Odpocznij
Gołąbki z tłuczonymi ziemniakami ze słodką cebulką i kaparami (fot. Z książki 'Ekologiczna kuchnia Jagny Niedzielskiej')
Gołąbki z tłuczonymi ziemniakami ze słodką cebulką i kaparami (fot. Z książki 'Ekologiczna kuchnia Jagny Niedzielskiej')

O czym warto pamiętać? Przede wszystkim o tym, że jedzenie nie jest po to, by je długo przechowywać, ale by z niego korzystać. Pamiętajcie też, żeby nie kupować za dużej ilości nietrwałego jedzenia, takiego jak jogurty, sery, wędliny, sałaty i inne delikatne warzywa lub owoce. Kupujcie tyle, ile jesteście w stanie zjeść w najbliższym czasie, najlepiej tego samego dnia. Dostosowujcie wielkość zakupów do tego, ile posiłków zamierzacie przygotować w domu, a ile razy planujecie jeść na mieście, a także do tego, ile macie miejsca w lodówce i jakie macie plany na najbliższe dni (jeśli w planach macie wyjazd na wakacje, unikajcie kupowania dużej ilości żywności, zwłaszcza tej delikatnej).*

Zacznijmy od lodówki. Podpiszcie w niej półki lub naklejcie naklejki z podpowiedzią, gdzie powinny się znajdować poszczególne produkty. Półka, która jest na wysokości wzroku, niech będzie półką ZJEDZ OD RAZU. Umieśćcie na niej produkty z krótkim terminem przydatności do spożycia, które należy jak najszybciej zjeść, na przykład nabiał, posiłki do odgrzania, otwarte delikatne sery, roślinne pasty itd.

Niższa półka – MASZ JESZCZE CZAS – niech służy do przechowywania produktów z dłuższym terminem przydatności, bardziej wytrzymałych, hermetycznie zapakowanych.

Szufladę lub dolną półkę przeznaczcie na TWARDZIELI – warzywa i owoce, które mogą być długo przechowywane, na przykład marchewki, pietruszki, dynie, kapusty, selery, selery naciowe, cukinie, kalafior, brokuł itd. Wyścielcie to miejsce ręcznikiem papierowym, żeby mógł zbierać ewentualny nadmiar wilgoci.

Szufladę MIĘCZAKI wyścielcie ręcznikiem papierowym i przechowujcie w niej delikatne warzywa i owoce, na przykład rzodkiewki, bakłażany, grzyby, owoce jagodowe itd.

Zdjęcie ilustracyjne (fot. Shutterstock)

Lodówkę należy dokładnie umyć raz na 2–3 miesiące, a raz na tydzień lub raz na 2 tygodnie dobrze jest przemyć jej półki i ściany. Wiem, to niewiarygodnie często i nie jest to wiadomość bliska mojemu zapałowi do sprzątania, ale tak faktycznie powinno być. W lodówce przechowujemy żywność przyniesioną  z publicznych sklepów spożywczych, warzywniaków czy targów. Przechowujemy w niej surowe mięso lub ryby oraz jajka. To niezła impreza dla wszelakich mikroorganizmów.

Duże zagrożenie ze względu na szybki rozwój w temperaturach chłodniczych stanowi Listeria monocytogenes (strawne określenie: MONSTER). Jest to patogenna bakteria przenoszona na żywności i mająca bardzo duże zdolności adaptacyjne do niekorzystnych warunków środowiska. Pomimo prawidłowego przechowywania produktów może łatwo się w nich rozwijać i zanieczyszczać inne artykuły. Szczególnie narażona jest żywność przetworzona, gotowa do spożycia (sałatki, wyroby garmażeryjne), ale również produkty niepoddane obróbce termicznej (mleko i produkty mleczne z mleka niepasteryzowanego, surówki, świeże soki). Zakażenie Listeria monocytogenes może prowadzić do rozwinięcia się listeriozy. Około 20% wszystkich przypadków zachorowań notuje się u osób dorosłych. Listerioza przebiega u nich zazwyczaj w formie łagodnej, bez objawów lub z objawami grypopodobnymi. Ryzyko zakażenia i przebieg choroby w dużym stopniu zależą od przynależności człowieka do grup podwyższonego ryzyka. Inne postacie listeriozy to listerioza noworodków i bakteriemia, występująca u około 1/3 pacjentów, powodująca rozwój ciężkiej sepsy, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych oraz mózgu, zakażenia okołoporodowe kończące się poronieniem, zbyt wczesnym porodem bądź posocznicowym zakażeniem płodu.

Jak gruntownie myć lodówkę?

  • Ustawcie termostat lodówki na najwyższą temperaturę.
  • Wyciągnijcie wszystkie rzeczy z lodówki.
  • Na czas czyszczenia umieśćcie je w wannie lub w brodziku prysznica.
  • Przy okazji wyjmowania produktów sprawdźcie ich terminy ważności.
  • Wszystkie elementy, które da się wyciągnąć, umyjcie szybko w wannie lub w zlewie, by nie zostawiać lodówki długo otwartej.
  • Wyczyśćcie uszczelki lodówki, lubi się tam zbierać pleśń.
  • Po czyszczeniu odczekajcie pół godziny, godzinę przed włożeniem produktów z powrotem, żeby wróciła odpowiednia temperatura.
  • Raz w tygodniu przemyjcie szufl ady lodówki.
  • Raz na 2 tygodnie przemyjcie półki lodówki octem.

Czym myć lodówkę? Czyśćcie ją za pomocą wilgotnej ściereczki, dodatkowo zwilżonej octem jabłkowym. Możecie użyć też kilku kropel olejku z drzewa herbacianego, który ma właściwości antyseptyczne. Zniweluje mocny zapach octu.

Jak pozbyć się nieprzyjemnego zapachu z lodówki? Wystarczy, że na talerzyk lub do bawełnianego woreczka nasypiecie sodę oczyszczoną lub kawę, lub ich mieszankę. Najlepiej wymieniać taki talerzyk co 2–3 dni.

Zajmijmy się teraz zamrażalnikiem. Zaglądamy do niego raczej sporadycznie, jakbyśmy zapominali, że chowamy w nim potężne zapasy żywności. Pamiętajcie, że zamrażanie to świetny sposób na przedłużenie świeżości produktów, ale nie zapewnia ono stuprocentowego zatrzymania procesu starzenia. Czas mrożenia jest zależny od składu przechowywanej w ten sposób żywności. Co do zasady im więcej tłuszczu zawiera produkt, tym krócej może być w ten sposób przechowywany. Podczas mrożenia ubywa składników odżywczych, jednak nie jest to tak drastyczny proces, jak kiedyś sądzono. Największe straty są w przypadku witaminy C zawartej w produktach spożywczych – może to być ubytek na poziomie 40%. W przypadku innych witamin wygląda to tak: witamina B1 – 10–20%, witamina B2 – 10%, karoten 5–30%. Jeśli prawidłowo mrozimy i robimy to jak najszybciej po zbiorach, ubytek składników odżywczych można porównać do strat, które następują na etapie przechowywania i transportowania warzyw oraz owoców przed ich sprzedażą.

Przed zamrożeniem produktów, które wcześniej smażyliśmy, gotowaliśmy, piekliśmy itd., należy odpowiednio je schłodzić. Najczęściej popełniamy błąd niewystarczającego chłodzenia, mrożąc gotowe, jeszcze ciepłe potrawy, na przykład zupę. W takim wypadku może dochodzić do mikroodmrażania innych produktów w zamrażalniku, przez co mogą się zepsuć. Dania, które chcemy zamrozić, należy wystudzić do temperatury pokojowej, następnie wstawić do lodówki na kilka godzin, a dopiero potem do zamrażalnika.

Kucharka Jagna Niedzielska (fot. Z książki 'Ekologiczna kuchnia Jagny Niedzielskiej')

Dokładny czas mrożenia poszczególnych produktów podam w kolejnych rozdziałach, a teraz spójrzcie, czego nie powinniśmy mrozić:

  • Dań, które nie są wystarczają co schłodzone. Przed włożeniem potraw do zamrażalnika najpierw należy je schłodzić w temperaturze pokojowej, następnie w lodówce.
  • Produktów, które były wcześniej zamrożone. Jeśli jednak rozmrozimy na przykład surową rybę , którą potem usmażymy, to wtedy możemy ją ponownie zamrozić.
  • Warzyw i owoców, które mają w sobie dużo wody, na przykład arbuza, sałaty, rzodkiewek, ogórków, pomidorów (chyba że chcecie je wykorzystać na przykład do zblendowania na koktajle lub sos). W czasie mrożenia tworzą się kryształki, które rozrywają strukturę tkanki roślinnej i niszczą składniki odżywcze.
  • Kremów budyniowych, bitej śmietany itd. Po rozmrożeniu mogą się rozwarstwiać.
  • Ugotowanych makaronów. Po rozmrożeniu są niesmaczne i zbyt miękkie.
  • Tłuczonych ziemniaków. Po rozmrożeniu są niesmaczne, stają się suche.
  • Surówek.
  • Surowych jajek w skorupce. Podczas mrożenia pękną.
  • Ugotowanych jajek. Po rozmrożeniu mogą być niesmaczne i gumiaste.
  • Potraw z dodatkiem żelatyny. Po rozmrożeniu mogą się rozpłynąć .
  • Napojów gazowanych w szkle. Mogą pęknąć w zamrażalniku.

(…)

Gołąbki z tłuczonymi ziemniakami ze słodką cebulką i kaparami

Im więcej mam lat, tym bardziej moje podniebienie domaga się kulinarnych powrotów do domu rodzinnego. Ulubione gołąbki moja mama podawała na święta. Były z kaszą i warzywami. Po tym, jak raz przeeksperymentowałam z farszem z ziemniaków, już zawsze trzymam się swojej wersji.

Składniki na 8 porcji:

  • 1 mała kapusta (biała,
  • czerwona lub włoska)
  • 3 średniej wielkości cebule
  • (białe, czerwone lub szalotki)
  • 2 łyżki suszonego tymianku
  • 4 łyżki małych kaparów
  • 6 średniej wielkości ziemniaków,
  • ugotowanych w osolonej
  • wodzie i utłuczonych
  • 4 liście laurowe
  • 1 łyżka ziela angielskiego
  • sól
  • 50 gramów masła albo 6 łyżek
  • oleju lub oliwy z oliwek

1. Z kapusty wykrój głąb (można go posiekać i dodać na kolejnym etapie, czyli do podsmażenia razem z cebulą). W dużym garnku zagotuj wodę i włóż do niej kapustę. Gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez 10–15 minut w zależności od wielkości kapusty.

2. Wyjmij kapustę i jeden po drugim ściągnij z niej liście.

3. Na patelni rozgrzej wybrany tłuszcz, następnie dodaj drobno posiekane cebule (opcjonalnie posiekany głąb), tymianek oraz kapary, smaż na małym ogniu, aż cebulka nabierze brązowego koloru. Ziemniaki wymieszaj z cebulą, tłuszczem i kaparami, dopraw solą w razie potrzeby.

4. Gdy farsz ostygnie, wypełnij nim liście kapusty i zwiń gołąbki.

5. Gołąbki ciasno umieść w naczyniu żaroodpornym, następnie zalej wodą do 3/4 wysokości gołąbków, dodaj liście laurowe, ziele angielskie i piecz pod przykryciem w 180°C przez 20 minut.

6. Przed podaniem wystarczy, że na patelni rozgrzejesz wybrany tłuszcz i podsmażysz gołąbki z dwóch stron na małym ogniu, pod przykryciem.

Mushpasta – wegański wzmacniacz smaku

Mushpasta wzmacnia smak jak bulionetka, ale jest wegańska. Jedna łyżka wystarcza na mniej więcej 1 litr wody. Dodaję ją do zup, gulaszy i risotta.

Mushpasta - wegański wzmacniacz smaku (fot. Z książki 'Ekologiczna kuchnia Jagny Niedzielskiej')

Składniki na słoiczek o pojemności mniej więcej 350 mililitrów:

  • 50 gramów suszonych grzybów
  • shiitake
  • 200 mililitrów sosu sojowego
  • 150 mililitrów wody
  • 4 łyżki cukru
  • 6 łyżek oleju roślinnego

1. Wszystkie składniki wrzuć do garnka i gotuj przez godzinę na bardzo małym ogniu. Po tym czasie zblenduj, wystudź i przełóż do słoika.

Zobacz wideo Kopytka z pesto pietruszkowym [Kuchnia Hapsa]

Pieczony kalafior z pastą orzechową

Kalafior pieczony w całości jest jak tort, piękny i okazały. Należy się nim dzielić, wtedy smakuje jeszcze lepiej. To przepis, który rozkręca wyobraźnię. Może następnym razem spróbujecie go w wymyślonej przez was odsłonie, na przykład z sosem pomidorowym?

Składniki:

  • 1 kalafior z liśćmi
  • 6 łyżek tahini (lub masła orzechowego)
  • 6 łyżek masła orzechowego
  • 1/2 szklanki przegotowanej wody
  • sok z 1 cytryny
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 4 łyżki uprażonych pestek dyni
  • 4 łyżki uprażonych nasion
  • słonecznika
  • 2 łyżki uprażonego białego
  • sezamu
  • oliwa z oliwek
  • sól
Pieczony kalafior z pastą orzechową (fot. Z książki 'Ekologiczna kuchnia Jagny Niedzielskiej')

1. Kalafior wraz z liśćmi nasmaruj oliwą, jakbyś masował lub masowała kogoś, kogo kochasz.

2. Posyp obficie solą.

3. Wstaw kalafior do piekarnika nagrzanego do 200°C.

4. Piecz 20–30 minut w zależności od wielkości kalafiora.

5. W tym czasie tahini i masło orzechowe wymieszaj z wodą i solą. Sos konsystencją powinien przypominać ciasto na naleśniki. Jeśli tak nie jest, dodaj więcej wody.

6. Sos dopraw sokiem i skórką z cytryny.

7. Upieczony kalafior polej przygotowanym sosem i obsyp uprażonymi pestkami dyni, nasionami słonecznika i białego sezamu, będzie przepysznie.

*Fragmenty książki "Ekologiczna kuchnia Jagny Niedzielskiej" Jagny Niedzielskiej