Biografie
Część członków rodziny królewskiej była niechętna małżeństwu księcia Karola i Camilli (fot. Shutterstock)
Część członków rodziny królewskiej była niechętna małżeństwu księcia Karola i Camilli (fot. Shutterstock)

Chociaż wielu przyjaciół księcia Karola popierało jego związek z Camillą, byli wśród nich i tacy, którzy postrzegali ją bardziej jako jego kochankę niż partnerkę życiową, a już zdecydowanie nie jako żonę. Do tych ostatnich należał Hugh van Cutsem. On i Karol zaprzyjaźnili się w latach sześćdziesiątych, kiedy obaj studiowali na Cambridge*.

Później Van Cutsem stał się odnoszącym sukcesy bankierem, właścicielem ziemskim i hodowcą koni. Wraz z żoną Emilie doczekał się aż czterech synów, którzy przyszli na świat w latach 1973–79. Karol został ojcem chrzestnym Edwarda, najstarszego syna, który z kolei wystąpił w roli pazia podczas ślubu księcia z Dianą w 1981 roku.  

Książę Walii wielokrotnie zachęcał zarówno Toma Parkera Bowlesa, jak i Edwarda van Cutsema, aby zachowywali się jak przyszywani starsi bracia dorastających Williama i Harry’ego, zwłaszcza po tym, jak chłopcy stracili matkę. Nic więc dziwnego, że Karol był zachwycony, kiedy usłyszał, iż Edward zamierza się ożenić w listopadzie 2004 roku. Jego wybranką była dwudziestoczteroletnia Tamara Grosvenor, córka szóstego księcia Westminsteru, bogatego właściciela ziemskiego i filantropa.  

Oczekiwano, że ślub stanie się wydarzeniem towarzyskim roku, z królową, księciem Filipem, księciem Williamem i księciem Harrym wśród sześciuset pięćdziesięciu gości. Hugh i Emilie z radością zaoferowali Karolowi i Camilli swoje zaciszne posiadłości, dzięki czemu para mogła zachować prywatność po rozpadzie małżeństwa księcia, w dalszym ciągu jednak wydawało się niewłaściwe, aby kochankowie siedzieli obok siebie podczas ceremonii w katedrze w Chester. Miało na to wpływ przekonanie, że kochanka księcia nie może zajmować miejsca obok członka rodziny królewskiej, kiedy jest to wystawione na widok publiczny.  

W tym czasie Karol i Camilla żyli już jak małżeństwo w Clarence House i Highgrove, ale zarówno van Cutsemowie, którzy byli zagorzałymi katolikami, jak i Grosvenorowie nalegali, aby para postąpiła zgodnie z królewskim protokołem. Ponoć tamtego dnia książę William, którego Edward poprosił o bycie jego drużbą, zszokował ojca, kiedy powiedział mu, że układ miejsc jest taki, że Camilla będzie siedziała kilka rzędów za nim podczas ceremonii, a dodatkowe zalecenia zakładają, iż każde z nich przybędzie na przyjęcie, a potem wyjdzie z niego osobno różnymi wejściami. Przemieszczać mieli się dwoma samochodami, aby dotrzeć na kolejne części imprezy. Było oczywiste, że już samo rozmieszczenie gości w katedrze jest poniżające dla Camilli, jednak Karol też znajdował się w trudnym położeniu, będąc zmuszony do zadeklarowania się, czy spełni oczekiwania kobiety, którą od lat kocha, czy zadowoli jednego ze swoich najstarszych i najwierniejszych przyjaciół.  

W tym czasie Karol i Camilla żyli już jak małżeństwo w Clarence House i Highgrove, ale zarówno van Cutsemowie, którzy byli zagorzałymi katolikami, jak i Grosvenorowie nalegali, aby para postąpiła zgodnie z królewskim protokołem (fot. Shutterstock)

Ostatecznie, po długim zastanowieniu książę odmówił udziału w weselu, wymawiając się koniecznością odwiedzenia rodzin żołnierzy pułku Black Watch stacjonujących w Iraku, co również Camilli ułatwiło nieskorzystanie z zaproszenia. Powyższy incydent ponownie rozpalił stary spór z van Cutsemami. Hugh ostrzegł księcia Karola przed narkotykowymi powiązaniami Toma Parkera Bowlesa, które jego zdaniem mogły mieć zły wpływ na synów księcia. Camilla była wściekła z powodu tych zarzutów, chociaż później jej były mąż przyznał się do zażywania kokainy. W konsekwencji van Cutsemowie zostali usunięci z grona przyjaciół Karola. Nie otrzymywali już kartek bożonarodzeniowych ani nie uczestniczyli w książęcych polowaniach. Pomimo tej kłopotliwej sytuacji Edward i jego bracia pozostali w bliskich stosunkach z Williamem i Harrym.

Kilka lat później relacje między rodzinami ponownie się poprawiły, kiedy Karol zaprosił dawnych przyjaciół na koncert chóralny w Norfolk. Hugh van Cutsem zmarł 2 września 2013 roku w wieku siedemdziesięciu dwóch lat. Jego pogrzeb odbył się w katedrze w Brentwood w hrabstwie Essex. Byli na nim obecni zarówno William i Harry, jak i książę Karol oraz Camilla. Czasy się zmieniły.

Tymczasem osiemdziesięciosiedmioletni wówczas major Shand coraz bardziej martwił się faktem, że Karol, który od lat odwlekał poślubienie jego córki, może się zestarzeć i w końcu odejść, zostawiając Camillę. Podobno kiedyś wziął księcia na stronę i powiedział mu: „Bardzo chciałbym umrzeć, wiedząc, że moja córka będzie szczęśliwa". Innymi słowy, nadszedł czas, żeby Karol się oświadczył. Życzenie majora Shanda nie było samo w sobie wystarczająco potężne, aby skłonić monarchę do poproszenia Camilli o rękę.  

Jednak śmierć królowej matki 30 marca 2002 roku pozwoliła królowej Elżbiecie II zaakceptować oficjalnie związek syna bez poczucia, że postępuje wbrew woli matki. Ponieważ para była ze sobą związana, należało jak najszybciej sformalizować związek. Nawet książę Filip nie pochwalał zwlekania z zawarciem małżeństwa i chciał, aby doszło ono do skutku jak najprędzej. Jego zachowanie było jednak w tamtym okresie raczej oschłe i nieromantyczne. Podobno często powtarzał Karolowi, aby przestał się w końcu wahać, ponieważ niepowodzenie jego kolejnego związku może bezpośrednio przyczynić się do kryzysu monarchii. Rosła również presja ze strony parlamentarzystów dotycząca wydatków księcia na jego nieoficjalną partnerkę. Camilla tymczasem była zadowolona z faktu, że może być ze swoim ukochanym.

Część członków rodziny królewskiej była niechętna małżeństwu księcia Karola i Camilli. Królowa jednak odbyła rozmowę z byłym arcybiskupem Canterbury, George’em Careyem, który zaaprobował fakt, że Karol w końcu poślubi kobietę, którą kocha. Monarchini przedyskutowała również sprawę z księciem Andrzejem. Miała do niego słabość, a syn potrafił to wykorzystać, wielokrotnie nakłaniając matkę, aby robiła to, na czym mu zależy. Jak powiedział mi jeden z moich rozmówców, tym razem książę miał naprawdę perfidną prośbę. „Próbował przekonać królową, aby powstrzymała Karola przed małżeństwem z Camillą, będąc przy tym niezwykle jadowity i podły w stosunku do przyszłej szwagierki". Andrzej twierdził, że nie jest ona wystarczająco arystokratyczna i że nie można jej ufać. Ta sama osoba powiedziała: „Diana, która przyjaźniła się z żoną Andrzeja, Sarah, spiskowała ze szwagrem, aby odsunąć Karola od tronu. Oboje chcieli, aby Andrzej został regentem księcia Williama, który był wówczas nastolatkiem". 

'Próbował przekonać królową, aby powstrzymała Karola przed małżeństwem z Camillą, będąc przy tym niezwykle jadowity i podły w stosunku do przyszłej szwagierki' (fot. Shutterstock)

„Nastały mroczne czasy, kiedy paranoja mieszała się z rzeczywistością, co było niepokojące. Andrzej lobbował za tym, aby to William, a nie Karol, objął tron po śmierci królowej. Jego zachowanie sprawiało przykrość królowej, która się z nim nie zgadzała. Jak się dowiedziałam, był to jeden z nielicznych przypadków, kiedy Andrzej nie postawił na swoim. Książę był wściekły, że nie udało mu się w żaden sposób zyskać realnej władzy nad krajem. Do końca pozostał wrogo nastawiony do Camilli i nie wydaje się, aby kiedykolwiek zostało mu to wybaczone". Nic dziwnego, że wielu ludzi było zaskoczonych, kiedy w 2022 roku ogłoszono, że Karol pożyczy Andrzejowi 7 milionów funtów, aby pomóc bratu osiągnąć porozumienie w sprawie oskarżeń Virginii Giuffre, dawniej Roberts, o napaść seksualną, gdy ta miała siedemnaście lat, czemu książę konsekwentnie zaprzeczał. W umowie pojawił się zapis, że pożyczka zostanie zwrócona, gdy Andrzej otrzyma pieniądze ze sprzedaży swojego domu w górach w Verbier w Szwajcarii wartego 17 milionów funtów.  

Książę desperacko poszukiwał pomocy finansowej, ponieważ w tamtym czasie miał tylko dziesięć dni na zapłacenie szacowanej na 10 milionów funtów rekompensaty dla Giuffre, w przeciwnym razie nie byłby w stanie uniknąć skierowania sprawy do sądu w Nowym Jorku z całym towarzyszącym temu niepożądanym rozgłosem. W czerwcu 2022 roku Karol i książę William nie zgodzili się, żeby Andrzej wziął udział w Platynowym Jubileuszu Królowej oraz Święcie Orderu Podwiązki. Jednocześnie w miarę upływu czasu wrogie nastroje wobec Karola i Camilli znacznie złagodniały.

Sir Roy Strong pod datą 2 marca 2005 roku, w dniu uroczystości upamiętniającej męża księżnej Aleksandry, sir Angusa Ogilvy’ego, świętowanej w kaplicy Świętego Jerzego, zanotował w swoim dzienniku: „Na końcu pojawiła się Camilla Parker Bowles, niższa ode mnie, ubrana w zwykły czarny kostium i duży, opadający na twarz kapelusz. Emanowało od niej ciepło i miała błysk w oku, ale nie posłała mi uwodzicielskiego spojrzenia Diany, które kiedyś sprawiało, że się rumieniłem… Raczej ją polubiłem, ale biedactwo nie wie, co ją czeka… Z ulgą zobaczyłem kobietę, która nie próbuje udawać kogoś młodszego, niż jest, i nie wstydzi się zmarszczek wokół ust. Nic nie wskazuje na to, aby Camilla chciała brać udział w wyścigu modowym, ale kto wie, może nas jeszcze zaskoczy?"  

Okazało się, że sir Roy miał sporo racji, ale rodzinie królewskiej zajęło jeszcze dużo czasu, aby to zrozumieć. Podobno księżniczka Anna traktowała Camillę bardzo ozięble. Niewielkim pocieszeniem był fakt, że z Dianą również łączyły ją chłodne relacje (zanim księżna poślubiła księcia Karola, Anna w ogóle nie miała dla niej czasu), podobnie jak z Sarah, księżną Yorku. Jej relacja z Camillą była dodatkowo niezręczna, ponieważ obie panie były związane z tym samym mężczyzną: Andrew Parkerem Bowlesem. Podobnie jak wielu ludzi, którzy niezbyt dobrze znali Annę, Camilla uważała, że zachowanie księżniczki jest trudne do przyjęcia, i przez lata ją denerwowało. 

Podobno księżniczka Anna traktowała Camillę bardzo ozięble. Niewielkim pocieszeniem był fakt, że z Dianą również łączyły ją chłodne relacje (fot. Shutterstock)

Chociaż kobiety dzieliły tylko trzy lata różnicy, ich doświadczenie bycia członkinią tego, co czasami nazywa się „firmą" (ten termin został ukuty przez króla Jerzego VI), było różne. Anna w wieku osiemnastu lat rozpoczęła pracę jako księżniczka, a poczucie obowiązku i etyka działania zawsze były nieodłącznymi cechami jej charakteru.  

Camilla formalnie dołączyła do rodziny królewskiej dopiero w wieku pięćdziesięciu siedmiu lat. Anna przez wiele lat sprzeciwiała się nadaniu Parker Bowles tytułu królowej małżonki po objęciu tronu przez Karola. Kiedyś stwierdziła nawet: „Camilla nigdy nie będzie prawdziwą królową". Najciekawszy jest jednak fakt, że te dwie silne kobiety utrzymywały serdeczną przyjaźń z Andrew Parkerem Bowlesem, nie zważając na jego niewierność. Jest on ojcem chrzestnym córki Anny Zary Phillips, natomiast Camilla poprosiła księcia Karola, aby został ojcem chrzestnym Toma, jej syna z Andrew. Szczęśliwie czas okazał się sprzymierzeńcem obu pań.  

Kiedy Anna przekonała się, jak wiele dobrego robi Camilla na rzecz monarchii i jak sumiennie wywiązuje się z obowiązków, doceniła to i jako jedna z najbardziej zapracowanych członkiń rodziny królewskiej stawała się coraz bardziej uległa wobec szwagierki. Kobiety połączyło również zainteresowanie końmi. Po śmierci księcia Filipa ich relacje się ociepliły, ponieważ priorytetem stało się wówczas okazywanie wsparcia królowej oraz dbanie o stabilność i wizerunek monarchii. Niewielkie różnice z przeszłości nie wydawały się już mieć większego znaczenia. Przypadek sprawił, że decyzja Anny o rozwodzie z Markiem Phillipsem, a następnie poślubienie komandora Timothy’ego Lawrence’a, z którym miała romans w Szkocji, stworzyły precedens dla księcia Karola. W tej sytuacji królewski rozwód nie był już dla opinii publicznej tak szokujący. 

*Fragmenty książki "Camilla. Prawdziwa historia królowej małżonki" Angeli Levin, tłumaczenie: Edyta Masełko-Łaciok, Joanna Nykiel, Barbara Waniczek. Autopromocja: książka do kupienia w Publio >>>