Społeczeństwo
Zdrowe jedzenie też może być smaczne i urozmaicone (fot. pexels.com)
Zdrowe jedzenie też może być smaczne i urozmaicone (fot. pexels.com)

Granola rozmaitości

6 łyżek płatków owsianych 2 łyżki płatków jaglanych 2 łyżki płatków z quinoi 1 łyżka jagód goji 1 łyżka czarnej porzeczki, suszonej lub berberysu 1 łyżka białej morwy 1 łyżka żurawiny garść orzechów laskowych, nieco pokruszonych, wymieszanych z migdałami 2 łyżki masła klarowanego 2 łyżki syropu z kwiatów bzu lub klonowego 1 mała gałązka tymianku lub rozmarynu, opcjonalnie kurkuma mielona albo plasterek świeżej

Rozgrzewam solidną patelnię, kładę na niej gałązkę tymianku, dodaję część masła i pozwalam się im razem popieścić. Tymianek wyciągam i wrzucam najpierw płatki owsiane, żeby się trochę podprażyły, przez 7 minut, następnie pozostałe masło, płatki, orzechy i suszone owoce. Cały czas mieszając, dolewam syrop, podsmażam przez minutę i zdejmuję z ognia do ostygnięcia. Zimną przekładam do słoja, powinna być przyjemnie chrupiąca. Używam jej do różnych celów, na przykład posypuję tosty śniadaniowe, dodaję resztkę do ciasta drożdżowego lub owsianego jabłecznika z porannej owsianki. Skład jest często modyfikowany. Są tam pestki słonecznika, kawałki gorzkiej czekolady (oczywiście najlepiej dodać ją już do słoika), woda różana albo ta nieziemska z kwiatu pomarańczy, lawenda, listki chabru czy płatki jaśminu, suszone czereśnie, przyprawa korzenna, śliwki, nasiona chia i naprawdę wszystko, co wyleguje się w szafkach albo w szufladzie. (...)

Granola rozmaitości (mat. promocyjne)

Pewniak śniadaniowy, czyli budyń na sto dwa z granolą lub prażonymi orzeszkami

1 szklanka mleka roślinnego z okładem 1 czubata łyżka kudzu lub 4 łyżeczki mąki ryżowej z ryżu klejącego, lub 2 łyżeczki mąki i 2 kudzu (zależy, jaką chcemy uzyskać konsystencję) 1-2 łyżki domowej granoli garść ulubionych orzechów* 1 łyżeczka syropu imbirowego lub klonowego bądź z pędów sosny 2 płaskie łyżki masła klarowanego szczypta soli szczypta przyprawy masala tea ? łyżeczki soku z cytryny lub pomarańczy, opcjonalnie owoce sezonowe do dekoracji

czubata łyżeczka kakao, jeśli chcesz zrobić wersję czekoladową.

Szklankę mleka podgrzewam w rondelku z łyżką masła klarowanego. Do kubeczka przekładam kudzu lub mąkę ryżową i mieszam ją dokładnie z niewielką ilością zimnego mleka. Kiedy mleko zacznie się gotować, wlewam mieszankę z kubeczka, cały czas mieszając. Gotuję, aż pojawią się bąble, cały czas mieszając. Ciepły napój wylewam na głęboki talerz lub do miski i odstawiam na kilka chwil do przestygnięcia. Posypuję domową granolą, układam owoce i serwuję lub przygotowuję smażone orzechy. Orzechy rozkruszam bądź szatkuję nożem, rozgrzewam masło klarowane na małej patelni, dodaję orzechy, podsmażam, aż zrobią się pachnące i złote. Dodaję syrop klonowy, przyprawę masala tea, opcjonalnie trochę soku z cytryny lub pomarańczy i sól. Czekam chwilę, po czym wykładam na ciepły budyń. Jeśli mam owoce, przystrajam nimi budyń - tu świetnie prezentują się czereśnie, maliny, połówki truskawek czy poszatkowana w drobną kostkę gruszka, nektarynka, porzeczka lub krwista pomarańcza. W sezonie kroję na cienkie plasterki pigwę, podsmażam ją, karmelizuję i wykładam na budyń. Och, jak to wszystko cudownie smakuje o poranku!

Pewniak śniadaniowy, czyli budyń na sto dwa z granolą lub prażonymi orzeszkami (mat. promocyjne)

Burger pobudzający zmysły

1 duża marchewka 2 grubsze plastry dyni 3 małe, poszatkowane szalotki lub końcówki grubego szczypioru (nigdy ich nie wyrzucam) 3 plasterki świeżego korzenia imbiru lub ? łyżeczki sproszkowanego 1 gałązka rozmarynu (jest mało znanym afrodyzjakiem) 2 łyżki masła klarowanego lub oleju kokosowego 5 łyżek ugotowanego ryżu z poprzedniego dnia świeżo mielony czarny pieprz 2 łyżki sosu sojowego papryczka chilli poszatkowany ząbek czosnku ? łyżeczki pudru grzybowego bułka do podsmażenia, nie pierwszej świeżości tarty chleb do obtoczenia

Dodatki: awokado, jogurt kokosowy z czosnkiem niedźwiedzim, ogórek, rzodkiewka, cebula, sałata, rukola, pomidor, marchewki karmelizowane

Marchewkę myję, obieram i kroję na mniejsze części. Z dyni usuwam skórkę i kroję warzywo w kostkę. Na patelni rozgrzewam gałązkę rozmarynu, masło klarowane, imbir, dynię, marchewkę i chilli. Przesmażam towarzystwo na dużym ogniu, podlewam łyżką wody lub wywaru z zupy i duszę pod przykryciem, aż warzywa zmiękną. Odławiam rozmaryn i imbir, a w miarę miękkie warzywa przekładam do miski i rozgniatam widelcem. Następnie dodaję łyżkę masła klarowanego, ryż, przyprawy, poszatkowaną szalotkę i łyżkę tartego chleba. Całość mieszam, próbuję i ewentualnie dosmaczam (doprawiam) pieprzem czy solą. Formuję w dłoniach kotlety, obtaczam w tartym chlebie i smażę na rozgrzanej patelni z dodatkiem masła klarowanego lub oleju. Bułkę kroję na pół, podsmażam ją na tej samej patelni, żeby ją odświeżyć. Chrupiącą smaruję śliwkowym sosem BBQ, kładę kawałki awokado, sałatę, plasterki rzodkiewki, usmażony kotlet i plasterki świeżego ogórka. Zakrywam wierzchnią częścią bułki i serwuję na ciepło. Tu świetną robotę robią śliwkowy sos BBQ i panierka z chleba z ziołami prowansalskimi - prawdziwy sztos!

Burger pobudzający zmysły (mat. promocyjne)

Panierka działająca cuda

4-5 kromek czerstwego chleba 2 kawałki małych suszonych, poszatkowanych pomidorów - tych na wagę, bez zalewy 1 płaska łyżeczka ziół prowansalskich lub po szczypcie roztartej lawendy, szałwii, rozmarynu, cząbru, oregano, tymianku, bazylii i mięty pieprzowej

Chleb dzielę na mniejsze kawałki, przekładam na blachę, podsypuję ziołami i poszatkowanymi pomidorami. Wstawiam na 5-10 minut do piekarnika nagrzanego do 160°C, żeby się bardziej podsuszył, lub na nieco dłużej, jeżeli jest średnio czerstwy. Wyjmuję do ostygnięcia, a potem miksuję go razem z ziołami i pomidorami.

Tę panierkę odkryłam z potrzeby chwili, kompletnie nie miałam w czym obtoczyć burgerów i przypomniałam sobie, jak moja mama suszyła w szufladzie pod piekarnikiem bułki, na które nie było już chętnych. Robiła tak zresztą moja babcia, czyli mama mojej mamy, potem tarła je na tarce i przechowywała w papierowej torbie z wykaligrafowanym napisem. Suszone bułki moczyło się też w mleku i dodawało do kotletów mielonych, dzięki czemu były nieco lżejsze i zapewne robiło się ich więcej. Podzieliłam na mniejsze części resztkę osuszonego chleba z suszonym pomidorem i ziołami prowansalskimi, rozsypałam na blasze i włożyłam go na chwilę do piekarnika, żeby się podpiekł i bardziej wysuszył. Ostygnięty zmiksowałam w blenderze, przesypałam do emaliowanej miski i odstawiłam na półkę.

Zobacz wideo

Śliwkowy sos BBQ

garść suszonych śliwek 1 płaska łyżeczka soli wędzonej 2 łyżki tahini 1 łyżka musztardy 1 łyżeczka miodu świeżo mielony czarny pieprz 1 łyżka sosu sojowego 1 łyżka octu domowego lub wyciśnięty sok z cytryny około ? szklanki wody

Wszystkie składniki przekładam do blendera, dolewam wodę i miksuję na gładko. Aby osiągnąć odpowiednią konsystencję, podlewam jeszcze wodą. Gotowy sos przekładam do słoika, w lodówce z pewnością zgęstnieje, więc przed podaniem można rozrzedzić go odrobiną wody - niech ścieka ponętnie i brudzi bezczelnie kolana.

Przepis na ten sos BBQ jest dość prosty, a efekt - spektakularny. Ten sos ma głęboki, podwędzany smak, jest lekko słodki, kwaśny i wystarczająco słony - więc dodając go do czegokolwiek, biorę pod uwagę to, że może zdominować pozostałych uczestników zajścia. Jest przy tym bardzo męski, myślę, że właśnie tym akcentem porwał moją delikatną kobiecą naturę.

Śliwkowy sos BBQ (mat. promocyjne)

Cudowny miso ramen z makaronem marchewkowym

Na makaron: 1 szklanka mąki orkiszowej, typ 500, z okładem na podsypanie 4 grubsze końcówki marchewki z bulionu 1/4 łyżeczki różowej soli 4 kubki bulionu

Na pastę do miso Magdy Klimczak: 2 łyżki jasnej pasty miso 2 ząbki czosnku 2 cm świeżego imbiru 1 łyżka jasnego sosu sojowego 1 łyżeczka oleju sezamowego 2 szalotki

Dodatki: poszatkowana końcówka grubego szczypioru szczypta chilli mieszanka liści bazylii grzyby z bulionu

Bulion podgrzewam w garnku. Końcówki szczypioru dokładnie myję i kroję po skosie. Obieram szalotki, czosnek i imbir. Nastawiam w garnku wodę na makaron. Składniki na pastę miksuję blenderem na jednolitą masę. Końcówki marchewek przekładam do miski i dokładnie rozgniatam widelcem. Dodaję mąkę, trzy łyżki bulionu, sól, po czym mieszam i zagniatam na blacie lub stolnicy dość elastyczne ciasto. Gotowe rozwałkowuję na podsypanym mąką blacie. Kroję na półcentymetrowe pasy, roluję je palcem wskazującym i kciukiem w dłoniach lub bezpośrednio na blacie. Gotowe odkładam na bok i podsypuję je mąką. Gotuję wszystkie we wrzącej wodzie około 5 minut. Odcedzam i przekładam do miseczek.

Podsmażam przez chwilę pastę miso w rondelku i zalewam ją ciepłym bulionem. Mieszam i zdejmuję z palnika. Wymieszana z bulionem pasta nie powinna się zagotować, straci wtedy swoje cenne, zdrowotne właściwości.

Kluchy zalewam gorącą zupą, dodaję grzyby, posypuję szczypiorem i liśćmi bazylii.

Cudowny miso ramen z makaronem marchewkowym (mat. promocyjne)

Kruche ciasteczka czekoladowe z solą morską i resztką domowej granoli

1/2 szklanki mąki z orzechów - różnych, takich, które znalazłam w szufladzie i zmieliłam w młynku 1/2 szklanki mąki orkiszowej, typ 700 2 łyżki syropu klonowego 2 łyżki domowej czekoladowej granoli 1/4 tabliczki gorzkiej czekolady, drobno poszatkowanej 1/2 szklanki mleka roślinnego lub resztka jogurtu kokosowego 1 czubata łyżka gorzkiego kakao 1 łyżka masła klarowanego lub innego tłuszczu 1/2 łyżeczki grubej soli morskiej 2 łyżki wytłoczyn po wyciskaniu soku z jabłek i marchewek, opcjonalnie Piekarnik rozgrzewam do 180°C. Wszystkie składniki mieszam w misce i wyrabiam z nich ciasto. Rozwałkowuję je na grubość około pół centymetra i wykrawam ulubiony kształt. Czasem kroję je na kwadraty i takie przekładam na blachę wyściełaną papierem do pieczenia, niezbyt obficie posypuję grubszą solą i wstawiam do rozgrzanego piekarnika na 15-20 minut. Studzę i przekładam do otwartego słoika.

*Fragmenty książki "Qmam kasze. Do ostatniego okruszka" opublikowanej nakładem Wydawnictwa Marginesy

Maia Sobczak i jej książka 'Qmamkasze. Do ostatniego okruszka' (fot. Mateusz Nasternak/mat. promocyjne)

CHCESZ DOSTAWAĆ WIĘCEJ DARMOWYCH REPORTAŻY, POGŁĘBIONYCH WYWIADÓW, CIEKAWYCH SYLWETEK - POLUB NAS NA FACEBOOKU

Maia Sobczak - autorka bloga Qmamkasze - z wykształcenia psycholog. Dietoterapeutka, pracuje w oparciu o najstarsze medycyny świata. Konsultantka Ajurwedy z ramienia Jiva institute w Indiach. Na co dzień tworzy zdrowe, wzmacniające ciało i umysł receptury, kusi pysznym jedzeniem, fotografuje, pisze artykuły, prowadzi warsztaty i wykłady. Napisała wraz z Grzegorzem Łapanowskim Szkołę na widelcu. Najlepsze przepisy dla całej rodziny (2014), a sama dwa bestsellery: Qmam kasze, czyli powrót do korzeni (2015) oraz Przepisy na szczęście (2017).