-
"Wszyscy na galowo, a ona wymiętolona. Dopiero skończyła gotować". Kto naprawdę świętuje w naszych domach?
"Moja mamusia na wigilię robiła 150 uszek i 200 pierogów" - mówił 40-letniej Marcie jej już były mąż. Uważał, że rolą kobiety jest przygotowanie świąt, a mężczyzna co najwyższej może pójść ściąć choinkę i ubrać drzewko. Czy kobiety nadal podporządkowują się temu podziałowi, czy idzie nowe?
-
"Na rynku pracy występuję przeciwko żonie, sąsiadowi, koledze z Ukrainy. Zasadniczo wszyscy coś tracimy"
Pojawia się kalkulacja rachunku, co się bardziej opłaca: pozostanie kobiety w domu czy wejście na rynek pracy i zorganizowanie opieki? To jest nadal dość złożona sprawa, zwłaszcza w sytuacji, kiedy brakuje pracowników na rynku pracy - mówi Jan Lucassen, autor książki "Historia pracy. Nowe dzieje ludzkości".
-
"Jedynym dniem wolnym była niedziela. Co do zasady chłop w niedzielę miał pójść do kościoła, a potem pić"
Jeśli polski chłop był zobowiązany do pracy 13 godzin na dobę, robił wszystko, żeby pracować mniej efektywnie, wolniej, żeby symulować, że coś się zepsuło i trzeba to naprawić, po coś pójść, ale non stop nie harować. Dalej w wielu branżach to tak działa - o prawie do wypoczynku i wprowadzeniu prawa do płatnych urlopów opowiada Kamil Janicki, autor książek "Pańszczyzna" i "Warcholstwo".
-
Gdy lekcje były zdalne, Anna brała telefon do traktora i jechała w pole
Edyta. Monika. Anna. Agnieszka. Justyna. Marta. Marek. W 2020 roku młodzi do 24. roku życia na wsi stanowili 4 259 000 mieszkańców*, ponad dwa razy więcej niż wszyscy mieszkańcy Warszawy. Dla części z nich pomoc na gospodarce jest codziennością.