-
"Czułam się po tym lepiej. Wolałam pójść się z kimś bzykać, niż kupić sobie nową sukienkę"
Od tej pory robiła tak zawsze, gdy dostawała wypłatę. Znajome wydawały kasę na ciuchy, ona odwiedzała fajne miejsca. Sauny, siłownie, bary, fancy kluby. Tam wypatrywała facetów, patrzyła na nich wzrokiem wyćwiczonym w pracy, potem szła z nimi na seks. Kiedy ich namierzała, czuła się jak w sklepie z zabawkami. Marta jest uzależniona od seksu.