-
Najstraszniejsze, co może się przydarzyć w tych grach, to użądlenie przez rozzłoszczoną osę
Wiele gier przytulnych opiera się na powtarzalnych, wręcz banalnych czynnościach codziennego życia. Nie doświadczamy tu bohaterskich czynów, ale pielimy ogródki, gotujemy czy sprzątamy. W wersji cyfrowej to przyjemne, bo łatwe, szybkie, przewidywalne. Szacuje się, że w ciągu dwóch lat gracze będą stanowić 40 proc. populacji.