-
Kiedy siostra zachorowała, ja też udawałam chorą, a gdy przychodził, wyrzucałam ją z pokoju, żeby jej nie skrzywdził
Pamiętam, że zaczął po prostu wkładać mi rękę w majtki. Czułam podświadomie, że to jest złe. Jednocześnie to była jedyna osoba, która miała dla mnie czas. Bawił się ze mną, rozmawiał, chodził ze mną na spacery - opowiada Karolina w rozmowie z Katarzyną Borowską i Anną Matusiak-Rześniowiecką w książce "Molestowane".