Społeczeństwo
Zdrowa kuchnia nie wymaga wyszukanych składników (fot. unsplash.com)
Zdrowa kuchnia nie wymaga wyszukanych składników (fot. unsplash.com)

Sałatka koko-komo z miętowym dressingiem z tahini

Moja przyjaciółka Henriette jest jedną z najbardziej utalentowanych (i skromnych!) kucharek, jakie znam. Przez wiele lat pracowałyśmy w organicznej restauracji wegetariańskiej i bardzo wiele się od niej nauczyłam - na przykład tego, by myśleć nieszablonowo i zestawiać składniki na różne, pozornie dziwne sposoby. Pewnego dnia robiła surówkę z kapusty i dodała do niej prażone wiórki kokosowe. Popatrzyłam na te zabiegi i uniosłam brew - przy surówce z kapusty lepiej nie kombinować! Ale się udało. Od tamtego dnia regularnie dosypuję kokosa do kapuścianych surówek. Nadaje im słodkawą, orzechową nutę i sprawia, że lekka kapusta staje się bardziej treściwa. W mojej wersji przepisu pojawia się komosa, dzięki czemu możemy mieć danie główne, lecz nie trzeba jej dodawać. Gładki, kremowy, miętowy dressing z tahini jest niewyobrażalnie smaczny i można go wykorzystać do wielu różnych potraw - polewaj nim wszystko, zwłaszcza jeśli wydaje się, że nie będzie pasował!

6 porcji

Komosa

Pół kubka / 85 g komosy, najlepiej namoczonej 1 kubek / 250 ml wody Pół łyżeczki drobnej soli morskiej

1. Przyrządź komosę: starannie opłucz ziarna. W małym rondlu zmieszaj komosę z wodą i solą. Doprowadź do wrzenia i gotuj pod przykryciem na wolnym ogniu przez około 20 minut, aż komosa wchłonie wodę i zmięknie. Roztrzep widelcem.

2. Gdy komosa się gotuje, zrób dressing: wszystkie składniki wrzuć do blendera i miksuj na wysokich obrotach do otrzymania gładkiego sosu o konsystencji śmietany. Posól do smaku.

Miętowy dressing z tahini

Pół kubka / 125 ml tahini 1/4 kubka / 60 ml soku z limonki 2 łyżki oliwy tłoczonej na zimno 1 łyżka syropu klonowego 3/4 kubka / 185 ml wody szczypta drobnej soli morskiej lub więcej do smaku 1 nabity kubek / 25 g listków świeżej mięty

Sałatka koko-komo z miętowym dressingiem z tahini (mat. promocyjne)

Cytrynowa sałatka z buraka i komosy z koprem i oliwkami

1 kubek / 190 g komosy ryżowej, najlepiej namoczonej 1 i 3/4 kubka / 400 ml wody 3/4 łyżeczki drobnej soli morskiej

1 średni burak

1 łyżka soku z cytryny

Dressing cytrynowo-czosnkowy

skórka z 1 cytryny 1/3 kubka / 50 g niesolonych pistacji 1 szalotka, posiekana 1 nabity kubek / 55 g posiekanego świeżego kopru 1 kubek / 130 g niedrylowanych zielonych oliwek różnych odmian

Uwielbiam surowe buraki. Są chrupkie, lecz delikatne, ziemiste i słodkawe. Jeśli znacie je tylko po ugotowaniu, przygotujcie się na miłość od pierwszego kęsa. Sekret ich smaku polega na bardzo cienkim krojeniu. Aby uzyskać plasterki grubości kartki, użyj szatkownicy, chyba że po mistrzowsku posługujesz się nożem. Ta sałatka jest wegańska, lecz jeśli wasi goście nie mają nic przeciw nabiałowi, wspaniale smakuje z fetą.

4 porcje

1. Starannie opłucz komosę, wsyp do małego rondla, zalej wodą i posól. Doprowadź do wrzenia i gotuj pod przykryciem na wolnym ogniu przez około 20 minut, aż ziarna wchłoną wodę i zmiękną. Roztrzep widelcem.

2. Gdy komosa się gotuje, obierz buraki i pokrój je cieniutko. Wymieszaj w średniej misce z sokiem z cytryny i odstaw.

3. Jeszcze ciepłą komosę polej połową dressingu i posyp skórką z cytryny. Pomieszaj.

4. Na średnim ogniu rozgrzej małą patelnię. Praż na niej pistacje przez około 5 minut, często mieszając, aż zaczną pachnieć. Szybko zdejmij z ognia, a gdy przestygną, z grubsza posiekaj.

5. Przełóż komosę do dużej misy lub na półmisek. Dodaj posiekaną szalotkę i koper, pomieszaj. Powtykaj w komosę plasterki buraków (jeśli je wmieszasz, komosa zrobi się różowa!). Dodaj oliwki i posiekane pistacje. Skrop sałatkę resztą dressingu i posól.

Cytrynowa sałatka z buraka i komosy (mat. promocyjne)

Risotto z dynią i szałwią

Wiele osób boi się robić risotto, ponieważ sądzą, że trzeba się przy tym narobić - stać nad gorącą kuchnią, ciągle mieszać, dolewać bulion w precyzyjnie wyznaczonych momentach i zadbać, by ryż się nie sklejał ani nie był niedogotowany. Metoda z piekarnikiem, na której opiera się ten przepis, eliminuje większość tych problemów. Najlepiej użyć krótkoziarnistego ryżu brązowego, bo zawiera więcej skrobi niż długoziarnisty, dzięki czemu nabiera kremowej konsystencji. Dodanie skórki sera niezwykle wzbogaca smak. Zawsze zachowuję takie skórki i trzymam je na specjalną okazję w zamrażalniku. Aż trudno uwierzyć, jak mocno ich aromat przenika potrawę! Pod koniec gotowania wystarczy dodać jeszcze odrobinę sera, by powstał smak umami, który wszyscy tak bardzo lubimy.

4 - 6 porcji

2 łyżki ghi (lepiej) lub oleju kokosowego 2 średnie cebule, drobno posiekane 1 łyżeczka drobnej soli morskiej 5-7 kubków / 1,2-1,7 l bulionu warzywnego 4 ząbki czosnku 15 liści świeżej szałwii, posiekanych 1 kg dyni piżmowej, obranej i pokrojonej w kostkę o boku 1,5 cm 2 i 1/2 kubka / 500 g krótkoziarnistego brązowego ryżu, najlepiej namoczonego przez noc 1 skórka sera Pecorino Romano oliwa tłoczona na zimno do skropienia świeżo starty ser Pecorino Romano lub parmezan do podania (opcjonalnie)

1. Rozgrzej piekarnik do 220°C.

2. W dużym garnku z pokrywką, który można bezpiecznie wstawić do piekarnika, na wolnym ogniu rozgrzej ghi. Dodaj cebulę i sól. Smaż przez około 10 minut, aż cebula się zeszkli i lekko skarmelizuje. Jeśli dno naczynia wyschnie, wlej trochę bulionu. Dodaj czosnek oraz szałwię i duś jeszcze przez 2 minuty, aż przyprawy zaczną pachnieć.

3. Dodaj dynię, ryż, 5 kubków / 1,2 l bulionu i skórkę sera. Dobrze wymieszaj, przykryj garnek i wstaw do piekarnika na 20 minut. Wyjmij, raz zamieszaj i oceń ilość płynu. Jeśli bulionu jest za mało, dolej 1 kubek / 250 ml, następnie nakryj garnek i wstaw z powrotem. Co 15 minut sprawdzaj, czy ryż zmiękł. Cały proces powinien zająć od 60 (ryż namoczony) do 90 (ryż suchy) minut.

4. Podawaj risotto na gorąco skropione oliwą i - jeśli chcesz - posypane startym Pecorino Romano.

Risotto z dynią i szałwią (mat. promocyjne)

Wytrawna tarta porowo-grzybowa

Jeśli boisz się robić ciasta, zrób tartę - jest prosta w wykonaniu. Choć zwykle myśli się o niej jak o deserze, tu przedstawiam doskonałą wersję wytrawną - danie, którego wytworność jest odwrotnie proporcjonalna do wysiłku włożonego w przygotowanie. Nadzieniem jest pełna przypraw mieszanka kremowych porów i grzybów z solidną porcją szpinaku, który świetnie wkomponowuje się w całość i nie dominuje. Posypka jest treściwa, smaczna i chrupka, dzięki czemu świetnie uzupełnia delikatne nadzienie. W wersji wegańskiej wystarczy zrezygnować z fety i użyć oleju kokosowego zamiast ghi.

4-6 porcji

Ciasto

2 kubki / 300 g pełnoziarnistej mąki pszennej Pół kubka / 50 g płatków owsianych 1/4 łyżeczki drobnej soli morskiej niecałe pół kubka / 115 ml zimnego oleju kokosowego 3/4 kubka / 185 ml lodowatej wody

Nadzienie

1 łyżka ghi lub oleju kokosowego 4 kubki / 350 g posiekanych porów (tylko białe i jasnozielone części) 1 łyżeczka drobnej soli morskiej 3 ząbki czosnku, przeciśnięte 1 łyżka suszonego tymianku 1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu 3 duże grzyby portobello, pokrojone w plasterki 2 nabite kubki / 50 g szpinaku baby 1 łyżka soku z cytryny 100 g fety (najlepiej owczej lub koziej) natka pietruszki do podania (opcjonalnie)

1. Zrób ciasto: wsyp mąkę, płatki owsiane i sól do dużej misy, wymieszaj. Pokrój zimny olej kokosowy i wrzuć do misy. Siekaczem do ciasta lub parą widelców pomieszaj olej z mąką, aż masa nabierze konsystencji groszku. Skrop około 5 łyżkami lodowatej wody i dalej mieszaj, aż niewielka ilość ciasta będzie się sklejać po ściśnięciu. Być może trzeba będzie dodać więcej wody - wlej ogółem nie więcej niż 3/4 kubka / 185 ml. Nie przesadź z wyrabianiem ciasta lub ilością wody, bo będzie ciężkie i gumiaste.

2. Uformuj ciasto w kulę i połóż na kawałku folii spożywczej. Owiń i spłaszcz na placek. Wstaw do lodówki na godzinę, ale może poleżeć i dwa dni.

Wytrawna tarta porowo-grzybowa (mat. promocyjne)

Muffiny bananowo-daktylowe

Jest taka wegańska kafejka w Toronto, gdzie dają najlepsze muffiny, lecz kiedy miejscowy dziennikarz opisał ich skład, wraz z całą rzeszą wyznawców doznałam szoku na wieść, jakie są tłuste, słone i kaloryczne. Postanowiłam zrobić zdrowszą, a zarazem równie smaczną wersję. Batat i banan spajają masę (można więc obejść się bez jajek), nadając zarazem ciastu subtelną, naturalną słodycz. Po naszpikowaniu daktylami i płatkami owsianymi muffiny doskonale sprawdzają się jako szybka przekąska albo lekkie śniadanie. By wzbogacić je o dodatkowe nuty i tekstury, dodaj skórkę pomarańczową i pekany.

12 muffinów

Składniki suche

1 kubek / 150 g pełnoziarnistej mąki pszennej 2 łyżeczki proszku do pieczenia Pół łyżeczki sody oczyszczonej 2 łyżeczki mielonego cynamonu 1 łyżeczka mielonego imbiru 1/4 łyżeczki soli morskiej 1 kubek / 100 g płatków owsianych 1 kubek / 150 g posiekanych daktyli

Składniki mokre

1/4 kubka / 60 ml oleju kokosowego plus trochę do natłuszczenia foremek 2 dojrzałe banany 1 kubek / 275 g purée z batatów (z 1 dużego upieczonego batata) 1/3 kubka / 80 ml syropu klonowego 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego

3/4 kubka / 185 ml dowolnego mleka roślinnego

Opcjonalne dodatki

garść posiekanych pekanów

skórka z 1 pomarańczy

Muffiny bananowo-daktylowe (mat. promocyjne)

1. Rozgrzej piekarnik do 190°C. Natrzyj foremkę do muffinek (na 12 sztuk) odrobiną oleju kokosowego i odstaw.

2. W dużej misie zmieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, imbir i sól. Dodaj płatki owsiane i pomieszaj.

3. W malakserze w trybie pulsacyjnym zmiel banany, purée z batatów, syrop klonowy, olej, wanilię i mleko. Mokrymi składnikami polej suche i wymieszaj jak najmniejszą liczbą ruchów. Dodaj posiekane daktyle i inne opcjonalne dodatki.

4. Nałóż kilka łyżek masy do każdej foremki i piecz przez około 30 minut, aż się zezłocą, zaczną pachnieć i przejdą test patyczka. Przechowuj w szczelnym pojemniku w lodówce nie dłużej niż 5 dni lub w zamrażarce do miesiąca.

Książka 'Naturalnie i zdrowo' została wydana nakładem Wydawnictwa Marginesy (mat. promocyjne)

* Przepisy pochodzą z książki "Naturalnie i zdrowo" Sarah Britton, tłumaczenie: Dariusz Żukowski

Zobacz wideo

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Sarah Britton jest uznaną dietetyczką, pisarką i fotografką. Stworzyła popularnego bloga kulinarnego My New Roots . W 2014 roku dostał nagrodę dla najlepszego bloga kulinarnego od magazynu "Saveur". Rok później wydała książkę "My New Roots", która ukazała się w Wydawnictwie Marginesy w 2016 roku. Sarah wystąpiła w TedTalks, prowadzi seminaria z żywienia i warsztaty w całej Ameryce Północnej i Europie, brała udział w licznych projektach kulinarnych, a także pojawiała się w wielu czasopismach, takich jak "O" Oprah Winfrey czy "Whole Living". Sarah, po kilku latach mieszkania w Kopenhadze, wraz z mężem i synem wróciła do Kanady.