-
W czterdziestu salach trwa nieustanna walka. "Sam wleciał pod koła, pchał się do nieba" [1965]
Pod oknem stoi młody człowiek o zmęczonych oczach. Zaciąga się chciwie papierosem. Sędzia. Właśnie zarządził piętnastominutową przerwę w rozprawie i teraz, zanim uda się na naradę z ławnikami, chce przez chwilę zostać sam. Ma wydać wyrok w sprawie, w której Kodeks karny przewiduje karę śmierci.