Dlaczego zdecydowała się pani badać temat uzależnienia od internetu starszych osób?
Bo nie dostrzega się ich w badaniach nad zachowaniami w cyfrowym świecie. Większość z nich skupia się na młodzieży i młodych dorosłych, a przecież coraz więcej starszych osób używa internetu na co dzień. Internet może przynieść wiele korzyści, ale też potencjalne ryzyka, choćby tzw. problemowe używanie, czyli korzystanie z niego pomimo negatywnych konsekwencji. To ważne, by badać temat wśród starszych dorosłych, bo ich motywacje mogą się znacznie różnić od tych typowych dla młodszych grup. Późniejszy etap życia ma specyficzne wyzwania, które wpływają na to, jak i dlaczego ludzie wchodzą w interakcje ze światem cyfrowym. Podejście starszych jest też inne, dlatego że nie dorastali z internetem. Kluczowe jest więc, aby strategie zdrowia publicznego i edukacji cyfrowej były oparte na dowodach uwzględniających potrzeby osób starszych.
Czym "problemowe używanie internetu" różni się od uzależnienia od internetu?
Problemowe używanie internetu (PIU, Problematic Internet Use) i uzależnienie od internetu (IA, Internet Addiction) to dwa terminy często używane do opisania trudności m.in. w kontrolowaniu czasu spędzonego w internecie, szczególnie gdy zaczynają one przeszkadzać w codziennym życiu. Uzależnienie od internetu ma swoje korzenie w psychiatrii i traktuje nadmierne korzystanie z sieci jako uzależnienie behawioralne [czyli związane z zachowaniem, w odróżnieniu od uzależnienia od substancji – przyp. red.]. Problemowe używanie internetu skupia się na pytaniach: dlaczego ludzie z niego korzystają, w jaki sposób i z jakimi konsekwencjami. Jest to podejście poznawczo-behawioralne interesujące mnie jako badaczkę. Tutaj kluczową rolę odgrywają motywacje, które pomagają zrozumieć, dlaczego mimo negatywnych skutków ktoś nadal korzysta z internetu oraz jakie procesy uruchamiają i utrwalają to zachowanie. PIU często jest sposobem radzenia sobie z negatywnymi emocjami i wiąże się z szeregiem niekorzystnych skutków, takich jak objawy depresyjne, lękowe czy izolacja społeczna.
W ankiecie przygotowanej przez pani zespół w 2020 roku wzięło udział ponad 600 respondentów z Chile powyżej 60. roku życia. Nie było wśród nich wielu osób, które przyznały się do bycia poważnie uzależnionymi od internetu. Czy to dlatego, że mogły podać deklaratywne twierdzenia o sobie?
Tak, ale porównaliśmy te wyniki z badaniami nad młodszymi ludźmi. Skupiliśmy się na przeanalizowaniu motywów sięgania po internet. Motywacja: "Chcę używać internetu, bo chcę odciąć się od swoich negatywnych uczuć", czyli jako mechanizm radzenia sobie z trudną sytuacją, były na tym samym poziomie w obu grupach wiekowych. Jeśli chodzi o inne motywacje, np. kontaktowanie się z ludźmi, unikanie bycia odrzuconym przez swoją społeczność czy zabawa – tutaj młodsi mieli wyższy poziom odpowiedzi. Poprzednie badania pokazały, że eskapizm w świat internetu jest ściśle powiązany z problemowym jego używaniem. Podobnie działa nadużywanie substancji – "Piję, bo chcę odgonić negatywne myśli".
Od czego chcą uciekać starsi?
Niektórzy z nich mają problemy w relacjach, inni mogą mierzyć się z samotnością.
Czy moment przejścia na emeryturę, kiedy traci się codzienną rutynę, według której żyło się dziesiątki lat, zwiększa ryzyko wpadnięcia w uzależnienie?
To jeden z takich trudnych momentów, ale nie determinujący. Jeśli osoby na emeryturze wchodzą do sieci, by organizować różne aktywności na żywo – warsztaty, kursy – to pomaga im to zachować rutynę. Czytanie wiadomości ułatwia zachowanie orientacji w czasie, pozostawanie na bieżąco z tym, co się dzieje w świecie. Niektórzy starsi gamerzy komunikują się też z innymi ludźmi poprzez gry. Problem zaczyna się, kiedy dana osoba chce coś ukryć przed samą sobą. Bo za każdym uzależnieniem stoi jakaś przyczyna.
Czy istnieje profil starszej osoby w Chile, która uzależnia się od internetu? Na przykład samotny mężczyzna po siedemdziesiątce?
Obecnie jesteśmy w trakcie zbierania danych do nowego, długofalowego badania, więc nie przeprowadziliśmy jeszcze analiz umożliwiających nam określenie takiego konkretnego profilu. We wspomnianej pierwszej próbie (na podstawie wyników której powstały dwie publikacje – w 2022 o wszystkich respondentach i w 2023 tylko o kobietach – przyp. red.) większość uczestników stanowiły kobiety o wysokim poziomie wykształcenia, co utrudniało wyciąganie szerszych wniosków. Pierwsza próba była zbierana poprzez social media, z których częściej korzystają kobiety. Ale kobiety w ogóle są bardziej skłonne do uczestnictwa w wydarzeniach społecznych. Jeśli wyjdzie pani do klubu seniora, zawsze spotka tam więcej kobiet niż mężczyzn.
Mężczyźni łatwiej uzależniają się od gier komputerowych, a kobiety od social mediów. Dlaczego tak jest?
Kobiety chcą kontaktować się z przyjaciółmi i rodziną oraz oglądać ich życie w social mediach. Wiemy też, że wiele kobiet używa sieci społecznościowych, żeby organizować spotkania na żywo. Z kolei mężczyźni mają tendencję do wyszukiwania w internecie informacji, niusów. Wiemy z badań nad młodszą populacją, że mężczyźni częściej uzależniają się od grania, ale to nie znaczy, że kobiety się od niego nie uzależniają.
W takim razie czy mężczyźni są bardziej zagrożeni izolacją?
Ogólnie tak. Są też bardziej skłonni do targnięcia się na swoje życie, zwłaszcza jeśli są starsi i wiodą samotne życie.
Zdefiniujmy "starszych ludzi". W państwa badaniach to osoby 60 lub 65+. Przyzwyczailiśmy się, że starsi ludzie - "baby boomerzy" – to osoby z pokolenia urodzonego w latach 1946-64, ale w tym roku do klubu "60+" dołączają ludzie urodzeni w 1965 roku. To pokolenie X. Co to zmienia w świetle uzależnienia od internetu osób starszych?
To dobre pytanie. Musimy patrzeć w przyszłość, gdzie z oczywistych przyczyn do tej grupy wiekowej będą dołączać bardziej obyci cyfrowo. Zapewne będziemy obserwować nowe trendy. W obecnym pokoleniu starszych dorosłych nadal panują stereotypy dotyczące np. gier komputerowych. To się zmieni, bo obecni dorośli są graczami i pewnie nie przestaną nimi być w późniejszym wieku. Myślę, że używanie internetu zmieni się w tej grupie wiekowej. Dziś niektórzy najstarsi nadal uczą się go używać, inni używają go w podstawowym zakresie, inni są bardziej zaawansowani. Ta "cyfrowa luka" będzie się zapewne zmniejszać. To kwestia poczucia sprawczości, bycia zdolnym do wykonywania różnych zadań online. Co ciekawe, wchodzenie do sieci dla rozrywki okazuje się dobre dla zdrowia psychicznego. Musimy zająć się tym obszarem, pokazując pozytywne strony internetu, bez wpadania w problemowe używanie czy uzależnienie od gier.
Korzystanie z internetu dla rozrywki jest dobre dla naszego zdrowia psychicznego?
Tak. Okazuje się, że ludzie, którzy przede wszystkim wchodzą do sieci dla zabawy, wykazują mniej oznak lękowych.
To zaskakujące. Przecież kiedy mówię "zbinge'owałam" w nocy cały serial , wiem, że to nie jest zdrowe.
Myślę, że warto spojrzeć na częstotliwość korzystania z tych rozrywek i czy mamy tu jakieś hamulce. Czy dzieje się to kosztem naszego codziennego życia, bo tracimy poczucie czasu? Badania na całym świecie pokazują to samo – używanie internetu do zabawy to najzdrowszy sposób bycia online. Badanie z 2020 roku robiliśmy kilka miesięcy po tym, jak w Chile wybuchły masowe społeczne protesty (w 2019 roku Chilijczycy wyszli na ulice z powodu nierówności społecznych; bezpośrednim powodem wybuchu zamieszek było podwyższenie cen biletów metra – przyp. red.), i tuż przed wybuchem pandemii. Okazało się, że w kontekście tak wielkiej społecznej niepewności osoby, które korzystały z internetu dla rozrywki, odczuwały mniej negatywnych skutków tych wydarzeń dla swojej psychiki.
W takim razie gdzie leży zagrożenie w nadużywaniu social mediów i byciu online dla rozrywki?
W social mediach jesteśmy wystawieni na mnóstwo informacji, w tym fake newsy. Duża ilość informacji wiąże się z poczuciem przebodźcowania. Dlatego musimy rozwijać inicjatywy wokół cyfrowego włączania osób starszych tak, by uczyły się rozpoznawać fałszywe treści czy te wygenerowane przez sztuczną inteligencję.
Sztuczna inteligencja to kolejne wyzwanie dla starszych.
AI generuje też odpowiedzi, które nie są poprawne. To kluczowe umieć sprawdzać źródła informacji. Trzeba wiedzieć, że ChatGPT to nie prawdziwa osoba i nie jest naszym realnym przyjacielem. To tak naprawdę wyzwanie dla wszystkich grup wiekowych.
Uzależnienie od internetu nie zostało wyróżnione w klasyfikacji chorób ICD-11. Uzależnienie od gier – już tak. Jak to wpływa na zapobieganie i leczenie tego pierwszego?
To prawda, że uzależnienie od internetu jest jak parasol, który ma pod sobą wiele pojęć, w tym – granie. Klasyfikacja ICD ma definicję "zaburzenia spowodowane zachowaniami nałogowymi, nieokreślone". Gaming ma więcej specyficznych cech, jak poczucie flow [stanu głębokiego skupienia, w którym osoba zapomina o otaczającym ją świecie – przyp. red.] w czasie grania. To uczucie może towarzyszyć też korzystaniu z social mediów. Platformy społecznościowe mają wiele narzędzi, które mają sprawić, byśmy stracili poczucie czasu. Mamy więc kombinację, która może doprowadzić do problemowych zachowań. Musimy znaleźć sposoby, które pozwolą nam stwierdzić: "Okej, to jest problem". Rozpoznać motywacje, które każą użytkownikowi internetu powiedzieć, co to zachowanie mi daje. "Dlaczego biorę do ręki smartfon i sprawdzam sociale, kiedy idę ulicą? Od czego uciekam, robiąc to?". Odpowiedzi na te pytania mogłyby zidentyfikować mechanizm radzenia sobie danej osoby z trudnościami. A to będzie prowadzić do konkretnej interwencji.
Jak pójście do psychoterapeuty?
Na przykład.
Skoro starsze kobiety są bardziej skłonne do partycypacji, są też bardziej skłonne do sięgania po pomoc?
Generalnie kobiety więcej się włączają i mają zdrowsze zachowania – chodzą do lekarzy, terapeutów. Obecna generacja starszych osób jest zdominowana przez stereotypy dotyczące płci. Jeśli kobieta zgłasza się do poradni zdrowia psychicznego - to jest okej, jeśli robi to mężczyzna – to już bardziej skomplikowane, może obarczone wstydem.
Wydaje się, że nie jest to już problemem w pokoleniu millenialsów. Mężczyźni 30-40 lat już się nie wstydzą prosić o pomoc. Co innego mężczyźni 70+.
To u nich problem. To dobry znak, że młodsze pokolenie wytworzyło kulturę, w której na liście priorytetów wysoko stawia zdrowie psychiczne.
Czego się spodziewacie po wynikach nowego badania?
Wyniki kolejnego badania osób starszych poznamy za około dwa lata. Będą dla nas bardzo ważne, bo chcemy połączyć w nim problemowe używanie internetu z motywacjami. Myślę, że w długiej perspektywie potwierdzi się hipoteza, że motywacja radzenia sobie z trudnościami jest związana z problemowym i uzależnieniowym korzystaniem z internetu.
Jak zapobiegać uzależnianiu się od internetu wśród starszych osób?
Pierwszą rzeczą jest edukacja, więc trzeba tworzyć programy kierowane do tej grupy wiekowej.
Jak do niej dotrzeć?
Używając platform, z których korzystają, na przykład social mediów. Musimy wykorzystać te same, bardzo dokładne algorytmy, które zatrzymują starsze osoby przed ekranami, by dotrzeć do nich z naszymi treściami edukacyjnymi i wytworzyć u nich zdrowsze zachowania.
A poza światem cyfrowym?
Można też wdrażać kampanie społeczne zwiększające świadomość bezpiecznego korzystania z internetu. Z perspektywy indywidualnej ważne jest, by informować i zachęcać osoby starsze do refleksji nad tym, dlaczego i w jakim celu korzystają z internetu. Zrozumienie własnych motywacji jest kluczowe do rozpoznania, czy nasze zachowanie staje się sposobem radzenia sobie z negatywnymi emocjami mimo że dostrzegamy negatywne konsekwencje. W takich przypadkach warto poszukać wsparcia u specjalistów zdrowia psychicznego, by wypracować bardziej adaptacyjne mechanizmy. Żeby móc "złapać" ten moment, gdy korzystanie z internetu staje się problemowe, niezbędna jest samoświadomość. Aby ją rozwinąć, szczególnie skuteczne u osób starszych mogą być warsztaty offline. Oferują nie tylko szkolenia z umiejętności cyfrowych, ale też sprzyjają kontaktom społecznym, na przykład spotkaniom twarzą w twarz z przyjaciółmi.
Kolejną ważną strategią jest utrzymywanie równowagi pomiędzy aktywnościami online i offline. Zachęcanie do angażowania się w hobby poza siecią, aktywność fizyczna i kontakty społeczne "w realu" pomagają zmniejszyć ryzyko traktowania internetu jako jedynego źródła stymulacji czy utrzymywania relacji. Najważniejsza jednak jest refleksja: "Dlaczego scrolluję?"" Spróbować odpowiedzieć sobie na to pytanie może pomóc wszystkim, nie tylko osobom starszym.2
Przypisy:
1 Na podstawie badania opublikowano dwie analizy: 1. Javiera Rosell, Alvaro Vergés, Claudia Miranda-Castillo, Sofía Sepúlveda Caro, Macarena Gómez, "Predictors, Types of Internet Use, and the Psychological Well-Being of Older Adults: A Comprehensive Model". The journals of gerontology. Series B, Psychological sciences and social sciences, 2022, 2. Javiera Rosell, George W. Leeson, Alvaro Verges, "Internet Addiction of Older Women and Its Relationship With Social Influence and Social Networks Use as a Mediator", Journal of Applied Gerontology 2023, Vol. 42(I), 121-130.
2Tekst powstał przy współpracy z Fundacją Inspiratornia. Zadanie współfinansowane ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych, na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Javiera Rosell. Doktor psychologii z Universidad de Chile. Bada wpływ nowych technologii na samopoczucie osób starszych. Wraz z zespołem (Alvaro Vergés, Alvaro, Claudia Miranda-Castillo, Sofía Sepúlveda Caro, Macarena Gómez) prowadzi jedne z nielicznych na świecie badań nad problemowym używaniem internetu i uzależnienia od internetu w populacji osób 60 plus. Członkini Latynoamerykańskiej Sieci Badawczej nad Starzeniem się (Latin American Research Network on Ageing) w ramach Instytutu Starzenia się Populacji na Oxfordzie (Oxford Institute of Population Ageing).
Sylwia Gutowska. Dziennikarka i reporterka freelance. Od kilku lat w tematach krążących wokół społeczeństwa i zdrowia psychicznego. Kulturoznawczyni i polonistka, absolwentka Polskiej Szkoły Reportażu.