-
Gry i zabawy starej Anglii, czyli jak wyspiarze organizowali sex party
Zawsze, nawet w epoce wiktoriańskiej, w angielskich przyjęciach chodziło o to, co (niektóre) tygrysy lubią najbardziej: o seks. Ale także o prestiż, wpływy i pieniądze. Bez uginających się od potraw stołów, polowania, krykieta i tenisa nie było mowy o sukcesach towarzyskich i biznesowych. Jak więc bawiła się stara, dobra Anglia?
-
Królowa Wiktoria i Abdul Karim. Co łączyło brytyjską monarchinię ze służącym z Indii?
Ściągnięto go na dwór w 1887 r. Przystojny Hindus miał podawać posiłki i smażyć cebulę z curry. Podbił jednak serce Wiktorii. Wkrótce został jej powiernikiem i specjalnym doradcą ds. Indii.