkohol 2024 roku, którego nikt nie widział na oczy i nie spożywał, błyskawicznie bowiem został wycofany ze sprzedaży. Tak dynamicznej kampanii reklamowej nie widziano na ziemiach polskich od dawna, a udział w niej wzięli pospołu m.in. Donald Tusk i Szymon Hołownia, Maja Staśko i Janek Śpiewak. Produkt zgoła demoniczny, zagrażający zdrowiu i życiu dzieci, które (niekontrolowane przez nikogo) rzuciłyby się na atrakcyjne tubki. Hołownia nazwał alkohol w saszetkach "złem w czystej postaci", a kto jak kto, ale autor ponad 20 książek o Bogu i duchowości znać się musi również na produkcjach z piekła rodem. Temat zastępczy nr 1 (zbierz je wszystkie!).
Aborcja legalna. Wciąż nielegalna.
Bobry. Zwierzęta odpowiedzialne za powódź, przynajmniej według Donalda Tuska. Bobrów nie pociągnięto jednak do odpowiedzialności, gdyż szybko się okazało, że premier nie miał pojęcia o tym, jak bardzo kochają je Polacy. I że bobry - tuż obok żubrów, bocianów i orłów - należą do naszego narodowego zwierzyńca. Albo raczej: Polskiego Zoo. Drugie życie dzięki szarży antybobrowej premiera zyskały memy z serii "Bóbr, k***a!". Temat zastępczy nr 2 (jak tak dalej pójdzie, zbierzesz je wszystkie przy literce "c").
CPK. Wciąż nie powstało.
Ceny chore. Kostka masła jawi się obecnie jako niezwykle pożądany prezent bożonarodzeniowy, tłusty odpowiednik sztabki złota. Na niedawnej konferencji PiS-u Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak zaprezentowali sejf, w którym kryła się drogocenna kostka masła. - To jest masło za dychę. To jest symbol drożyzny pod rządami koalicji 13 grudnia - mówił Błaszczak, choć oczywiście nie wspomniał o jeszcze droższym maśle ("pisowskim") z 2022 roku. Tymczasem rząd sięga po "rezerwy żywnościowe", co ma ustabilizować cenę masła, a Trzaskowski mówi, że 10 zł za kostkę to wina Glapińskiego. Pytanie, w jaki sposób prezes NBP tak wywindował ceny masła również w Czechach? Macki PiS-u okazują się jeszcze dłuższe, niż myśleliśmy. (Patrz też: Ciocia)
Ciocia. Mowa o mojej głosującej na PiS cioci z Kaszub, która ponad rok temu (jeszcze przed wyborami) opowiadała mi, jak to gromadzi masło w promocyjnych cenach: "Drożyznę widzę, ale jestem specem od szukania promocji, wyprzedaży. Przyjedziesz do mnie, to zobaczysz, że ja mam ok. 20 kostek masła w lodówce. I jak znowu jest promocja za 3,50 zł, to dokupuję kolejne". Wszystko wskazuje na to, że moja ciocia została milionerką.
Dyplom. Wśród polityków najbardziej pożądany z Collegium Humanum - Szkoły Głównej Menedżerskiej w Warszawie, która już - niespodzianka, niespodzianka - nie istnieje, bo w czerwcu 2024 przemieniła się cudownie w Uczelnię Biznesu i Nauk Stosowanych "Varsovia". Jest to więc uczelnia tak prestiżowa, że postanowiła się odciąć od samej siebie.
"Kształciło się" tu w trybie nadzwyczajnym wiele osób związanych z PiS-em, ale także politycy i samorządowcy z PO, Jacek Sutryk i osoby z jego otoczenia oraz Krzysztof Bosak, który twierdzi, że po kilku miesiącach zrezygnował ze studiowania, bo nie miał czasu na "zaliczanie kolejnych egzaminów".
"Newsweek" donosił uprzejmie, że w Collegium Humanum studiował również Szymon Hołownia, ale Hołownia zarzeka się, że tylko złożył wniosek o przyjęcie na studia, ale nigdy ich nie podjął. Żartom, że na tym właśnie polegało studiowanie w Collegium Humanum, nie było końca. Pamiętajmy też, że Hołownia wciąż pragnie zostać prezydentem. Zupełnie jak Bill Clinton. Ten, który palił, ale się nie zaciągał. Przypadek?
Duda Andrzej. Wciąż Prezydent RP. W momencie pisania tego hasła do końca prezydentury Andrzeja Dudy zostało 227 dni, 8 godzin, 58 minut i 27 sekund.
Demokracja walcząca. Dla prawicy - synonim nowego totalitaryzmu czy, jak to określił w jednym z felietonów na łamach "Sieci" Jan Pietrzak, "tuskatury". Dla sympatyków obecnego rządu - treściwa zapowiedź niezbędnych reform i rozliczeń.
"Jeśli chcemy przywrócić ład konstytucyjny oraz fundamenty liberalnej demokracji, musimy działać w kategoriach demokracji walczącej. Oznacza to, że prawdopodobnie nie raz popełnimy błędy lub podejmiemy działania, które według niektórych autorytetów prawnych mogą być nie do końca zgodne z literą prawa, ale nic nie zwalnia nas z obowiązku działania" - mówił Tusk 10 września na spotkaniu ze środowiskami prawniczymi.
Zdaniem wyborców PiS-u prawdziwy smak "demokracji walczącej" dopiero poznamy - po zwycięstwie Trzaskowskiego i "domknięciu systemu" (to z kolei nie słowa wyborcy PiS-u, a Grzegorza Schetyny w programie Doroty Gawryluk, również z tego roku).
Elektrownia atomowa. Wciąż nie powstała.
Episkopat. Wciąż istnieje.
Egzorcyzmy salcesonem. Ksiądz Michał Olszewski ze Zgromadzenia Księży Sercanów, znany szerzej jako Michał O. (patrz też: Więzienie), w przeszłości był egzorcystą, który salcesonem wypędzał "demony" z duszy błądzącej wegetarianki. Z kolei z dzieci wypędzał nasz egzorcysta w tamtym czasie "duchy Harry’ego Pottera", które przyznały się, że "noszą insygnia śmierci". Historie te wróciły z impetem w ostatnich miesiącach, a to za sprawą 50 mln zł z Funduszu Sprawiedliwości i zatrzymania przez ABW w marcu. Jeśli zaś chodzi o słynny salceson, to - za Krzysztofem Vargą - cytuję z książki "Egzorcyzm. Posługa miłości", jak rzecz cała wyglądała:
Opętana kobieta miała w sobie duchy wegetarianizmu. Zapytałem więc, jaka jest przeszkoda do wyjścia, a duchy odpowiedziały: "Nie nakarmisz jej mięsem". Wtedy poprosiłem księdza, który modlił się razem ze mną, żeby przyniósł kiełbasę, na co Zły zaczął wołać: "Nie, tylko nie kiełbasa, nie waż się, ty klecho". A wtedy mi się przypomniało, że całkiem niedawno mieliśmy świniobicie, więc mamy też salceson, który jest jeszcze bardziej obrzydliwy dla wegetarian. Powiedziałem więc do księdza: "Przynieś salceson, nie kiełbasę". Wtedy Zły zaczął krzyczeć: "Nie, błagam, nie". I sam zwrócił się do tego kapłana: "Słuchaj, proszę cię, bądź człowiekiem, nie idź po ten salceson". Ale on go nie posłuchał i zrobił to, o co prosiłem. Następnie rozkazałem duchowi jeść i po dwóch wepchanych na siłę kawałkach salcesonu duchy wegetarianizmu wyszły.
W październiku ksiądz sercanin został zwolniony z aresztu za kaucją. (Temat zastępczy nr 3? Do rozważenia).
Edukacja zdrowotna. Na prawicy synonim masturbacji, zwłaszcza uprawianej przez dzieci i młodzież. Naukę onanizmu wprowadzać ma ich zdaniem ministerka Nowacka wraz z aktywistami zawodowo, tj. za pieniądze z Brukseli, zajmującymi się rozbestwianiem i seksualizacją najmłodszych. W rzeczywistości mowa o obowiązkowym przedmiocie, który ma być wprowadzony do szkół od roku szkolnego 2025/2026 w miejsce WDŻ, czyli wychowania do życia w rodzinie.
Grzeczni chłopcy. Radosław Sikorski oznajmił, że ich czas się skończył. Mocne słowa jak na białego heteroseksualnego mężczyznę zabierającego głos w epoce po #metoo. A w ogóle to chodziło o świat pełen Putinów i Trumpów. (Patrz też: PRawybory).
Horała Marcin. Patrz pod: Matysiak Pola.
JCK. Nie mylić z CPK. Jednolita Cena Książki. Marzą o jej wprowadzeniu ambitni wydawcy i kameralni księgarze. Obawiają się jej liczni czytelnicy, choć ambitni wydawcy i kameralni księgarze lubią fantazjować, że obawy i wątpliwości na ten temat ma tylko jeden czytelnik, znany skądinąd Wysocki (patrz też o tym zaprzańcu pod: Łódź). O JCK aktualnie jakby ciszej, o (niekiedy drastycznie) rosnących cenach książek - również. Decydująca bitwa o ceny książek rozegra się w 2025?
***** ***. Patrz pod: Osiem gwiazdek.
"Karol. Bokser, który został prezydentem". Jeżeli Karol Nawrocki wygra wybory prezydenckie w 2025 roku, a następnie do władzy wróci PiS, być może doczekamy się filmowej superprodukcji pod takim tytułem. Najpierw prezes Kaczyński bardzo długo nie mógł się zdecydować na kandydata PiS-u i trwał niekończący się casting. Gdy już się zdecydował, Onet opublikował fragmenty anonimowego raportu o przeszłości kandydata, które to wskazują na jego powiązania ze środowiskiem przestępczym. "Nawrocki do dziś utrzymuje zażyłe kontakty z kolegami z ringu i z bramki, mimo że część z nich to pospolici gangsterzy, sutenerzy tudzież kibole" - napisali dziennikarze Stanu Wyjątkowego. W każdym razie uczciwy film biograficzny o Karolu, ale też postaciach takich jak Olgierd L. i Grzegorz H. byłby niewątpliwie wydarzeniem.
Lato w Małopolsce. To nie ulotka reklamująca wakacje w Krakowie i okolicach, lecz metaforyczne ujęcie największego chyba upokorzenia Jarosława Kaczyńskiego od lat. Upokorzenie największe, bo z ręki "samych swoich" - chodzi o bunt w PiS i przegraną walkę o Małopolskę i zmuszenie Kaczyńskiego, by wycofał swojego kandydata na marszałka po pięciu nieudanych głosowaniach.
Łódź. W moim alfabecie nie ma szans na inne hasło pod tą literą. Po kilkunastu latach życia w Warszawie w ramach buntu przeciwko chorym, a wciąż rosnącym cenom mieszkań wyniosłem się do Łodzi. Mijający rok był pierwszym przeżytym tu w całości. Miasto trudne, lecz nie nudne. Miasto zarazem magiczne i tragiczne. (PS. Szersze podsumowanie ponad 12 miesięcy w Łodzi obiecuję sobie, czytelnikom i szefostwu w nowym roku!).
Matysiak Pola. Posłanka partii Razem nazywana również Bestią z Kutna. Tak bardzo pokochała ideę CPK, że aż sprzymierzyła się z Marcinem Horałą, posłem PiS-u i byłym pełnomocnikiem byłego rządu ds. CPK. Od tamtego czasu posłanka Matysiak jest kochana przez PiS, znienawidzona przez liberałów i nie-do-końca-wiadomo-jak-odbierana przez Lewicę. Po lewicowym rozłamie (patrz: Osobno) przywrócona do łask, bo każda szabla ma znaczenie. Nawet jeśli to szabla pobłogosławiona przez Horałę, który broni Polaków przed "ideologią LGBT" i "idiotyzmami o jakichś prawach człowieka", a także potrafi porównać aborcję u zgwałconej 14-latki do jedzenia wieprzowiny w islamie.
Nędza w Polsce. Okazuje się, że wciąż istnieje i ma się, niestety, dobrze. Wbrew zapowiedziom i deklaracjom nie została zlikwidowana przez PiS ani też - ku niedowierzaniu najtwardszego anty-PiS-u - chwilę po "historycznym zwycięstwie" 15 X 2023. Raport "Poverty Watch 2024. Monitoring ubóstwa i polityki społecznej przeciw ubóstwu w Polsce 2023-2024" jest przerażający. Prawie co piętnasty Polak żyje w skrajnej biedzie, wzrosło ubóstwo skrajne wśród dzieci (wzrost o 32 proc.) i seniorów (wzrost o 50 proc.), a także bezdomność dzieci (ogromny wzrost o 54 proc.!), niemal połowa społeczeństwa boryka się zaś z różnymi formami wykluczenia społecznego. Powiedzieć, że sytuacja jest alarmująca, to nic nie powiedzieć. Wiem, że ton całego alfabetu jest inny, ale to przy tym haśle powinniśmy się wszyscy zatrzymać, bo nie wiem, czy jest w Polsce tu i teraz jakiś większy problem do rozwiązania.
Nowacka Barbara. Wyrzuciła z listy lektur "niejakiego Rymkiewicza" i "pana Dukaja", czym najbardziej zaszkodziła samej sobie, bo na pewno nie rugowanym autorom. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że dzięki zabiegom promocyjnym ministerki wiele osób zapóźnionych w lekturze sięgnęło po dzieła obu panów.
Osobno. Patrz pod: Razem.
Ostatnie Pokolenie. Ulubieńcy polskich kierowców, Marianny Schreiber i Donalda Tuska. Marianna "wanna-be-Braun" Schreiber rozpyliła proszek z gaśnicy w siedzibie aktywistów, ale nad "działalnością publiczną" tej pani najlepiej rozpylić zasłonę milczenia.
Tymczasem Tusk okazał się przy okazji Ostatniego Pokolenia pierwszym symetrystą, bo zrównał Schreiber z aktywistami: "Idiotyczne ataki z użyciem gaśnicy czy równie idiotyczne oblewanie zabytków farbą są i będą traktowane z całą surowością prawa. Blokowanie dróg według Europejskiego Trybunału Praw Człowieka(!) narusza prawa innych obywateli i może być traktowane jako przestępstwo".
Z młodymi aktywistami przyklejającymi się do asfaltu i blokującymi drogi rozprawił się ostatnio w obszernym tekście nawet autor lewicowego "Przeglądu" (w tym samym numerze naczelny pisma zachwyca się Grand Pressami i pisze o "próbie wrogiego przejęcia konkursu", do której miało dojść w 2023 roku, więc nie dziwi nic). A z tym ETPC sprawa nie jest wcale tak jednoznaczna, jak twierdzi premier, odsyłam chociażby do lektury Demagoga. (Skupianie się na formie, a nie przyczynie protestów przez premiera - temat zastępczy nr 4?)
Osiem gwiazdek. Jak dotąd osiem gwiazdek oznaczało "j***ć PiS". W tym roku wszystko się zmieniło, a to za sprawą Ewy Zajączkowskiej-Hernik i jej bluzy. Posłanka Konfederacji przyznała w programie Bogdana Rymanowskiego, że sama ma bluzę z ośmioma gwiazdkami. Dziennikarz spytał więc, co te gwiazdki oznaczają? Posłanka Konfederacji wyjaśniła bez wahania, że "Jezus Pan". Witamy w Polsce.
Psiecko. Patrz pod: Umarł.
PRawybory. Wygląda jak zwykła literówka, a powinno być jedynym właściwym zapisem prezydenckich prawyborów w KO. Zwycięzcą pojedynku pomiędzy Radosławem Sikorskim a Rafałem Trzaskowskim okazał się Donald Tusk, który na parę tygodni zdominował dyskurs medialny, a pośrednio nie tylko opóźnił, lecz także osłabił prezydencki start Karola Nawrockiego. Majstersztyk marketingu politycznego, szczególnie, że - umówmy się - patrząc na zimno i z dystansu, nie było to wewnątrzpartyjne starcie szczególnie ekscytujące. (Temat zastępczy nr 5)
Pushbacki. Wciąż stosowane.
Razem. Żart może i nieśmieszny, ale nie o żarty tu chodzi, lecz o fakty, a te bywają bezlitosne: partia Razem znowu osobno. Razem opuściło klub Lewicy, a zarazem Razem opuściła część członków, którzy poszli z Lewicą do koalicji rządzącej obecnie Polską.
Niby razem, ale bardziej osobno są ze sobą również politycy (a jeszcze bardziej wyborcy?) PSL i Polski 2050. Natomiast już zupełnie razem, a nie (jak dotąd) formalnie osobno są ze sobą ziobryści z Suwerennej Polski i PiS. Czekamy na rozłamy w szeregach Konfederacji.
Rozrzutność kulturowa. Najmocniejsza nominacja w kategorii: "nowe pojęcie roku". Posłużyły się nim znane i uznane osobistości świata kultury podpisane pod listem w obronie Marii Anny Potockiej. "Wobec takich zasług usunięcie Maszy Potockiej wydaje się rozrzutnością kulturową" - czytamy w liście, a Angelika Pitoń z krakowskiej "Wyborczej" słusznie komentowała: "Zapamiętajmy ten zwrot: 'Rozrzutność kulturowa' - tak dzisiaj określa się zwolnienie z pracy kogoś, kto przez lata mobbował swoją podwładną, co zostało potwierdzone wyrokiem sądu".
Symetryści. Wciąż jątrzą, mnożą pytania i wątpliwości oraz produkują te swoje marne analizy, wywiady z pożal-się-Boże-ekspertami, a nawet alfabety podsumowujące rok. O to, czy symetryści w dalszym ciągu rządzą Polską i decydują o wynikach wyborów, należałoby spytać Mariusza Janickiego i Wiesława Władykę, ale można zgadywać, że jak najbardziej. Właściwej odpowiedzi zawsze chętnie udzielą również Silni Razem (patrz: Silni Razem).
Silni Razem. Po pierwsze, nie mylić z partią Razem. Po drugie, nie mylić z symetrystami. Treściwie i trafnie, a nieagresywnie zdefiniował ich swego czasu Rafał Kalukin ("Polityka"): "bańkowa społeczność fanów Donalda Tuska". Uwaga, ważne! Na Twitterze do rangi wydarzenia urosło w mijającym roku usunięcie przez Adama Abramczyka, "wodzireja Silnych", zdjęcia Donalda Tuska z tła profilu, co najwięcej mówi nam o samym Twitterze.
"Tusk się wściekł". Najpewniej polityczno-medialna fraza roku. Wystąpiła w licznych prasowych przeciekach w mediach (raczej) bliskim obecnemu rządowi, a jeszcze chętniej używano jej i wciąż się używa w mediach prawicowych. Tam też fraza ta jest nieustannym przedmiotem tanich dowcipów, fantazji i amatorskich diagnoz z pogranicza publicystyki i psychiatrii. Najlepszym przykładem Bronisław Wildstein ("Sieci"), który pytał publicznie (z troską, oczywiście) o wysłanie premiera na badania psychiatrycznie, a wszystko przez podejrzenie "wścieklizny Tuska", jak również jego "mentalnej niestabilności", "umysłowej aberracji", "psychicznej dewiacji i psychopatii".
Umarł. Patrz pod: Zdechł.
Ustawa o związkach partnerskich. Wciąż niewprowadzona w życie. Podobnie jak ściganie za mowę nienawiści ze względu na tożsamość płciową. Zapytany ostatnio o to drugie Krzysztof Śmiszek, europoseł i były już wiceminister sprawiedliwości, odpowiedział: "Lepiej byłoby za PiS?". Proste. Jak cierpieć i nie mieć podstawowych praw, to tylko pod rządami liberałów.
Więzienie. Tegoroczny alfabet polityczny mógłby się właściwie nazywać "Od Aresztu do Więzienia", bo aresztowań oglądaliśmy w minionych miesiącach sporo. Albo nie, nazwa bardziej rzetelna: "Od Aresztu do Zwolnienia", bo równie wiele w minionych miesiącach oglądaliśmy wyjść zatrzymanych na wolność. Trudno już w tej chwili powiedzieć, kto wciąż siedzi, a kto już dawno (bądź przed chwilą) wyszedł. Na pewno siedzi Palikot. Nie siedzi Sutryk. Ale siedzi (chyba?) zatrzymany przez CBA Wojciech O., były przewodniczący SLD. Nie siedzi ksiądz Michał Olszewski (patrz: Egzorcyzmy salcesonem). Nie siedzi Kamiński ani Wąsik. Romanowski już siedział i miał znowu siedzieć. Ale nie siedzi, bo wyłączył komórkę. Może jutro włączy i będzie siedzieć. Nie siedzi (już, ale też jeszcze?) Ryszard Czarnecki. W dniu, w którym piszę te słowa, prokuratura wysłała do sądu akt oskarżenia w jego sprawie. W dniu, w którym będziecie czytać ten alfabet, może znów będzie siedzieć? Słynna karta "Wychodzisz z więzienia" z gry Eurobusiness najbardziej pożądanym obok masła prezentem AD 2024.
Wina Tuska. Drugi najpopularniejszy alkohol w Polsce, zaraz po alkotubkach. Spożywany w niebezpiecznych ilościach w latach 2015-2023. Od października 2023 teoretycznie w nowych butelkach, ale nawet najwięksi znawcy mają problem z opisaniem różnicy.
Zdechł. Słynny językoznawca Jerzy Bralczyk wyznał na antenie TVP Info, że - jego zdaniem - psy zdychają, a nie umierają, i w efekcie wywołał jedną z największych awantur roku. Chwilę wcześniej wspomniał również, że nie pasuje mu "adoptowanie zwierząt". Wygląda na to, że w roku 2024 prof. Bralczyk przestał być dla wielu osób autorytetem (nie tylko językoznawczym), a zaczął być kimś, kto "zdecydowanie nie nadąża" i przegapił moment, w którym "psiecko" trafiło do (nomen omen) śmiertelnie poważnego słownika emocjonalnego coraz większej liczby Polaków. Najzabawniejsze, że sam profesor, który nie ma "tych wszystkich Facebooków", o całej inbie wie tylko ze słyszenia, od znajomych i dziennikarzy.
Grzegorz Wysocki. Od grudnia 2022 w Gazeta.pl. Wcześniej m.in. dziennikarz i publicysta "Gazety Wyborczej", szef WP Opinie, wydawca strony głównej WP, redaktor WP Książki, felietonista "Dwutygodnika" i krytyk literacki. Autor wielu wywiadów (m.in. Makłowicz, Chwin, Wałęsa, Urban, Spurek, Gretkowska, Twardoch, Świetlicki), cyklu rozmów z wyborcami PiS-u czy pisanego od początku pandemii "Dziennika czasów zarazy". Dwukrotnie nominowany, laureat Grand Pressa za Wywiad w 2022 (rozmowa z Renatą Lis). Od 2023 w kapitule łódzkiej Nagrody Literackiej im. Juliana Tuwima. Prezes klubu szpetnej książki Blade Krki (IG: bladekruki). Nałogowo czyta papierowe książki i gazety oraz ogląda seriale. Urodzony i wychowany na Kaszubach, wykształcony w Krakowie, ponad rok temu porzucił Warszawę na rzecz Łodzi. Profil na FB: https://www.facebook.com/grzes.wysocki/





