-
"Ania widzi po zachowaniu psa, co jest nie tak, a my po prostu stoimy i myślimy: o, idzie"
Anna Lempa na co dzień pracuje w korporacji, a po godzinach odbiera telefony od ludzi, którzy chcą znaleźć idealnego psa. Pomaga wybrać tego odpowiedniego i przejść proces adopcji. Nie bierze pieniędzy za swoje usługi. Od tej zasady jest tylko jeden wyjątek.
-
"Pomyślałam: jestem straszną matką. Zostawiłam dziecko, a sama się dobrze bawię na wyjeździe"
Moja koleżanka ma takiego męża, że choćby chciała pojechać, jej mąż nie ogarnie nic. Nie zrobi obiadu, nie przebierze dzieci. On nawet nie wie, do którego przedszkola te dzieci zawieźć - opowiada Ewa, która docenia, że może sama pojechać na wakacje. Bez dzieci i bez partnera. Każdy samotny wyjazd rodzica związany jest z różnymi emocjami. Czy trud wyjazdu jest tego wart?
-
"Pszczoła to jest dziecko słońca. Choć jak jest za gorąco, to nawet pszczoła się nie cieszy"
- Posiadam w granicach 300 rodzin pszczelich. No i pomimo tego, że jestem w wieku emerytalnym, dalej muszę z tymi pszczołami robić, bo nie da się z tego zrezygnować. Każdy, kto by mi mógł pomóc, ma swoje pasieki, swoje pszczoły. Jeden drugiemu nie może pomóc z tego względu, że każdy ma dużo roboty - opowiada pan Józef, pszczelarz zawodowy.