Społeczeństwo
Ed Kemper (fot. Wikimedia.org / Domena publiczna)
Ed Kemper (fot. Wikimedia.org / Domena publiczna)

Edmund Emil Kemper III urodził się 18 grudnia 1948 roku w Burbank w Kalifornii. Wraz z dwiema młodszymi siostrami dorastał w dysfunkcjonalnej rodzinie. Jego matka Clarnell i ojciec Ed junior rozstali się po wielu latach nieustannych kłótni. Niedługo potem Ed zaczął się "dziwacznie" zachowywać, między innymi poćwiartował dwa koty i odgrywał rytuały śmierci ze starszą siostrą Susan. Matka wyprawiła go do ojca, a kiedy od niego uciekł i wrócił do niej, został odesłany do dziadków ze strony ojca, którzy mieszkali na położonej na odludziu farmie u podnóża gór Sierra Nevada.

Matka (z lewej) i dziadkowie Kempera - Edmund Senior i Maude Kemperowie (fot. criminalminds.wikia.com / Fair use)

Opuszczony przez rodziców i pozbawiony kojącego otoczenia dawnej szkoły Ed straszliwie się tam nudził, doskwierała mu samotność. Pewnego popołudnia w sierpniu 1963 ten wysoki, dobrze zbudowany czternastolatek zastrzelił swoją babkę Maude ze strzelby kalibru 22, po czym wielokrotnie ugodził jej ciało nożem kuchennym. Chciała go zatrzymać w domu do pomocy przy pracach gospodarskich, a on wolał pójść na pole z dziadkiem, którego lubił bardziej od niej. Wiedział, że dziadek nie pochwali morderstwa, dlatego zastrzelił i jego, kiedy staruszek wrócił do domu. Ciało zostawił na podwórku. Przesłuchiwany przez policję, wzruszył tylko ramionami. - Po prostu chciałem sprawdzić, jakie to uczucie zastrzelić babcię - wyjaśnił. Zdolny do życia wśród ludzi

Pozorny brak motywu do popełnienia podwójnego morderstwa sprawił, że u Eda zdiagnozowano "zaburzenia charakteru, typ osobowości bierno-agresywnej" i zamknięto go w stanowym szpitalu dla niepoczytalnych przestępców w Atascadero. Wyszedł w 1969 roku - mimo sprzeciwu psychiatrów. Oddano go pod opiekę matce, która właśnie rozstała się z trzecim mężem i pracowała jako sekretarka w Santa Cruz, w nowo powstałym kampusie Uniwersytetu Kalifornijskiego. Ed Kemper miał wtedy dwa metry i pięć centymetrów wzrostu i ważył około stu trzydziestu kilogramów.

Przez cztery kolejne lata chwytał się różnych prac. Lubił jeździć samochodem po ulicach i drogach szybkiego ruchu - zaczął wtedy regularnie podwozić młode autostopowiczki. Do Santa Cruz zjeżdżało wiele pięknych studentek, a Kemper miał zaległości w kontaktach z dziewczynami. Ubiegał się o pracę w policji drogowej, ostatecznie znalazł ją w Stanowym Urzędzie Autostrad.

 

7 maja 1972 roku zabrał do samochodu dwie dziewczyny z Fresno State College, Mary Ann Pesce i Anitę Luchessę. Wywiózł je w ustronne miejsce, zadźgał nożem, następnie przewiózł ich ciała do domu matki, gdzie sfotografował je polaroidem, rozkroił i zaczął się bawić narządami wewnętrznymi. W końcu spakował resztki zwłok do worków foliowych, zakopał je w górach Santa Cruz, a odcięte głowy wrzucił do głębokiego jaru przy drodze.

15 września Kemper zgodził się podwieźć piętnastoletnią uczennicę szkoły średniej Aiko Koo. Udusił ją, wykorzystał seksualnie zwłoki, przewiózł je do domu i pokroił na kawałki. Kiedy następnego dnia rano odwiedzili go stanowi psychiatrzy, by przeprowadzić okresową kontrolę zdrowia psychicznego, głowa Koo leżała w bagażniku samochodu Kempera. Usatysfakcjonowani rozmową psychiatrzy orzekli, że Kemper nie stanowi już zagrożenia dla siebie i innych. Zarekomendowali utajnienie kartoteki z przestępstwami, które popełnił w okresie niepełnoletniości. Kemper rozkoszował się symbolicznym znaczeniem tej decyzji - gardził systemem, a jednocześnie przepełniało go poczucie wyższości. Pojechał w góry i zakopał szczątki Koo nieopodal osady Boulder Creek. (...)

9 stycznia 1973 roku Kemper zabrał do samochodu studentkę z Santa Cruz Cindy Schall. Zmusił ją, aby weszła do bagażnika, po czym ją zastrzelił. Podobnie jak przy wcześniejszych i kolejnych morderstwach, zaniósł zwłoki do domu matki, uprawiał z nimi seks w swoim łóżku, a następnie poćwiartował je w wannie, zapakował do worków i cisnął z klifu do oceanu nieopodal miejscowości Carmel. Głowę dziewczyny zakopał tym razem w ogródku twarzą skierowaną w stronę okna sypialni matki, bo jego matka lubiła patrzeć na innych z góry.

Ed Kemper w więzieniu (fot. Wikimedia.org / Domena publiczna / Fair use)

Morderca Studentek. I matki

Santa Cruz żyło sparaliżowane strachem przed Mordercą Studentek. Młode kobiety przestrzegano przed wsiadaniem do samochodów obcych mężczyzn, zwłaszcza spoza wspólnoty uniwersyteckiej, ale ponieważ matka Kempera pracowała na uczelni, na jego samochodzie znajdowała się jej plakietka.

Niecały miesiąc później Ed zaoferował podwiezienie Rosalind Thorpe i Alice Liu. Obie zastrzelił i wrzucił do bagażnika. Ich zwłoki spotkał ten sam los co ciała wcześniejszych ofiar. Zmasakrowane szczątki porzucił w Eden Canyon pod San Francisco, znaleziono je tydzień później.

Potrzeba zabijania nasilała się w zastraszającym, nawet dla niego, tempie. Przyszło mu nawet do głowy, aby zastrzelić wszystkich sąsiadów w promieniu jednej przecznicy, ale zrezygnował z tego pomysłu. Wpadł na lepszy - postanowił zrobić coś, na co od bardzo dawna miał ochotę. W Wielkanoc wszedł do pokoju matki i śpiącą zaatakował młotkiem ciesielskim; uderzał tak długo, aż zmarła. Odciął jej głowę i zgwałcił zwłoki. Na koniec, wiedziony impulsem, wyciął jej krtań i wrzucił ją do zlewozmywaka. - Wydawało się to stosowne - wyjaśnił później policji - ponieważ potwornie zrzędziła i wydzierała się na mnie przez te wszystkie lata . Włączył umieszczony w odpływie młynek do rozdrabniania odpadków, ten się jednak zaciął i wypluł zakrwawioną krtań prosto na niego. - Nawet po śmierci nie przestała na mnie bluzgać. Niezależnie od wszystkiego darła mordę!

Ed Kemper (aktor wcielający się jego rolę na zdjęciu stoi z lewej strony) jest jednym z bohaterów serialu 'Mindhunter' (fot. materiały prasowe)

Po zamordowaniu matki zadzwonił do jej przyjaciółki i zaprosił ją na "kolację niespodziankę". Kiedy przyjechała, zdzielił ją pałką, udusił i odciął jej głowę. Jej zwłoki położył we własnym pokoju, a sam spędził noc na łóżku matki. Rankiem w Wielką Niedzielę wsiadł do samochodu i ruszył na wschód. Słuchał radia, oczekując, że lada chwila jego nazwisko stanie się znane w całym kraju. Nic takiego jednak się nie stało. Otępiały i wyczerpany brakiem snu, dojechał do Pueblo w stanie Kolorado. Zatrzymał się przy budce telefonicznej, zadzwonił na policję w Santa Cruz i po kilku nieudanych próbach przekonania rozmówcy, że nie żartuje, przyznał się, że jest Mordercą Studentek. Następnie czekał cierpliwie na przyjazd lokalnej policji. Kempera uznano za winnego ośmiu morderstw pierwszego stopnia. Zapytany, jaką wymierzyłby sobie karę, odparł: "Śmierć przez tortury". (...)

Inteligentny gość

Kemper jest bystrym gościem. Więzienne akta mówiły o IQ 145, a podczas wielogodzinnych rozmów co jakiś czas nachodziła nas niepokojąca myśl, że znacznie przewyższa nas inteligencją. (...) Nie biła z niego nadmierna pewność siebie ani arogancja, nie okazywał wyrzutów sumienia ani skruchy. Sprawiał wrażenie dość spokojnego, jakby trochę zdystansowanego. Mówił chętnie, miał analityczne podejście. Czasem tak się rozgadywał, że nie potrafiliśmy wtrącić kolejnego pytania. Kiedy wspominał, w jaki sposób traktowała go matka, oczy zachodziły mu łzami. (...)

Ed opowiadał, że matka go nienawidziła, ponieważ od wczesnego dzieciństwa wyglądał niemal identycznie jak ojciec. Później problemem stał się jego wzrost. Jako dziesięciolatek górował nad kolegami. Matka, obawiając się, że będzie molestować siostry, kazała mu spać w pozbawionej okien komórce w piwnicy nieopodal kotła grzewczego. Co wieczór Clarnell zamykała go tam na klucz, po czym ona i Susan udawały się do swoich sypialni na piętrze.

Ed Kemper jest jednym z bohaterów serialu 'Mindhunter' (fot. materiały prasowe)

Ed żył w nieustannym strachu i zaczął pałać nienawiścią do obu kobiet. W tamtym czasie matka ostatecznie rozstała się z jego ojcem. Ze względu na duży wzrost, nieśmiałość i brak męskiego wzorca Ed zawsze był zamknięty w sobie i czuł się "inny". Kiedy matka zaczęła zamykać go w piwnicy niczym więźnia, nabrał przekonania, że jest niemoralny i niebezpieczny, mimo że nie zrobił nic złego. Właśnie wtedy w jego umyśle zaczęły wykluwać się agresywne, mordercze myśli. (...)

Na gorzką ironię zakrawa fakt, iż matka Eda była lubiana przez administratorów i studentów kampusu w Santa Cruz. Uważano ją za osobę wrażliwą i opiekuńczą - ludzie wiedzieli, że mogą ją poprosić o radę lub sobie po prostu z nią pogadać. Nieśmiałego syna traktowała jak potwora. Zupełnie jakby chciała powiedzieć: "Nigdy nie uda ci się umówić na randkę ani ożenić z którąkolwiek ze studentek. Nie zasługujesz na żadną z nich". Po wielu latach takiego traktowania Ed postanowił udowodnić, że miała rację. (...)

Zabójcza fantazja

Czynnikiem, który prawdopodobnie odgrywa zasadniczą rolę w rozwoju seryjnego gwałciciela lub mordercy, jest fantazja (w najszerszym sensie tego słowa). U Eda Kempera fantazje pojawiły się wcześnie i wszystkie łączyły elementy seksualne ze śmiercią. Siostrę zmuszał, aby przywiązywała go do krzesła, po czym udawał, że znajduje się w komorze gazowej. Fantazje seksualne związane z innymi ludźmi kończyły się ich śmiercią i rozczłonkowaniem. (...) W relacjach z urojonymi partnerkami musiał wykazywać się całkowitą zaborczością, co w ostatecznym rozrachunku oznaczało odbieranie im życia. "Kiedy żyły, były nieobecne, nie oddawały mi się - tłumaczył w zeznaniach przedstawionych w trakcie rozprawy sądowej. - Próbowałem nawiązać z nimi relację. Kiedy umierały, myślałem tylko o tym, że za chwilę będą moje". (...)

Kemper okaleczył ciała wszystkich ofiar, co sugerowało, że jest seksualnym sadystą, ale ponieważ do okaleczenia dochodziło dopiero po śmierci ofiary, jego intencją nie było wymierzenie kary ani zadanie cierpienia. Po wielu godzinach rozmów z Kemperem stało się jasne, że była to czynność o charakterze fetyszystycznym, a nie sadystycznym, i wiązała się z fantazją o zaborczości. (...)

Jerry Brudos także miał fetysz: buty. Gdyby na tym poprzestał, nikomu by to nie przeszkadzało, ale na skutek najróżniejszych czynników, w tym wpływu surowej, despotycznej matki i własnych kompulsji, fetysz eskalował ku zachowaniom umiarkowanie dziwacznym, a później morderczym.

Jerome Henry Brudos urodził się w Dakocie Południowej w 1939 roku, a dorastał w Kalifornii. W wieku pięciu lat znalazł na wysypisku lśniące buty na wysokim obcasie. Wrócił do domu, ale kiedy matka zobaczyła, jak je przymierza, wściekła się i kazała mu się ich pozbyć. Nie posłuchał, ale matka po jakimś czasie odkryła jego skrytkę, zabrała buty i je spaliła. Chłopca ukarała.

Jako szesnastolatek (mieszkał wtedy w Oregonie) Brudos regularnie włamywał się do domów sąsiadów, skąd kradł buty, a później również bieliznę. Zrabowane łupy przymierzał. Rok później został aresztowany za napad na dziewczynę - zwabił ją do samochodu i zażądał, aby się rozebrała do naga. Trafił na kilkumiesięczną terapię do stanowego szpitala w Salem, gdzie jego przypadek uznano za niegroźny.

Dom Jerry'ego Brudosa w 1969 r. Miasto Salem w stanie Oregon (fot. Eastnews)

Niegroźny przypadek

Po ukończeniu szkoły średniej krótko służył w wojsku, ale został zwolniony ze względu na problemy psychiczne. Nadal włamywał się do domów, kradł buty i bieliznę. Jeśli podczas kradzieży natrafiał na mieszkającą tam kobietę, przyduszał ją, aż traciła przytomność.

Ożenił się z młodą kobietą, z którą niewiele wcześniej stracił dziewictwo; uznał, że to jego obowiązek. Poszedł do wyższej szkoły zawodowej i został inżynierem elektroniki.

Sześć lat później, w 1968 roku, był ojcem dwojga dzieci. Nocami nadal robił wypady po łupy. Pewnego dnia do jego drzwi zapukała dziewiętnastoletnia dziewczyna Linda Slawson, która sprzedawała encyklopedie. Umówiła się z kimś na spotkanie i trafiła pod niewłaściwy adres. Brudos skorzystał z okazji, zaciągnął ją do piwnicy, zatłukł pałką i udusił. Kiedy zmarła, rozebrał ją do naga, po czym zaczął przebierać zwłoki w ubrania ze swojej kolekcji. Ciało, obciążone zepsutą skrzynią biegów, wrzucił do rzeki Willamette, ale wcześniej odciął lewą stopę, wsunął ją do jednego ze swoich butów na wysokim obcasie i zamknął w zamrażalniku. (...) Zamrażarka, w której wedle oficjalnej wersji Jerry trzymał pod kluczem mięso na obiad, stała w garażu. (...)

W kolejnych miesiącach zabił trzy inne kobiety. Odciął im piersi i przerobił je na przyciski do papieru. Został zidentyfikowany przez kilka studentek, z którymi próbował umówić się na randkę (...). Policja aresztowała go na miejscu niedoszłej schadzki. Złożył zeznania, a kiedy stało się jasne, że powołanie się na niepoczytalność mu nie pomoże, przyznał się do winy. (...)

Historia Jerome'a Brudosa jest modelowym przykładem eskalacji czynów oraz ciągłego rozbudowywania jednej fantazji. Odkrycie tych prawidłowości było znacznie donioślejsze niż jakakolwiek informacja, którą mógł się z nami podzielić w rozmowie.

Żona Brudosa broni się przed atakującymi ją dziennikarzami za aktówką swojego adwokata, tuż po tym jak jej męża oskarżono o zabójstwo pierwszego stopnia, sierpień 1969 r. (fot. Eastnews)

Obsesja, która prowadzi do zbrodni

Choć Kemper i Brudos różnili się zasadniczo celami i metodami działania, u obu - oraz u wielu innych seryjnych morderców - można dostrzec obsesję na punkcie "dopracowywania" szczegółów z każdym kolejnym, coraz brutalniejszym przestępstwem. Kemper wybierał na ofiary piękne studentki, które łączył w swoim umyśle z matką. Mniej wyrafinowany i inteligentny Brudos zadowalał się przypadkowymi ofiarami. Obsesja na punkcie detali zawładnęła życiem każdego z nich.

Brudos był niemal klasycznym przykładem przestępcy, u którego nieszkodliwe dziwactwa stopniowo przekształcają się w coś znacznie poważniejszego - od znalezionych butów przez ubrania siostry do przechowywania w zamrażarce odkrojonych kawałków ciał zamordowanych kobiet. Najpierw kradł ubrania suszące się na sznurze do bielizny, później podglądał kobiety w szpilkach i włamywał się do pustych domów, w końcu nabrał śmiałości i odważył się na spotkania twarzą w twarz z ich mieszkańcami. Przebieranie się w kobiece ubrania ustąpiło potrzebie silniejszych doznań. Zaczął namawiać dziewczyny, aby pozwalały mu się fotografować nago. Kiedy jedna odmówiła, zagroził jej nożem. Nie zabił, dopóki nie nadarzyła się ku temu znakomita okazja: w drzwiach jego domu stanęła nieznajoma dziewczyna. Kiedy uświadomił sobie, jak wielką satysfakcję sprawiło mu morderstwo, zapragnął zabić ponownie, a potem znów, za każdym razem coraz bardziej okaleczając zwłoki. (...)

W Edzie Kemperze widziałem mordercę stworzonego przez koszmary dzieciństwa. Przypadek Jerry'ego Brudosa wydawał się nieco bardziej złożony. Nie ulega wątpliwości, że parafilia objawiła się we wczesnym dzieciństwie. Parą znalezionych na wysypisku szpilek zafascynował się jako mały chłopiec, choć zapewne również dlatego, że pierwszy raz zobaczył coś takiego. Matka nie nosiła takich butów, a kiedy zareagowała na ich widok atakiem furii, szpilki stały się dla niego zakazanym owocem. Niedługo potem ukradł buty należące do nauczycielki. Kiedy go nakryła, nie dostał od niej bury, tylko zaczęła wypytywać, dlaczego to zrobił. Już wtedy otrzymywał od dorosłych kobiet sprzeczne komunikaty na temat swoich poczynań, a jego wrodzona - jak zakładamy - potrzeba stopniowo przekształcała się w coś złowrogiego i śmiertelnie niebezpiecznego.

Książka 'Mindhunter' Johna E. Douglasa (z prawej) i Marka Olshakera w polskim przekładzie Jacka Koniecznego ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak (fot. materiały prasowe)

A gdyby ktoś dostrzegł niebezpieczeństwo rozwoju fascynacji i spróbował nauczyć go skutecznego radzenia sobie z tymi potrzebami? Gdy popełniał pierwsze morderstwo, było na to zdecydowanie za późno, ale może istniała szansa na powstrzymanie procesu na którymkolwiek z wcześniejszych etapów? Opierając się na badaniach i doświadczeniach zawodowych, poważnie powątpiewam w jakąkolwiek formę rehabilitacji większości morderców seksualnych. Jeżeli już, musiałoby do tego dojść na znacznie wcześniejszym etapie, zanim któraś z fantazji została urzeczywistniona.

*Fragment książki "Mindhunter. Tajemnice elitarnej jednostki FBI zajmującej się ściganiem seryjnych przestępców" w polskim przekładzie Jacka Koniecznego

**Wszystkie śródtytuły pochodzą od redakcji

John Douglas. Były agent specjalny FBI i jeden z pierwszych profilerów. Stworzył i przez wiele lat kierował specjalną jednostką FBI pomagającą w poszukiwaniu seryjnych morderców, a jego działalność stała się inspiracją dla twórców "Milczenia owiec". Stał się też pierwowzorem filmowego Jacka Crawforda. Swoje losy opisał w bestsellerowej książce "Mindhunter", na której podstawie powstał nowy serial Netflixa pod tym samym tytułem.

Mark Olshaker. Dziennikarz, pisarz i filmowiec uhonorowany nagrodą Emmy. Współautor bestsellerowego "Mindhuntera".