Rodzina
Elegancka linia, jakość wykończenia, dyskretny kolor. (Matriały prasowe)
Elegancka linia, jakość wykończenia, dyskretny kolor. (Matriały prasowe)

Rodzina w podróży

Marzena i Paweł mają trójkę dzieci i dwa koty. W przypadku rodziny 2+3 samochód to właściwie drugi dom. Są tam płaszcze przeciwdeszczowe, kalosze, sprzęt sportowy, książki, płyty, zapas jedzenia i wody. Dzięki temu można odciążyć pamięć i nie myśleć o tym, czy mamy wszystko, co jest w danym momencie potrzebne.

Marzena bardzo ceni sobie komfort i wolność, jakie dają samochody typu minivan, czyli typowe dla nich: przesuwane drzwi, którymi wysiadające dzieci nie walą w inne samochody i które nie zamykają się na silnym wietrze, siedem foteli, które pozwalają jej razem z przyjaciółką i jej dwójką dzieci wyskoczyć jednym autem na spontaniczny weekendowy wyjazd, pojemny bagażnik, który eliminuje konieczność kompromisów – czy na wakacje zabrać piłkę do koszykówki, czy do piłki nożnej. – Można zabrać dwie, a nawet trzecią, do siatkówki, i jeszcze po bodyboardzie dla każdego dziecka, a zimą i narty, i snowboardy. Plus siedzi się wysoko, nie trzeba się schylać i nurkować w samochodzie, żeby zapiąć dzieciom pasy – wylicza korzyści kobieta.

Pojemność to atut tego samochodu. (Materiały prasowe)

Marzena w miejscach, w których pracowała, miała przypisane do swojego stanowiska służbowe auto. I zawsze – na jej prośbę – zamawiano właśnie minivana. Ostatnio jednak rynek motoryzacyjny się przetasował i Marzena skończyła z SUV-ami. – Bo teraz wszyscy robią SUV-y lub crossovery, w które my się z naszym majdanem nie mieścimy.

Marzena ku swojej rozpaczy pożegnała się z vanem, a przywitała z SUV-em. Na wakacje będzie musiała jechać z bagażnikiem na dachu, a część rzeczy spakuje do samochodu teściów – tak już robiła podczas ferii zimowych.

Kiedy zamawiano jej samochód w nowej firmie, nie było takiego, o jakim by marzyła, bo przestał być produkowany.

Dzisiaj mogłaby znaleźć dla siebie inne rozwiązanie…

Rowery dwa

Ewelina i Wojciech nie mają dzieci, ale mają rowery, które traktują trochę jak członków swojej rodziny. Zwłaszcza Wojtek ma słabość do swojego "Jacka" (jest jeszcze "Agatka"), jak czule nazywa pojazd. Para spędza wakacje bardzo aktywnie. Oboje trenują triathlon, biorą udział w zawodach.

Wyobraźcie sobie osobę, która w hotelu stawia pod oknem w pokoju rower – to właśnie Wojtek.

Rowery pary były drogie – nie chcą powiedzieć, jak drogie, ale "na samochód by spokojnie starczyło".

Dwa rowery w środku samochodu. (Materiały prasowe) , Mocowanie pozwala unieruchomić rower. (Materiały prasowe) , Bezpieczne, czyste, suche. (Materiały prasowe)

W środowisku rowerowym o sprzęt się bardzo, ale to bardzo dba, także w transporcie. Ewelina i Wojciech mają sztywne "walizki" do przewozu rowerów w samolocie, szyte pokrowce do wożenia rowerów na haku z tyłu auta. – Brud wylatujący spod kół samochodu, owady – to wszystko osadza się na rowerze w pierwszej kolejności, jest trudne i męczące w usuwaniu – przyznaje Ewelina.

Jakie rozwiązanie najbardziej zadowoliłoby małżeństwo? Samochód, do którego zmieściłyby się ich rowery. Najchętniej w całości i bez demontowania kół. – Wstawiam w szyny, przypinam i jedziemy – z rozmarzonym uśmiechem mówi Wojtek.

W środku samochodu rowery są najbezpieczniejsze. Bagażnik na dachu? – Nie w przypadku ram karbonowych! Włókno węglowe w ramie nie jest przygotowane na takie przeciążenia przy zacisku. Dźwięk pękającego karbonu boli nie tylko uszy i serce, ale także portfel… – mówi Wojtek.

Paweł i Marzena także mogliby skorzystać z nowej opcji…

Bezpieczny pies, szczęśliwy właściciel

Janina z córką Antoniną mają cztery psy i piękny domek na działce pod Poznaniem. – Przy takiej liczbie średniej wielkości psów o długich włosach samochód musi spełniać konkretne oczekiwania. W środku ich nie zmieszczę, poza tym psy w 10 minut zamienią auto w chlew. Muszę moich pupili wozić w bagażniku kombi w miękkich kontenerach, bo sztywne się w nim nie zmieszczą. Wiem, że nie jest to opcja najbezpieczniejsza, ale póki co innej nie mam - mówi.

Specjalna klatka do przewozu zwierząt. (Materiały prasowe) , Specjalne dywaniki chronią zderzak przed zarysowaniem. (Materiały prasowe)

Dla Janiny samochód to temat trudny o tyle, że z jednej strony musi być wyjątkowo użytkowy (to część bagażowa dla psów), a z drugiej reprezentacyjny. Janina często przewozi swoim autem kontrahentów z zagranicy, którzy współpracują z jej firmą. – Auto musi więc i się prezentować, i służyć – wyjaśnia. – Najchętniej jeździłabym więc małym samochodem dostawczym, który od czasu do czasu zamieniałby się w dobrze wyglądającą limuzynę – śmieje się. – Tak żeby nie bolał powrót ze spaceru w lesie w błocie i wyjście na premierę do teatru – dodaje.

Takie rozwiązanie jest całkiem realne.

Pojemny, wielozadaniowy, wygodny

Gdzie inni się wycofują, tam Mercedes korzysta. Tak jednym zdaniem można określić zupełnie nowy model Mercedesa-Benza Klasy T. Jak reklamuje się marka: pierwszego małego vana klasy premium.

To samochód utalentowany, który będzie idealnym towarzyszem codziennego życia rodzinnego i przygód w czasie wolnym. Można się w nim cieszyć przestronnością i funkcjonalnością, komfortem i łącznością, bezpieczeństwem i jakością.

Przód samochodu z gwiazdą mercedesa. (Materiały prasowe) , Pojemny bagażnik z kładzionymi fotelami. (Materiały prasowe) , Drzwi rozsuwane na wylot sprawdzają sie u rodzin z dziećmi. (Materiały prasowe)

Dla Marzeny i Pawła jest wygodne podwyższenie, przesuwane tylne drzwi po obu stronach, a w modelu, który będzie w wersji przedłużonej (premiera pod koniec roku), znajdzie się w sumie siedem siedzeń.

Rodziny z małymi dziećmi ucieszy z pewnością fakt, że w bagażniku T da się wstawić wózek z gondolą. Bez składania!

Ten samochód daje nie tylko komfort, ale także bezpieczeństwo dzięki aktywnemu asystentowi utrzymania pasa ruchu, układu hamulcowego, martwego punktu czy opcjonalnie rozpoznawania znaków drogowych.

Dyskretna linia, stonowany kolor. (Materiały prasowe) , Idealny do miasta i poza metropolie. (Materiały prasowe)

Dla Eweliny i Wojtka też jest dobra wiadomość. Rowery w Klasie T daje się przewozić w środku na specjalnej szynie. Zmieści się tu też deska sup i inne sprzęty sportowe. Pojemny bagażnik i opcje składania siedzeń dadzą wiele możliwości i wolność wyboru.

Ucieszą się również Janina i Antonina – Klasa T może mieć zainstalowaną solidną klatkę do przewozu psów, a eleganckie wnętrze i zgrabna linia samochodu sprawiają, że mercedes prezentuje się doskonale na tle eleganckiej architektury. Klasa T to również zaproszenie do wejścia w świat Benza – jednej z najstarszych marek premium na świecie.

Bo można mieć cały pakiet: i wygląd, i funkcjonalność, a nawet trochę więcej, jak przekonuje przykład mercedesa Klasy T.