Podróże
Warszawska Praga wielokrotnie służyła jako plener filmowy. Jedną z najczęściej filmowanych ulic jest ulica Mała (na zdjęciu) (Fot. Adrian Grycuk/Wikipedia Commons)
Warszawska Praga wielokrotnie służyła jako plener filmowy. Jedną z najczęściej filmowanych ulic jest ulica Mała (na zdjęciu) (Fot. Adrian Grycuk/Wikipedia Commons)

Spacer po Sandomierzu z ojcem Mateuszem, odpoczynek na ławeczce przed sklepem pani Więcławskiej, wizyta przed blokiem przy Alternatywy 4. Polskę można zwiedzać nie tylko z przewodnikiem/smartfonem w ręku, ale także podążając śladami filmów i seriali.

Detektyw w sutannie, czyli ojciec Mateusz na tropie

Po brukowanych uliczkach sandomierskiej starówki jedzie na rowerze mężczyzna w sutannie. To ojciec Mateusz – ksiądz i detektyw w jednej osobie. Niedaleko, z siatkami pełnymi warzyw i pieczywa, wraca z targu Natalia, jego gospodyni.

To właśnie serial "Ojciec Mateusz" sprawił, że Sandomierz trafił na mapę miejsc kultowych. Od 18 lat miasteczko żyje w rytmie planu zdjęciowego. I nic nie wskazuje na to, by ta historia miała się zakończyć.

Serial sprawił, że od lat do Sandomierza przyjeżdżają turyści. Zapytaliśmy o to burmistrza miasta Pawła Niedźwiedzia. – Dla miasta serial to świetna reklama – powiedział. – Ciągle widuję ludzi, którzy zwiedzają Sandomierz śladami ojca Mateusza.

Turyści chcą zobaczyć plebanię i wybrać się do drewnianego kościoła, w którym tytułowy ksiądz odprawia mszę. Tyle że… na próżno ich szukać w Sandomierzu. Filmowa plebania bowiem znajduje się w Radości, kościół w Gliniance, a wnętrze komendy – w pomieszczeniach prywatnego domu w Warszawie.

Plan zdjęciowy serialu 'Ojciec Mateusz' w Sandomierzu (Fot. Paweł Rosiak/Wikipedia Commons) , Rynek w Sandomierzu rozsławiony przez serialowego 'Ojca Mateusza' (Fot. Fotohuta/Shutterstock)

Za to rynek i ratusz są sandomierskie. Tuż przy rynku znajduje się kawiarnia Mała, która dwa razy zagrała w serialu: raz jako turecki kebab, raz jako kawiarnia Pychotki-Łakotki. Na środku rynku stoi studnia, a wnikliwy widz zauważy, że to na tamtejszych straganach gosposia księdza robi zakupy. Niedaleko jest Brama Opatowska, która często stanowi tło wydarzeń w serialu – tytułowy ojciec Mateusz przejeżdża przez nią na rowerze, a policjanci przechodzą przez jej wrota. Kamienica Oleśnickich (Rynek 10), w której teraz mieści się Poczta Polska, grała w serialu pocztę, a także bank. Na rogu ulic Katedralnej i Mariackiej jest dzwonnica, pod którą ojciec Mateusz został potrącony przez samochód. Większość z tych miejsc można zobaczyć podczas spaceru trasą śladami ojca Mateusza, którą zorganizowali sandomierscy przewodnicy. A przy okazji – obejrzeć najważniejsze zabytki miasta.

Po spacerze zaś warto zajrzeć do Gabinetu Figur Woskowych Ojca Mateusza. Można tam także zobaczyć odwzorowane wnętrza, które do złudzenia przypominają te z planu zdjęciowego.

Kargul i Pawlak – jak to w rodzinie

Powojenne losy rzuciły wielu Kresowian na Dolny Śląsk, wśród nich rodziny Kargulów i Pawlaków. To właśnie ich historię opowiedział Sylwester Chęciński w kultowej komedii "Sami swoi". Zdjęcia kręcono w Dobrzykowicach i Lubomierzu – dwóch dolnośląskich miejscowościach. Słynne zagrody Kargula i Pawlaka znajdują się w Dobrzykowicach. To właśnie tam padło jedno z najbardziej znanych zdań w historii polskiego kina: "Kargul, podejdź no do płota, jako i ja podchodzę". Przy ulicy Szkolnej nadal stoją dwa domy, które w filmie symbolizowały sąsiedzkie napięcia i utarczki. W domu Kargula mieszkają państwo Daleccy, których przodkowie także byli repatriantami zza Buga. I to ta rodzina wynajmowała dom i obejście na potrzeby produkcji. Powołała też Fundację Sami Swoi, a w stodole stworzyła izbę pamięci, w której można zobaczyć meble kuchenne z domu Pawlaka, hełm, który Witia miał na głowie, kiedy jego ojciec zaczął trzecią wojnę światową, i poniemiecki rower, który sprzedał, aby kupić kota. Wśród zbiorów są też oryginalne plakaty sprzed ponad 50 lat, zdjęcia z planu filmowego, wpisy aktorów w pamiątkowej księdze.

W Dobrzykowicach znajdziemy ulicę o nazwie Sami Swoi, a obok kościoła – pomnik Kargula i Pawlaka. We wsi powstał również skwer im. Sylwestra Chęcińskiego, reżysera filmu.

Z kolei w Lubomierzu kręcone były sceny plenerowe. To do tego miasteczka wjeżdża po wojnie rodzina Pawlaków, Kazimierz rozmawia tam ze swoim bratem Jaśkiem, który przyjechał zza oceanu na chrzciny Ani. Lubomierski rynek zagrał w filmie targ, na którym Witia kupił kota rasowego z centralnej Polski za dwa worki pszenicy i rower, a Pawlak szukał lekarza dla swojej rodzącej żony.

Dziś Lubomierz przyciąga fanów filmu nie tylko swoimi plenerami, ale i wyjątkowym muzeum. W tzw. domu Płócienników, jednym z najstarszych budynków w mieście, mieści się Muzeum Kargula i Pawlaka. Można tam zobaczyć oryginalne rekwizyty, które dla miłośników komedii Chęcińskiego są niczym relikwie: legendarny karabin z wypadającym zamkiem, granat "do świątecznego ubrania", ale i fragment słynnego płotu, przy którym toczyły się sąsiedzkie spory przerywane krótkimi chwilami pojednania.

Lubomierz, czyli filmowe miasteczko Pawlaków i Karguli (Fot. Użytkownik o nicku Platanacero/Wikipedia Commons) , Dom Pawlaka w Dobrzykowicach (Fot. Użytkownik o nicku Fraczek.marcin/Wikipedia Commons)

Wrocław niczym Berlin z czasów zimnej wojny

Podczas wędrówek po Dolnym Śląsku nie sposób ominąć Wrocławia – stolicy regionu i miasta, które od lat przyciąga nie tylko turystów, ale także filmowców z całego świata. To właśnie tu kręcono sceny do hollywoodzkiej produkcji "Most szpiegów" w reżyserii Stevena Spielberga. Wrocławski rynek i okalające go ulice Kurkowa, Ptasia i Miernicza oraz plac Solny "zagrały" Berlin z czasów zimnej wojny. Przy ulicy Ptasiej zbudowano Mur Berliński, z zasiekami i szlabanami granicznymi, a na jednym z budynków przy ulicy Kurkowej pojawił się mural Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec.

Most Pokoju wcielił się w filmowy most łączący dwie części podzielonego miasta. W tych znajomych wrocławskich pejzażach ukryto szpiegowską historię. Operatorem kamery był z pochodzenia wrocławianin Janusz Kamiński.

Andrzej Czajkowski, właściciel firmy kaletniczej Krokodyl, którą prowadzi na ulicy Kurkowej 5, dla Toma Hanksa uszył torbę, paski i oprawił w skórę notesy.

Na tylnej ścianie torby umieścił tekst: "Made by hand on location in Poland, Wrocław by Andrzej Czajkowski from Krokodyl for Mr. Tom Hanks – November 2014". Wielkim zaskoczeniem dla właściciela manufaktury była wizyta aktora. Jak pisał miejski portal, pod koniec zdjęć Tom Hanks przyszedł do pana Andrzeja, aby mu podziękować za prezent. Kupił we wrocławskiej manufakturze skórzaną listonoszkę na laptop w kolorze ciemnego brązu i zamówił 15 stukartkowych notesów oprawionych w skórę z tłoczonym znakiem firmowym Krokodyla, które zobaczył na biurku.

Widok z wieży archikatedry wrocławskiej. Na bliższym planie most Pokoju, w oddali most Grunwaldzki, po prawej urząd wojewódzki (Fot. Dawid Galus/Wikipedia Commons) , Wrocławski rynek i okalające go ulice oraz plac Solny (na zdjęciu) 'zagrały' Berlin (Fot. Mieczysław Michalak/Agencja Wyborcza.pl) , Most Pokoju widziany z Ostrowa Tumskiego. W głębi gmach Urzędu Wojewódzkiego (Fot. Użytkownik o nicku Julo/Wikipedia Commons)

Przy tych samych ulicach – Ptasiej, Kurkowej i Mierniczej – przy których powstawał "Most szpiegów", kręcono zdjęcia do filmu Pawła Pawlikowskiego "Zimna wojna" o trudnej miłości dyrygenta zespołu pieśni i tańca Mazurek (w tej roli Tomasz Kot) i solistki (Joanna Kulig) w latach 50. i 60. XX wieku.

Podhale zagra nawet Kaszmir

Kto z nas nie pamięta Janosika, zbójnika o szlachetnym sercu, który zabierał bogatym, by dawać biednym? Historia słowackiego Robin Hooda doczekała się kultowego, trzynastoodcinkowego serialu, a Marek Perepeczko, odtwórca tytułowej roli, z dnia na dzień został gwiazdą.

Wiele scen kręcono na Podhalu. To właśnie w Dolinie Chochołowskiej – jednej z najbardziej malowniczych i romantycznych dolin po polskiej stronie Tatr – Janosik i jego ukochana Maryna wzięli ślub. Drewniana kapliczka Świętego Jana Chrzciciela, która "zagrała" kościół, rzeczywiście istnieje – stoi na polanie od lat 50. XX wieku, choć plotka głosi, że została wybudowana specjalnie na potrzeby serialu. Na Polanie Chochołowskiej powstały też szałasy imitujące słowacką wioskę, którą odwiedzał Janosik.

Po wielu latach Agnieszka Holland wyreżyserowała film "Janosik. Prawdziwa historia". Większość scen również kręcono na Podhalu, w dolinach Chochołowskiej i Kościeliskiej.

Podhale, również Dolina Chochołowska, ma zresztą więcej filmowych wcieleń. To tutaj Władysław Pasikowski kręcił "Demony wojny według Goi" – wojenny dramat, w którym polscy żołnierze trafiają w sam środek konfliktu na Bałkanach. Chochołowskie pejzaże zagrały tam zupełnie inną część Europy, targaną wojnami.

Podhalańskie krajobrazy przyciągają też twórców z zagranicy. W 2006 roku filmowcy z Bollywood kręcili tu zdjęcia do filmu "Fanaa". Giewont i inne szczyty udawały... Kaszmir, który z powodu sporu między Indiami a Pakistanem jest niedostępny dla ludzi kina.

Na Podhalu powstała także część scen do ekranizacji "Potopu" w reżyserii Jerzego Hoffmana. Andrzej Kmicic, grany przez Daniela Olbrychskiego, wysadzał szwedzką armatę, aby obronić Jasną Górę, ale nie w Częstochowie, tylko w Dolinie Strążyskiej. Kręcono tam również sceny walki wojsk polskich ze szwedzkimi. I w końcu podhalańskie pejzaże towarzyszyły Andrzejowi i jego ukochanej Oleńce w romantycznej przejażdżce saniami – ta scena została nakręcona w Dolinie Chochołowskiej.

A jeśli już o Podhalu mowa, to warto udać się do Kościeliska, które również występuje w wielu serialach i filmach: "Szpilki na Giewoncie", "Ekstradycja", "Jeszcze raz". Tamtejsze Centrum Informacji Turystycznej stworzyło projekt Filmowe Kościelisko – propozycje tras spacerowych, które przybliżą tajemnice filmowe. To idealna propozycja dla miłośników kina i górskich wędrówek.

W 2006 roku Giewont (na zdjęciu) i inne szczyty udawały Kaszmir (Fot. Marek Podmokły/Agencja Wyborcza.pl) , Krokusy w Dolinie Chochołowskiej. Ona także ma wiele filmowych wcieleń (Fot. Marek Podmokły/Agencja Wyborcza.pl)

Pofilozofować na ławeczce przed sklepem

Kto nie kojarzy "Rancza" i słynnej ławeczki przed sklepem pani Krysi Więcławskiej, na której dzień w dzień zasiadali trzej "filozofowie" z Wilkowyj, by komentować sprawy wielkiej i małej wagi? Choć serialowe Wilkowyje są fikcją, to miejsce, które je zagrało, jest jak najbardziej realne. To Jeruzal, niewielka wieś w gminie Mrozy niedaleko Mińska Mazowieckiego.

W Jeruzalu wciąż można odnaleźć wiele charakterystycznych punktów z serialu. Jest drewniany kościół, w którym ślub wzięli Lucy i Kusy, plebania, sklep Więcławskiej i – oczywiście – kultowa ławeczka, na której biesiadowali Stach, Solejuk i Pietrek. Tylko przystanek PKS nie przypomina już tego serialowego – został wymieniony na nowszy.

A co z dworkiem, w którym mieszkała Lucy? Nie znajdziemy go w Jeruzalu. Położony jest we wsi Sokule w powiecie żyrardowskim. Niestety, nie można go zwiedzać, bo jest własnością prywatną.

Można za to pojechać do miejscowości Łukowiec niedaleko Jeruzalu, gdzie znajduje się dom weselny założony przez Wioletkę, Więcławską, Hadziukową i Solejukową – w rzeczywistości to budynek Ochotniczej Straży Pożarnej.

Można też wsiąść na rower i udać się na wycieczkę szlakiem "Śladami serialu Ranczo". Trasa rozpoczyna się w Mrozach, przy stacji tramwaju konnego, a następnie biegnie przez Rudkę, Kuflew, Jeruzal, a kończy w Łukowcu. Przy trasie znajdują się drogowskazy oraz tabliczki informacyjne ustawione w charakterystycznych dla serialu miejscach. Na szlaku jest 15 przystanków związanych z serialem, m.in kościół, plebania, sklep Więcławskiej, dom Hadziuków, biuro senatora Kozioła. Szlak rowerowy "Śladami serialu Ranczo" oficjalnie udostępniono 15 sierpnia 2014 roku podczas trwającego w Jeruzalu Jarmarku Folkowego.

Jeruzal, czyli serialowe Wilkowyje z 'Rancza' (Fot. Konrad Wąsik/Wikipedia Commons)

Warszawska Mała nie taka mała

Warszawska Praga wielokrotnie służyła jako plener filmowy. Jedną z najczęściej filmowanych ulic jest ulica Mała, położona między Inżynierską a Konopacką. To tutaj Roman Polański i Adrien Brody pracowali nad filmem "Pianista". Wąska uliczka wraz z przedwojennymi kamienicami udawała warszawskie getto. Okna w kamienicach były nowoczesne – białe, plastikowe – dlatego scenografowie musieli je "przybrudzić" i "postarzeć", żeby wyglądały jak z czasów wojny. Po prawej stronie była luka między budynkami – scenografowie wypełnili ją specjalnie stworzoną makietą domu z białą elewacją. To właśnie przed nią Władysław Szpilman grany przez Brody’ego został zatrzymany w łapance.

Zanim jednak na Małej pracował Polański, swoje pierwsze reżyserskie kroki stawiał tam Andrzej Wajda. W 1954 roku wyreżyserował tam pierwszy pełnometrażowy film – "Pokolenie". Wiele lat później, również w tym samym miejscu, pracował nad "Korczakiem". To tutaj powstał mostek łączący dwie części warszawskiego getta, którym przechodził tytułowy bohater filmu Wajdy.

Gdzie naprawdę mieszkał gospodarz domu?

Pamiętacie blok z serialu "Alternatywy 4" w reżyserii Stanisława Barei? W Warszawie naprawdę jest ulica Alternatywy, jest nawet blok z numerem 4. Tyle że... nie ma on nic wspólnego z serialem.

Filmowa ulica Alternatywy 4 przy ulicy Grzegorzewskiej 3 na Ursynowie (Fot. Łukasz Lissowski/Wikipedia Commons) , Drewniany Dom Paprockich na Targówku, w którym mieszkał profesor prawa Ryszard Dąb-Rozwadowski przed przeprowadzką (Fot. Adrian Grycuk/Wikipedia Commons)

Budynek, który zagrał główną rolę w opowieści Barei, stoi przy ulicy Marii Grzegorzewskiej 3 na Ursynowie. To właśnie tam swoje porządki próbował zaprowadzać gospodarz domu Stanisław Anioł razem z żoną Miećką, z którą zamieszkał na parterze. Lokale naprzeciwko zajmowali Majewscy i Antoni Kierka. Na pierwszym piętrze mieszkali Balcerkowie, Kubiakowie i Tekla Wagnerówna, wyżej – prof. Dąb-Rozwadowski, docent Furman i nauczycielka Lewicka. Trzecie piętro należało do lekarza Kołka, dźwigowego Kotka i konstruktora Manca. A na samej górze rezydował partyjny działacz Jan Winnicki z narzeczoną i... "Bitwą pod Grunwaldem" nad kanapą.

Serialowy blok był mikroświatem PRL-u, dziś jego wnętrza wyglądają całkiem zwyczajnie i toczy się tam całkiem zwyczajne życie. Tam, gdzie w serialu był klub mieszkańców, dziś znajdują się gabinety ginekologa i stomatologa. O przygodach serialowych mieszkańców wciąż jednak przypomina pamiątkowa tablica z adresem "Alternatywy 4", która wisi na budynku przy Grzegorzewskiej 3.

Nad mieszkańcami zaś nadal czuwa Stanisław Anioł. Na blokach numer 1 i 3 przy Grzegorzewskiej w ramach budżetu obywatelskiego w 2019 roku powstały dwa murale. Pierwszy z nich przedstawia przekrój klatki schodowej i napisy: "Witamy gospodarza domu" i "Oszczędzaj światło". Na drugim znajduje się mapa z dokładną rozpiską i oznaczeniem miejsc, w których kręcono poszczególne sceny serialu. Możemy na niej sprawdzić, gdzie spiskowano pod śmietnikiem, gdzie miała miejsce romantyczna schadzka albo gdzie robot kolejkowy Ewa 1 walczył o baleron.

Zobacz wideo Ile kosztował najdroższy polski film? Ludzie do tej pory zastanawiają się, na co poszły te pieniądze

Ale ślady serialu "Alternatywy 4" w Warszawie są widoczne także poza Ursynowem. Przed przeprowadzką do nowego mieszkania Józef Balcerek (w tej roli Witold Pyrkosz) mieszkał z rodziną przy ulicy Mokrej 8 na Targówku. Eksmisję na Ursynów traktował jak wyjazd na wieś. Dziś mural z jego podobizną znajduje się na ścianie bloku przy Naczelnikowskiej 50 – powstał z inicjatywy Rady Osiedla Targówek Fabryczny.

Pamiętacie słynną scenę, w której Stanisław Anioł – grany przez Romana Wilhelmiego – instruuje, jak powinien wyglądać orzeł w godle narodowym? "Taki z rozwiniętymi skrzydłami. O, tak!" – mówi Anioł i teatralnie rozkłada ręce. Ten gest – przepełniony poczuciem władzy – też został uwieczniony na pamiątkowym muralu. Zobaczyć go można na budynku przy ulicy Stanisława Kazury 10.

Magdalena Wojciechowska. Dziennikarka. Lubi pisać o sprawach kobiet i edukacji. Interesuje się psychologią. Publikuje w "Wysokich Obcasach", "Wysokich Obcasach Extra".