Pałac Prezydencki, 3 maja 2016. Najwyższe polskie odznaczenie, za "znamienite zasługi cywilne i wojskowe dla pożytku Rzeczypospolitej Polskiej", dostają: Zofia Romaszewska, Irena Szewińska, prof. Michał Kleiber, Michał Lorenc, Bronisław Wildstein ( jego wybór wzbudził wiele kontrowersji ). I 95-letnia Wanda Półtawska.
- Osoba taka jak pani, o takiej moralności i tak wielkiej etyce, i twardych zasadach, mogła nie wstawać przed prezydentem Rzeczypospolitej, by otrzymać odznaczenie - mówi prezydent Andrzej Duda. Tylko kogo właściwie udekorował? Półtawska to przyjaciółka Jana Pawła II, psychiatra, lekarka. Lekarka niezwykle kontrowersyjna.
Przed wojną - harcerka. Za okupacji hitlerowskiej działa w konspiracji. Gdy aresztuje ją gestapo, trafia do piekła na ziemi, jakim był obóz koncentracyjny Ravensbruck. Przeżywa okrutne nazistowskie eksperymenty medyczne. Po wojnie kończy medycynę i robi doktorat z psychiatrii. Wtedy też rozpoczyna się jej przyjaźń z Janem Pawłem II, trwająca aż do śmierci polskiego papieża. Przez lata pracuje w Klinice Psychiatrycznej krakowskiej Akademii Medycznej. Potem wiąże się z uczelniami kościelnymi. Ma wykłady w Instytucie Studiów nad Małżeństwem i Rodziną im. Jana Pawła II przy Papieskim Uniwersytecie Laterańskim w Rzymie. I przede wszystkim przez 33 lata (1967-2000) kieruje Instytutem Teologii Rodziny przy PAT. Życiorys bez skazy? Diabeł tkwi w szczegółach. Szczegółach, które stawiają Damę Orderu Orła Białego w niezbyt korzystnym - z punktu widzenia nauki o ludzkiej seksualności - świetle.
- Trudno właściwie polemizować z tym, co mówi dr Półtawska, z punktu widzenia naukowego, także seksuologicznego - mówi nam dr Zbigniew Izdebski, seksuolog i pedagog. - Jej twierdzenia dotyczące ludzkiej seksualności, antykoncepcji czy zapłodnienia in vitro są ukształtowane przez wiarę, wynikają z doktryny Kościoła. Są zatem ważne dla osób wyznających wiarę katolicką i taki światopogląd. Trudno dyskutować o koncepcji światopoglądowej z perspektywy naukowej. To są dwie różne rzeczy - dodaje seksuolog. I opowiada, jak kiedyś o. Władysław Skrzydlewski (nieżyjący już wieloletni szef popularnej w Krakowie poradni przedmałżeńskiej), zaproszony przez niego na uniwersytet na sesję o katolickiej wizji seksualności człowieka, przywiózł ze sobą kilkoro prelegentów, w tym dr Półtawską. - Miał oczywiście pełne do tego prawo, a pani doktor miała prawo wygłosić swoje poglądy. Ale więcej już nie była zapraszana - przyznaje Izdebski.
Idee fixe Półtawskiej jest małżeństwo i rodzina. A właściwie małżeństwo, rodzina i propagowanie niezwykle konserwatywnych poglądów na temat relacji kobiety i mężczyzny, instytucji małżeństwa, procedur sztucznego zapłodnienia, a także antykoncepcji i przerywania ciąży. Pani doktor przez lata wygłasza liczne odczyty, prowadzi nauki dla młodzieży, działa, działa, działa. Jest inicjatorką akcji "Deklaracja wiary lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej". W tym niezwykle kontrowersyjnym dokumencie sygnatariusze wprost stwierdzają, że ważniejsze od procedur medycznych są poglądy lekarza, a prawo boskie ma prymat nad ludzkim . I to właśnie ten dokument podpisał obecny minister zdrowia Łukasz Szumowski.
Sprawdźmy, co dokładnie podpisał świecki minister zdrowia świeckiego państwa polskiego. Oto pełna treść deklaracji:
DEKLARACJA WIARY lekarzy katolickich i studentów medycyny w przedmiocie płciowości i płodności ludzkiej.
Nam - lekarzom - powierzono strzec życie ludzkie od jego początku...
1. WIERZĘ w jednego Boga, Pana Wszechświata, który stworzył mężczyznę i niewiastę na obraz swój. 2. UZNAJĘ, iż ciało ludzkie i życie, będąc darem Boga, jest święte i nietykalne: - ciało podlega prawom natury, ale naturę stworzył Stwórca, - moment poczęcia człowieka i zejścia z tego świata zależy wyłącznie od decyzji Boga. Jeżeli decyzję taką podejmuje człowiek, to gwałci nie tylko podstawowe przykazania Dekalogu, popełniając czyny takie jak aborcja, antykoncepcja, sztuczne zapłodnienie, eutanazja, ale poprzez zapłodnienie in vitro odrzuca samego Stwórcę. 3. PRZYJMUJĘ prawdę, iż płeć człowieka dana przez Boga jest zdeterminowana biologicznie i jest sposobem istnienia osoby ludzkiej. Jest nobilitacją, przywilejem, bo człowiek został wyposażony w narządy, dzięki którym ludzie przez rodzicielstwo stają się "współpracownikami Boga Samego w dziele stworzenia" - powołanie do rodzicielstwa jest planem Bożym i tylko wybrani przez Boga i związani z Nim świętym sakramentem małżeństwa mają prawo używać tych organów, które stanowią sacrum w ciele ludzkim. 4. STWIERDZAM, że podstawą godności i wolności lekarza katolika jest wyłącznie jego sumienie oświecone Duchem Świętym i nauką Kościoła i ma on prawo działania zgodnie ze swoim sumieniem i etyką lekarską, która uwzględnia prawo sprzeciwu wobec działań niezgodnych z sumieniem. 5. UZNAJĘ pierwszeństwo prawa Bożego nad prawem ludzkim - aktualną potrzebę przeciwstawiania się narzuconym antyhumanitarnym ideologiom współczesnej cywilizacji, - potrzebę stałego pogłębiania nie tylko wiedzy zawodowej, ale także wiedzy o antropologii chrześcijańskiej i teologii ciała. 6. UWAŻAM, że - nie narzucając nikomu swoich poglądów, przekonań - lekarze katoliccy mają prawo oczekiwać i wymagać szacunku dla swoich poglądów i wolności w wykonywaniu czynności zawodowych zgodnie ze swoim sumieniem.
czy po tej lekturze macie już ukształtowany obraz Wandy Półtawskiej? To teraz go zburzymy. Bo nic w jej postaci i historii nie jest jednoznaczne.
Gdyby próbować scharakteryzować poglądy Wandy Półtawskiej na podstawie poniższych kilku zdań, można by ją nazwać wręcz katolicką feministką. Krakowska lekarka mówi i pisze o pięknie miłości między ludźmi. O dobru wypływającym z uczciwości i wzajemnego szacunku partnerów. Podkreśla, że chce przekazywać koncepcję papieża Wojtyły - ideę "pięknej miłości", związku dwojga "czystych" ludzi, wychowujących kilkoro dzieci i zmierzających całym swoim życiem do zbawienia. Mówi i pisze o tym, że biblijna Ewa jest arcydziełem Stwórcy pośród innych jego dzieł. I o tym, że naśladowanie mężczyzny jest dla kobiety równaniem w dół, a upodabniając się do mężczyzny kobieta może tylko stracić.
Te ostatnie słowa pochodzą z wykładu o feminizmie i równouprawnieniu kobiet. A dalej jest o feministkach, żądających prawa do zabijania dzieci (czyli aborcji). Z kolei skądinąd mądre stwierdzenie - że młodzież potrzebuje autorytetów, od których mogłaby uczyć się, na czym polega sens miłości między ludźmi (czyli np. rodziców i nauczycieli), Półtawska wygłasza na spotkaniu o zjawiskach "zagrażających rodzinie", podczas którego sprzeciwia się lekcjom wychowania seksualnego w szkole.
W innych kwestiach jest podobnie. Ze swoich poglądów opartych na wierze i surowym rygoryzmie moralnym Półtawska potrafi wyprowadzić odważne działanie. To ów rygoryzm każe jej podjąć interwencję w sprawie molestowania kleryków, jakiego miał się dopuścić arcybiskup Juliusz Paetz. To jej interwencja mogła doprowadzić do dymisji arcybiskupa, choć sama pani doktor zarzeka się, że była jedynie "listonoszem" - przekazała papieżowi list informujący o działalności poznańskiego hierarchy. Podobnych przypadków miało być więcej.
Z drugiej strony to, co sędziwa pani doktor głosi podczas spotkań i wykładów, może przerazić niejednego lekarza. Niekoniecznie niewierzącego. - Kobieta nie jest zwierzęciem hodowlanym. Chęć posiadania dziecka jest piękna, ale nie może się dokonywać drogą widzimisię kobiety i mężczyzny, bez rozpoznania rodzicielstwa jako powołania - mówi Półtawska. Mądrze. Tyle, że to cytat przeciwko procedurze in vitro, wypowiedziany na konferencji o naprotechnologii . Jakie ma poglądy na temat procedury in vitro? Takie:
- W imię kaprysu posiadania dziecka ludzie chcą sami decydować o życiu. Tymczasem dziecko nie jest produktem przemysłowym, a kobieta nie jest zwierzęciem - cytuje Półtawską za KAI "Gazeta Wyborcza". Tyle że według Półtawskiej tak jest traktowana decydując się na in vitro które, jej zdaniem, nie może być dyskutowane przez katolików, którzy wierzą w Boga, ponieważ jest to odrzucenie Stwórcy, grzech Lucyfera .
Na poglądy krakowskiej lekarki ma oczywiście wpływ wiara. I tak antykoncepcja sztuczna jest niedopuszczalna, ponieważ to odrzucenie "daru rodzicielstwa i odrzucenie Boga". W 2008 r. na spotkaniu w związku z nadaniem jej doktoratu honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, dr Półtawska stwierdza m.in., że pigułka antykoncepcyjna nie zapobiega zapłodnieniu, tylko "działa na już istniejące dziecko", które, pozbawione wskutek zażycia pigułki możliwości zagnieżdżenia się w macicy, "umiera z głodu". Na tej samej uroczystości - relacjonowanej przez KAI - przyznaje, że jej zdaniem w Polsce jest mało ginekologów, którzy kierują się etyką katolicką, bo w latach PRL, aby dostać specjalizację ginekologiczną, należało dokonać "chirurgicznej aborcji".
- Jestem przekonany, że wierzy w to, co mówi, związała ze swoją koncepcją całe życie zawodowe. Jej przeszłość wzbudza szacunek. Jej determinacja w głoszeniu swoich koncepcji, zwłaszcza że raczej nie znajdują uznania w środowiskach ginekologicznych - również - mówi dr Izdebski.
Skąd wzięły się poglądy i działania Półtawskiej? Według jej męża i ojca jej czterech córek, filozofa Andrzeja Półtawskiego - z potwornych doświadczeń Ravensbruck. Jak tłumaczył dziennikarzowi "Wall Street Journal" Jonathanowi Kwitnemu cytowany przez "GW" Półtawski : - Przez wiele lat walczyła o swoją ludzką godność. W stosunku płciowym zawiera się godność kobiety i mężczyzny .
Wyczulenie na kwestie godności człowieka, człowieczeństwa, a także godności kobiety, połączone z głęboką wiarą, stworzyły niezwykle skomplikowaną mieszankę.
- Nie mam wątpliwości, że przekonania Wandy Półtawskiej częściowo ukształtowały się przez straszne przeżycia w niemieckim obozie. Głęboko współczuję jej tego, co przeżyła. A Jan Paweł II był dla niej z pewnością dobrym duchowym przewodnikiem - mówi nam Halina Bortnowska, filozof, teolog i publicystka. Podkreśla, że jest pewien obszar poglądów, które są wspólne dla wszystkich w Kościele katolickim, natomiast ona sama "z większością tego, co mówi dr Półtawska, i z większością jej ocen, się nie zgadza". - Ale, i proszę to mocno podkreślić, jestem również pewna i bardzo to doceniam, że dr Półtawska głęboko wierzy w to, co mówił Jan Paweł II i jest absolutnie szczera, gdy opiera swoje poglądy na jego nauce. A z drugiej strony ona sama na pewno miała wpływ na to, co głosił papież.
Andrzej i Wanda Półtawscy twierdzili, że z Janem Pawłem II połączyły ich m.in. poglądy na katolicką etykę seksualną. Ale czy nie było raczej odwrotnie i to poglądy bliskiej przyjaciółki wywarły ogromny wpływ na polskiego papieża? Jednoznacznej i łatwej odpowiedzi nie ma.
Zdaniem prawej strony sceny politycznej, swoją działalnością Wanda Półtawska zasłużyła na Order Orła Białego.
A na co zasłużył lekarz, minister zdrowia świeckiego państwa polskiego, który podpisał zainicjowaną przez nią deklarację wiary?
Michał Gostkiewicz. Dziennikarz magazynu Weekend.Gazeta.pl, wcześniej w Gazeta.pl, w Dzienniku.pl i tygodniku "Newsweek". Pisze bloga Realpolitik , bywa na Twitterze .