Społeczeństwo
Lotnisko Chopina. Zdjęcie ilustracyjne (Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl)
Lotnisko Chopina. Zdjęcie ilustracyjne (Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl)

Znalezienie mieszkania (domu, pokoju) za granicą może stanowić wyzwanie. Nie dość, że trzeba pokonać barierę językową i zaufać obcemu człowiekowi, to jeszcze często wpłacić zaliczkę. Postaram się w kilku punktach wyjaśnić, jak sobie z tym poradzić.*

Zakwaterowania można szukać zarówno samodzielnie, jak i poprzez agenta nieruchomości. Wiele zależy od kraju, w jakim się jest, możliwości finansowych i czasu, jakim się dysponuje. Wynajem przez pośrednika często jest droższy niż bez niego – bo chociaż najczęściej prowizję dla agenta nieruchomości płaci właściciel, a nie najemca, to najemca ma ją później uwzględnioną w czynszu – ale ma też swoje plusy: przede wszystkim oszczędza się czas i minimalizuje prawdopodobieństwo zostania oszukanym, zwłaszcza jeśli chce się znaleźć lokum przed przeprowadzką za granicę.

Jak samemu szukać mieszkania

Czas potrzebny na znalezienie lokum może się różnić w zależności od kraju czy miasta, sezonu i wielu innych czynników. Dlatego na początku najlepiej zapewnij sobie tymczasowe zakwaterowanie. Dzięki temu w ciągu kilku tygodni lub miesięcy sprawdzisz, w jakiej dzielnicy chcesz mieszkać. Niestety, nie da się jednoznacznie stwierdzić, na których portalach jest najtaniej i jak załatwić wynajem w bezpieczny sposób. Czasami krótkoterminowy wychodzi taniej, chociaż portale typu Airbnb pobierają dość dużą prowizję. Kiedy zamieszkałam w czeskiej Pradze, miesiąc płaciłam przez Airbnb, a później bezpośrednio właścicielce. Okazało się to najtańszą i najlepszą opcją.

Dobry reaserch to podstawa

Zacznij od reaserchu. Chociaż sama lubię wszystko organizować, to wiem, że warto zacząć od rozmowy z rodziną lub znajomymi. Popytaj przyjaciół, czy nie znają kogoś, kto mieszkał w wybranym przez ciebie kraju. Każda przeprowadzka to czas na reaktywowanie starych znajomości. Kiedy przeprowadziłam się do Warszawy, odezwało się do mnie sporo osób, z którymi nie rozmawiałam przez lata. Spotykanie się z nimi stanowiło dla mnie świetny początek, pomogło mi się zaaklimatyzować i dowiedzieć o rzeczach, które znane są tylko miejscowym.

Jeśli znajomości zawiodą, a masz już zorganizowaną pracę (lub studia), spytaj, czy firma (lub uczelnia) nie pomoże ci w znalezieniu zakwaterowania, choćby na początek.

Firmy często dysponują mieszkaniami lub budżetem na nowych pracowników. Pamiętaj, kto pyta nie błądzi. To proste rozwiązanie i może zaoszczędzić stres. Samodzielne szukanie nie jest takie trudne, ale zajmuje więcej czasu. Najpierw zajrzyj na lokalne strony z ogłoszeniami, nawet jeśli nie znasz dobrze języka. W ten sposób zorientujesz się, ile kosztuje wynajem.

Sprawdź, czy istnieją grupy Polaków lub innych imigrantów w wybranym przez ciebie kraju albo mieście. Często udostępniane są tam ogłoszenia o wynajmie, można też poczytać o tym, które dzielnice są dobre, i znaleźć wiele ciekawostek, o których nie pisze się na stronach z ogłoszeniami.

Decyzja o emigracji nie musi być ostateczna. Zdjęcie ilustracyjne (Adam Stępień / Agencja Wyborcza.pl)

Jak wybrać dobre miejsce

Przeprowadzka do nowego kraju i znalezienie odpowiedniego miejsca do życia mogą być trudne. Warto podzielić szukanie nowego domu na kilka etapów. Po pierwsze, stwórz zakładkę w przeglądarce internetowej z ofertami i osobno plik (lub zagospodaruj stronę w zeszycie) ze swoimi przemyśleniami, plusami i minusami danych dzielnic (miasteczek, regionów, w zależności od tego, co rozważasz). Kiedy już wybrałeś dzielnicę, sprawdź ją pod względem komunikacyjnym, bezpieczeństwa czy hałasu – jeśli możesz, to na własnej skórze, wówczas poczujesz jej klimat, zorientujesz się, jak z niej dojedziesz do pracy itp.

Musisz poznać koszty wynajmu mieszkań w danej okolicy i skonfrontować je ze swoimi zarobkami. Dobrym pomysłem jest wynajem tymczasowego mieszkania choćby na 2–4 tygodnie. W tym czasie możesz szukać lokum na dłużej.

Plusem takiego rozwiązania jest to, że masz już umeblowane mieszkanie i gwarancję trzeciej strony (pośrednik), że przez pierwszy miesiąc nie musisz się martwić o dach nad głową.

Co warto wiedzieć o wynajmie

Co kraj to obyczaj – nie możemy o tym zapominać. To stwierdzenie pojawia się w tej książce kilka razy nie bez powodu. Kraje różnią się od siebie na wielu płaszczyznach i tak jest też w przypadku wynajęcia mieszkania. Na podstawie ofert dowiesz się, jakie panują zasady wynajmu w danym kraju. Na przykład w niektórych obcokrajowcy mają z tym problem. To samo coraz częściej jest w Polsce.

Zdjęcie ilustracyjne (Tomasz Stańczak / Agencja Wyborcza.pl)

Co prawda, w ogłoszeniu nikt nikogo nie dyskryminuje ze względu na narodowość, ale niektórzy właściciele zaznaczają, że oferują lokum tylko osobom mówiącym po polsku. Nieraz okazuje się też, że aby wynająć mieszkanie, trzeba mieć pracę i wydruk potwierdzający ostatnią wypłatę.

Inne rzeczy, na które powinieneś zwrócić uwagę, to:

  • Czy będziesz podpisywać umowę, a jeśli tak, to w jakim języku. Jeśli właściciel nie chce umowy, a wpłacasz kaucję, możesz jej nie odzyskać. Poza tym dopilnuj, żeby dostać za zaliczkę pokwitowanie.
  • Jaka jest wysokość kaucji i jakie są warunki jej odzyskania.
  • W jaki sposób ogrzewane jest mieszkanie lub czy jest w nim klimatyzacja. W przypadku cieplejszych krajów, np. Hiszpanii czy Turcji, ogrzewania może nie być.
  • Czy mieszkanie jest umeblowane. Jeśli tak, spytaj, czy na miejscu możesz się spodziewać całego wyposażenia widocznego na zdjęciu lub podczas oglądania lokum. Może się okazać, że będzie brakować mebli lub sprzętów albo że niezwykle wygodne łóżko zostanie zastąpione kanapą.
  • Czy do podpisu umowy potrzebni są świadkowie. Może się to wydać śmieszne, ale taką umowę musiałam podpisać na Węgrzech.
  • Czy trzeba pokazać wydruki potwierdzające wypłatę pensji. Ta coraz częstsza procedura zaczęła obowiązywać również w Polsce.
  • Które opłaty są wliczone w cenę najmu, np. za prąd, ogrzewanie, gaz, wodę. Jeśli nie są wliczone, to o ile więcej trzeba będzie płacić.
  • Czy Internet jest już podpięty, czy sam musisz to załatwić. Czy możesz to zrobić jako obcokrajowiec. Czy umowę będzie musiał podpisać właściciel.
  • Jakie dodatkowe opłaty będziesz musiał uiścić. Może się okazać, że podatki, opłaty kwartalne, koszty utrzymania (np. ochrona budynku) płaci się osobno. Są to rzeczy, o których się zapomina, a bywają bardzo istotne.
  • Czy musisz meldować swoją przeprowadzkę. Jeśli tak, to czy możesz zrobić to sam, bez właściciela. Z pomocą może przyjść np. pracodawca lub firma zajmująca się relokacją.

Na pierwszy rzut oka to wszystko wydaje się dość skomplikowane. Ale lepiej spytać o wszystko, niż zostać bez zaliczki, do tego w nieogrzewanym i drogim mieszkaniu na końcu świata.

Wskazówka: Kupowanie mieszkania

W niektórych miejscach panuje zwyczaj kupowania mieszkania. Dotyczy to najczęściej mniejszych miast i wówczas o wiele trudniej wynająć jakieś lokum. Ofert w takich miejscach jest niewiele, a jeśli już są, to dość drogie. Zdarzyło mi się to na Węgrzech, w 120-tysięcznym mieście Szekesfehervar. Przez kilka miesięcy zajmowałam pokój w hotelu (część opłat pokrywał pracodawca) i musiałam czekać cierpliwie, zanim coś wynajmę. Drugim rozwiązaniem byłoby kupno mieszkania, ale uznałam, że inwestowanie w nieruchomość przed przeprowadzką nie jest rozsądne.

Przeprowadzka z dzieckiem

Przeprowadzka z dzieckiem to wyzwanie. Więcej rzeczy trzeba zorganizować i wziąć pod uwagę. Rozmawiałam ze znajomymi, którzy przeprowadzili się za granicę z dziećmi lub jako dzieci. Na tej podstawie przygotowałam kilka porad i wniosków, które mogą ci się przydać i cię uspokoić.

Zdjęcie ilustracyjne (Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl)

Przenoszenie się za granicę z pociechą bywa stresującym doświadczeniem zarówno dla rodziców, jak i dla samego dziecka. W większości przypadków bardziej przeżywali to rodzice, bo chcieli przygotować wszystko jak najlepiej i ochronić własne pociechy przed zdenerwowaniem. Oto kilka ważnych rzeczy, które warto przygotować jeszcze przed wyjazdem:

  • Dokumenty: upewnij się, że masz wszystkie niezbędne dokumenty dla dziecka, w tym ważny paszport, wizę czy pozwolenie na pobyt.
  • Szkoła i przedszkole: zacznij poszukiwania szkoły lub przedszkola przed przeprowadzką. Znalezienie miejsca może potrwać, w niektórych krajach lub miastach zapisy są prowadzone z wyprzedzeniem. Wielu rodziców przenosi się w czasie wakacji lub po zakończeniu semestru, żeby zmiana była dla dziecka jak najprostsza.
  • Opieka medyczna: sprawdź, jakie świadczenia medyczne oferowane są przez państwo i twoje ubezpieczenie.
  • Język: jeśli dziecko nie zna języka, powinno zacząć jego naukę jak najwcześniej przed przeprowadzką.

Niektórzy rodzice zastanawiają się, czy lepiej się przenieść, kiedy dziecko chodzi do przedszkola, czy może później. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, a wiek dziecka nie powinien być jedynym czynnikiem decydującym o momencie przenosin.

Niektórzy twierdzą, że przeprowadzka z dzieckiem w wieku przedszkolnym lub wczesnoszkolnym jest łatwiejsza, ponieważ wówczas łatwiej przystosowuje się ono do nowego otoczenia, szybciej nawiązuje kontakty z rówieśnikami i uczy się języka.

Z drugiej strony, takie dziecko wymaga często więcej uwagi. Jeśli masz wątpliwości (niezależnie od wieku dziecka), możesz skonsultować się z psychologiem lub terapeutą. Pomoże ci on najlepiej przygotować pociechę na nowe doświadczenia i zmiany.

Zdjęcie ilustracyjne (Przemysław Skrzydło / Agencja Wyborcza.pl)

Praca za granicą

Z szukaniem pracy za granicą jest związane sporo mitów. Niektórzy np. nadal uważają, że za granicą można pracować tylko w Niemczech, Holandii i na Wyspach (Irlandia i Wielka Brytania). I to najlepiej fizycznie, bo Polak za granicą w biurze sobie nie poradzi. To oczywiście nieprawda: wielu Polaków zajmuje wysokie stanowiska w firmach na całym świecie. Wszystko zależy od naszych umiejętności, ale też od determinacji, zaangażowania i znajomości języka.

Często zaniżamy własne umiejętności i wydaje nam się, że jeszcze wiele musimy się nauczyć. To prawda, ale niejednokrotnie do nowej pracy zostaniemy odpowiednio przygotowani.

Pracodawca, zatrudniając nas, liczy się z tym, że pierwszego dnia nie będziemy wiedzieć wszystkiego, że część rzeczy nauczymy się na miejscu. Kiedy zaczynałam swoją pracę jako księgowa na Węgrzech, moje szkolenie trwało kilka tygodni. Musiałam poznać system, procedury i sporo się nauczyć. Poza tym część zawodowego słownictwa (pracowałam w języku angielskim) nie była mi znana, mimo że na studiach uczyłam się rachunkowości po angielsku. Poszukiwanie pracy może zająć więcej czasu, niż początkowo się planowało. Często jednak znalezienie jej za granicą nie jest aż tak trudne, jakby się mogło wydawać.

Gdzie szukać pracy

Wszystko zależy od tego, czy chcemy pracy na stałe, czy chcemy zacząć od tymczasowej. W drugim przypadku możemy jej szukać przez różne agencje. Kraje, w których można korzystać z pośrednictwa, to nie tylko Niemcy, Holandia czy Belgia. Niektóre firmy specjalizują się w konkretnym kraju, inne w tematyce, np. w hotelarstwie, dlatego warto się rozejrzeć i porównać oferty, zanim skreśli się pośrednika.

Pracy na stałe, na własną rękę warto szukać:

  • na dużych portalach, np. LinkedIn, Indeed, Glassdoor;
  • w zakładce kariera na stronach korporacji;
  • na stronach internetowych z ogłoszeniami z danego kraju;
  • w tematycznych grupach na Facebooku; często mają one angielskie, niemieckie lub inne obcojęzyczne nazwy.

Warto pamiętać, że w agregatach ofert czy grupach nie publikuje się wszystkich ofert, dlatego warto też wpisywać w wyszukiwarce nazwę stanowiska i miejsce pracy. Oprócz tego zawęzić czas publikacji np. do ostatniego tygodnia. W taki sposób znalazłam swoją pracę jako księgowa na Węgrzech (AR Accountant, Hungary). Wiele zagranicznych firm szuka do pracy biurowej osób, które mówią po polsku, ale zazwyczaj nie jest to jedyny wymagany język (trzeba znać język lokalny lub np. angielski).

Ile trwa szukanie pracy

Niektórzy twierdzą, że "za granicą praca leży na ulicy". Często jej znalezienie rzeczywiście nie jest trudne, ale nieraz zajmuje to miesiące. Wiele zależy od zawodu i kraju, a nawet miasta, w którym się szuka – bo w niektórych miejsc dla obcokrajowców jest niewiele. Kiedy szukałam pracy za granicą, brałam udział w różnych rozmowach i znalezienie "tej wymarzonej" zajęło mi około trzech miesięcy.

Nie warto liczyć na to, że ktoś do nas oddzwoni, jak tylko wyślemy aplikację. Tak może się zdarzyć, ale najczęściej firmy oddzwaniają po jakimś czasie, zależnie od rekrutacji i firmy. Bywa też, że otwierają nową rekrutację na stanowisko, po czym zostaje ona zamknięta bez zatrudnienia.

Oferty pracy

Niektórzy aplikują tylko wtedy, gdy spełniają 100 proc. wymagań zawartych w ofercie. Owszem, są stanowiska, na które można zostać zatrudnionym jedynie pod takim warunkiem. Ale jeśli nie spełnia się wymagań, też warto aplikować!

Niektóre firmy dają ogłoszenia o pracę z niezwykle długą listą wymagań, a tak naprawdę najważniejszych jest kilka z nich. Bywa też tak, że pracodawca ma problem ze znalezieniem pracownika i wymagania schodzą na drugi plan.

Niekiedy też w dziale rekrutacji, ktoś źle wrzuci ogłoszenie (np. na juniora, to co obowiązuje na seniora), dlatego zdecydowanie lepiej wysłać aplikację, jeśli się na czymś znamy, niż tego nie robić, bo nie znamy jednego programu.

Zdjęcie ilustracyjne (Tomasz Kamiński / Agencja Wyborcza.pl)

Przy przeglądaniu ofert pracy warto zwrócić uwagę na wymagania, obowiązki czy rodzaj zatrudnienia. Trzeba sprawdzić też sposób aplikacji. Czasami wysyła się maila, niekiedy aplikuje poprzez zewnętrzny system. W niektórych ofertach jest napisane, jak dostarczyć CV, jak je zatytułować itp., czy wysłać CV i list motywacyjny razem, czy też ten drugi dokument nie jest konieczny (jego wysłanie może się wówczas nawet wiązać z odrzuceniem naszej oferty, bo nie wykonaliśmy polecenia). Podobnie jest w przypadku zdjęcia w CV – dodanie go lub niedodanie może skutkować dyskwalifikacją, w zależności od kraju.

Nieraz w ofercie będzie napisane, ile dni wolnych nam przysługuje i jakie są warunki. Zanim podejmie się pracę za granicą, należy sprawdzić przepisy dotyczące zatrudnienia obowiązujące w kraju, do którego się wyjeżdża. Często mówi się o tym, że w Polsce jest najgorzej, ale to nieprawda. O różnicach można opowiadać godzinami.

Wskazówka: Uwierz w siebie

Nie podcinaj sobie skrzydeł. Czasami wydaje się nam, że nie dostaniemy pracy, bo nie jesteśmy zbyt dobrzy, bo kandydatów jest mnóstwo. Różnie bywa: nieraz w Polsce na daną pozycję spływają setki aplikacji, a za granicą będziemy jedynym kandydatem na stanowisko! Miałam taką sytuację w Pradze, kiedy startowałam na stanowisko księgowo-rachunkowe.

Warunki pracy

Warunki pracy za granicą nie zawsze będą lepsze niż w Polsce. I chociaż zazwyczaj pensja jest wyższa, trzeba zwrócić uwagę również na inne aspekty, przez które nasze życie może się dość mocno zmienić. W pracy spędzamy 1/3 dnia, a z dojazdami często nawet więcej. Na obczyźnie obowiązują inne zwyczaje, bo kodeks pracy również się różni od polskiego.

Urlop jest naliczany w innym systemie, do tego dochodzą takie tematy, jak chorobowe czy urlop macierzyński. Różnica pomiędzy kwotą do wypłaty i kwotą brutto bywa większa niż w Polsce – zapłacimy wyższe podatki (tak, to możliwe!). Poza tym inne są dni wolne od pracy i święta.

Oto kilka przykładów z państwa Grupy Wyszehradzkiej: Węgry, Słowacja i Czechy:

  • nadgodziny w Czechach i na Słowacji płatne są 25 proc. więcej (a nie jak w Polsce 50 proc.);
  • zasiłek chorobowy na Słowacji za pierwsze cztery dni wynosi 25 proc. podstawy wymiaru składki opłacanej przez pracownika, od czwartego dnia choroby wysokość zasiłku dziennego wzrasta do 55 proc;
  • urlop na Węgrzech zależny jest od wieku: do 25. roku życia przysługuje 20 dni roboczych, kolejne dni wolne przyznawane są co 2–3 lata, do 45. roku życia, powyżej tego wieku przysługuje 30 dni roboczych;
  • na Węgrzech różnica przy przeliczaniu wypłaty z brutto na netto wynosi aż 34,5 proc. (to więcej niż w Polsce!).

Przepisy wynikające z kodeksu pracy są nadrzędne, ale regulacje wewnątrz firmy mogą mieć wpływ na warunki pracy. Nieznajomość prawa szkodzi, również na emigracji, dlatego lepiej dowiedzieć się wszystkiego jeszcze przed wyjazdem.

*Publikujemy fragment książki Eweliny Gac "Poradnik dla rozważających emigrację", która ukazała się nakładem wydawnictwa Pascal.

Ewelina Gac. Podróżniczka i blogerka, która pisze o sobie: "Uwielbiam odkrywać tajemnicze miejsca i ciekawe miasta. Relaksuję się w naturze. Coś więcej o mnie? Mieszkałam w 6 krajach: byłam księgową na Węgrzech, sprzedawczynią w USA i rekruterką w Polsce."