Potrzebuję Szwajcarii
Wspólne patrzenie w jednym kierunku - tym razem ze szczytu Rochers de Naye w kierunku Fryburga (fot. Andre Meier)
Wspólne patrzenie w jednym kierunku - tym razem ze szczytu Rochers de Naye w kierunku Fryburga (fot. Andre Meier)

Lato kojarzy się z kolacjami pod gwiazdami, nastrojowymi rejsami po jeziorach i dzieleniem się na szlaku ostatnią kanapką z serem. Kiedy obok nas jest druga połówka, nie liczy się już nic więcej.

Oto tylko kilka propozycji romantycznych wypadów w duchu swisstainable - nie tylko dbałości o naturę, lecz także uważności i czerpania radości nawet z drobiazgów, doświadczania Szwajcarii w najczystszym wydaniu. 

Swisstainable może być bardzo romantyczne - w szczególności na moście nad wodospadem Giessabach (fot. Markus Aebischer)

Lucerna – statkiem po jeziorze

Szwajcaria ma wyjątkowo różnorodne hotele, a jedną z jej wizytówek są hotele historyczne. Pierwotnie były rezydencjami zamożnych rodzin, kamienicami o średniowiecznym rodowodzie, zamkami, które niejedno widziały, fabrykami. Po latach, pieczołowicie odrestaurowane, dostają drugie życie. Są rozrzucone po całym kraju, a dwa wyjątkowo magiczne czekają na gości w Lucernie, nad pięknym Jeziorem Czterech Kantonów.

Lucerna zachwyca na każdym kroku. Z drugą połówką koniecznie wybierzcie się na spacer zabytkowym Mostem Kaplicznym (fot. Andre Meier)

Zakochanym polecamy Romantik Hotel Wilden Mann****, który tworzy siedem połączonych wąskich domów na starym mieście. Sam budynek jest już więc nadzwyczajny. Najstarsza wzmianka o mieszczącej się tu niegdyś tawernie pochodzi z 1517 roku. Hotelem w stylu belle epoque Wilden Mann stał się w 1860 roku. Dziś to prawdziwa kapsuła czasu, po której wiodą kręte korytarzyki prowadzące do 48 urokliwych pokoi. Każdy z nich jest inny. Właściciele hotelu żartują, że stali goście mają tu swoje ulubione pokoje, dopóki... obsługa nie przydzieli im innych – wtedy te nowe stają się ulubionymi. Dwie hotelowe restauracje serwują znakomitą wołowinę Stroganoff i befsztyk Chateaubriand. W sam raz na kolację we dwoje, prawda?

Najwyższej klasy hotele, zniewalająca starówka, widoki i okolice Lucerny to Szwajcaria w pigułce (fot. Jan Geerk)

Wilden Mann jest świetnie położony – mieści się zaledwie 200 m od największej atrakcji miasta, czyli średniowiecznego mostu Kaplicznego i blisko jeziora. Mimo to jest tu cicho i bardzo przytulnie. W Lucernie zakochani powinni skierować swoje kroki także w stronę Mostu Plewnego, który jest młodszy niż powstały około 1360 roku most Kapliczny, jego budowę datuję się na 1408 rok. Bogato zdobionym malowidłami sprzyja romantycznym spacerom i trzymaniu się za rękę. Po takim przechadzce pary mogę odpocząć na starówce, w jednej z restauracji. Gdy złapią oddech, mogą zrobić piękne zdjęcie przy zdobionej maskami fontannie Fritschi i udać się na drugą część spaceru, tym razem po to, aby podziwiać stary ratusz i wieżę z zegarem, pochodzącą z XVI wieku.

Wieczorem warto się wybrać do jednej z wielu klimatycznych knajpek tuż nad brzegiem Jeziora Czterech Kantonów (fot. Andre Meier)

Wracając do wyboru hotelu, szukającym romantycznych chwil spodoba się także Schweizerhof Luzern*****. To częściowo zabytek. Dodajmy: luksusowy. Nie da się go nie zauważyć. Przycupnął, wcale nie skromnie, nad brzegiem Jeziora Czterech Kantonów – z okien widać taflę wody, góry i Miasto Świateł, a do mostu Kaplicznego idzie się parę minut. W Schweizerhofie zatrzymywali się między innymi Mark Twain, Lew Tołstoj i James Bond (w przebraniu Rogera Moore’a).

Wschód słońca znad Rigi widziany na nadbrzeżu Lucerny (fot. Andre Meier)

Niemal z progu hotelu Schweizerhof wypływają statki w rejsy po Jeziorze Czterech Kantonów. Zakochani koniecznie powinni udać się na taką wycieczkę! Wybierzcie zabytkowy, bocznokołowy parowiec - stary statek parowy z dwoma kołami po obu burtach. Okoliczne szczyty Rigi i Pilatus zachęcają do wjazdu na górę i romantycznych spacerów. Po przejażdżce wykąpcie się w wydzielonym w jeziorze basenie, na przykład Seebad, którego infrastruktura utrzymana jest w stylu belle epoque. A panoramicznym Ekspresem Wilhelma Tella skoczcie na kawę na drugą stronę Alp, do Ticino.

Więcej miejskich hoteli z historią znajdziecie TUTAJ.

TUTAJ poznacie najlepsze hotele dla wielbicieli designu.

Luzerna śmiało może konkurować o tytuł najromantyczniejszego miasta Szwajcarii. Jednym z ostatnich trendów jest organizacja ceremonii zaślubin z widokiem na Jezioro Czterech Kantonów (fot. Dominik Baur)

Lugano – miasto, gdzie nie trzeba się śpieszyć

Szukasz czegoś naprawdę wyjątkowego? Na zaręczyny albo ważną rocznicę? Wszelkie oczekiwania spełni pobyt w Grand Hotelu Villa Castagnola*****, czyli dawnej rezydencji rosyjskich arystokratów. Wzniesiony w 1880 roku budynek jest zaliczany do "typowo szwajcarskich hoteli" - łączących wyjątkową estetykę budowli z drewna i kamienia z obsługą gości stojąca na najwyższym poziomie. Grand Hotel Villa Castagnola***** jest także jednym najwytworniejszych butikowych hoteli na świecie. Dość powiedzieć, że freski w jednej z sal namalował Francisco Goya. Hotel leży w prywatnym subtropikalnym parku nad brzegiem jeziora Lugano, ma własne kąpielisko i dwie znakomite restauracje. Temperatura latem oscyluje tu w okolicy 30 stopni Celsjusza, więc możemy doświadczyć klimatu rajskiej wyspy. Tym bardziej, że w parku otacza nas subtropikalna roślinność. Jest tu po prostu bajecznie i zakochani poczują się jak na egzotycznych wakacjach.

Mix włoskiego klimatu i swisstainable - to musi być Lugano! (fot. Roman Burri)

Włoskojęzyczny region Ticino, do którego należy Lugano, bardzo różni się od typowo alpejskich regionów Szwajcarii - ma swój niepowtarzalny charakter. Kompaktowe miasto, w którym zaletą dla mieszkańców są niewielkie odległości między mieszkaniem, pracą, szkołą, tonie w kwiatach i uwodzi śródziemnomorską atmosferą dolce far niente. A słodkie nic nierobienie – bo to oznacza ten termin - to idealny pomysł na relaks z drugą połówką. Możemy tu urządzić piknik, przytulać się na ławce parku, po prostu spędzać razem czas!

W Lugano dzień można zacząć od espresso i wskoczyć szybko na SUP'a - z perspektywy wody najlepiej podziwia się piętrzącą nad miastem górę San Salvatore (fot. Andre Meier)

Historyczne centrum Lugano jest wolne od ruchu samochodowego, a jezioro otaczające miasto, góry i liczne parki zachęcają do aktywnego spędzania czasu (warto wjechać na szczyt San Salvatore). Albo do wspomnianego lenistwa: jedzenia, leżenia na kocu, rozmawiania i cieszenia się chwilą. W końcu jesteśmy w Szwajcarii, a tu nie musimy się śpieszyć, możemy doświadczać i uczyć się włoskiego dolce vita, czyli słodkiego życia, na co dzień.

Lugano ma też świetny system miejskich rowerów PubliBike. Na dwóch kółkach można zwiedzić całą okolicę w duchu wspomnianego swisstainable. Możemy nieśpiesznie odkrywać nowe zakamarki miasta, a to wszystko z dbałością o środowisko i swoje potrzeby (więcej TUTAJ). Rowery są dostępne w 47 stacjach w mieście i można je odblokować za pomocą smartfona lub zarejestrowanego wcześniej SwissPassa, po czym zwrócić na dowolnej stacji.

Gdzie jechać we dwoje? Proponujemy trasę Lugano Bike Route. Liczy ona cztery etapy – pierwszy to 23 km, drugi 30 km, kolejno odpowiednio: 39 km, 29 km. Nie musimy pokonywać wszystkich szlaków. Wystarczy na przykład pierwszy, dzięki której zobaczymy szczyt Monte Tamaro.

Więcej natury? Łapcie ebike’i i udajcie się na wycieczkę rowerową, im wyżej tym lepszy widok na panoramę Lugano (fot. Andre Meier)

W Ticino doskonale poczujemy filozofię swisstainable. To rozsądne podróżowanie, nie tylko dbałość o naturę, lecz także większa uważność i czerpanie radości nawet z drobiazgów. Jest to widoczne na każdym kroku. Przykładowo z kartą Ticino Ticket można bezpłatnie korzystać z komunikacji publicznej w całym kantonie i otrzymać atrakcyjne zniżki na ponad sto lokalnych atrakcji. A przy dobrej pogodzie po jeziorze Lugano popływacie pierwszą szwajcarską łodzią o napędzie elektrycznym. Vedetta 1908, jak sama nazwa wskazuje, została zbudowana ponad sto lat temu! Wszystkie informacje na jej temat znajdziecie na stronie www.lakelugano.ch.

Korzystając z transport wodnego, samochodu lub roweru możecie udać się do Gandrii - wioski na północnym krańcu Lugano, na romantyczny lunch nad brzegiem jeziora (fot. Silvano Zeiter)

Wegetarianie znajdą w Ticino swój raj. Wiele restauracji opiera menu na lokalnych, sezonowych produktach pochodzących z tutejszych targów. Nietrudno też znaleźć pozostające w harmonii z naturą miejsca noclegowe – od domów wakacyjnych, przez liczne agroturystyki po ekohotele, w których właściciele dokładają starań, aby wszystkie wykorzystywane rozwiązania były proekologiczne. Nie znajdziemy tu więc plastikowych naczyń w pokojach, a wszystkie urządzenia będą energooszczędne.

Czy to w hotelowej restauracji czy też na mieście - w Szwajcarii każdy moment jest wyjątkowy. Tym bardziej o zachodzie słońca w Lugano (fot. Silvano Zeiter)

Biorąc pod uwagę, że około 52 proc. powierzchni kantonu pokrywają lasy, miejsc spacerowych jest mnóstwo. Polecamy się przejść zwłaszcza "ścieżką sensoryczną" w Parco San Grato.

Parco San Grato to oaza zieleni i doskonały punkt widokowy (fot. Roland Gerth)

Bawiąc się i korzystając ze wszystkich pięciu zmysłów, doświadczycie natury w sposób bardziej świadomy i uważny. Jeśli szukacie tutaj innego rodzaju zakwaterowania – na przykład kempingu, schroniska młodzieżowego, agroturystyki czy alpejskiej chatki, koniecznie zajrzyjcie TUTAJ.

Wybierzcie się także na spacer po jednym z wielu gajów oliwnych otaczających Lugano (fot. Silvano Zeiter)

W ramach wymyślonego w pandemii przez parę młodych ludzi projektu "Swing the World", zachęcającego do wyjścia z domu i kreatywnej zabawy na świeżym powietrzu, w szczególnie pięknych lokalizacjach Ticino zainstalowano plenerowe huśtawki. Na razie jest ich 12 (w tym w urokliwej wiosce Morcote nieopodal Lugano). Usiądźcie wygodnie, odepchnijcie się stopami i dajcie się ponieść emocjom. Więcej TUTAJ.

Bujając się na jednej z huśtawek można podziwiać zachodzące nad jeziorem słońce (fot. Nicola Fuerer)

W bańce pod rozgwieżdżonym niebem

Jedną z najbardziej romantycznych i zarazem ekscytujących form zakwaterowania w Szwajcarii są "hotele z milionem gwiazdek". Nazywano tak rozsiane po całym kraju specjalne "pokoje hotelowe", które mają przezroczyste ściany i dzięki temu niczym nie przesłaniają widoku na niebo. W niektórych zakochani mogą spędzić noc wręcz pod gołym niebem. W cudownych lokalizacjach i ekskluzywnych warunkach stworzonych dla dwojga goście doświadczają kontaktu z naturą w najczystszej postaci.

Prawdziwy 'hotel' pod milionem gwiazd; spanie w namiocie jako budżetowe rozwiązanie również jest możliwe w wielu miejscach w Szwajcarii (fot. Silvano Zeiter)

Niesamowite "hotele z milionem gwiazdek" czekają na pary we wschodniej Szwajcarii. W hoteli Bubble Arenenberg można spędzić noc w sferycznym namiocie na skraju winnicy, z widokiem na ogrody Arenenberg i Jezioro Bodeńskie. Przezroczyste ściany chronią przed deszczem i wiatrem i pozwalają przez całą noc cieszyć się widokiem rozgwieżdżonego nieba. Goście mają tu prywatność, wygodne podwójne łóżko, dyskretną łazienkę i dwa e-biki do dyspozycji w ciągu dnia. Podobnych wrażeń dostarczy bąbelkowy hotel Bubble Hotel Hagschnürer. Obydwa działają w ramach tej samej sieci Thurgau Bubble Hotels.

Nie da się bardziej naturalnie - doświadcz niezwykłej wolności i magii przyrody wybierając jeden z 'bańkowych' hoteli w Szwajcarii (fot. Ivo Scholz)

Nieco inny nocleg pod gwiazdami – w bajecznym drewnianym domku urządzonym w typowym stylu regionu Appenzell we Wschodniej Szwajcarii – czeka na dużej na łące na farmie na obrzeżach wioski Herisau. Nazywa się Alpenbritsche i dzięki dachowi z pleksiglasu oraz otwartemu frontowi (który można zamknąć przesuwnymi drzwiami) oferuje panoramiczny widok na okolicę. Na miejscu czeka też wanna z hydromasażem i sauna, a Herisau jest świetną bazą wypadową na wędrówki między szczytem Säntis i Jeziorem Bodeńskim.

Jeśli jednak cenisz wygodę, ale wciąż pragniesz mieć naturę na wyciagnięcie ręki wybierz jedną z wielu gustownych agroturystyk - ta znajduje się w Merlischachen w pobliżu Lucerny (fot. Andre Meier)

Wszystkie najwspanialsze "hotele z milionem gwiazdek" możecie przejrzeć TUTAJ. A jeśli szukacie hoteli, które są oazami relaksu w centrach dużych miast, zajrzyjcie TUTAJ.

W Szwajcarii mnogość opcji noclegowych sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie, aby spędzić wyjątkowe chwile we dwoje (fot. Giglio Pasqua)