Biografie
Tatum O'Neal w 2007 roku na premierze filmu 'Stardust' (fot. Shutterstock)
Tatum O'Neal w 2007 roku na premierze filmu 'Stardust' (fot. Shutterstock)

Tekst został opublikowany w 2021 roku. To jeden z najchętniej przez Was czytanych artykułów Weekendu

Świat zachwycił się nią po występie w komediodramacie "Papierowy księżyc". Ale choć rola rezolutnej, palącej papieros za papierosem Addie przyniosła jej Oscara, Tatum nie potrafiła się cieszyć z nagrody. W autobiografii zatytułowanej "Papierowe życie" napisała, że uczucie, które kojarzy jej się z największym wyróżnieniem w filmowym świecie, to "wszechogarniający smutek i poczucie odrzucenia przez rodziców".

Najnowsze wiadomości, poruszające historie, ciekawi ludzie - to wszystko znajdziesz na Gazeta.pl

Ciekawska Tatum

Urodzona 5 listopada 1963 roku Tatum Beatrice O'Neal imię nosi na cześć wybitnego pianisty jazzowego Arta Tatuma. Dziewczynka i jej młodszy o rok brat Griffin Patrick wychowywali się wśród gwiazd kina i estrady - w przypadku potomstwa dwójki hollywoodzkich aktorów nie mogło być inaczej. Matka, Joanna Cook Moore, pojawiła się w ponad 80 produkcjach filmowych i telewizyjnych, w tym w serii "Alfred Hitchcock przedstawia". Ojciec, Ryan O'Neal, zasłynął rolą w melodramacie "Love story". Próbował też sił w boksie i nader często zaglądał do kieliszka. Podobnie jak jego żona, która alkoholem popijała psychotropy.

Zobacz wideo

Kiedy Tatum miała cztery lata, rodzice dziewczynki się rozwiedli. Joanna zabrała dzieci. Rozstanie wywarło druzgocący wpływ na jej psychikę. Wraz z córką i synem żyła na podupadłym kalifornijskim ranczo. Z tego okresu Tatum zapamiętała głód i ciągle nowych partnerów matki, którzy wyciągali ręce w kierunku jej i jej brata, ale nie po to, by ich pogłaskać.

W końcu matka trafiła do kliniki psychiatrycznej. I aż do swojej śmierci w 1997 roku miała z dziećmi tylko sporadyczny kontakt. One zaś zostały umieszczone w znajdującej się w Arizonie szkole z internatem. Ośmioletnia dziewczynka czuła się tam tak samotna, że pewnego dnia w akcie desperacji obcięła swój długi blond warkocz i wysłała go do babci ze strony ojca. Nietypowej przesyłce towarzyszył pełen rozpaczy liścik z błaganiem, by babcia zabrała Tatum do siebie. Wstrząśnięta pani O'Neal natychmiast zatelefonowała do syna. Musiała być przekonywająca na tyle, że hollywoodzki gwiazdor zabrał córkę i syna do siebie.

 

Z perspektywy czasu można się zastanawiać, czy nie byłoby lepiej, gdyby rodzeństwo zostało w szkole z internatem lub trafiło pod opiekę dziadków. Bo powiedzieć, że pan O'Neal miał kontrowersyjne podejście do wychowania, to mało. W domu noc w noc odbywały się szalone, suto zakrapiane imprezy. Ponieważ nikt nie troszczył się, czy dzieci są w tym czasie w łóżkach, ciekawska Tatum często widziała, jak jej ojciec, odurzony alkoholem i narkotykami, podrywa coraz to nowe dziewczyny. Na długiej liście podbojów Ryana znalazły się m.in. Farrah Fawcett, Ursula Andress, Bianca Jagger, Barbra Streisand.

Tatum O'Neal w autobiografii wspomina, że gdy nękana koszmarami przychodziła w nocy do łóżka taty, znajdowała go często w niedwuznacznej sytuacji z kobietą. Ryan wściekał się wówczas, że mała płoszy mu kochanki. Wszędobylska córka coraz bardziej działała mu na nerwy. I wtedy pojawiła się okazja, by jej żywiołowość wykorzystać.

Dziewczynka z księżyca

Po świetnie przyjętej roli w melodramacie "Love Story" (1970) Ryan O'Neal umocnił status gwiazdy występem w filmie "No i co, doktorku" (1972). Reżyserem komedii był Peter Bogdanovich. Właśnie poszukiwał odtwórców głównych ról w swoim najnowszym filmie, "Papierowy księżyc" - komediodramacie rozgrywającym się w czasach Wielkiego Kryzysu. I znalazł ich podczas spaceru po plaży w Malibu.

Gdy Bogdanovitch zobaczył, jak zadziorna Tatum w niewybrednych słowach upomina gogusiowatego, noszącego fular i lakierki ojca, że jego strój nijak nie pasuje do sytuacji, doznał olśnienia. Oto miał przed sobą idealnych odtwórców ról: szemranego sprzedawcy Biblii, który dla korzyści majątkowych udaje ojca rezolutnej sieroty, i małej Addie.

Reżyser dobrze zrobił, ufając intuicji. Obydwoje wypadli świetnie, ale było jasne, że córka przyćmiewa talentem ojca. Gdy tylko pojawiała się na ekranie, oczy wszystkich zwracały się na nią.

Film nakręcony za 2,5 miliona dolarów zarobił ponad 30 milionów. Widzowie walili do kin drzwiami i oknami, by zobaczyć zabawną i wybitnie zdolną dziewczynkę. A ich zachwyt podzielali krytycy filmowi.

Kiedy w rezydencji O'Nealów zadzwonił telefon, a głos w słuchawce poinformował, że Akademia Filmowa ma dobre wiadomości, Ryan nie posiadał się ze szczęścia. Ale gdy okazało się, że nominację do Oscara dostał nie on, a jego 10-letnia córka, wpadł w szał i uderzył dziewczynkę w twarz. Wkrótce potem wyjechał do Anglii, gdzie brał udział w zdjęciach do filmu "Barry Lyndon". Tatum na ceremonię rozdania nagród przyszła z dziadkami.

 

Po wyczytaniu jej nazwiska na buzi 10-latki malowało się szczere zaskoczenie. Ubrana w miniwersję damskiego smokingu - inspirowaną strojem Bianki Jagger - ostrzyżona na krótko drobna blondyneczka wmaszerowała na scenę w obstawie dziadka, Charlesa O'Neala. "Chciałabym podziękować mojemu reżyserowi Peterowi Bogdanovichowi i mojemu ojcu" - powiedziała i uroczo zawstydzona uciekła ze sceny. Podziękowania dla Akademii Filmowej wygłosił za nią z trudem powstrzymujący się od śmiechu dziadek. Ale słodka scenka była tylko przykrywką do ciągnącego się latami dramatu. Dziewczynka nie potrafiła się z nagrody cieszyć. Nawet wychowana w filmowym światku 10-latka nie do końca zdawała sobie sprawę z jej znaczenia. Poza tym wyróżnienie nie przyniosło jej nic prócz cierpienia.

Jako najmłodsza w historii zdobywczyni Oscara Tatum stała się teraz atrakcją imprez organizowanych przez jej ojca, maskotką, z którą każdy chciał zamienić parę słów. Traktowano ją jak dorosłą - lano szampana, odpalano papierosy, a niebawem zaczęto częstować też silniejszymi używkami. W wieku 12 lat Tatum zapaliła pierwszego skręta. Ale, jak wyznała po latach aktorka, najgorsi byli koledzy ojca. "Jestem kobietą i doświadczyłam molestowania więcej niż raz. Nie była to moja wina. Miałam 5, 6, 12, 13 i 15 lat. Wszyscy ci faceci byli ode mnie starsi i nie przypuszczałam, że coś mi grozi. Winą obarczałam siebie, swoją hałaśliwość, swoją ciekawość. 55 lat zajęło mi zrozumienie, czyja to była wina" - napisała na Instagramie O'Neal. Wśród tych, którzy ją skrzywdzili, był m.in. diler zaopatrujący w narkotyki ojca dziewczynki. 

Spadająca gwiazda

Po tym, jak Tatum O'Neal zdobyła Oscara, krytyka wróżyła jej spektakularną karierę. Stało się jednak inaczej. Po części ponosi za to winę branża, która nie do końca miała pomysł na ten wielki, choć nieoszlifowany talent. Ale, jak uważa aktorka, głównym winnym tego, w jaki sposób potoczyło się jej życie, także zawodowe, jest ojciec. Ryan O'Neal nie zrobił nic, by wesprzeć córkę w aktorstwie, skupił się na własnej karierze. Faktu, że nie sprawdził się jako agent i nauczyciel, córka nie ma mu za złe. Problem w tym, że nie poradził sobie jako rodzic, traktował córkę jak koleżankę i rywalkę.

Stabilizację dziecięca gwiazda znajdowała w domu Cher, którą dziewczynka poznała podczas jednej z imprez w domu ojca. W wywiadzie dla stacji CBS O'Neal powiedziała: "Dom Cher był pełen kobiet, mieszkała w nim jej matka, było tam rodzinne ciepło i przyjazna atmosfera. Jedynymi kobietami, które widywałam w moim domu, były zmieniające się codziennie dziewczyny ojca".

Tatum imprezowała nie tylko w domu i u znanych znajomych Ryana, ale też m.in. w słynnym nowojorskim klubie Studio 54. Jej pierwszym chłopakiem był Michael Jackson. Jak wspomina, gwiazdor zerwał znajomość po tym, jak go pocałowała - nie chciał fizycznej bliskości. Tatum przyjaźniła się z o sześć lat od niej starszą Melanie Griffith. Ta relacja zakończyła się jednak z hukiem podczas podróży do Europy w towarzystwie ojca Tatum. Wyjazd obejmował m.in. pierwsze doświadczenia z opium i wizytę u Romana Polańskiego, który włączył dziewczętom film erotyczny "Imperium zmysłów". A kilka dni później zastała swojego ojca w łóżku z 18-letnią wówczas przyjaciółką.

Gdy nie uczestniczyła w imprezach, Tatum O'Neal chodziła na castingi. W kolejnych filmach - komedii sportowej Michaela Ritchiego "Straszne misie" (1976), gdzie wystąpiła u boku Waltera Matthau, czy komedii Petera Bogdanovicha "Ktoś tu kręci"(1978), w której zagrała razem z ojcem i bratem, czy kontynuacji hitu z Elizabeth Taylor "Wielka gonitwa" (1978) - nawet nie zbliżyła się do poziomu aktorskiego z oscarowego "Papierowego księżyca". Sukcesu nie udało się powtórzyć także "Małym kochaniątkom" (1980) z Kristy McNichol ani dramatowi Jules'a Dassina "W kręgu dwojga" (1980) z Richardem Burtonem.

Na domiar złego dorastająca Tatum zaczęła przybierać na wadze. Ojciec poinformował ją, że dodatkowe kilogramy przekreślą jej szansę na aktorską karierę i poradził, żeby kiedy zgłodnieje, zamiast jeść kanapkę wciągnęła działkę kokainy. Tatum schudła i na długie lata uzależniła się od narkotyków. Problemy z używkami miał przez długi czas także jej brat, Griffin.

Ze szponów uzależnienia na jakiś czas wyrwało Tatum dopiero małżeństwo. Poznany w 1984 roku na jednej z imprez tenisista John McEnroe był cztery lata starszy od O'Neal. Para zamieszkała razem po zaledwie dwóch miesiącach znajomości. John często wyjeżdżał na turnieje, zostawiając Tatum w swoim nowojorskim apartamencie. Pewnego dnia dziewczyna odkryła w mieszkaniu spory zapas kokainy. Narkotyk zagłuszał samotność. Kiedy John wrócił do domu, okazało się, że Tatum zużyła podczas jego nieobecności kilkadziesiąt gramów kokainy. John najpierw szalał, a potem uznał, że lekiem na problemy Tatum będą ślub i dziecko. Wydawało się, że miał rację - w ciąży O'Neal była czysta. Plotkarska prasa obwieściła parę "małżeństwem roku". Na ślubie nie było nikogo z rodziny Tatum - z wszystkimi była pokłócona.

W maju 1986 Tatum urodziła synka, Kevina, a rok później drugiego - Seana. O ile macierzyństwo chwilowo uciszyło demony Tatum, o tyle z Johnem zaczęło się dziać coś niedobrego. Za kryzys w karierze obwiniał żonę, zaczął ją bić, zmuszał do odrzucania filmowych propozycji. Antidotum na małżeńskie problemy miało być kolejne dziecko, ale narodziny Emily w 1991 roku nie zmieniły ich relacji na lepsze. Zaledwie rok później para spotkała się w sądzie. Walkę o prawa do opieki nad dziećmi szeroko komentowały media.Tatum stres leczyła heroiną, a John nie omieszkał poinformować o tym sądu. W konsekwencji to jemu przyznano pełną opiekę nad dziećmi. Jak łatwo się domyślić, utrata rodziny jeszcze mocniej popchnęła O'Neal w szpony nałogu.

Być kochaną

W latach 90. Tatum zagrała jedynie drobną rolę w filmie "Basquiat - taniec ze śmiercią" (1996). Była sfrustrowana i samotna. Dopiero w 2003 roku na jubileuszowej 75. ceremonii rozdania Oscarów pojawiła się na scenie podczas uroczystej prezentacji aktorów - wszystkich dotychczasowych laureatów nagrody Akademii. Ale nie przyniosło to renesansu zainteresowania nią, podobnie jak gościnny udział w serialu "Seks w wielkim mieście" czy w programie "Taniec z gwiazdami".

Dopiero w 2008 roku nazwisko O'Neal znów trafiło na nagłówki brukowców, ale nie był to rodzaj sławy, jakiego chciała. Prasa doniosła, że była dziecięca gwiazda kina kupowała na ulicy crack. Areszt przyniósł wstrząs i otrzeźwienie zarazem. Aktorka zapewniła, że z narkotykami koniec. Ponoć trzyma się tego do dziś.

Rok po incydencie z crackiem pojawiła się na pogrzebie Farah Fawcett, wieloletniej partnerki swego ojca. Nie rozmawiali przez lata. Ryan początkowo nie rozpoznał w atrakcyjnej blondynce składającej mu kondolencje swojego dziecka i próbował ją poderwać. "Hej, malutka, chcesz się stąd wyrwać?" - miał zapytać. Skonsternowana Tatum przedstawiła się jako jego córka. Wkrótce potem wystąpiła wraz z ojcem w skupiającym się na temacie ich pojednania reality show "Ryan and Tatum: The O'Neals". On cierpiał wówczas na nowotwór prostaty.

Tatum O'Neal w 2007 roku (fot. Shutterstock)

Tatum O'Neal wciąż wspiera ojca w chorobie. Pięć lat temu aktorka dowiedziała się, że też jest poważnie chora - na reumatoidalne zapalenie stawów. Choroba o podłożu autoimmunologicznym może prowadzić do trwałej niepełnosprawności. O'Neal przeszła kilka operacji, w mediach społecznościowych dzieli się zdjęciami swoich blizn. Tych na ciele, bo psychiczną traumą podzieliła się w wydanej w 2005 roku, a przywoływanej tu już, autobiografii zatytułowanej "Papierowe życie". Aktorka skupiła się w niej na trudnym dzieciństwie i patologicznej relacji z ojcem. Otwarcie mówi też o traumach i chorobie w wywiadach. Podkreśla, że nieocenionym wsparciem jest dla niej córka, aktorka Emily McEnroe.

W wywiadzie dla CBS Tatum stwierdziła, że żałuje rozwodu, bo po latach zrozumiała, że w małżeństwie było jej dobrze: "Byłam kochana, ktoś się o mnie troszczył. Przecież właśnie tego wszyscy chcemy" - powiedziała aktorka.

Najnowsze wiadomości, poruszające historie, ciekawi ludzie - to wszystko znajdziesz na Gazeta.pl

Natalia Jeziorek. Absolwentka Wydziału Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ i Wydziału Form Przemysłowych ASP. Na florenckiej Polimodzie studiowała fashion marketing i organizację eventów. Obecnie współpracuje z magazynem "K MAG", portalami Sezon, Pride i Enter the Room.