-
To była "świadoma interwencja państwa". "Idź, dziewczyno, bylebyś nie narobiła nam wstydu!"
"Choć nie była najlepsza w klasie, miała większość ocen dobrych, celującą zaś z ulubionej historii. Nauczyciel jednak cierpliwie wytłumaczył ponownie, że Karin jest bardzo zdolną uczennicą i że chciałby zarekomendować ją na jedno z poszukiwanych miejsc w liceum [...], by mogła zdobyć kwalifikacje umożliwiające później podjęcie studiów wyższych. Był to całkowity szok także dla samej Karin". Publikujemy fragment książki "Kraj za murem. Życie codzienne w NRD" Katji Hoyer.