Biografie
Janusz Gajos (fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl)
Janusz Gajos (fot. Renata Dąbrowska / Agencja Wyborcza.pl)

W "Konwoju" Gajos wciela się w postać szefa aresztu śledczego. Odnajduje ukrywającego się przed światem sierżanta Zawadę (w tej roli Robert Więckiewicz) i czyni go dowódcą konwoju, który ma przewieźć bardzo niebezpiecznego więźnia do szpitala psychiatrycznego. W trakcie podróży między funkcjonariuszami narasta napięcie. Zaczyna wychodzić na jaw prawdziwy cel konwoju. Sprawiedliwość może być wymierzona na własną rękę. Tylko czy to będzie jeszcze sprawiedliwość? I to zgodna z prawem?

Janusz Gajos w filmie "Konwój" (fot. Jacek Drygala)

- Myślę, że wymierzanie sprawiedliwości to jest główny problem, o którym warto rozmawiać po filmie "Konwój". Wszyscy mamy jakiś prywatny pogląd na sprawiedliwość. Chroni nas prawo, ale każdy z nas wypowiada się, co by zrobił w takim czy innym przypadku - mówi nam Janusz Gajos.

Czemu się boi Kaczyńskiego

Aktor dodaje, że przekonanie, iż chroni nas wymiar sprawiedliwości, "daje nam dobre samopoczucie", ale łatwo je zburzyć.

- Gdy ów wymiar sprawiedliwości zaczyna się chwiać, nasze samopoczucie również się chwieje - przyznaje.

Zobacz wideo

W zeszłym roku w wywiadzie dla koduj24.pl Gajos powiedział, że boi się Jarosława Kaczyńskiego. Aktor niedawno obejrzał wywiad z politykiem, który w latach 90. przeprowadziła Teresa Torańska. Na pytanie "kim chciałbyś być?", Jarosław Kaczyński odpowiedział, że "emerytowanym zbawcą narodu".

- Czyżby chciał być zbawcą bez względu na wszystko i za wszelką cenę? Nagle zobaczyłem w wyobraźni 60-letniego chłopca, który realizuje to swoje marzenie. Ratuje z opresji jakąś wyimaginowaną księżniczkę i zaraz potem w papierowej koronie z drewnianym mieczem u boku oddala się w jakiś czarodziejski tylko jemu znany świat. Od tego czasu zacząłem się naprawdę bać - przyznał aktor.

Janusz Gajos w filmie "Konwój" (fot. Jacek Drygala)

"Nie chciałbym, żeby mi ktoś mówił, co mam myśleć"

Teraz Gajos, choć ma wyraziste poglądy, wydaje się być niezwykle ostrożny w kwestiach politycznych. Co prawda odnosi się do demokracji i "bycia niespokojnym", ale robi to naprawdę w wyjątkowo zawoalowany sposób. Bardziej zależy mu na państwie jako całości. Zresztą zapytany przez Donatę Subbotko o to, w jakim kraju nie chciałby żyć, odpowiedział bardzo konkretnie.

- W takim, w którym demokracja byłaby parodią jej sensu. Nie chciałbym, żeby mi ktoś mówił, co mam myśleć, jakie podejmować decyzje pod groźbą kary za niesubordynację. Na przykład zaglądanie komuś pod kołdrę uważałbym za dyskryminację. Każdy musi mieć prawo do prywatności, oczywiście szanując prawa, które obowiązują nas wszystkich - powiedział w "Dużym Formacie" .

Janusz Gajos . Aktor, profesor sztuk teatralnych. Urodził się w Dąbrowie Górniczej. Absolwent łódzkiej PWSFTiT. Zagrał w setkach filmów i spektakli, ale największą popularność przyniosła mu rola Janka w serialu "Czterej pancerni i pies". Czterokrotnie żonaty, ma córkę Agatę.

Angelika Swoboda . Dziennikarka weekend.gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi chętnie rozmawia zawsze i wszędzie, kawy i sportowych samochodów.