Ania to nieprawdopodobnie wręcz zapracowana szefowa działu w jednej z warszawskich agencji reklamowych. Prywatnie jest żoną Jacka i mamą 9-letniej Oli. Przyznaje, że choć dla klientów przez całą jesień kreuje świąteczne reklamy, sama dopiero na kilka dni przed Wigilią może poczuć nastrój zbliżającego się Bożego Narodzenia. To wtedy tradycyjnie do córki przyjeżdża z Podlasia mama, by pomóc w przygotowaniach i trochę ją odciążyć w tym napiętym dla niej okresie.
Ania z wytęsknieniem czeka na te odwiedziny. Z mamą widują się zdecydowanie za rzadko. Najbardziej jednak zachwycona jest zawsze Ola. Dla niej wraz z przyjazdem ukochanej babci zaczynają się prawdziwe święta. Razem spędzają całe godziny w kuchni, przygotowując kolejne potrawy. A przede wszystkim - to moment, na który dziewczynka czeka przez niemal cały rok - pieką ciasteczka. To rodzinna tradycja, w której Ola bierze udział, od kiedy nauczyła się siedzieć. Sama też podpowiada dorosłym, jak ulepszać tradycyjne wypieki. Jej pomysłem, który przyjął się w rodzinie, jest ozdabianie kruchych ciasteczek kremem Nutella?. Gdy Ania i jej mąż Jacek wracają z pracy, chętnie włączają się do ich produkcji. W tych momentach Olę równie bardzo jak formowanie ciastek czy pokrywanie ich ulubionym kremem Nutella? pochłania słuchanie wspomnień z dzieciństwa, które snują mama i babcia.
Nie tylko w domu Ani czas przed świętami jest wyjątkowy. Przygotowania do Bożego Narodzenia i same święta większość z nas traktuje jako czas szczególny. To wtedy spotykamy się z bliskimi, odwiedzamy dawno niewidzianych krewnych i jednoczymy się wokół stołu. To wtedy dzieci przyjeżdżają z miast do rodzinnych domów, wnuczki spotykają dziadków i babcie i - chociaż na chwilę - odtworzone zostają tradycyjne polskie rodziny wielopokoleniowe. Ten wyjątkowy czas ma ogromną wartość dla nas wszystkich. Scala rozrzuconych po kraju czy świecie bliskich, przypomina o łączącej ich miłości i wspólnym dziedzictwie, skłania do wspomnień. Po prostu na nowo zbliża młodych i starych.
Więcej uśmiechu
Takie międzypokoleniowe spotkania to nie tylko radość ze wspólnego celebrowania świąt i okazja do okazania miłości bliskim osobom. Niosą one ze sobą również wiele wymiernych korzyści. Zwrócili na to uwagę np. badacze z australijskiego School of Science and Health University, którzy wykazali, że dzięki zabawom z małymi wnuczkami starszym osobom poprawia się nastrój, ale - co równie ważne - mniej szwankuje im pamięć. Dzięki kontaktom z maluchami dziadkowie i babcie są też aktywniejsi fizycznie i odczuwają większą radość życia.
Oczywiście dzieci również korzystają na kontaktach z seniorami. Mają okazję przekonać się, że świat jest znacznie bardziej zróżnicowany niż ich prywatny kosmos, zamieszkiwany zwykle przez stosunkowo młodych. Obopólne korzyści są tak duże, że w wielu miejscach organizowane są specjalne programy, w ramach których dzieci z przedszkoli odwiedzają seniorów lub odwrotnie. Badania prowadzone na brytyjskim Bangor University wykazały, że już po trzech dniach takich odwiedzin dzieciaki stawały się uważniejsze, a seniorzy dużo częściej się uśmiechali.
Babciu, wytłumaczę ci to!
Nic więc dziwnego, że obie grupy: wnuczęta i dziadkowie, zazwyczaj bardzo za sobą przepadają. Świetnie widać to u Ani i Jacka w domu. Ola nie odstępuje babci na krok. Zdążyła już nauczyć ją obsługi jej nowego telefonu, wyjaśniła, co to znaczy LOL, i pokazała ulubione filmiki na YouTube. Babcia natomiast przekazała Ani swój zeszyt z tradycyjnymi przepisami na świąteczne przysmaki. Razem z wnuczką zastanawiają się, jak zaserwować je w nowoczesnym wydaniu, ale tak, by zachowały swój charakter.
Anię trochę niepokoi, że na jej widok babcia i Ola coraz częściej wymieniają spojrzenia i wybuchają śmiechem. Widzi jednak, jak wiele dobrego niesie ta relacja zarówno jej córce, jak i mamie, która - co Ania z radością zauważa - jest zdecydowanie lepiej zorientowana we współczesnych trendach, technologiach i modach niż inne znane jej seniorki. "No tak, ale one nie mają 11-letniej korepetytorki" - dodaje w myślach Ania.
Cieszy ją też wpływ, jaki babcia ma na jej córkę. Ola, jeszcze kilka dni temu zupełnie niedojrzała i zajęta wyłącznie sobą, zrozumiała, patrząc na starszą panią, że i ona kiedyś będzie taka jak mama, a potem, po wielu, wielu latach - jak zapewniła ją babcia - stanie się taka jak ona. Dobroczynny wpływ, jaki ma babcia na Olę, nie dziwi w świetle badań prof. Ann Buchanan z Wydziału Polityki Społecznej Oxford University. Obserwując grupę 1500 dzieci, ustaliła ona, że te z nich, w których wychowywanie w znacznym stopniu angażowali się dziadkowie, sprawiały mniej kłopotów.
I choć Ola jest dzieckiem prawie bezproblemowym, to wyraźnie widać, jak dzięki tym rodzinnym spotkaniom staje się w widoczny sposób dojrzalsza czy może - zastanawia się Ania - wręcz doroślejsza. No i całkiem nieźle już radzi sobie w kuchni. Ten sernik z kremem Nutella?, który zaserwowała na deser w poprzednie święta, był naprawdę pyszny! Oczywiście, przepisu na ten wypiek nauczyła ją babcia. Ciekawe, co wykombinują razem w tym roku. Bo że będzie smakowicie, zabawnie i wzruszająco, co do tego Ania nie ma wątpliwości.
Materiał promocyjny marki Nutella