Społeczeństwo
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock)
Zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock)

Nazywam się Nicola Gobbo i jestem nimfomanką! – młoda kobieta krzyczy na tyle głośno, żeby wszyscy na imprezie ją usłyszeli. Jej zachowanie nikogo tu nie szokuje, znajomi przywykli do tego, że zrobi wszystko, żeby skupić na sobie uwagę. Dużo imprezuje i dużo pracuje. Warto się z nią znać, bo czeka ją świetlana przyszłość.

Nicola Gobbo od zawsze była postacią kontrowersyjną. Znajomi ze studiów wspominają, że była głośna, wygadana, wulgarna i egocentryczna, ale też niesamowicie bystra i zorientowana na sukces. Gobbo pochodzi z rodziny adwokatów. Jej wujek, sir James Gobbo, jest w latach 90. niezwykle szanowanym sędzią Sądu Najwyższego Wiktorii. Nazwisko Gobbo otwiera wszystkie drzwi w Melbourne i zapewnia nietykalność.

Pierwszy raz

21-letnia studentka po raz pierwszy korzysta z rodzinnych wpływów w 1993 roku, kiedy jej ówczesnym chłopakiem, Brianem Wilsonem, zaczyna interesować się policja. Mężczyzna pracuje jako bramkarz w klubach nocnych, lecz jego głównym źródłem dochodu jest handel narkotykami. Gobbo ma słabość do bad boys, ale chce być w ich świecie tylko turystką – gdy pojawia się niebezpieczeństwo, ucieka.

Gobbo wskazuje policjantom, gdzie Wilson trzyma narkotyki, przyznaje się do używania i posiadania małej ilości amfetaminy. Udaje się jej uniknąć kary. Potem powie, że to doświadczenie ją odmieniło i na zawsze zniechęciło do narkotyków. W 1995 roku Gobbo po raz pierwszy zostaje policyjną informatorką. Działa pod pseudonimem G395.

Wilson za posiadanie 1,4 kg amfetaminy dostaje osiem miesięcy w zawieszeniu. Gobbo decyduje się na współpracę z policją, bo chce, żeby jej były trafił za kratki na kilka lat. Młoda studentka prawa twierdzi, że mężczyzna ma skłonność do przemocy, a ona obawia się o swoje życie. A może Wilson za dużo o niej wie i Gobbo chce się go pozbyć? Umawia go z tajniakiem udającym handlarza narkotyków. Okazuje się, że Wilson chce kupić nielegalne używki dla siebie, nie na handel. Policja polowała na poważnego dilera, a nie na osobę uzależnioną. Akcja kończy się fiaskiem.

Turystka

W 1997 roku Gobbo kończy studia prawnicze i rozpoczyna praktyki w kancelarii adwokackiej obsługującej bossów narkotykowych. Chce bronić niebezpiecznych facetów, przebywać w ich towarzystwie i być częścią ich świata. Tacy klienci gwarantują stały dochód i rozpoznawalność. A Gobbo uwielbia, kiedy uwaga skupia się głównie na niej. Potem będzie chętnie fotografowała się z klientami w miejscach publicznych.

Podczas praktyk zyskuje dostęp do policyjnych dokumentów, na podstawie których jej klienci mają zostać skazani. Po godzinach Gobbo pije z policjantami w pubach i hotelowych barach. Nazajutrz do biura podwożą ją auta policyjnych detektywów. Zdobyte od nich informacje prawniczka wykorzystuje w sądzie przeciwko policji stanu Wiktoria i wyciąga swoich klientów z aresztu za kaucją. Szef przestrzega ją przed nieetycznym zachowaniem, Gobbo ma to gdzieś.

Zdjęcie ilustracyjne (Wikipedia / CC BY SA 3.0)

W 1999 roku w wieku 26 lat zostaje adwokatką. Mniej więcej w tym samym czasie znów nawiązuje współpracę z policją, żeby posłać za kratki szefa kancelarii, w której odbywała praktyki. Gobbo utrzymuje, że ten pierze brudne pieniądze. Najprawdopodobniej jest to tylko pretekst, żeby przejąć jego klientów, jednak antypatia policjantów wobec adwokata największych handlarzy narkotyków w Australii jest zbyt duża, by zrezygnować z okazji pogrzebania jego kariery.

Tym razem Gobbo przyjmuje pseudonim MFG13. Ta operacja również nie kończy się aresztowaniem podejrzanego, ale kobieta dopina swego – jej były pracodawca pozostaje na wolności, jednak nieodwracalnie traci zaufanie klientów. Wkrótce Gobbo zacznie reprezentować najbardziej prominentnych australijskich gangsterów w czasie największego kryzysu przestępczego w historii kraju.

Informatorka 3838

W latach 1998–2010 w Melbourne toczy się wojna gangów. Od początku lat 90. miasto określane jest australijską stolicą amfetaminy, a pod koniec XX wieku zaczyna się walka o wpływy, w której ostatecznie traci życie 36 przestępców. Ludzie giną w biały dzień w przestrzeni publicznej: w restauracjach, przed supermarketami czy na parkingach.

Do najgłośniejszego zabójstwa dochodzi po treningu piłkarskim drużyny młodzików. Niezidentyfikowany do dzisiaj mężczyzna zabija siedzących w samochodzie dwóch gangsterów – i to na oczach znajdujących się na tylnych siedzeniach pięciorga dzieci.

Gobbo w czasie konfliktu zostaje celebrytką. Wszystko dzięki sławnym klientom, których reprezentuje. Jej nazwisko regularnie pojawia się w rubrykach plotkarskich, a ona cieszy się uwagą prasy. Żyje wystawnie. Tabloidy piszą o Królowej Kaucji i komentują jej ubrania

Jest rozchwytywana. Nie ma problemu z reprezentowaniem członków zwalczających się gangów. Obydwie strony konfliktu dostrzegają jej użyteczność. Gangsterzy zapraszają ją na spotkania, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo, licząc na poufność rozmów prowadzonych w obecności adwokatki. Jednocześnie Gobbo podtrzymuje kontakty z policjantami i korzysta ze starych znajomości, żeby pomagać klientom pozostać na wolności.

Zdjęcie ilustracyjne (Pixabay.com)

Chociaż ma zaledwie 31 lat, żyje zbyt intensywnie, w zbyt dużym stresie. Słucha o morderstwach, przemytach, przestępstwach. Znów daje znać o sobie paranoiczny strach, który sprawił, że chciała posłać za kratki byłego chłopaka i byłego szefa. Gobbo uważa, że jej jedyną szansą na odcięcie się od przeszłości jest odnowienie współpracy z policją. Znów liczy, że koneksje wyciągną ją z kłopotliwych relacji.

Sama odzywa się do policjantów i wymienia nazwiska gangsterów, na których może donieść. W 2005 roku policja rekrutuje Gobbo ze względu na jej bliską relację z Tonym Mokbelem, uważanym za najważniejszego handlarza amfetaminą w Melbourne. Mokbel ma jej grozić śmiercią – tak będzie później utrzymywać Gobbo. Ponoć przestał jej ufać.

W latach 2005–2009 adwokatka działa pod przykrywką 3838. W ciągu pierwszych trzech miesięcy składa aż 183 raporty, ostatecznie stworzyła ich 5,5 tys. Jej działalność przyczynia się do zatrzymania lub aresztowania ponad tysiąca osób.

Adwokatka podaje bardzo szczegółowe informacje o strukturach organizacji przestępczych w Melbourne, od ulicznych handlarzy po osoby najwyżej w hierarchii. Dzięki niej policja uprzedza ruchy gangsterów

Wszystko jest oczywiście nielegalne – według australijskiego prawa adwokatka nie może być tajniakiem, a policja nie może korzystać z pochodzących od niej informacji.

Granica

Gobbo prawie codziennie spotyka się z Mokbelem. Pobiera od niego wynagrodzenie za konsultacje, a potem przekazuje policjantom wszystko, co usłyszała od klienta. Policjanci zeznają po latach, że dzwoniła do nich nawet po dziewięć razy dziennie. Potrzeba utrzymywania na sobie uwagi i podsycania adrenaliny bierze u Gobbo górę nad własnym bezpieczeństwem.

Adwokatka chce dostarczać coraz więcej informacji, a żeby je uzyskać, wchodzi w coraz bliższe relacje z przestępcami. Z niektórymi podobno uprawia seks, innych kusi jego obietnicą. Nie znam drugiej osoby w tym kraju, której życie seksualne lub jego brak byłoby komentowane w mediach tak często jak moje – powie lata później, zaprzeczając, jakoby sypiała z klientami. Seksu z funkcjonariuszami policji nie będzie się wypierać.

Gmach Sądu Okręgowego w Melbourne (Wikipedia / CC BY-SA 4.0)

To głównie dzięki Gobbo kończy się wojna gangów w Melbourne – obydwie strony zostają pozbawione dowódców i najważniejszych żołnierzy. Mokbel trafia do więzienia. Życie Gobbo nie jest już w niebezpieczeństwie, ona jednak nie chce się wycofać. Jej kolejnym celem staje się Mick Gatto – biznesmen i lichwiarz podejrzewany o koneksje ze światem przestępczym. Policja przez lata szukała na niego dowodów. Bezskutecznie. Podczas pierwszych lat aktywności Gobbo jako 3838 Gatto przebywa w areszcie tymczasowym oskarżony o morderstwo. Słyszy o niej – bo któż w Australii o niej nie słyszał – ale nie ma okazji jej poznać. Do czasu.

Gobbo zobowiązuje się zbliżyć do gangstera i zdobyć obciążające go informacje. W 2004 roku Gatto zabił w restauracji mafijnego cyngla. Zabójstwo jest faktem, dyskusyjne są intencje. Proces dotyczy działania w samoobronie. Gobbo zdobywa zaufanie Gatto, a po każdym spotkaniu dzwoni do policjantów. Zebrany przez nią materiał dowodowy okazuje się niewystarczający. Sąd przychyla się do wersji Gatto. Informatorka przestaje być użyteczna. A to najgorsze, co może ją spotkać.

Zapuszkowani

W 2007 roku dochodzi do jednego z bardziej spektakularnych udaremnień przemytu nielegalnych substancji w dziejach Australii. Do portu w Melbourne wpływa statek, na którego pokładzie znajduje się kontener z trzema tysiącami puszek pomidorów z Włoch.

Transport nie wygląda podejrzanie, ale celnicy postanawiają zajrzeć do puszek. Zamiast pomidorów znajdują w środku torebki z tabletkami. Udaje im się przejąć 15 mln sztuk ecstasy. 32 gangsterów trafia do więzienia na łącznie niemal 300 lat. 'Uliczna' wartość 4,4 ton tabletek szacowana jest na 440 mln dolarów

Skąd służba celna wie, gdzie szukać tabletek? Ktoś musiał dać im cynk. Tą osobą jest… informatorka 3838. Od 2001 roku Gobbo imprezuje z Robem Karamem, handlarzem narkotyków, który opowiada jej o szczegółach udanych przemytów. Także o tym konkretnym transporcie z Kalabrii. Do 2019 roku utrzymywano, że ów przemyt udało się udaremnić dzięki zagranicznym agencjom i współpracy z celnikami z Hongkongu. Czy to policja dopuściła się krzywoprzysięstwa, czy także sąd uczestniczył w zatajaniu źródła informacji? Nie wiadomo. Wiadomo jedynie, że doszło do poważnego złamania prawa.

Lawyer X

Carl Williams jest jednym z gangsterów, którzy dzięki Gobbo trafili do więzienia. Williams odsiaduje podwójne dożywocie, ale licząc na oczyszczenie z części zarzutów, decyduje się w 2010 roku na współpracę z Wydziałem Sprawiedliwości i opowiada historię swojej znajomości z byłym detektywem Paulem Dale’em. Dale jest skorumpowanym policjantem, który miał bliskie kontakty z gangsterami z Melbourne. Nicola Gobbo miała służyć jako łączniczka między mężczyznami.

Zdjęcie ilustracyjne (Pixabay.com) , Sąd Magistracki w Melbourne (Wikipedia / CC BY-SA 4.0)

Adwokatka była blisko z Williamsem, pojawiła się nawet na chrzcinach jego córki, gdzie wygłosiła krótką mowę. Na policyjnym nagraniu, zapytana o to, co może powiedzieć o gangsterze, żartuje: Ten pokój macie wynajęty na kilka tygodni, prawda? Innymi słowy, jest gotowa powiedzieć im wszystko. Informacje podane przez Williamsa sprawiają, że policja postanawia jeszcze raz zbadać jedno z morderstw z 2004 roku, które według gangstera zlecił Dale.

Skoro nadarza się okazja, Gobbo chce pomóc w ujęciu Dale’a, ponieważ ten mógłby pogrzebać jej karierę. Policja postanawia ponownie skorzystać z jej usług. Adwokatka umawia się z Dale’em na konsultację. Podczas rozmowy mężczyzna otwarcie mówi o przeszłości. A Gobbo ma na sobie podsłuch

Żeby skazać Dale’a, potrzebne są jednak zeznania świadków. Kiedy Williams zostaje zabity przez współwięźnia, zeznawać może jedynie Gobbo. Według australijskiego prawa informatorka nie może składać zeznań w sądzie. Trzeba odebrać jej ten status, ale wtedy jej tożsamość przestanie być chroniona. Kobieta podejmuje ryzyko. Adwokaci Dale’a dowiadują się, że Gobbo miała na sobie podsłuch. Wkrótce wiedzą o tym wszyscy w środowisku. Naruszyła zasadę poufałości między klientem a adwokatem. Jest skończona. Odsiadujący wyroki gangsterzy zaczynają się zastanawiać, czy podczas spotkań z nimi też nie miała na sobie posłuchu…

Gobbo jedzie na Bali z dwudziestoczterogodzinną ochroną. Policja zasponsoruje jej jeszcze kilka takich wyjazdów – wszystkie na koszt obywateli stanu Wiktoria. Paranoja i stres sprawiają, że kobieta chorobliwie chudnie. Nie może jeść, ma problemy ze zdrowiem.

W międzyczasie Dale mówi każdemu, kto chce słuchać, o adwokatce donoszącej na własnych klientów. Wśród jego rozmówców są dziennikarze "Herald Sun". 31 marca 2014 roku jako pierwsi napiszą o Gobbo. W artykule pada pseudonim Lawyer X, ponieważ autorzy nie mogą podać tożsamości informatorki, ale wszyscy zorientowani w sprawie wiedzą, o kogo chodzi.

Policja jednak dokłada wszelkich starań, żeby dane kobiety i stosowane przez nią praktyki nie dostały się do wiadomości publicznej. W 2019 roku, po pięcioletniej batalii, sąd apelacyjny ujawnia tożsamość Gobbo. Od tego czasu była adwokatka i dwoje jej dzieci ukrywają się za granicami kraju pod zmienioną tożsamością.

Kryzys

Gobbo została pierwszą informatorką pod opieką Source Development Unit – elitarnej jednostki australijskiej policji zajmującej się informatorami wysokiego ryzyka. Tożsamość współpracowników SDU miała pozostać tajemnicą, a ich dane niedostępne dla nikogo poza członkami jednostki

Czy SDU powstało jako alternatywa dla nieskutecznych "konwencjonalnych" działań policji? Tu cel miał uświęcać środki. Nie tylko Gobbo łamała prawo, robiło to także SDU. W 2010 roku policja wypłaciła jej prawie 3 mln dolarów zadośćuczynienia za straty na zdrowiu i reputacji, co sugeruje, że mogło chodzić o reputację policji w stanie Wiktoria, która chciała utrzymać wszystko w tajemnicy.

Australijczycy są oburzeni skalą korupcji i krótkowzrocznością działań SDU. Po skandalu wizerunkowym zaufanie obywateli do policji drastycznie zmalało. Łączne koszty, jakie ponieśli podatnicy, to blisko 64 mln dolarów wydane przez wymiar sprawiedliwości na utrzymanie Gobbo i ochronę jej tożsamości. Choć aresztowania położyły kres wojnie gangów, możliwe, że osadzeni z pomocą Gobbo gangsterzy wyjdą na wolność, bo nielegalnie pozyskane informacje mogą podważyć materiał dowodowy. W apelacji są 124 sprawy. Toczą się losy 1011 skazanych.

Podczas nielicznych wystąpień telewizyjnych Gobbo przedstawiała siebie jako ofiarę policyjnej manipulacji i zastraszenia przez gangsterów. Na początku kariery kobieta pragnęła rozgłosu, następnie wygodnego życia, później uwagi. Teraz przydałby jej się święty spokój.

***

W 2019 roku, po długiej batalii sądowej, policja ujawniła dane informatorki, która donosiła na największych handlarzy narkotyków w Melbourne w stanie Wiktoria. Prasa nadała jej pseudonim Lawyer X – sugerujący jej profesję, ale też wskazujący na problematyczność pozyskanego materiału dowodowego. Według australijskiego prawa konsultacje adwokata z klientem odbywają się w zaufaniu. Oznacza to, że policja nie może rejestrować rozmów między nimi, a prawnik nie może – z drobnymi wyjątkami – nikomu przekazywać nabytych w ten sposób informacji. Gangsterzy myśleli, że dzięki obecności adwokatki ich rozmowy o interesach nigdy nie ujrzą światła dziennego. Dlatego tak ufali Nicoli Gobbo. A ona chętnie korzystała z tego zaufania. Teraz sądy rozpatrują apelacje jej byłych klientów. Mają co robić, bo – podkreślmy raz jeszcze – chodzi o 1011 osób odsiadujących wyroki w australijskich więzieniach.

Łukasz Muniowski. Autor i tłumacz książek o sporcie. Adiunkt w Instytucie Literatury i Nowych Mediów Uniwersytetu Szczecińskiego.