-
"Ona niby wie o jego homoseksualizmie, ale mimo to daje się uwodzić i czuje się szczęśliwa"
Szymanowski naprawdę lubił Zofię Nałkowską. Podobała mu się jej inteligencja. "Pierwszorzędna istota" - pisze o niej, adoruje ją z wielką przyjemnością. Tyle że on właśnie taki jest, podoba się kobietom i chyba się tym trochę bawi czytamy w książce "Zakopane artystek" Natalii Budzyńskiej.