Rozmowa
Urodziny Królowej Elżbiety II. 2015 rok (Lorna Roberts / Shutterstock.com)
Urodziny Królowej Elżbiety II. 2015 rok (Lorna Roberts / Shutterstock.com)

 Dokończ, proszę, zdanie: God save…  

The King! (śmiech) Już się przestawiłam, ale bywa ciężko. Miewam tendencję do mówienia Prince Charles zamiast King Charles.  

Jakie uczucia żywiłaś w stosunku do rodziny królewskiej, kiedy 10 lat temu przeprowadziłaś się do Londynu? 

Patrzyłam na nich jako na fenomen popkulturowy. Sentyment miałam do królowej. Moja mama jest nauczycielką języka angielskiego. Odkąd pamiętam, opowiadała mi o Anglii, więc w moim życiu zawsze była Elżbieta II.  

Jednak dopiero jako korespondentka zobaczyłam, że rodzina królewska to jest fenomen światowy. Trafiłam na najciekawszy według mnie okres w historii brytyjskiej monarchii, kiedy na świat przychodzili Charlotte i mały Louis – dzieci Williama i Catherine. Zdawałam relacje sprzed szpitala razem z przeszło setką dziennikarzy z całego świata. Widzom "Dzień dobry TVN" opowiadałam o royal wedding Harry’ego i Meghan, a potem o megxicie. Przekazywałam informacje o śmierci księcia Filipa oraz królowej, potem relacjonowałam koronację Karola. A w międzyczasie ukazała się jeszcze książka Harry’ego "Spare", która dosłownie zatrzęsła monarchią w posadach.  

Królowa Elżbieta II i książę Filip. 2017 rok (Lorna Roberts / Shutterstock.com)

Spare w dosłownym tłumaczeniu znaczy ’rezerwowy’. 

Lub wręcz ’zapasowy’. "Jestem dawcą organów dla monarchii" – w tak brutalny sposób mówi o sobie sam Harry. Jego książka również jest brutalna. I to bardzo. 

Harry mówi między innymi, że niektórzy członkowie jego rodziny wchodzą w zbyt bliskie relacje z tabloidami, co porównuje do "pójścia do łóżka z diabłem". W odzieraniu członków rodziny królewskiej z godności i intymności angielskie tabloidy przeszły wszelkie granice. "Tampongate" z 1993 roku to była ujawniona przez "Daily Mirror" rozmowa Karola i Camilli – ludzi, którzy się kochają i pożądają. 

To była rzecz bez precedensu, która uzmysławia, ile przeszła królowa Camilla. Mało tego, że rozmowa została opublikowana. Uruchomiono specjalną infolinię, na którą dzwoniąc, za opłatą oczywiście, można sobie było tej taśmy posłuchać. To wtedy Camilla zaczęła otrzymywać groźby śmierci i przez rok praktycznie nie wychodziła z domu. 

Powiedziałaś, że Camilla i Karol zostali odarci z godności. Do cna! Tymczasem dziś Harry właśnie Camillę oskarża o to, że poświęciła go na ołtarzu swojego PR-u, sprzedając tabloidom różne historie przedstawiające jego i Meghan w niekorzystnym świetle. Teoretycznie mogłoby to wyglądać tak, że kiedy Pałac dostawał cynk, że jest planowana niezbyt pozytywna publikacja na temat Camilli, dogadywał się z redakcją na zasadzie: Camillę zostawcie w spokoju. Damy wam w zamian coś na Harry’ego i Meghan. Klin klinem! 

Strasznie to brutalne. 

Żeby zrozumieć, jak funkcjonuje rodzina królewska, trzeba sobie uświadomić, że to jest firma. Royalsi zresztą sami tego określenia używają. Instytucja przenika się z rodziną. Książę Filip mówił: "Wżeniłem się w Firmę" [ang. the Firm]. 

Królowa Elżbieta II i książę Filip. 2019 rok (Karl Weller / Shutterstock.com)

Co ty mówisz?! 

The Firm – to są jego słowa. Brytyjska rodzina królewska to jest gigantyczna marka. Topowy światowy brand, który zarabia wielkie pieniądze. 

Państwo płaci na jej utrzymanie przeszło 80 mln funtów rocznie, ale zyski wynoszą 2 mld! Biznes i wielkie pieniądze to jedno, ale nazywanie własnej rodziny firmą to jednak co innego.  

Royalsi są z innej planety niż ty czy ja. Pałac Buckingham, który znajduje się w sercu Londynu, tak naprawdę jest w kosmosie. 

Opowiem ci historię z pierwszej ręki, którą opowiedziała mi znajoma króla Karola. Były lata 80. Wraz z kilkoma osobami odwiedziła go w Pałacu. Siedzą, piją drinki, żartują. W pewnym momencie ktoś rzucił: "A może wyskoczymy na miasto, żeby wasza wysokość zobaczył swoje królestwo?". Bardzo chciał. Więc zabrali go do Soho. I okazało się, że Karol, który miał wtedy ponad 30 lat, nigdy w życiu nie był w tej jednej z przecież najsłynniejszych dzielnic Londynu, która znajduje się 10 minut piechotą od Pałacu Buckingham. Do tego stopnia oni wszyscy żyją za szybą. Karol jest bardzo ciekawym, świetnie wyedukowanym człowiekiem. Myślę, że niedocenianym. 

Moje obserwacje są takie, że w rodzinie królewskiej występuje coś na kształt "wyhodowanej nieporadności". W mediach pojawiają się opowieści, jak to Karolowi trzeba wyciskać pastę na szczoteczkę do zębów. 

Anna Senkara gotowa do relacjonowania koronacji Karola III (archiwum prywatne) , Dziennikarka prezentuje koronacyjny gadżet (archiwum prywatne) , Londyn. 2023 rok (archiwum prywatne)

W filmach czy serialach członkowie rodziny królewskiej są przedstawiani niczym porcelanowe lalki, które stoją, wyciągają ręce, a osobisty personel wkłada im buty, a nawet koszulę nocną! 

Od najmłodszych lat jesteś wychowywana wśród bardzo wielu osób, które robią za ciebie niemal wszystko, i nie masz pojęcia, jak wygląda prawdziwy świat. 

Kolejna informacja z pierwszej ręki: książę Harry był do 13. roku życia kąpany. Był w Eton, a jego opiekunki polewały mu plecki wodą. 13-letni chłopak mieszkający w szkolnym internacie!  

Wyobrażam sobie, jakie używanie mieli jego kumple... 

Harry wspomina, że kiedy wylądował w Eton, pierwszą rzeczą, jaką usłyszał od brata, było: "Nie znamy się, Haroldzie. Nie mówimy sobie cześć". Kontakty z rówieśnikami to był dla książąt bardzo trudny temat. William zdążył już przetrzeć szlaki, miał swoje towarzystwo i nie potrzebował młodszego brata, który mu się będzie pałętał pod nogami. 

Czy Harry jest dziś w Anglii wyklęty? 

Może nie wyklęty, ale jego popularność bardzo spadła. Dawniej był bardzo lubiany, jednak dziś on i Meghan mają bardzo zły PR.  

Kolejny skandal wybuchł w tym roku, za sprawą książki autorstwa Omida Scobie. Omid jest prawdopodobnie przyjacielem Sussexów, choć obie strony temu zaprzeczają. W holenderskim tłumaczeniu jego książki "Endgame" znalazła się wzmianka o dwóch kluczowych członkach rodziny królewskiej – królu Karolu oraz księżnej Catherine – którzy mieli obawiać się, czy synek Harry’ego i Meghan, Archie, nie będzie miał zbyt ciemnego odcienia skóry. Autor książki zarzeka się, że w wersji, jaką przesłał tłumaczowi, nie wspominano o konkretnych osobach, ale tak czy owak, jest to ogromny cios w rodzinę królewską.  

Książę Harry z żoną Meghan podczas platynowego jubileuszu Królowej Elżbiety II (Pete Hancock / Shutterstock.com)

Harry i Meghan od lat usiłują ratować swój wizerunek. Między innymi nakręcili o sobie serial, jednak mówisz, że wielkich rezultatów to nie przyniosło.  

Większość Brytyjczyków patrzy na ich poczynania z niesmakiem, uznając, że piorą brudy. Atakują nie tylko swoją rodzinę, ale i monarchię.  

Kiedy królowa obchodziła platynowy jubileusz, czyli 70-lecie panowania, były obawy, czy Harry i Meghan w ogóle wezmą udział w uroczystościach.

Wzięli. A ty relacjonowałaś to wielkie wydarzenie. Jak się ubrać do takiej pracy? 

(śmiech) Miałam kilka strojów, bo to trwało aż cztery dni. Na paradę urodzinową królowej Trooping the Colour założyłam różową marynarkę, do której były przyczepione strusie pióra. Z kolei na paradzie Platinum Jubilee Pageant miałam marynarkę w kratę i kolię z pereł. Tuż obok mnie w cadillacu przejechała Joan Collins z mężem, więc obserwowałam "Dynastię" na żywo. (śmiech)  

Lubię królewską modę. Bardzo lubię styl Vivienne Westwood, która genialnie zderza royalsowy dress code z punkową sceną Londynu.  

Zresztą sama Vivienne Westwood poszła do królowej bez bielizny. Ta historia najlepiej obrazuje, jak fajna i wyluzowana jest królowa! 

Była! Jednak się nie przestawiłaś do końca. 

Królowa nadawała projektantce odznaczenie, a Vivienne ubrała się tak, jak wypadało – miała spódnicę midi oraz nakrycie głowy. Jednak kiedy po uroczystości wyszła do fotografów i wykonała piruet, spódnica się uniosła i okazało się, że Vivienne nie założyła majtek.  

Królowa podobno widziała te zdjęcia i jej się to spodobało. Kilka lat później wręczyła Vivienne kolejny order.  

Live dla Dzień dobry TVN o księciu Harrym i Meghan (archiwum prywatne) , Live - urodziny króla Karola II (archiwum prywatne)

Podkreślasz ciepło królowej, która bywała przedstawiana jako osoba chłodna w opozycji do księżnej Diany. Czy kiedy przyjechałaś do Londynu, mit "królowej ludzkich serc" był wciąż żywy? 

On cały czas jest żywy. Spora część Brytyjczyków zaakceptowała fakt, że Camilla jest żoną Karola, jednak fraza "królowa Camilla" ciężko im przechodzi przez usta.  

Mam wrażenie, że Camilla cały czas ma opinię "tej trzeciej" [w słynnym wywiadzie dla BBC księżna Diana wypowiedziała zdanie: "Było nas w tym małżeństwie troje" – przyp. red.]. Dla niektórych Camilla wciąż jest "rottweilerzycą" – jak nazywała ją Diana. Camilla nieustannie musi się też mierzyć z porównaniami do Diany, która w świadomości wielu Brytyjczyków pozostała 36-letnią ikoną. Również ikoną stylu. 

Ikoniczne są również zdjęcia Diany na polu minowym, które stały się symbolem jej zaangażowania. 

A do tego wszystkiego dochodzi obiegowa opinia, że była kobietą skrzywdzoną przez męża, cierpiącą, kochającą nieszczęśliwie. 

Karol nie podejmował prób medialnego podreperowania wizerunku swojego i Camilli? 

Niespecjalnie. Zgodnie z koronną maksymą królowej Elżbiety II: Never complain, never explain, czyli: nigdy nie narzekaj, nigdy nie wyjaśniaj. Kiedy zmarła Diana, kiedy Harry i Meghan opuścili Wielką Brytanię, kiedy ukazała się książka "Spare", członkowie rodziny królewskiej zawsze zachowywali kamienną twarz.  

Odnośnie do tego, czy Karol skrzywdził Dianę, użyłaś określenia "taka jest obiegowa opinia". Słuchając twoich relacji w "Dzień dobry TVN", zawsze odnosiłam wrażenie, że masz dla niego dużo zrozumienia. 

Bo mam. Zobacz, że w narracji na jego temat najczęściej całkowicie pomijana jest kwestia, że przez długie lata był samodzielnym ojcem. Ojcem, który musiał przekazać synom wiadomość, że ich mama nie żyje.  

Ogromne ciśnienie związane z tym, że jest przyszłym monarchą, odbiło się na całym jego życiu. Również miłosnym. Camilla była i jest miłością jego życia. Poznali się lata świetlne przed Dianą. Camilla miała wtedy zaledwie 23 lata, ale królowa nie zgodziła się na ich małżeństwo, bo Camilla nie była dziewicą. W tamtych czasach przyszły król musiał pojąć za żonę dziewicę. Co nie zmienia faktu, że sam powinien być doświadczony w temacie seksu!  

Nie wiem, czy wiesz, ale Karol był bardzo pożądanym kawalerem. Określano go tym samym mianem co w późniejszych latach George’a Clooneya: the most eligible bachelor.  

Książę Karol i Camilla. 2013 rok (Peter Rhys Williams / Shutterstock) , Książę Karol i Camilla. 2018 rok (Simon Ward Photography / Shutterstock.com) , W drodze na koronację (Watcharisma / Shutterstock.com)

Najbardziej pożądany kawaler. 

Był przystojnym następcą tronu, wokół którego zawsze był wianuszek kobiet. Ma na koncie 17 relacji, między innymi ze starszą siostrą Diany. Na liście jego kobiet dwukrotnie pojawia się Camilla – jako pierwsza i ostatnia, z którą jest w związku.  

Kiedy Karol miał kilkanaście lat, postanowiono zadbać o jego życie intymne. W świat dorosłości miała przyszłego króla wprowadzić kobieta doświadczona, ale też obdarzona poczuciem humoru, aby wszystko przebiegało w lekkiej atmosferze. Taką propozycję ponoć otrzymała od przyjaciela księcia Filipa aktorka Amanda Barrie, starsza od Karola o ponad 13 lat. Odmówiła, argumentując, że Karol mógłby mieć traumę. Amanda wiele lat później opowiedziała o tym publicznie i choć Pałac wszystkiemu zaprzeczył, odbiło się to w mediach szerokim echem. 

Masz rację. To naprawdę jest inny kosmos. 

Mówiłam! Za to Harry sam opisał swój pierwszy raz w swojej książce. Tutejsza prasa ochrzciła tę historię mianem royal romp, czyli ’królewskiej hasanki’. Harry obracał się wtedy w środowisku koniarzy, miał 17 lat. Wszystko wydarzyło się za pubem. Napisał, że ta kobieta potraktowała go niczym ogiera, a po wszystkim "poklepała po zadzie i wysłała z powrotem na pastwisko".  

Okazało się, że to była o dwa lata starsza koleżanka Sasha. Cała Anglia jej szukała! Gazety uruchomiły nawet specjalne infolinie: "Jeżeli spałaś z Harrym, zgłoś się". Znowu robisz wielkie oczy! 

Książę William i księżna Catherine. 2016 rok (Simev / Shutterstock.com) , Ślub Williama i Catherine. 2011 rok (Thomas Dutour / Shutterstock.com) , Książę William i księżna Catherine podczas platynowego jubileuszu królowej Elżbiety II (Pete Hancock / Shutterstock.com)

Bo tu nic do siebie nie pasuje. Z jednej strony te gronostaje, te korony i złota karoca, która wiozła Karola i Camillę na koronację… 

Strasznie niewygodna jest ta karoca. Splendor, żywa historia – wszystko prawda – ale pamiętaj, że ta karoca nie ma resorów. Jazda tym pojazdem to jest masakra. Mimo że są tam poduszki, podczas podróży czujesz każdą nierówność brytyjskiego bruku. 

No więc z jednej strony mamy tę niewygodną, acz przepiękną karocę, a z drugiej strony księcia, który opisuje swój pierwszy seks. Aberracja. 

Powiedzmy sobie szczerze: chodziło między innymi o to, żeby książka się sprzedała. Po serialu o Harrym i Meghan były zarzuty, że Sussexowie za mało ujawnili. Widzowie nie kryli rozczarowania, a nawet pretensji. No więc w "Spare" możesz przeczytać między innymi o tym, jak Harry smaruje penisa kremem Elizabeth Arden, którego używała do twarzy księżna Diana. 

Kto w rodzinie królewskiej jest dziś na drugim biegunie od Harry’ego i ma najlepszy PR? 

William i Catherine. To jest nowe pokolenie, a w dodatku uniknęli skandali. 

Nie było żadnego?

Raczej nie. À propos PR-u – zwróć uwagę, że Catherine zrobiła przeskok nad Camillą, stając się w oczach opinii publicznej pierwszą księżną Walii po Dianie.  

Kiedy jeszcze żyła królowa, a Karol był następcą tronu, nosił tytuł księcia Walii. A więc to Camilli należał się tytuł księżnej Walii – jako małżonce następcy tronu. Jednak przez wzgląd na Dianę Camilla nigdy tego tytułu publicznie nie używała – prawdopodobnie w obawie przed hejtem. Camilla wybrała zatem tytuł księżnej Kornwalii, choć Karol nigdy żadnym księciem Kornwalii nie był. Dopiero gdy William został następcą tronu i odziedziczył tytuł księcia Walii, pierwszą księżną Walii po Dianie została Catherine.

Małżeństwo Williama i Catherine wyrosło z bardzo długiej relacji. Catherine miała nawet w brytyjskich mediach ksywkę Waity Katie, czyli ’Kasia-Czekasia’. I choć Catherine tej ksywki nienawidziła, to wyglądają z Williamem na bardzo zgodnych. Zgodnie też przestrzegają zasad. Na przykład nie obejmują się publicznie. Każde ich dotknięcie, nawet przypadkowe, jest skrupulatnie odnotowywane w mediach.  

Londyn opłakuje królową Elżbietę II (Alexey Fedorenko / Shutterstock.com)

Przez te wszystkie lata, od kiedy mieszkasz w Anglii, nie dokonało się żadne poluzowanie? 

Dokonało się. Przecież nawet podczas koronacji Karola czytacze z ust odkryli, że przyszły król się irytował, że William i Catherine się spóźniają… 

A oni nagrywali filmik na Instagram. 

To jest moja teoria, ale wygląda na to, że rzeczywiście tak było. Rolkę z przygotowań zademonstrowali przecież całemu światu. Młode pokolenie royalsów ma konta w mediach społecznościowych, więc wydaje się, że monarchia jest na wyciągnięcie ręki.  

Ich wpływ jest na pewno nie do przecenienia. 

Zdecydowanie! Obserwowałam "efekt Kate" na własne oczy między innymi po tym, jak na premierze ostatniego "Jamesa Bonda" Catherine pojawiła się w kolczykach z sieciówki. Następnego dnia byłam w tej sieciówce, a stojąca przede mną w kolejce dziewczyna pytała o te kolczyki. Sprzedawczyni spojrzała na nią jak na kosmitkę. "Minęło już przecież kilka godzin! Kolczyków nie ma nawet online". Tak samo jest za każdym razem, kiedy królewskie dzieci się w czymś pojawiają. Wszystko natychmiast znika ze sklepów. 

Obecność członków rodziny królewskiej w social mediach sprawia, że wydają się niemal na wyciągnięcie ręki. Ale ich prawdziwą bronią jest tajemnica. To jest ich największy PR-owy kapitał. Bo tajemnica jest niesłychanie pociągająca. Zobacz, że my nigdy do końca nie wiemy, co się tak naprawdę za drzwiami tych ich pałaców dzieje. 

Troszeczkę nas dopuszczą, Catherine się uśmiechnie i może nawet zrobi sobie z tobą fotkę na royal walkabout – czyli oficjalnym spacerze, kiedy to fani czekają przy barierkach, by uścisnąć królewską dłoń – ale już wywiadu nie udzieli. 

To jest wieczne dozowanie, żonglowanie emocjami, niekończąca się gra. Jeśli William i Catherine jadą na międzynarodową wizytę, to reflektory całego świata mają być skierowane na nich. Panuje niepisana zasada, że jeśli ktoś z rodziny królewskiej robi coś ważnego publicznie, to inni członkowie rodziny królewskiej usuwają się wtedy w cień. Harry i Meghan łamali tę zasadę wielokrotnie. 

Zobacz wideo Mieszkańcy Londynu wspominają Elżbietę II: Była królową przez całe nasze życie

Czy między synami Diany a Camillą wciąż jest antagonizm? 

Z jednej strony powiedziałabym: skąd, przecież to są już dorośli ludzie, którzy w dodatku wyrazili aprobatę dla związku Camilli z ich ojcem – William i Harry pojawili się przecież na ich ślubie. Jednak faktem jest, że w "Spare" Camilla mocno obrywa. Harry wspomina, jak on i William błagali ojca: "Nie żeń się z nią". Harry nawet zastanawiał się, czy Camilla będzie dla niego jak zła macocha z bajek. Utyskuje też, że Camilla przerobiła jego sypialnię na swoją garderobę. Tyle pomieszczeń w Pałacu, a akurat musiała przerobić jego pokój?  

Ale nie zapominajmy, że Camilla także ma dwoje dzieci z poprzedniego małżeństwa, które również nie pałały sympatią do Karola. 

Uznając, że rozbija ich rodzinę? 

No jasne. Życie! Karol i Camilla doświadczyli na własnej skórze wielu trudnych rzeczy, które są udziałem patchworkowych rodzin.  

Faktem jest natomiast, że bycie monarchą to zajęcie bardzo samotne. Monarcha musi mieć partnera lub partnerkę, swoją skałę. Wiedziała o tym królowa, która zawsze miała przy sobie Filipa.  

O którego domniemanych romansach rozpisywały się brukowce na całym świecie. 

Ale to nigdy nie zostało potwierdzone. Książę Filip się bardzo rozsądnie przed tymi zarzutami bronił. Podkreślał, że przez całe życie był nieustannie otoczony przez ochroniarzy i służbę, a często również dziennikarzy i gapiów, w związku z czym – argumentował – graniczyłoby to z cudem, żeby mógł zdradzić królową. 

Krótko przed śmiercią, przy okazji swojego platynowego jubileuszu, królowa Elżbieta II powiedziała, że życzy sobie, aby Camilla była kiedyś nazywana "królową Camillą". W ten sposób bardzo mocno podkreśliła jej rangę.  

Księżna Diana. 1996 rok (mark reinstein / Shutterstock.com) , Księżna Camilla i księżna Catherine. 2012 rok (Thomas Dutour / Shutterstock.com)

Czy na związku Karola i Camilli pojawiły się jakiekolwiek rysy? 

Raczej nie. To jest najprawdziwsze love story. Para kochających się ludzi, którzy przetrwali wszystko. Ta kobieta przeżyła hejt, którego nie sposób porównać z czymkolwiek. Prasa nazywała Camillę "najbardziej znienawidzoną kobietą Wielkiej Brytanii". A ona nigdy się nie skarżyła. Nigdy nie udzieliła wywiadu, w którym powiedziałaby, jak bardzo jest jej trudno.  

Never complain, never explain! Camilla jest dla Karola skałą. Byłam wzruszona, obserwując ich koronację. 

Niedawno byłam na gali rozdania prestiżowych Foreign Press Association Media Awards w Londynie. Królowa Camilla była gościem honorowym. Zrobiła świetne wrażenie. To bardzo ciepła osoba. Zero dystansu. 

Dygałaś? 

Nie, bo wtedy wszyscy musielibyśmy dygać, a to była gala zasiadana. (śmiech)  

Ludzie, którzy są w kręgu jej znajomych, mówią, że Camilla jest bardzo wyluzowaną, otwartą kobietą. Ponoć właśnie za to pokochał ją Karol. Camilla uwielbia konie. Kiedyś zawsze z papierosem, wygadana, z pikantnym poczuciem humoru. 

Królewski fotograf Alexi Lubomirski opowiadał, że na wspólnej sesji z królem Karolem przez cały czas się dotykali, chichotali. To jest para, którą łączy porozumienie bez słów.  

A jak widzisz Karola jako króla? 

Jego panowanie upływa pod znakiem spokoju. Karol chce zwrócić uwagę ludzi na młode pokolenie royalsów. William i Catherine pojawiają się na wielu oficjalnych uroczystościach. Wszyscy zdają sobie sprawę, że Karol nie będzie trwał na tronie 70 lat jak Elżbieta II. 

Anna Senkara w oczekiwaniu na koronację króla Karola III (archiwum prywatne)

Czy coś wiadomo o jego stanie zdrowia? 

Brytyjska prasa czasem dokucza, że ma "kiełbaskowe palce"… 

No właśnie. Co to za choroba? 

Niczego oficjalnie nie wiadomo. Zdrowie royalsów to jest temat tabu. Kategorycznie! 

A domyślam się, że podczas spotkań towarzyskich rodzina królewska to jest temat numer jeden. 

Nie uwierzysz w to, co ci powiem, ale ani w pubach, ani na domówkach, ani przy kawie ze znajomymi w pracy ten temat nie istnieje. (śmiech) Wiedziałam, że cię zamuruje!  

To jest kolejny przedziwny element fenomenu, jakim jest rodzina królewska. Bo royalsi po prostu trwają. Niczym jakiś absolut. Jakby ich obecność była oczywista. Bo czy rozmawiamy na co dzień o tym, że ziemia nie jest płaska? Tak samo nie rozmawiamy o rodzinie królewskiej. 

Natomiast kiedy umarła królowa, wiele osób płakało. Cała Wielka Brytania pogrążyła się na wiele dni w żałobie. Wtedy było widać wyraźnie, że odszedł ktoś, kto jest niemal częścią naszej rodziny. Do trumny królowej utworzyła się 16-kilometrowa kolejka. Wszyscy przyszli, by królową pożegnać. David Beckham dołączył o trzeciej w nocy, myśląc, że o takiej porze nikt go nie zauważy. (śmiech) Jadł chipsy i pączki. Tak jak wszyscy, którzy tam byli. 

Jakie uczucia dziś budzi w tobie rodzina królewska? Słuchając cię, mam pewność, że żywe. 

Masz rację. Myślę o nich trochę tak jak o bliskich mi ludziach.  

Aniu, czy jako nowa prowadząca "Dzień dobry TVN" wracasz do kraju, czy zamierzasz przylatywać do pracy? 

Na razie będę trochę w Polsce, a trochę w Wielkiej Brytanii. A potem zobaczymy. 

Weekend może być codziennie - najlepsze reportaże, rozmowy, inspiracje >>

Anna Senkara. Prowadząca i reporterka "Dzień dobry TVN". Wieloletnia korespondentka programu z Wielkiej Brytanii. Ukończyła dziennikarstwo telewizyjne w Goldsmiths College na University of London, rzeźbę na warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych i polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. Dzieli życie między Warszawę i Londyn.  

Anna Kalita. Fascynują ją ludzie i ich historie oraz praca, która pozwala jej te historie opowiadać. Kontakt do autorki: anna.kalita@agora.pl.