Saksonia tak blisko
Pałac Moritzburg w Dreźnie. (Fot. Dresden Marketing GmbH)
Pałac Moritzburg w Dreźnie. (Fot. Dresden Marketing GmbH)

Historia osądziła Augusta II Mocnego surowo. Władzę objął w wyniku przekupstwa oraz licznych naruszeń prawa i obyczaju, wplątał Rzeczpospolitą w wojnę ze Szwecją i ostatecznie uzależnił od Rosji. A jednak warto o nim pamiętać. Za jego sprawą Polska znalazła się w unii personalnej z Saksonią, która do dziś słynie z malowniczo położonych zamków i pałaców.

Ta ciekawa kraina leży blisko polsko-niemieckiej granicy. Dojazd nie będzie trwał długo, więc możemy wybrać się tu choć na krótki wypad. A jeśli mamy więcej czasu, możemy zaplanować dłuższą wyprawę.

Jednym z lepszych pomysłów na zwiedzenie Saksonii jest podążanie śladami jej fascynującej historii, która w wielu miejscach splata się z losami Polski.

W Saksonii znajdziemy dużo wspaniałych zamków i pałaców, z których wiele swoje powstanie lub dzisiejszy wygląd zawdzięcza właśnie Augustowi II.

Drezdeński Zwinger. Fot. Wędrowne Motyle (DZT)

Pałac, który miał być przepustką do tronu

Wśród saksońskich zabytków ogromne wrażenie robi słynny drezdeński Zwinger. Został zbudowany na polecenie elektora przez sławnego architekta Matthäusa Pöppelmanna, który później zaprojektował warszawski Pałac Saski i był autorem koncepcji Osi Saskiej.

Drezdeńska rezydencja jest dziś uważana za jedno z najwspanialszych dzieł późnobarokowej architektury. I taki plan przyświecał jej powstaniu.

Ogromny przepych budowli miał być bowiem wizytówką Augusta II i jego przepustką do niemieckiego tronu. Z planów nic nie wyszło, ale budowla powstała.

Galeria Starych Mistrzów, Madonna Sykstyńska Rafaela Santi. Fot. Wolfgang Gaertner/DZT (DZT)

Zwiedzając Zwinger, możemy podziwiać nie tylko sam pałac, ale i zgromadzone w nim skarby, wiele obrazów starych mistrzów, jak choćby "Madonnę Sykstyńską" Rafaela Santi.

Tutejszy Salon Matematyczno-Fizyczny to zaś jedno z najwspanialszych muzeów dawnych instrumentów naukowych na świecie. Znajdziemy tu też ogromną kolekcję światowej porcelany, której August II był miłośnikiem. Właśnie jemu Saksonia zawdzięcza manufakturę ceramiczną w Miśni.

Pałacyk z latarnią morską

Inną wspaniałą budowlą wzniesioną z inicjatywy przyszłego króla Polski był pałac w Moritzburgu. Na ten niewielki pałacyk myśliwski August II i Matthäus Pöppelmann zwrócili uwagę dopiero, gdy stało się jasne, że dalsze inwestowanie w Zwinger nie przybliży władcy Polski do tytułu króla Niemiec. Efektem tego zainteresowania była kompletna przebudowa pałacyku w stylu barokowym oraz założenie wspaniałych ogrodów wokół niego.

Pałac Moritzburg. Fot. Franco Cogoli (DZT)

W planach pozostała świątynia Diany otoczona wybiegiem dla egzotycznych zwierząt, w tym oczywiście lwów. Niestety, zamierzenia te zakończyła śmierć króla. Jego potomkowie kontynuowali jednak dzieło, które ostatecznie ukończył Fryderyk August III, dobudowując Pałacyk Bażanci i latarnię morską z małym portem. Te obiekty zostały wzniesione jako sceneria do rozgrywanych na wodach jeziora inscenizacjach bitew morskich.

Wnętrze pałacu Moritzburg. Fot. Franco Cogoli. (DZT)

Dziś pałac prezentuje swoje pełne przepychu wnętrza zwiedzającym, dla których przygotowywane są liczne konkursy czy imprezy. Jedną z najciekawszych jest organizowana każdej zimy wystawa "Trzy orzeszki dla Kopciuszka". Nawiązuje ona do kultowego i mającego status porównywalny z "Kevin sam w domu" niemiecko-czechosłowackiego filmu "Tri orišky pro Popelku", do którego część zdjęć kręcono właśnie w Moritzburgu.

Pierwsze obwarowania wzniesiono w 929 roku

Oczywiście, nie wszystkie zamki i pałace Saksonia zawdzięcza Augustowi II Mocnemu. Twierdza Weesenstein wspominana jest już w dokumentach z 1300 roku. Będąca dziś własnością Kraju Związkowego Saksonii rezydencja przechodziła w międzyczasie z rąk do rąk, stając się nawet na jakiś czas oficjalną rezydencją niemieckich królów. Z tamtego okresu pochodzą wspaniałe ogrody czy też park w stylu francuskim przylegający do pałacu.

Dziś ta piękna siedziba szlachecka pełni funkcję muzeum, wymieniając swoje eksponaty z pełniącym podobną rolę czeskim pałacem Decin.

Na parterze możemy podziwiać wystawę stałą, ukazującą precyzyjnie urządzone komnaty książęce, bogato wyposażone w oryginalne meble i bibeloty.

Zamek Albrechtsburg w Miśni. Fot. Franco Cogoli. (DZT)

Jeszcze głębiej w otchłań czasu sięgają korzenie zamku Albrechtsburg, leżącego w Miśni. Pierwsze, jeszcze drewniane obwarowania wzniesiono w 929 roku. W ten sposób powstała warowna siedziba margrabiego, sprawującego pieczę nad całą Marchią Miśnieńską, która po latach przeistoczyła się w Saksonię.

Warownię w połowie XVI wieku przebudowano na późnogotycki zamek rezydencyjny, jeden z pierwszych w Niemczech tego rodzaju obiekt, w którym funkcje obronne ustępują mieszkalno-użytkowym. To tu August II postanowił umieścić pierwszą europejską manufakturę porcelany. Działała ona przez ponad 150 lat, po czym przeniesiono ją do nowej siedziby, a zamek poddano renowacji. W 1873 roku ściany zamku zaczęły pokrywać malowidła ścienne, z których słynie on do dzisiaj. Przedstawiają historie samej rezydencji, Marchii Miśnieńskiej, władającej nią dynastii Wettynów i białego złota, jak nazywana jest tu porcelana. Dziś w zamku dostępnych jest pięć wystaw stałych omawiających historię Saksonii, dzieje rodu Wettynów, życie w średniowiecznym zamku, początek wytwarzania porcelany w Europie, a także prezentująca późnogotycką architekturę.

To oczywiście nie wszystkie warte odwiedzenia miejsca historyczne w Saksonii, a zaledwie ułamek tutejszej oferty dla miłośników turystyki historycznej. O tym, jak dużo znajduje się w Saksonii wartych odwiedzenia zamków i pałaców, najlepiej świadczy fakt, że wykupienie wydawanej tu Schlösserlandkarte (Karty Krainy Zamków) umożliwia darmowy wstęp do ponad 50 obiektów! A przecież jest to kraj dwa razy mniejszy od województwa mazowieckiego.