Rozmowa
Jurek Owsiak na finale WOŚP (fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl)
Jurek Owsiak na finale WOŚP (fot. Dawid Zuchowicz / Agencja Wyborcza.pl)

Maryla Rodowicz przyjęła twoje zaproszenie na Woodstock?

- Póki co nie. Maryla jest w trudnej sytuacji. To zresztą problem wielu artystów, którzy wybrali ten zawód. Dlatego bardzo proszę o ostrożne szafowanie ocenami ich zachowania, bo to jest ich praca, ich życie. Przypomnę też, że w stanie wojennym Maryla pomagała tym, którzy mieli problemy. Brała ich na swój garnuszek.

Jacek Kleyff na przykład, skreślony ze wszystkich widowni, występował u niej na koncertach z piosenką o dziadzie, która nie pasowała do jej recitali. A jednak zapraszała go na scenę. Ponawiam zaproszenie - Maryla, rzuć to wszystko i wystąp na Akademii Sztuk Przepięknych. My to wszystko sfilmujemy i wydamy piękny album. Choć oczywiście mocno trzymam kciuki za Opole w Opolu.

Maryla Rodowicz podczas koncertu w Lublinie (Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta)

Maryla Rodowicz sprawy na razie nie komentuje, za to prezydent Opola, gdy go zapytałam, czy będzie błagał prezesa Jacka Kurskiego o wsparcie 54. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej, odparł krótko, że zachowa się "jak Owsiak". Widzisz jakieś podobieństwa?

- Tak. Już sam początek tego konfliktu budził moje ogromne emocje, bo w bardzo podobny sposób z TVP rozstała się Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.

Podobny, czyli jaki?

- Kompletnie niezrozumiały. Wysyłaliśmy do TVP listy z zapytaniem, czy zagramy razem na finale WOŚP, i nie dostawaliśmy żadnych odpowiedzi od prezesa telewizji. Jedynie chyba na dwa dni przed finałem nadeszła wiadomość, że TVP będzie robiła materiały o Orkiestrze.

Nieczytelny jest też sposób informowania o wszystkim nas, podatników - bo przecież Telewizja Polska jest utrzymywana z naszych pieniędzy. Napisałem zresztą na Facebooku, że potrzebne jest mniej rozmów o tym, kto podobno zagra albo nie, kogo prezes Kurski lubi, a kogo nie, a więcej o tym, na co prezes może sobie pozwolić. Wielokrotnie pytałem też publicznie, ale zapytam ponownie - czy pan prezes płaci abonament? Bo ja płacę, pokazywałem nawet potwierdzenie - 245 złotych i 15 groszy. Chciałbym się dowiedzieć, czy Jacek Kurski też płaci, czy jest wzorem.

Jurek Owsiak podsumowuje wyniki 25. finału WOŚP (Fot . Kuba Atys / Agencja Gazeta)

A jakim jest według ciebie prezesem?

- Prezes telewizji, z jakiejkolwiek opcji politycznej by nie był, powinien koordynować tę ogromną instytucję. Powinien też odpowiadać za to, w jaki sposób telewizja publiczna komunikuje się z obywatelami. Może zamieszanie wokół Opola będzie pretekstem, żeby o tym rozmawiać. Jest to bowiem dowód ogromnej samowoli prezesa Jacka Kurskiego.

Telewizja Polska pod wodzą Kurskiego nie pozwoliła na żadną relację z finału WOŚP, nie podała nawet krótko jego wyniku. Taki sam brak szacunku obserwuję wobec Opola, choć to festiwal legenda. I mimo że ma przeszłość PRL-owską, to ja osobiście jestem w nim zakochany. Kocham go nostalgicznie. W czasach, gdy były dwa programy telewizyjne, w całej Warszawie przez otwarte okna rozlegał się sygnał otwierający festiwal.

Pamiętasz ówczesne polityczne przepychanki o artystów?

- Boksowaliśmy się wtedy z władzą o długość włosów, ale nie było cenzurowania wykonawców. Owszem, było cenzurowanie tekstów, ale artyści świetnie dawali sobie z tym radę, czyniąc podteksty. Popieram prezydenta Opola i zgadzam się z nim, że festiwal to znak firmowy. Telewizja go nie wymyśliła.

A WOŚP?

- Zawsze podkreślałem, że razem działaliśmy przy Orkiestrze, razem ją tworzyliśmy, ale ostatecznie nazwę WOŚP w urzędzie patentowym zarejestrowaliśmy my, założyciele fundacji. Tak samo jak miasto zarejestrowało festiwal. Powiem więc tak: "Panie prezydencie Opola, nas rozstanie z telewizją wzmocniło".

Łatwo ci mówić, bo WOŚP chętnie przejęła telewizja TVN.

- Dlatego dobrze byłoby, żeby prezydent, po swojej spontanicznej decyzji, zastanowił się, co tak naprawdę chce zrobić. Może wielki piknik, podczas którego będą puszczane największe przeboje z Opola? Albo wielką dyskotekę, do której wszyscy mamy prawo? Może prezydent zapłaci ZAiKS i zrobi wspaniałą imprezę dla Polaków? Albo festiwal w internecie? Festiwal powinien się odbyć w takiej formule, jaką sobie wymyśli prezydent Opola i mieszkańcy miasta.

Ty też rozważałeś wielką dyskotekę, zanim zwróciłeś się do TVN?

- Braliśmy pod uwagę różne rozwiązania. Na przykład takie, że robimy finał na parkingu pod WOŚP, gdzie mieszczą się cztery samochody. Dlaczego nie? I to nie byłaby żadna akcja polityczna, nie było w tych rozważaniach ani grama polityki. Podobnie jak nie ma żadnej polityki u Kasi Nosowskiej, czy u innych artystów. Jest tylko niedobre zamieszanie wywołane przez człowieka, który się kompletnie nie zna na telewizji.

Katarzyna Nosowska zrezygnowała z występu w Opolu (fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta)

Masz na myśli prezesa Jacka Kurskiego?

- Mam na myśli, że to on jest polityką. Jest politykiem. A jako polityk nie powinien kierować publiczną telewizją, w dodatku za moje pieniądze. Nie zgadzam się na to. Telewizją powinien kierować fachowiec. Tymczasem widzisz - disco polo nie zabiło Opola, a zabił je prezes Kurski.

Owszem, z telewizją bywało różnie. My też jako WOŚP mieliśmy sytuacje lepsze i gorsze. Ale nigdy nie dochodziło do takich kontrowersji jak teraz. Że na przykład wymazuje się serduszko z kurtki rozmówcy.

Chcesz powiedzieć, że prezes Kurski traktuje TVP jak swoją własność?

- Prezes Kurski traktuje telewizję jako instrument do celów politycznych, a to nie jest dobre. Telewizja powinna stać obok. Powinna być autonomiczna. Mało tego. Wiem, że czarna lista w TVP istnieje. Też na niej jestem. Ludzie z telewizji mi to mówią. Więc mnie w telewizji publicznej nie ma. Nie żalę się, po prostu robię swoje. Trudno.

Zobacz wideo

Jurek Owsiak. Dziennikarz radiowy i telewizyjny, showman, działacz społeczny. W marcu 1993 roku założył Fundację Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, której coroczny finał jest jedną z największych akcji charytatywnych w Europie. Z kolei wymyślony przez niego Przystanek Woodstock jest największym w Europie festiwalem pod gołym niebem. Honorowy obywatel miasta stołecznego Warszawy. Jego żona jest w zarządzie Fundacji WOŚP, mają dwie córki.

Angelika Swoboda. Dziennikarka Weekend.gazeta.pl. Zaczynała jako reporterka kryminalna w "Gazecie Wyborczej", pracowała też w "Super Expressie" i "Fakcie". Pasjonatka mądrych ludzi, z którymi rozmawia także w Radiu Pogoda, kawy i sportowych samochodów.