-
Marzenie z dzieciństwa, by być jak Phileas Fogg, zostało spełnione. Częściowo
Najpierw zobaczyłem niebo pełne balonów. Potem zupełnie niezwykły krajobraz. Napis na plakacie głosił, że patrzę na Kapadocję. Przyglądając się reklamie biura podróży, ustaliłem sam ze sobą, że kiedyś tam pojadę.
-
Bartek Kieżun: To miasto nie śpi. Ma w sobie więcej energii niż niejeden młodzik
Lizbona nie jest sennym miastem. Przeciwnie, zazwyczaj mocno dokazuje. Choć wiekowa, ma w sobie więcej energii niż niejeden młodzik. Najlepiej przyjrzeć się temu zjawisku w czerwcu.
-
Maska Agamemnona, antyczne freski i posągi, zabytkowe wazy. Bałem się, że pęknę od wrażeń
Opowieść o Atenach? Nie będę nawet próbował być obiektywny. Prawda bowiem jest taka: kocham grecką stolicę! W mieście, w którym mnóstwo ludzi się nudzi, widzę hymn bezpretensjonalności, wspaniałą codzienność i historię, która sprawia, że uginają się kolana.
-
"Nie chciałoby mi się stąd wychodzić. Bez dwóch zdań byłem w najpiękniejszym szpitalu, jaki widziałem"
"Już wiele lat wcześniej dla wszystkich w Barcelonie było jasne jak słońce, że szpital stał się przestarzały, za mały i że nie spełnia wymagań XX-wiecznej medycyny. I wtedy w Barcelonie pojawił się anioł. Był mężczyzną i zgodnie z ówczesną modą miał gigantyczne wąsy". Publikujemy fragment książki Bartka Kieżuna "Barcelona. Łakomym okiem. Przewodnik po mieście i jego kuchni".
-
W niektórych barach długość wykałaczki stanowi o cenie. W innych znaczenie ma kolor talerza
W Barcelonie zachwyca mnie wiele rzeczy! Na przykład coca, czyli tamtejsza wersja płaskiego chleba. Piękne są barcelońskie gotyckie kościoły z niezwykłymi sklepieniami. Na wzgórze Montjuic zaglądam zawsze, bo uwielbiam Muzeum Narodowe. Gaudi dla mnie to jednak za dużo!
-
To jedno z moich miejsc na ziemi. Pachnie masłem, miodem i pieczonym na grillu mięsem
"Sisha, guys! Sisha, guys!" - zabrzmiało mi w uszach po raz kolejny. Sprzedawcy aromatycznego tytoniu znów zaczepiali mnie w wąskiej uliczce odchodzącej od Istiklal Caddesi, zachęcając, bym zapalił fajkę wodną.
-
Najpierw trwał przez tydzień. Ale dłuższy karnawał to większe wpływy: za jedzenie, noclegi, seks
Moja nauczycielka włoskiego zwykła mawiać, że wszystko, co smażone, jest pyszne. Nawet stare buty - dodawała nieco ciszej. Przyznałem się jej wtedy, że właśnie z powodu smażenia kocham włoski karnawał. W jej oczach zobaczyłem pełne zrozumienie.
-
Uważano je za afrodyzjak. "Do życia pobudził je piorun, narzędzie nieokiełznanego Zeusa"
Na każdego, kto zimą zawędruje do Chorwacji, czeka specjalny przysmak. By go skosztować, trzeba pojechać do Dalmacji. Warto jednak, bo zimą, gdy wody Morza Śródziemnego robią się chłodniejsze, wszystko, co w nim pływa, a nadaje się do zjedzenia, jest dużo smaczniejsze niż latem. Ostrygi na pewno. Ale nie tylko morze dzieli się wtedy swoimi najlepszymi produktami.
-
"Pomyślałem od razu, że francuskich naleśników w Mediolanie jeść nie będę. Mam swoją godność"
- Które z nich jest smaczniejsze: panettone czy pandoro? Niech mi mieszkańcy Wenecji i Werony wybaczą, ale moje serce i podniebienie podpowiadają mi, że jednak panettone. I to chyba właśnie tę babę upiekę na tegoroczne święta - pisze Bartek Kieżun.
-
"Ściskali w dłoniach niewielkie szklanki w kształcie tulipana. Wyglądali, jakby byli w drodze do raju"
"Napijesz się herbaty"? To dla mnie jedno z tych pytań, na które niezależnie od okoliczności odpowiadam bez wahania dokładnie tak samo. Informuję, że dziękuję, ale nie. "Nie jestem chory" - dodaję - i wyjaśniam, że nie do końca rozumiem, po co mam pić brudną wodę.