Zbliża się Black Friday, po nim Mikołajki, a po Mikołajkach Święta. To moment, kiedy szukając prezentów, przeglądamy oferty w sieci. Zakupy w internecie są bardzo wygodne, wiadomo, ale… No właśnie. Pod warunkiem, że nie damy się oszukać i – oszczędzając czas – stracimy oszczędności.
- Internetowi przestępcy działają systematycznie i wykorzystują każdą możliwość, by nas oszukać. Trwają już "czarne tygodnie" z supercenami, w grudniu są Święta – pośpiech, emocje – to cyberprzestępcy lubią najbardziej, dlatego zachowajmy spokój i zdrowy rozsądek – mówi Robert Grabowski, szef CERT Orange Polska.
Najnowsze dane CERT Orange Polska nie pozostawiają złudzeń. Październik wręcz obfitował w zagrożenia związane z fałszywymi inwestycjami i oszustwami "na kupującego". Jednak skuteczność środków ochrony przed internetowymi zagrożeniami, które podejmuje CERT Orange Polska, napawa optymizmem. Tylko w październiku zespół zablokował ponad 17 tys. nowych domen używanych do wyłudzeń danych lub pieniędzy. Niestety, skala zjawiska stale rośnie. Dla porównania: podczas tego samego okresu w ubiegłym roku zablokowanych zostało 6,4 tys. takich domen. A na strony tworzone przez oszustów, zablokowane przez CyberTarczę, próbowało wejść niemal 900 tys. użytkowników.
Natomiast w 2022 roku, jak podaje Raport CERT Orange Polska, przeszło 10 procent zidentyfikowanych przez zespół oszustw, stanowiły fałszywe sklepy. A ponieważ oszuści świetnie rozpoznają trendy, nic dziwnego, że najchętniej grasują w okolicy Świąt Bożego Narodzenia. Warto więc dowiedzieć się, na co trzeba szczególnie uważać.
"Fantastyczny prezent, tylko u nas"
Przedświąteczny czas obfituje w najróżniejsze reklamy. W sieci wpadamy na nie niemal wszędzie i niemal bez przerwy. Najczęściej w mediach społecznościowych – to zdecydowanie najpopularniejszy sposób namawiania ofiar na fałszywe inwestycje. Jak podają eksperci CERT Orange Polska, większość wykrytych przestępstw tego typu pochodzi właśnie z mediów społecznościowych.
Oszuści czatują też na swoje ofiary w serwisach internetowych i w "darmowych" aplikacjach mobilnych. Właśnie w ten sposób może do ciebie dotrzeć informacja o „fantastycznym prezencie", który kupisz "najtaniej", "tylko u nas". Co ważne, w czołówce zagrożeń znalazły się: fałszywe oferty inwestycji, oszustwo "na kupującego" i fałszywe sklepy.
Pamiętaj, że sieciowi oszuści zawsze idą równo z trendami. Na podejrzane SMS-y, sugestie nieodebranych "oszczędności", superceny, propozycje niesłychanie rentownych inwestycji – w tym w narodowy majątek i tym podobne "okazje", powinna nam się od razu zapalić czerwona lampka. Na co jeszcze zwracać uwagę?
Jak mogą wyglądać fałszywe sklepy
Nie dajmy się ponieść emocjom, które często zwykle towarzyszą zakupom. Zamiast tego, spokojnie i bez pośpiechu upewnijmy się, czy ktoś właśnie nie chce nas oszukać. Na początek warto jest dokładnie sprawdzić adres strony. Przyjrzeć mu się od początku do końca i zweryfikować czy nie wygląda np. w takim stylu: https://uczciwysklep_pl.xyz. Generalnie dobrze jest stosować zasadę ograniczonego zaufania dla domen .xyz, .store czy podobnych. Warto też powoli, kilka razy przeczytać adres witryny, by upewnić się, czy nie ma w nim literówek albo podwojonych, czy zamienionych miejscami liter.
Wpisz w wyszukiwarkę adres sklepu i sprawdź, jak dużo wyników do niego prowadzi. Może wyników nie ma albo jest ich parę, bo sklep istnieje raptem od tygodnia? Być może trafisz na stronę z opiniami o tym sklepie. Jeśli się pojawią, wnikliwie je przeczytaj.
Wnikliwie przeczytaj również i komentarze. Oczywiście z naciskiem na te niepochlebne i najnowsze. Dokładnie przeanalizuj ich treść, by poznać przyczynę wystawionego komentarza. Uwaga: jeśli oszust jest bardziej cwany, może przez kilka miesięcy gromadzić "pozytywy" i dopiero tuż przed świętami zaplanować "atak szczytowy". Zdarza się też, że fałszywe sklepy w ogóle nawet nie bawią się w komentarze. Oczywiście warto wiedzieć, że "sklep-krzak" może mieć również fałszywe opinie rzekomych nabywców.
Kolejny krok: sprawdź dokumenty. Chodzi o dostępne na stronie informacje o sklepie. Poszukaj regulaminu i polityki prywatności. Przede wszystkim nie kupuj zbyt szybko, zanim tego nie sprawdzisz. Zobacz, czy w ogóle są, czy zawierają dane podmiotu, a nie są dokumentem, przeklejonym z sieci, bez konkretnych informacji. Jeśli znajdziesz dane, nie zaszkodzi sprawdzić w CEIDG, czy przynajmniej NIP jest prawdziwy. W CERT Orange Polska nierzadko zdarzała się sytuacja, że szukając zagranicznego numeru podatkowego np. jednego ze sklepów zarejestrowanego w Holandii, znajdował informację o nieistniejącym kodzie, zawieszonej działalności czy braku zezwolenia na sprzedaż w Unii Europejskiej.
Czy dane zawsze są prawdziwe? Nawet jeśli je znajdziesz, to jeszcze nic nie znaczy! Nie raz i nie 10 zdarza się, że NIP wpisany np. w CEIDG okazuje się nieprawidłowy. Należy do innej firmy, czy też legitymująca się nim firma nie miała pozwolenia na sprzedaż w sieci. Na stronie sklepu jest adres? Sprawdź go w Mapach Google’a.
Cudów nie ma
Na koniec przyjrzyj się dokładnie temu, co najważniejsze, czyli sposobom płatności za zakupy i wysyłce. Nie ma możliwości płacenia kartą tylko przelewem bankowym na konto? Czerwona lampka. Jeśli jest pośrednik płatności, wracamy do pierwszych kroków, czyli sprawdzamy adres strony i to, czy bramka też nie jest fałszywa! Brak wysyłki za pobraniem też jest podejrzany. Można przecież sprawdzić wtedy zawartość paczki, zanim się potwierdzi jej odbiór. A przede wszystkim – musi ona w ogóle zostać wysłana do kupującego.
Jeśli sklep oferuje tylko wysyłkę za pobraniem, również nie zamawiaj. Może się bowiem zdarzyć, że otrzymasz przedmiot o znikomej wartości, którego nie uda się zwrócić. Czerwona lampka.
Najlepiej i najbezpieczniej jest skorzystać z odbioru osobistego lub poprzez popularne platformy sprzedaży. Ta forma transakcji wystawia nieuczciwych sprzedawców na duże ryzyko. Płać kartą kredytową, najlepiej jednorazową. W przypadku oszustwa możesz skorzystać z procedury chargeback, czyli zwrotu pieniędzy za transakcję. I, choć to wydaje się nieco wbrew twojemu interesowi, na zimno przyjrzyj się cenie. Jeśli upatrzona rzecz kosztuje 1000 zł, a znajdziesz ją za 800, może to być prawdziwa okazja. Ale jeśli ta sama rzecz trafiła ci się za 300 złotych, to niemal na pewno oszustwo.
Owszem, okazje cenowe się zdarzają, ale cudów nie ma. Rób prezenty swoim bliskim, a nie oszustom. Sprawdzenie sklepu zajmie chwilę, a zaoszczędzisz dzięki temu mnóstwo nerwów. Można też mieć internet w Orange Polska. Wtedy chroni cię CyberTarcza.
Materiał promocyjny ORANGE POLSKA